Zamki i pałace

Niezmiennie od lat mnie fascynują. Rozbudzają wyobraźnię i przenoszą w lata przeszłe. Zobacz, jak potrafią być malownicze.

Kościoły i klasztory

Na przestrzeni lat zmieniały wygląd i style architektoniczne. Budowane ku chwale Boga zachwycają pięknem sztuki sakralnej

Kościoły drewniane

Nie sposób przejść obok nich obojętnie. Wtopione w krajobraz wręcz zapraszają do zwiedzenia. Odkryj ich czar.

Miasta i miasteczka

Zapraszam na spacer po miastach i miasteczkach, które odwiedziłem. Zobaczmy, czym przyciągają turystów.

Muzea i skanseny

Bez przeszłości nie ma przyszłości. Wycieczki do miejsc, gdzie można cofnąć się w czasie, do naszych korzeni.

Cmentarze

Szczególne miejsca kultu i pamięci. Zobaczmy, co kryje się za cmentarną bramą.

W góry! w góry miły bracie!...

... tam swoboda czeka na cię. Zobacz, czy Wincenty Pol się nie mylił? Relacje z wycieczek górskich.

Wodospady i kaskady

Nieważne, duże czy małe. Wszystkie urzekają swoim pięknem. Wycieczki do nich są moimi ulubionymi.

Jaskinie

Oto baśniowy świat podziemi. Jeżeli szukasz magicznych miejsc z dziecięcych snów, to tutaj je znajdziesz.

UNESCO

Opisy wycieczek do miejsc wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Františkovy Lázně

Po prezentacji uzdrowisk Karlovy Vary i Mariánské Lázně przyszła kolej na trzecie z wielkiej trójki - Františkovy Lázně. Już J.W. Goethe napisał, że to najmniejsze i najspokojniejsze uzdrowisko jest prawdziwym rajem na ziemi. Co tak zafascynowało wielkiego poetę? Może kameralność uzdrowiska, a może jednolita, żółta barwa jego zabudowań.

Tak, słynną "kaisergelb" – cesarską żółć spotyka się tutaj co krok. W takim kolorze też był pierwszy z budynków, który ujrzeliśmy po wyjściu z samochodu.


niedziela, 4 czerwca 2017

Râşnov

Zamki chłopskie, podobnie jak kościoły warowne, to charakterystyczne dla Rumunii obiekty obronne, które w dawnych czasach pozwalały skutecznie bronić się lokalnej ludności przed najazdami wrogich wojsk, głównie z terenu Turcji czy Siedmiogrodu. To, co je odróżnia od zamków w innych krajach, to brak w nich siedziby włodarza, rycerza czy księcia. Za to znajdziemy tam wiele użytecznych budowli, jak szkoły, kaplice, czy warsztaty rzemieślnicze.

Najwięcej miejsca zajmowały pomieszczenia mieszkalne i gospodarcze wraz z bogatą siecią piwnic i składów żywności. Zamki budowano w trudno dostępnych miejscach, na skałach i otaczano je kilkoma pierścieniami murów. Zwykle mogły pomieścić mieszkańców kilku wiosek, które solidarnie uczestniczyły w budowie zamku oraz szkoliły obrońców. Na wieść o nadchodzącym zagrożeniu, mieszkańcy tych wiosek chronili się za murami zamku wraz z całym dobytkiem.

Zwiedzając Rumunię odwiedziłem jeden z takich zamków.


niedziela, 28 maja 2017

Kładka wśród bagien - Kurowo

Rozlewiska Biebrzy i Narwi są unikalnym na skale światową tworem przyrody. Podstawą tego ekosystemu są rozgałęzione cieki wodne tych rzek. Na pewnych odcinkach wody tych rzek płyną w kilku korytach, wzajemnie się przecinających. Najefektowniej widać to po wiosennych roztopach, gdy woda nie tylko wypełnia swoje koryta, ale i przestrzeń pomiędzy nimi tworząc ogromne rozlewiska.

