Od naszego pobytu w Toskanii minęło już sporo czasu, ale dzięki zdjęciom nasze
wspomnienia są wciąż bardzo żywe. Gdy za oknami jest taka pogoda, jak dzisiaj,
że nie chce się z domu wychodzić, oglądanie zdjęć z miejsc, które odwiedziliśmy
stanowi jedno z ulubionych zajęć. Niech te kilka zdjęć ze słonecznej Toskanii i
Wam umili dzisiejszy dzień.
Widoki jak na tych podrasowanych karteczkach, co to je zakupiłam w Arezzo. Wciąż pozostają moim marzeniem. Też zaczynam tęsknić za wiosną, a przynajmniej za brakiem minusowych temperatur, aby chodzenie po chodnikach było bezpieczniejsze. Pozdrawiam
Na pewno zwiedzając miasta Toskanii, chociażby w czasie podróży do nich musiałaś widzieć podobne krajobrazy. Myślę, że kiedyś wygrają z muzeami i kościołami i będą Twoim głównym celem wyjazdu do Włoch. I tego Ci życzę. Pozdrawiam :)
Kwintesencja Toskanii! Pofalowany krajobraz, gaje oliwne, winnice, wiekowa zabudowa, cyprysowa alejka... Aż chce się oddychać pełną piersią, kiedy ogląda się te malownicze pejzaże. Zaraz przyjemniej na sercu i duszy. Łatwiej nam czekać na wiosnę, prawda? Pięknego tygodnia, pozdrawiam:)))
Obrazowo to opisałaś. Bo na klimat Toskanii składają się właśnie wszystkie wymienione przez rzeczy. Zapadają w pamięć i sprawiają, że człowiekowi lepiej się robi na duszy, jak tylko sobie je przypomni. Pozdrawiam serdecznie :)
Toskania ma w sobie coś absolutnie wyjątkowego, tę spokojną, ponadczasową harmonię, która zostaje z człowiekiem na długo po powrocie.. Te zdjęcia pięknie oddają jej naturalne piękno, miękkie światło i przestrzeń, która pozwala odetchnąć głębiej, aż chciałoby się tam przenieśc :) Pozdrawiam
Aż czuć w powietrzu pomieszanie ulatniajacych się pod wpływem temperatury olejków eterycznych. Ech! Do lata by się już szło, jedną z tych dróg pomiędzy bujną zielenią... Pozdrawiam ciepło :)
Jak tam znosisz te niskie temperatury ? Mi od samego patrzenia na mapę pogody robi się zimno, a przecież mieszkam w tej cieplejszej części kraju. Ale już niedługo i my pójdziemy ścieżką pośród bujnej zieleni. Wiosna coraz bliżej. Pozdrawiam serdecznie :)
Uwielbiam Włochy dla ich historii, architektury, jedzenia i tych cudownych widoków. Każda okazja by je odwiedzić nawet tylko wirtualnie sprawia, że zaczynam się uśmiechać. Miłego dnia
A wiesz, że mam bardzo podobnie. Obejrzenie filmu o włoskich zabytkach, czy nawet wysłuchanie włoskiej piosenki od razu przywołuje uśmiech. Dlatego tak lubię wyjazdy do Włoch. Pozdrawiam :)
Ogromna to była przyjemność nacieszyć się zimową porą krajobrazami Toskanii. Tym bardziej, że uchwycone kadry są po prostu esencją tego przepięknego regionu. Wciąż na mojej liście marzeń ;-)) Najserdeczniej pozdrawiam... Anita
Cieszę się, że umiliłem Ci tych kilka chwil zimową porą, gdy za oknem wciąż przeważają szare barwy. Piszesz ,że masz marzenie, by odwiedzić Toskanię. Pora więc, by je spełnić, np. wiosną, gdy jest tam jeszcze spokojnie a już pięknie i kolorowo. Pozdrawiam :)
Jakże ucieszył mnie twój przepiękny post. Zatęskniłam za Toskanią. Tamtejsze krajobrazy są unikalne, niezwykłe, niezapomniane. Według mnie Toskania jest najbardziej malowniczą i urokliwą krainą jaką udało mi się zobaczyć. W ostatnim czasie mam straszne zaległości na ulubionych blogach. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Toskania jest w każdej kropli oliwy spadającej na chleb i w każdym jego okruchu w czerwieni pomidorow rdzawej posadzce zapomnianego klasztoru.
Toskania jest w każdym kawałku pieczonego kasztana wytrawnego wina, które plami serce i w każdym zakamarku mojej pamięci.
Toskania jest w każdym zachwycie nad wschodem i zachodem słońca i w każdym centymetrze moich ulubionych lodów na Piazza del Campo.
