Lubię powroty w miejsca już kiedyś odwiedzane. Tygodniowy pobyt w rejonie
najwyższych sudeckich gór przypomniał mi, jak malownicze są Karkonosze. Góry
dobrze zagospodarowane turystycznie, z łatwymi do wędrówki szlakami. Poznanie
terenu ułatwiają liczne schroniska a szlaki często zaczynają się i kończą przy
przystankach środków komunikacji, co ułatwia organizacje wycieczek.
Mój pobyt przypadł na bardzo zmienną pogodę, co tylko dodało atrakcji,
szczególnie podczas wycieczek w partie szczytowe Karkonoszy. Jak napisałem, są
to góry łatwe do przejścia, co nie oznacza, że pokonuje się je spacerkiem. No
chyba, że skorzystamy z kilku wyciągów krzesełkowych i ograniczymy się do
krótkich wypadów w ich okolicach. Z takiego wariantu mogą skorzystać osoby
starsze i cieszyć się pięknymi widokami podczas wędrówki prawie płaskimi
szlakami. Więcej wysiłku należy poświęcić, gdy zaczynamy wędrówkę w dolinach i
po odbyciu zaplanowanej trasy ponownie schodzimy do podnóża gór. Taka trasa z
reguły zajmuje 6-8 godzin wędrówki i wymaga niezłej kondycji.
Wynagrodzeniem za poniesiony trud są niesamowite widoki. Zarówno piękne panoramy
na całe pasmo Sudetów z partii szczytowych, jak i wspaniałe miejsca u podnóża
szczytów. Kto był w Kotłach Śnieżnych, czy usiadł w sąsiedztwie licznych
wodospadów wie, o czym piszę.
Poniżej zamieszczam kilkanaście zdjęć z Karkonoszy. Wybór troszkę przypadkowy,
aby pokazać, jak różnorodne i malownicze są to góry. Na pewno kilka wycieczek
zostanie szerzej opisanych w osobnych postach i wtedy też więcej napiszę o
fotografowanych miejscach.