Latem rozlewiska znikają, a miejsce ich występowania zmieniają się w bagniste mokradła. W kilku miejscach te trudne do penetracji tereny przystosowano do ruchu turystycznego budując specjalne kładki, pomosty i punkty widokowe. Dzięki temu pojawiła się możliwość zobaczenia z bliska bogactwa przyrody, jaka występuje w tym rejonie. A jest co oglądać, rozlewiska te są ostoją kilkudziesięciu gatunków ptaków wodno błotnych, niespotykanej gdzie indziej ilości zwierzyny i roślinności bagiennej.

W dzisiejszym poście chciałem przedstawić jedno z takich miejsc. Znajduje się w Kurowie, w samym centrum Narwiańskiego Parku Narodowego. To tutaj, nieopodal siedziby parku wytyczono ścieżkę przyrodniczą o nazwie „Kładka wśród bagien”


niedziela, 21 maja 2017

Hruboskalsko

Czeski Raj, niezwykle urodziwa kraina, pełna skał i zamków gościła już u mnie na blogu. W dzisiejszym poście chciałbym przedstawić chyba jej najładniejszy fragment. W Czechach jest znany pod nazwą Hruboskalsko. Na niewielkiej przestrzeni znajdziemy tutaj dwa ładne zamki, fantastyczne labirynty skalne i kilka panoramicznych miejsc widokowych. Brzmi ładnie, więc zaczynamy.

A zaczynamy w niewielkiej miejscowości Hruba Skała. Jej atrakcją jest malowniczo położony na piaskowcowych skałach zamek. Aby go zobaczyć, musimy przejść najpierw ładny, kamienny most, a następnie dawną bramę wjazdową. Po bokach mostu ustawiono kamienne rzeźby świętych.


niedziela, 7 maja 2017

Kapliczna Góra

Prudnik na przestrzeni dziejów był siedzibą czterech zgromadzeń zakonnych. Swoje klasztory mieli tutaj Kapucyni, Bonifratrzy, Dominikanie i Franciszkanie. Dwa z tych klasztorów znajdowały się w obrębie miasta, natomiast Franciszkanie i Kapucyni osiedlili się na wzgórzach otaczających miasto od południa. Na pewno taka lokalizacja sprzyjała kontemplacji i modlitwie. Do dzisiaj zachował się klasztor franciszkanów, położony w Lasku Prudnickim w pobliżu Koziej Góry.

Jednak w dzisiejszym poście chciałbym Was zaprosić na spacer na drugie, niewielkie wzniesienie położone zaraz za granicami miasta. Kapliczna Góra (320 m n.p.m.) to jeden z niższych szczytów zaczynającego się tutaj pasma Gór Opawskich. Nazwa góry pochodzi od wybudowanej w XVIII wieku kaplicy pw. św. Onufrego, która jednocześnie pełniła rolę pustelni. Miejsce sprzyjało modlitwie w odosobnieniu, po pewnym czasie kaplicę rozbudowano do postaci sanktuarium Matki Bożej Bolesnej a na jej zapleczu powstały zabudowania klasztoru kapucynów.

U podnóża wzniesienia znajduje się budynek dawnej stacji wodociągowej miasta Prudnik.


niedziela, 23 kwietnia 2017

Katedra w Mediolanie

Gotyckie katedry zawsze wzbudzały we mnie wielkie emocje. Jadąc do Mediolanu wiedziałem, czego się spodziewać. Zdjęcia katedry oglądałem w internecie, co nieco poczytałem o niej w przewodnikach i na zaprzyjaźnionych blogach. Czy rzeczywistość rozczarowuje? Wręcz przeciwnie. Stojąc przed fasadą katedry na placu Duomo mamy pełną świadomość, że jest ona cudem architektury.



I to cudem dosłownym, bo jak nazwać dzieło, które powstawało kilkaset lat prawie bez planów, do tego samodzielnie finansowane przez mieszkańców Mediolanu i przez nich samych budowane. Nieważne, czy byli kupcami, prawnikami czy rzemieślnikami. Każdy musiał zakasać rękawy i mieć swój udział w budowie świątyni. Wszystko miało swój początek w 1386 roku. Inspiratorem budowy katedry był arcybiskup Antonio de Saluzzi. Wynajmowani architekci wielokrotnie zmieniali formę świątyni, co było powodem kłótni i przestojów w budowie. Ostatecznie ukończono ją dopiero na początku XIX wieku.

niedziela, 9 kwietnia 2017

Svatý Kopeček w Mikulovie

Przed nami okres Wielkiego Tygodnia upamiętniający wydarzenia Męki Pańskiej. Myślę, że to odpowiedni czas dla prezentacji miejsca, które odwiedziłem podczas ubiegłorocznego weekendu majowego.