(Monika Zawadzka) Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę pięknego, słonecznego weekendu:)
Każdy, kto chociaż raz był w Toskanii doskonale zrozumie ten wiersz. Doskonale oddaje naturę tej krainy i odpowiada na pytanie, dlaczego właśnie tam powinniśmy się udać, by przeżyć coś niezwykłego i wspaniałego. Pozdrawiam serdecznie :)
Pokazałeś Toskanię o jakiej marzę i którą trochę widziałam z samolotu, aczkolwiek nie było aż tak zielono. Marzy mi się samochodowa podróż przez Toskanię, ze spacerami i rowerowymi wycieczkami po drogach obramowanych cyprysami oraz nocleg w kamiennym domu na jednym z zielonych wzgórz. To cudowne, że za sprawą i zdjęć, i bloga można zatrzymać chwile i utrwalić wspomnienia a później do nich wracać, np. w chłodniejsze dni. Chociaż u mnie dzisiaj rekord temperatur, 17 stopni w lutym! Tego jeszcze nie widziałam w naszej szerokości geograficznej 😀. Pozdrawiam radośnie pourlopowo.
Zwiedzanie Toskanii na rowerze wydaje się świetnym pomysłem, chociaż z uwagi na mocno pofalowany krajobraz wymaga dobrej kondycji. Pewnie kiedyś i ja bym marzył o takiej wyprawie, teraz jednak zdecydowanie wybrałbym samochód. Masz rację, przynajmniej dla mnie, prowadzenie bloga pozwala zapisać wspomnienia odbytych wycieczek, a duża ilość zdjęć przypomnieć, co w czasie tych wycieczek widziałem. Dzięki formie, w jakiej go prowadzę potrafię też szybko odnaleźć opisy odwiedzanych miejsc i np. pokazać je w dowolnym miejscu na świecie. Czasem się to bardzo przydaje. Pozdrawiam serdecznie :)
Wiesiu, nie mam pojęcia, dlaczego nie aktualizują mi się wpisy na Twoim blogu, jakiś czas temu miałam problem z listą bo blogger skasował mi połowę tytułów, odtworzyłam ją i podzieliłam na dwie części, to teraz nowy problem, bo podobno na liście może być dziesięć pozycji. Chyba muszę zrobić jeszcze jeden myk, to jest wprost nie do wytrzymania. Piękne zdjęcia i piękna jest Toskania, byłam kiedyś w Forte di Marmi jechałam tam autobusem, najpierw przez Apeniny i dalej nad morze, były to niezapomniane widoki. Serdecznie pozdrawiam!
Toskania zwykle zachwyca pięknymi krajobrazami. Pamiętam z jakim zachwytem obserwowaliśmy je za oknami autobusu, jak jechaliśmy od miasta do miasta. Fajnie, że z blogiem już jest OK. Pozdrawiam :)
Wkrótce i u nas będzie tak zielono i słonecznie. W J. Górze dzisiaj w południe było 10 w plusie. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMiejmy nadzieję, czekam z utęsknieniem.
UsuńPozdrawiam :)
Widoki jak na tych podrasowanych karteczkach, co to je zakupiłam w Arezzo. Wciąż pozostają moim marzeniem. Też zaczynam tęsknić za wiosną, a przynajmniej za brakiem minusowych temperatur, aby chodzenie po chodnikach było bezpieczniejsze. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNa pewno zwiedzając miasta Toskanii, chociażby w czasie podróży do nich musiałaś widzieć podobne krajobrazy. Myślę, że kiedyś wygrają z muzeami i kościołami i będą Twoim głównym celem wyjazdu do Włoch. I tego Ci życzę.
UsuńPozdrawiam :)
Kwintesencja Toskanii! Pofalowany krajobraz, gaje oliwne, winnice, wiekowa zabudowa, cyprysowa alejka... Aż chce się oddychać pełną piersią, kiedy ogląda się te malownicze pejzaże. Zaraz przyjemniej na sercu i duszy. Łatwiej nam czekać na wiosnę, prawda?
OdpowiedzUsuńPięknego tygodnia, pozdrawiam:)))
Obrazowo to opisałaś. Bo na klimat Toskanii składają się właśnie wszystkie wymienione przez rzeczy. Zapadają w pamięć i sprawiają, że człowiekowi lepiej się robi na duszy, jak tylko sobie je przypomni.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Toskania ma w sobie coś absolutnie wyjątkowego, tę spokojną, ponadczasową harmonię, która zostaje z człowiekiem na długo po powrocie.. Te zdjęcia pięknie oddają jej naturalne piękno, miękkie światło i przestrzeń, która pozwala odetchnąć głębiej, aż chciałoby się tam przenieśc :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDokładnie tak. Takiego oddechu mi brakuje w naszym ponoć umiarkowanym klimacie. I tej ponadczasowej harmonii.
UsuńPozdrawiam :)
Aż czuć w powietrzu pomieszanie ulatniajacych się pod wpływem temperatury olejków eterycznych. Ech! Do lata by się już szło, jedną z tych dróg pomiędzy bujną zielenią...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło :)
Jak tam znosisz te niskie temperatury ? Mi od samego patrzenia na mapę pogody robi się zimno, a przecież mieszkam w tej cieplejszej części kraju. Ale już niedługo i my pójdziemy ścieżką pośród bujnej zieleni. Wiosna coraz bliżej.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Uwielbiam Włochy dla ich historii, architektury, jedzenia i tych cudownych widoków. Każda okazja by je odwiedzić nawet tylko wirtualnie sprawia, że zaczynam się uśmiechać. Miłego dnia
OdpowiedzUsuńA wiesz, że mam bardzo podobnie. Obejrzenie filmu o włoskich zabytkach, czy nawet wysłuchanie włoskiej piosenki od razu przywołuje uśmiech. Dlatego tak lubię wyjazdy do Włoch.
