Co czyni to miejsce tak wyjątkowym? Po pierwsze gigantyczny kompleks blisko 300 stawów rybnych, których tradycja hodowli sięga aż XIII wieku (zapoczątkowana przez zakon cystersów). A po drugie jest jednym z najważniejszych miejsc gniazdowania i odpoczynku ptaków wodno-błotnych w Europie. Zaobserwowano tu obecność blisko 300 gatunków ptaków, w tym tak rzadkich jak bielik, czapla biała, bąk, zielonka czy bocian czarny. Już niedługo rozpoczną się przeloty tysięcy żurawi i gęsi tworząc na niebie spektakularne widowisko.
Dolina Baryczy oferuje mnóstwo sposobów na aktywne spędzenie czasu. Rzeka Barycz jest niezwykle spokojna i ma bardzo mały spadek, dzięki czemu jest idealna na spływy kajakowe dla rodzin z dziećmi oraz początkujących. Nie brakuje dobrze przygotowanych tras rowerowych, z których najciekawsza jest Ścieżka Rowerowa Trasą Dawnej Kolejki Wąskotorowej. Ciągnie się kilometrami wydzielonym pasem od Żmigrodu przez Milicz aż do Grabownicy. Dużą popularnością cieszą się rozmieszczone wzdłuż stawów i ścieżek edukacyjnych specjalne wieże i czatownie ornitologiczne, z których można podglądać ptaki w ich naturalnym środowisku bez płoszenia ich.
Właśnie spacer do jednej z takich wież pozwolił mi na wykonanie zdjęć, które możecie zobaczyć poniżej.





















Dolina Baryczy to miejsce, gdzie czas płynie wolniej. To idealny kierunek na weekendowy wypad z dala od miejskiego zgiełku, gdzie szum trzcin, krzyk żurawi i bliskość natury pozwalają na totalny reset. Bez względu na to, czy wybierzesz rower, kajak czy lornetkę – Dolina Baryczy Cię zachwyci.
Lokalizacja miejsca
Na tyle blisko mam, że bywam, na tyle daleko, że dość rzadko;) fajne szlaki rowerowe są w okolicy.
OdpowiedzUsuńNa pewno chciałoby się częściej. Niestety, ja byłem krótko i nie miałem możliwości przetestowania wspomnianych szlaków rowerowych. A szkoda, bo bardzo lubię wycieczki rowerowe.
UsuńPozdrawiam :)
to jest miejsce, które jest w moich planach od wielu lat i ciągle jest w planach...to moje- must see-!!!!
OdpowiedzUsuńZapisałam na przyszły rok, może z bratem tam się wybierzemy. Piekne tereny i tyle ptaków!!
Jak zwykle Twoje zdjęcia zachęcają.Pozdrawiam serdecznie
Naprawdę polecam. W poście skupiłem się na walorach przyrodniczych Doliny Baryczy, ale należy jeszcze wspomnieć o wielu zabytkowych budowlach, które zobaczymy podczas zwiedzania miast położonych na tym terenie. Jest co oglądać.
UsuńPozdrawiam :)
OMG
OdpowiedzUsuńJak tam pięknie, wprost magiczne miejsce i ta biskość natury i to zachwycające ptactwo. Oglądam i nie mogę się napatrzeć. Serdecznie Cię pozdrawiam:)
Skoro jesteś pod tak dużym wrażeniem oglądając zdjęcia, to wyobraź sobie, jak pięknie tam jest w naturze. Zachwycasz się ptactwem, chociaż ja akurat byłem w porze roku, gdy go tam nie ma aż tak dużo. Myślę, że teraz jest najlepsza pora na ptasie obserwacje. Wybierz wczesny poranek, lub porę wieczorną, znajdź dobre miejsce, zabierz lornetkę i przeżyj naprawdę magiczne chwile.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Tam jest przepięknie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)*
Też tak uważam.
UsuńPozdrawiam :)
Wiele o niej słyszałam, a teraz mam piękne potwierdzenie na Twoim blogu.
OdpowiedzUsuńMiejsce emanuje spokojem, myślę, że mogłoby być ciekawym plenerem malarskim. Zwłaszcza teraz, jesienią.
UsuńPozdrawiam :)
Na jednej z moich rowerowych tras też mam wieżę obserwacyjną, z widokiem na Łabę i podmokłe tereny niedaleko. Lubię się tam zaszyć i podglądać kaczki, gęsi a bywa że i łabędzie.
OdpowiedzUsuńOpisałeś Dolinę Baryczy jako sielski i przepiękny przyrodniczo region, zielony, z trasami rowerowymi i kajakowymi. Takimi cudami nie sposób się nie zachwycić.
Dobrego nowego tygodnia. Pozdrawiam cieplutko.
Coraz mniej mamy takich zakątków, gdzie przyroda dominuje. Cieszy każdy większy staw, czy jeziorko, gdzie mamy możliwość jej podpatrywania. Tym bardziej w takim miejscu, gdzie mieszkam, zdegradowanym przez przemysł. Na szczęście w okolicy Zabrza a jeszcze bardziej Bytomia można znaleźć prawdziwe zielone enklawy do których chętnie jeździmy. Czasem można się zdziwić, że to Górny Śląsk.
UsuńRównie ciepło Cię pozdrawiam i udanego tygodnia życzę :)
Ciekawa jestem jak długo czatowałeś? Ale jak długo by to nie było, to na pewno się mocno zresetowałeś. W takich okolicznościach natury nie da się chyba inaczej. A ja się tam wybieram już od dość dawna. Do tej pory nie wyszło, ale kiedyś... Chyba nie potrzebowałam jeszcze aż takiego resetu.
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia, nawet patrząc na nie tylko człowiek czuje spokój.
Pozdrawiam po powrocie z cieplejszych rejonów:)))
My po powrocie z cieplejszych rejonów przez dwa dni dochodzimy do siebie, zanim dom się nagrzeje. Kiedyś w lutym mieliśmy nie więcej niż 15 °C. A co do czatowania, to w takim miejscu czasu nie liczysz. Spokój i cisza wokół robią swoje.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Do tej pory Dolina Baryczy kojarzyła mi się tylko z komunikatami o stanie wody nadawanymi w Polskim Radiu. A tu proszę, jakie wspaniałe widoki. Twoje zdjęcia jak zwykle przepięknie oddają klimat. Wspaniałe to ptactwo. Cudo!
OdpowiedzUsuńDawno już nie słyszałem tych komunikatów o stanie wód, pewnie są nadawane w programie I PR, a ja go nie słucham. Pokazane miejsca są tak urokliwe, że pewnie każdy robiąc tam zdjęcia jest w stanie oddać ich klimat, ale cieszę się, że Ci się podobają.
UsuńPozdrawiam :)
Masz rację. Ptactwo to ptactwo, nie ważne jakie, ale zawsze fascynuje i obserwacja tych braci skrzydlatych jest zawsze cudowną chwilą. Zwykła kaczka jest śliczna, mnie zawsze zachwyci. I nie dlatego, żem Kos (bo to po mężu zostało ;)) Żurawie, gęsi czy maskonury - jak się zatrzymać, to obserwacje są ciekawe. Ich komunikacja, zaloty, upierzenie czy zwyczaje. Zawsze powtarzam, że Panu Bogu ptaki się udały. A w Dolinie Baryczy nigdy nie byłam, może kiedyś trafi się ktoś z samochodem i mnie tam zabierze ;) Uściski!
OdpowiedzUsuńA lubisz karpia ? Jeśli tak, to już dłużej tego wyjazdu nie możesz odkładać. Poza tymi wszystkimi atrakcjami, które opisałem, w wielu miejscach spotkasz restauracje lub bary serwujące karpia na sto i więcej sposobów. Mówi się, że milickie stawy to stolica polskiego karpia. Już widzę ten obrazek: ładna warszawianka, mieszkanka stolicy, je karpia w rybiej stolicy.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Ups... nie lubię karpia. Nie będzie takiego obrazka :) A za słowo "ładna" bardzo dziękuję :) :) :)
UsuńPięknie uchwyciłeś Dolinę Baryczy
OdpowiedzUsuńDziękuję, to dlatego, że ta dolina rzeczywiście jest pełna piękna.
Usuń:)
Przepiękne miejsce, wspaniale jest obserwować ptaki w ich naturalnym środowisku !
OdpowiedzUsuńTeż tak uważam. W Dolinie Baryczy jest to jak najbardziej możliwe.
UsuńPozdrawiam :)
Super miejsce możliwe że kiedyś się tam wybiorę bo uwielbiam naturę i wycieczki rowerowe i od zawsze chciałam przepłynąć się kajakiem
OdpowiedzUsuńPolecam, możliwości jest sporo
Usuń:)