Svatý Kopeček czyli po naszemu Święty Pagórek jest niewysokim, bo liczącym 363 m n.p.m. wzniesieniem położonym w obrębie miasta Mikulov w Czechach. W XVII wieku wzniesienie to wchodziło w skład majątku ołomunieckiego biskupa, kardynała Franciszka Dietrichsteina. W 1622 roku okolice miasta Mikulov nawiedza epidemia dżumy. Po jej pokonaniu biskup w dowód wdzięczności buduje na stokach Svatego Kopečka Drogę Krzyżową. Najpierw w latach 1623-30 stawia na szczycie wzniesienia kaplicę pw. św. Sebastiana, a w następnie poszczególne stacje Drogi Krzyżowej. Powstaje siedem mniejszych kapliczek.

Gdy w XVII ustalono, że Droga Krzyżowa ma się składać z 14 stacji, w latach 1750-76 dobudowano kolejne siedem kapliczek i całość konsekrowano. Svatý Kopeček staje się popularnym miejscem pielgrzymkowym. Niestety, już po 10 latach cesarz Józef II wprowadzając w życie swoje reformy kościelne każe rozebrać kaplice. Uratował je fakt, że stały na miejscu prywatnym. Zakazano jednak praktyk religijnych. Stopniowo kapliczki popadały w ruinę. Dopiero w 1865 roku Droga Krzyżowa została naprawiona i ponownie stała się miejscem pielgrzymek.

II Wojna Światowa to kolejne zniszczenia, również lata powojenne nie służyły temu miejscu. Dopiero w ostatnich latach prowadzone prace renowacyjne przywróciły mu należyty wygląd. Zapraszam na spacer pątniczym szlakiem prowadzącym z centrum Mikulova na szczyt wzniesienia Svatý Kopeček.

Widok na Svatý Kopeček ze wzniesienia Kozí Hrádek w centrum Mikulova. Widać część kaplic na zboczu i charakterystyczną kaplicę św. Sebastiana z dzwonnicą na szczycie.


sobota, 1 kwietnia 2017

Sighişoara

Spośród kilku miejscowości, które odwiedziłem w Rumunii, chyba największe wrażenie zrobiła na mnie Sighişoara. Właściwie to jej najstarsza część, położona na wzniesieniu, zwana dziś Górnym Miastem lub Cytadelą.

To w tym miejscu istniała już w XI wieku drewniana osada obramowana wałem ziemnym. Pierwsze wzmianki pisane o tej miejscowości pochodzą z końca XIII wieku. Wiemy, że jej ludność trudniła się różnego rodzaju rzemiosłem. Świadczy o tym imponująca liczna 15 cechów na początku XVI wieku.

Z uwagi na stałe zagrożenie tureckie w XV wieku miasto zostało obwarowane murami i zyskało status twierdzy Do dzisiaj możemy podziwiać duże fragmenty tych umocnień oraz liczne baszty, których nazwy pochodzą od nazw cechów patronujących ich budowie.

Właśnie przez jedną z nich, zwaną Basztą Krawców wchodzimy w obręb Górnego Miasta rozpoczynając zwiedzanie Sighişoary. Przy baszcie widzimy fragment dawnych murów miejskich.


środa, 22 marca 2017

Muzeum Wnętrz Pałacowych w Choroszczy

Zwiedzając Podlasie warto zatrzymać się w położonej ok 12 km od Białegostoku miejscowości Choroszcz. Znajduje się tam ładnie położony Pałac Branickich.