UsuńPozdrawiam :)
Ogromna to była przyjemność nacieszyć się zimową porą krajobrazami Toskanii. Tym bardziej, że uchwycone kadry są po prostu esencją tego przepięknego regionu. Wciąż na mojej liście marzeń ;-))
OdpowiedzUsuńNajserdeczniej pozdrawiam...
Anita
Cieszę się, że umiliłem Ci tych kilka chwil zimową porą, gdy za oknem wciąż przeważają szare barwy. Piszesz ,że masz marzenie, by odwiedzić Toskanię. Pora więc, by je spełnić, np. wiosną, gdy jest tam jeszcze spokojnie a już pięknie i kolorowo.
UsuńPozdrawiam :)
Jakże ucieszył mnie twój przepiękny post. Zatęskniłam za Toskanią. Tamtejsze krajobrazy są unikalne, niezwykłe, niezapomniane. Według mnie Toskania jest najbardziej malowniczą i urokliwą krainą jaką udało mi się zobaczyć. W ostatnim czasie mam straszne zaległości na ulubionych blogach. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie.
OdpowiedzUsuńToskania jest w każdej kropli
oliwy spadającej na chleb
i w każdym jego okruchu
w czerwieni pomidorow
rdzawej posadzce
zapomnianego klasztoru.
Toskania jest w każdym kawałku
pieczonego kasztana
wytrawnego wina, które plami serce
i w każdym zakamarku
mojej pamięci.
Toskania jest w każdym
zachwycie nad wschodem
i zachodem słońca
i w każdym centymetrze
moich ulubionych lodów
na Piazza del Campo.
(Monika Zawadzka)
Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę pięknego, słonecznego weekendu:)
Każdy, kto chociaż raz był w Toskanii doskonale zrozumie ten wiersz. Doskonale oddaje naturę tej krainy i odpowiada na pytanie, dlaczego właśnie tam powinniśmy się udać, by przeżyć coś niezwykłego i wspaniałego.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Pokazałeś Toskanię o jakiej marzę i którą trochę widziałam z samolotu, aczkolwiek nie było aż tak zielono. Marzy mi się samochodowa podróż przez Toskanię, ze spacerami i rowerowymi wycieczkami po drogach obramowanych cyprysami oraz nocleg w kamiennym domu na jednym z zielonych wzgórz.
OdpowiedzUsuńTo cudowne, że za sprawą i zdjęć, i bloga można zatrzymać chwile i utrwalić wspomnienia a później do nich wracać, np. w chłodniejsze dni. Chociaż u mnie dzisiaj rekord temperatur, 17 stopni w lutym! Tego jeszcze nie widziałam w naszej szerokości geograficznej 😀.
Pozdrawiam radośnie pourlopowo.
Zwiedzanie Toskanii na rowerze wydaje się świetnym pomysłem, chociaż z uwagi na mocno pofalowany krajobraz wymaga dobrej kondycji. Pewnie kiedyś i ja bym marzył o takiej wyprawie, teraz jednak zdecydowanie wybrałbym samochód. Masz rację, przynajmniej dla mnie, prowadzenie bloga pozwala zapisać wspomnienia odbytych wycieczek, a duża ilość zdjęć przypomnieć, co w czasie tych wycieczek widziałem. Dzięki formie, w jakiej go prowadzę potrafię też szybko odnaleźć opisy odwiedzanych miejsc i np. pokazać je w dowolnym miejscu na świecie. Czasem się to bardzo przydaje.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Też tęsknię, za Toskanią. Za jej pięknymi krajobrazami, za jej zabytkami. I też mam dość minusowych temperatur.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)*
Wygląda na to, że mamy co wspominać.
UsuńPozdrawiam :)
Wiesiu, nie mam pojęcia, dlaczego nie aktualizują mi się wpisy na Twoim blogu, jakiś czas temu miałam problem z listą bo blogger skasował mi połowę tytułów, odtworzyłam ją i podzieliłam na dwie części, to teraz nowy problem, bo podobno na liście może być dziesięć pozycji. Chyba muszę zrobić jeszcze jeden myk, to jest wprost nie do wytrzymania. Piękne zdjęcia i piękna jest Toskania, byłam kiedyś w Forte di Marmi jechałam tam autobusem, najpierw przez Apeniny i dalej nad morze, były to niezapomniane widoki. Serdecznie pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńUdało się! Zrobiłam mały misz - masz i Twój blog wskoczył na swoje miejsce.
OdpowiedzUsuńToskania zwykle zachwyca pięknymi krajobrazami. Pamiętam z jakim zachwytem obserwowaliśmy je za oknami autobusu, jak jechaliśmy od miasta do miasta. Fajnie, że z blogiem już jest OK.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)