Pałac Branickich został zbudowany w latach 1745-1771 dla hetmana wielkiego koronnego Jana Klemensa Branickiego. Stoi on na sztucznej wyspie, otoczonej kanałami oraz dużym 25-hektarowym parkiem. Fasada frontowa jest dekorowana panopliami, dwoma popiersiami na konsolach i tympanonem z kartuszami herbowymi Branickiego i jego żony Elżbiety Poniatowskiej

czwartek, 9 marca 2017

Jaskinia Magura

Zwykle miejsca, które prezentuję na blogu, mają kilkadziesiąt lub kilkaset lat. Bywają też takie, które powstały ponad tysiąc lat temu. Jaskinia, do której dzisiaj chciałem Was zaprosić ma kilka... milionów lat.

Spacer jej podziemnymi korytarzami ze świadomością, że przez tak długi czas niewiele się w niej zmieniło był niezwykłym przeżyciem. A kolejnym na pewno widok rysunków naskalnych malowanych ręką pierwotnych ludzi z epoki neolitu.

Jaskinia znajduje się niedaleko wsi Rabisza w Bułgarii, w pobliżu jej granicy z Serbią. Jej wejście położone jest na wysokości 465 m w stoku wzgórza należącego do malowniczego pasma górskiego Stara Płanina.


piątek, 24 lutego 2017

Trydent

Położony w północnej części Włoch Trydent bywa często pomijany przez turystów zmierzających nad pobliskie jezioro Garda lub dalej, w głąb kraju. W dzisiejszym poście chciałbym Was zaprosić na spacer po starówce trydenckiej, a przy okazji pokazać obiekty związane z odbywającym się tutaj w XVI wieku soborze, który znacząco zmienił oblicze kościoła katolickiego.

Historia Trydentu sięga czasów celtyckich, potem od 222 r n.e. był znany jako rzymska osada Tridentum. Wraz z upadkiem Rzymu przechodzi w ręce Ostrogotów, następnie Longobardów. Przez krótki moment w dziejach wchodzi w skład ziem Karola Wielkiego. W X w. zostaje przyłączony do Bawarii. Najdłużej, bo od XIV aż do 1919 roku z małymi przerwami był we władaniu Habsburgów. Po I WŚ zostaje przyłączony do Włoch.

Zwiedzanie Trydentu zaczynamy od spaceru nadbrzeżem Adygi. Rzeka w tym miejscu tworzy wiele malowniczych miejsc o stromych zboczach. Tu widok na most św. Wawrzyńca i kościół św. Apolinarego.


sobota, 4 lutego 2017

Kuks

Miejsce, które dziś prezentuję jest spełnieniem wizji człowieka, który zapragnął od podstaw wybudować uzdrowisko, które mogło by konkurować z takimi znanymi kurortami jak Karlove Vary czy Wiesbaden. Ten śmiały plan powstał w umyśle Františka Antoniego Šporka, który odwiedzając dobra rodzinne dowiedział się o zdrowotnych własnościach kilku źródeł położonych w dolinie rzeki Łaba.

Korzystając z fortuny pozostawionej przez ojca, hrabiego Johana Šporka, František w roku 1695 zaprasza do niewielkiej miejscowości Kuks najlepszych architektów i artystów doby baroku. Wykorzystując naturalne położenie buduje po jednej stronie rzeki Łaby kompleks uzdrowiskowy a po drugiej stronie klasztor bonifratrów ze szpitalem i kościołem. Całość połączył wspaniałą aleją przecinającą rzekę Łabę.

W części uzdrowiskowej powstały liczne obiekty służące kuracjuszom jak łaźnie, teatr i kilka gościńców. Był nawet tor wyścigów konnych i okazała biblioteka. Niestety w roku 1740 ogromna powódź niszczy część uzdrowiskową a przy okazji również źródła lecznicze. Następuje upadek uzdrowiska. Ocalał za to położony na wzniesieniu szpital z kościołem Świętej Trójcy. Funkcjonował aż do 1938 roku i cały czas opiekę nad chorymi sprawowali bonifratrzy. Niedawno, bo w 2015 roku całe założenie szpitalno-klasztorne pieczołowicie odnowiono.

Już z drogi prowadzącej do Kuksa mamy ładny widok na zabudowania dawnego szpitala.


sobota, 21 stycznia 2017

Klasztor paulinów w Mochowie

O potopie szwedzkich wojsk zalewających nasz kraj w II połowie XVII wieku pewnie wszyscy słyszeli. Niektórzy może widzieli film, inni przeczytali dzieło Sienkiewicza o tych trudnych dla Polski czasach. Ale czy wiecie, gdzie znajdował się obraz Matki Boskiej Częstochowskiej w czasie, gdy wojska szwedzkie pod wodzą gen. Burcharda Müllera podeszły pod Częstochowę 18 listopada 1655 roku ?

Gdy pierwsze kule armatnie spadały na twierdzę i klasztor, Cudownego Obrazu już w nim nie było. Został potajemnie wywieziony z klasztoru 8 listopada 1655 r. przez prowincjała paulinów o. Teofila Bronowskiego i umieszczony w znajdującym się niedaleko Głogówka klasztorze ojców paulinów w Mochowie. Względnie spokojny w czasach potopu szwedzkiego Śląsk opolski wydawał się dobrą kryjówką dla obrazu. Zresztą nie tylko dla niego. Blisko, bo w samym Głogówku na zamku hrabiego Franciszka Oppersdorfa znalazł swój azyl polski król Jan Kazimierz wraz z najbliższą świtą.

Gdy w grudniu 1655 roku dociera do króla wieść o oblężeniu Jasnej Góry, udaje się do Mochowa, by przed Cudownym Obrazem prosić najświętszą panienkę o ocalenie klasztoru. To pewnie wtedy, w umyśle prymasa Andrzeja Leszczyńskiego, pojawiła się myśl ogłoszenia Maryi Królową Polski. Ostatecznie stało to się 1 kwietnia 1656 roku we Lwowie. Część historyków uważa, że ten doniosły akt, zwany „ślubami lwowskimi”, stał się początkiem odrodzenia duchowego narodu polskiego i przełomem w wojnie ze Szwedami.

Mochowski klasztor jeszcze raz dał schronienie Cudownemu Obrazowi w 1705 roku w czasie tzw. III wojny północnej. Dziś po wielu latach burzliwej historii, w tym kasacie klasztoru, ponownie służy paulinom.

Widok na kościół p.w. Trójcy Świętej i Matki Boskiej Częstochowskiej.


sobota, 7 stycznia 2017

Kanion Uvac

Kanion Uvac położony jest pomiędzy górami Zlatibor i Zlatar, w pobliżu miejscowości Nova Varos i Sjenica w południowo-zachodniej Serbii. Kanion wypłukały wody rzeki Uvac, która w tym miejscu wije się niczym wąż tworząc niezwykle malownicze meandry. W 1979 roku po wybudowaniu w pobliżu wsi Akmačić zapory wodnej, poziom wody się podniósł. Powstało niezwykłej urody jezioro Sjenickie z licznymi zakolami. W 1994 roku utworzono tutaj rezerwat sępa płowego. Dzięki korzystnym warunkom bytowania populacja jego rozrosła się z sześciu par do ponad trzystu osobników.

Teren kanionu można zwiedzać na dwa sposoby. Wynajętymi w pobliżu zapory łódkami motorowymi, albo spacerując szlakami wytyczonymi wzdłuż górnych krawędzi kanionu. Oba sposoby są godne polecenia. Rejs łódkami, poza walorami widokowymi samego kanionu, zawiera w programie zwiedzanie jaskiń z ładną szatą naciekową. Spacer szlakiem pozwala z góry zobaczyć niezwykłe meandry położonego niżej jeziora. Poza tym przy odrobinie szczęścia można z bliskiej odległości zobaczyć króla tych terenów – sępa płowego.

My wybraliśmy spacer szlakiem. Naszym celem była platforma widokowa znajdująca się na stoku wzniesienia Molitva (1247 m n.p.m.). Tam, gdzie się dało, podjechaliśmy wynajętym busikiem z miejscowości Sjenica. Jedzie on najpierw 15 minut asfaltem, a następnie jeszcze około 20 minut szutrowymi drogami. Ten etap kończymy w pobliżu niewielkiego gospodarstwa. Stąd już widoczną ścieżką kierujemy się do samego kanionu. Po około 10 minutach spaceru widoczne już są jego zbocza.


Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu