Chełmno to malownicze miasto w województwie kujawsko-pomorskim, położone na
wysoczyźnie nad doliną Wisły. Liczy ok. 20 tysięcy mieszkańców. Zostało założone
w 1233 roku na tzw. prawie chełmińskim, które stało się wzorem dla wielu miast w
Polsce i Europie Środkowej. W XIII–XV wieku miasto rozwijało się pod panowaniem
zakonu krzyżackiego, a później znalazło się w granicach Królestwa Polskiego.
Mimo wojen i zaborów Chełmno zachowało swój średniowieczny układ urbanistyczny,
który dziś stanowi jego największą wartość historyczną.
Największym skarbem miasta jest jego zachowana niemal w całości sieć murów obronnych – mają ok. 2 km długości i należą do najlepiej zachowanych w Europie. Miasto zostało wpisane na polską listę Pomników Historii oraz jest jednym z 8 polskich miast należących do Europejskiego Szlaku Gotyku Ceglanego. Gotyckie budowle od dawna goszczą na moim blogu, nie mogło więc na nim zabraknąć opisu Chełmna i jego zabytków. Przy okazji okazało się, że Chełmno to również miasto murali. Sporo z nich zobaczyłem podczas zwiedzania miasta.
Zwiedzanie Chełmna zaczynamy na jego rynku. Znajduje się na nim ratusz, jeden z najcenniejszych zabytków miasta i perła architektury renesansowej w północnej Polsce. Wzniesiono go w latach 1567–1572. Został zbudowany na gotyckich fundamentach wcześniejszej budowli, dlatego łączy elementy gotyckie i renesansowe.

Wyróżniającym się elementem architektonicznym jest bogato zdobiona, renesansowa attyka.

Ratusz, widok z drugiej strony.

Pompa wodna na rynku.

Ciekawostką jest widoczny pomiędzy oknami pręt stalowy, tzw. Pręt chełmiński. Był wzorcem długości jeszcze za czasów państwa krzyżackiego. Jego dokładna miara to 432,5 cm. Wg tego wzorca szerokość ulic w miastach lokowanych na prawie chełmińskim, miała mieć 2,5 pręta.

Wokół rynku znajdziemy sporo kamienic datowanych na XVII i XVIII wiek. Część z nich została ładnie odnowiona. Poniżej budynek poczty z XVIII w. przebudowany pod koniec w XIX w.

Jedna z kamienic. W oddali widać wieżę kościoła.

To wieża pofranciszkańskiego kościoła pw. św. Jakuba i św. Mikołaja.

Świątynia została wzniesiona w drugiej połowie XIII wieku, niedługo po lokacji miasta. Powstała jako kościół klasztorny franciszkanów, którzy odegrali ważną rolę w życiu religijnym i społecznym średniowiecznego Chełmna.

Otrzymał formę gotyckiej, trójnawowej pseudobazyliki z charakterystyczną ceglaną elewacją. Wnętrze przykryto sklepieniami gwiaździstymi i krzyżowo-żebrowymi, typowymi dla gotyku ceglanego. Niestety, od pewnego czasu do kościoła nie można wejść.

Każdy z obiektów Szlaku Gotyku Ceglanego posiada charakterystyczny opis z nagłówkiem i logo szlaku.

Wracamy na rynek, skąd udajemy się w stronę kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Więcej o tym kościele, również należącego do budowli Szlaku Gotyku Ceglanego, oraz o jego wyposażeniu pisałem niedawno w poście poświęconym św. Walentemu z okazji Walentynek. Wszak Chełmno to miasto zakochanych.

Po minięciu kościoła, na jednej z pobliskich kamienic widzimy pierwszy z murali. Tematem dzieła jest wspomnienie pracy chełmińskiego introligatora – Franciszka Malinowskiego, który zginął podczas II wojny światowej. Na muralu widnieje kalendarz z 1936 roku zaprojektowany przez pana Malinowskiego z okazji 30-lecia działalności swojej firmy.

Mural łączy się tematycznie z obrazami z kalendarza umieszczonymi na ścianie sąsiedniej kamienicy, gdzie mieści się warsztat introligatorski prowadzony przez wnuka pana Malinowskiego.

Nieco dalej, przy tej samej ulicy znajduje się kolejny mural. Ukazuje postać olbrzyma, który zdaje się budować lub opiekować miastem. Zyskał nawet mino "UrbanoLuda". Ten, jak i inne murale powstał przy okazji odbywającego się co roku miejskiego festiwalu sztuki "Perspektywy – 9 Hills Festival".

Miasto zachowało średniowieczny, regularny układ ulic. Idąc prawie każdą z nich, prędzej, czy później dojdziemy do otaczających miasto murów obronnych. Zaczęto je wznosić w XIII wieku, krótko po lokacji miasta na prawie chełmińskim. Budowano je z cegły na kamiennym fundamencie. W systemie obronnym znajdowało się około 25-27 baszt. Dużą część z nich (23) zachowała się do dnia dzisiejszego. Poniżej na zdjęciu możemy zobaczyć jedną z nich, Basztę Prochową.

Mury obronne nawet dzisiaj wzbudzają respekt a zarazem są wyjątkowym przykładem gotyku ceglanego. Wysokość murów dochodzi miejscami do 9 metrów wysokości, a ich szerokość waha się od 1 do 2 metrów.

Idąc wzdłuż południowej części murów, co chwilę spotykamy kolejne gotyckie budowle. Właśnie mijamy kaplicę św. Marcina zbudowaną w drugiej ćwierci XIV wieku.

Kilkadziesiąt metrów dalej stoi kościół Ducha Świętego. Świątynia została wzniesiona w latach ok. 1280–1290 jako dawny kościół szpitalny. W 1694 roku została przejęty przez Siostry Miłosierdzia.

Obecnie kościół jest udostępniony do zwiedzania i służy bractwu rycerskiemu w Chełmnie.

W pobliskiej baszcie urządzono punkt widokowy.

Ładnie z niego prezentuje się kościół Ducha Świętego.

Widzimy też nowszą część miasta położoną już poza obrębem murów obronnych.

Idąc dalej wzdłuż dawnych murów dojdziemy do kościoła garnizonowego pw. Matki Bożej Częstochowskiej.

Mimo, że jest to stosunkowo nowy kościół, bo powstał w latach 1874–1875, został również wybudowany z cegły, przez co prezentuje się korzystnie w otoczeniu o wiele starszych budowli. Pierwotnie był to kościół ewangelicki i został wybudowany dla garnizonu pruskiego stacjonującego w Chełmnie do końca I wojny światowej.

Przed nami kolejny fragment murów obronnych z Basztą Panieńską. Stąd kierujemy się ku miejskiemu pasażowi.

Znajduje się on na wyłączonej z ruchu samochodowego ulicy Grudziądzkiej.

Na kolejnych zdjęciach pokazuje kilka ładnych kamieniczek znajdujących się na tej ulicy.






Tak dochodzimy do Bramy Grudziądzkiej. Przed wiekami była główną bramą wjazdową do miasta, przed którą znajdowała się fosa z wodą, a wjazd umożliwiał zwodzony most. Dawniej w baszcie funkcjonowało więzienie.

Obok bramy znajduje się kolejny fragment dawnych murów miejskich.

Zaraz za bramą znajduje się ładny budynek będący siedzibą Urzędu Miasta.

Tutaj też możemy pospacerować po parku miejskim (Stare i Nowe Planty) utworzonym w XIX wieku w miejscu dawnej fosy.

Wracamy do centrum miasta. Znów stajemy przed Bramą Grudziądzką.

Z tej strony w niszy nad wjazdem znajduje się rzeźba Piety. Stanowi ślad po kaplicy, która pod koniec XVII wieku została urządzona na piętrze wewnątrz baszty.

Dosłownie 20 metrów w bok znajduje się ciekawy w formie, szachulcowy budynek dawnego spichrzu. Obecnie mieści się w nim pensjonat oraz niewielka restauracja.

W oknach tego budynku znajdują się rzeźbione w drewnie figury przedstawiające Romka i Julkę, czyli lokalną, chełmińską wersję słynnych kochanków – Romea i Julii. To kolejne miejsce w Chełmnie nawiązujące symboliką do idei miasta zakochanych.

Warto pokręcić się teraz po okolicznych ulicach, gdyż w tej części miasta odnajdziemy największą ilość murali. Oto pierwszy z nich o dość abstrakcyjnej formie odnoszący się do walorów miasta

Z kolei na następnym widzimy baśniowe miasto wpisane w okrągły kształt przypominający planetę. Jak się dobrze przyjrzymy znajdziemy tutaj wiele odniesień do niektórych miejsc w Chełmnie. Jest też zakochana para, nie mogło być inaczej.

Niektóre z murali nie mają swojego przesłania. Powstały by ożywić miejską przestrzeń fantazyjnymi, czasem surrealistycznymi scenami.

Tym razem nie mamy wątpliwości. Całą ścianę tego budynku pokrywa historyczna panorama Chełmna. Ożywiają ją barwne postacie bawiących się dzieci

Jest też panienka z okienka, i to z adoratorem.


A po drugiej stronie ulicy mamy kolejny kościół o gotyckim rodowodzie. Jest to kościół pw. św. Apostołów Piotra i Pawła, znany również jako dawny kościół podominikański. Budowa kościoła rozpoczęła się w XIII wieku i trwała etapami do XIV wieku.

Szkoda tylko, że we wnętrzu, poza gotyckim sklepieniem niewiele znajdziemy dawnego wyposażenia.

Przykładem jest prezbiterium kościoła, w całości z barokowym wyposażeniem z przełomu XVII i XVIII wieku.

Będąc na placu kościelnym, na ścianie sąsiedniego budynku widzimy kolejny mural. Tu symbolika jest dość jasna. Nie da się zatrzymać czasu. Do czasu odnosi się również nazwa muralu - "Czas, to tylko liczby".

Do placu kościelnego przylega ładny budynek dawnej pastorówki (siedziby proboszcza parafii ewangelickiej).

Pozostał nam do obejrzenia północny kwartał miasta. To, co najciekawsze, zobaczymy idąc ulicą Dominikańską.

Po chwili mijamy wieżę ciśnień. Została wybudowana w stylu neogotyckim w 1899 roku i była czynna do lat 80-tych XX wieku. Wieża ma ponad 30 m wysokości i około 10 m średnicy u jej podstawy.

Również w tej części miasta zobaczymy murale. Tu chyba nikt nie ma wątpliwości, że jego tematem jest miłość.

Zbliżamy się do jednego z najcenniejszych obiektów zabytkowych miasta, Zespołu klasztornego Sióstr Miłosierdzia w Chełmnie. Jego historyczne dzieje są dość złożone. Początkowo powstałe w XIII wieku zabudowania służyły siostrom cysterkom. Następnie od XV wieku do 1821 roku w klasztorze przebywały siostry benedyktynki. Od 1822 roku budynki przejęły Siostry Miłosierdzia.

Zespół klasztorny składa się z kilku budynków tworzących zamknięty kompleks. W jego skład wchodzą m.in. budynek klasztoru, kościół klasztorny, dawne zabudowania szkolne i szpitalne oraz dziedzińce i ogrody. Na uwagę zasługuje widoczny na zdjęciu dwukondygnacyjny gotycki kościół pw. św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty. Kościół posiada bogate wyposażenie, niestety nie udało nam się dostać do środka klasztoru, mimo, że byliśmy tam w czasie, gdy możliwe jest jego zwiedzanie.

Przy klasztorze zamknęliśmy pętlę zwiedzania Chełmna. W pobliżu zauważyliśmy kolejny mural o nazwie "Chełmno na rowerze". Z ciekawością odgadywaliśmy wszystkie znane nam już obiekty zabytkowe, które udało nam się zobaczyć w trakcie zwiedzania Chełmna. Sporo ich było i wszystkie zmieściły się na tym rowerze.

Wracając na rynek znów przechodzimy koło kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Na początku wycieczki świeciło piękne słońce, teraz chwilami pokapuje przelotny deszczyk. Nie zważając na to, jeszcze raz wchodzimy do kościoła, tym razem po to, aby wejść na jego wieżę, gdzie znajduje się taras widokowy.

Wcześniej taras był zamknięty, teraz na spokojnie możemy pooglądać miasto z góry. Przyznam, że widoki prezentują się bardzo atrakcyjnie.




Już idąc do samochodu trafiamy na jeszcze jeden mural. Znajduje się na dziedzińcu Szkoły Podstawowej nr 2 i nosi nazwę "Śpioch", chociaż mi bardziej przypomina jakiegoś mamuta.

To była nasza druga wizyta w tym mieście, które ponownie nas oczarowało. Tym razem nie tylko ilością i jakością zabytkowych budowli, ale również muralami, których duża liczba była dla nas zaskoczeniem. Zaskoczeniem na plus.
Zobacz jeszcze w Chełmnie
Kult św. Walentego w Chełmnie
Lokalizacja miasta


Świetna prezentacja miasta wpisanego na Europejski Szlak Gotyku Ceglanego. Jest co zwiedzać i czym się zachwycać. Nie dziwię się, że po raz drugi Chełmno Cię oczarowało. Wszystko co tu pokazałeś i opisałeś mnie także oczarowało. Wspaniały ratusz z prętem, ceglane budowle, nury obronne, wspomnienie introligatora Franciszka Malinowskiego, świetne nie tylko pod względem artystycznym murale, treść i przekaz również interesująca. Chełmno z góry prezentuje się cudnie... a i jeszcze Pieta - takie jej wyobrażenie widzę po raz pierwszy, Matka Boska w złotej koronie z uniesionymi do góry ramionami...
OdpowiedzUsuńPewnie i ja kiedyś trafię do Chełmna
Pozdrawiam serdecznie :)
Chełmno to propozycja, którą naprawdę warto rozważyć planując wojaże po Polsce. Zwykle mało kto jedzie tylko do jednego miejsca, zwłaszcza gdy odległość do celu jest spora. Chełmno ma tę zaletę, że stosunkowo blisko stąd do kolejnych ciekawych miejsc. Grudziądz, Ostromecko, Radzyń Chełmiński, Toruń, czy Golub Dobrzyń to tylko kilka takich propozycji. Można zaplanować bardzo ciekawy, kilkudniowy wyjazd.
UsuńPolecam i pozdrawiam serdecznie :)
Ja na murale nie zwróciłam uwagi, albo ich jeszcze nie było kiedy miasto odwiedzaliśmy, a są bardzo ciekawe. Dzięki temu to wspaniale zachowane miasto ze średniowiecznymi elementami jest coraz ładniejsze. Widzę też sporo zmian w wyremontowanych świątyniach i kamienicach. Bardzo się cieszę, że tak jest, bo kiedyś niektóre mocno wołały o pomoc. Bardzo Ci dziękuję za tę wspaniałą wycieczkę:)))
OdpowiedzUsuńMurale są dopełnieniem głównych atrakcji miasta. Cieszy, że polskie miasta pięknieją, że są coraz atrakcyjniejsze i częściej odwiedzane przez turystów i to nie tylko z Polski. Chełmno na pewno do nich należy.
UsuńPozdrawiam :)
Bardzo lubię to miasto i odwiedzałem kilkukrotnie, ale nie było mi dane zrobić zdjęć. Chełmno jako legendarne miasto kojarzona i porównywane jest z Rzymem. Bo, podobnie jak słynny Rzym, jest położone na kilku wzgórzach, które stanowią dumę miasta. Wystarczy przejść kilka kroków od Starego Rynku, by podziwiać zapierający dech w piersiach widok na miasto. To jednak trzecia lokalizacja Chełmna, które przez długi czas było nazywane "miastem wędrującym". Do połowy XIII wieku Chełmno znajdowało się u podnóży Góry św. Wawrzyńca, w obecnej wsi Kałdus. Następnie zostało przeniesione na teren dzisiejszego Starogrodu, gdzie Krzyżacy zbudowali zamek i zaplanowali tę miejscowość jako siedzibę swojego państwa. Pozdarwiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za uzupełnienie treści posta o te historyczne szczegóły. Sporo miast chwali się lokalizacją na siedmiu wzgórzach, na wzór Rzymu. Jednak będąc w Chełmnie, w sumie niewielkim obszarowo mieście, trudno się doszukać tych wzgórz, bo różnice między poszczególnymi częściami miasta nie tak duże. Dopiero kierując się w stronę doliny Wisły zauważa się wyraźne obniżenie terenu w stosunku do centrum miasta.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Nie tylko oglądane z wieży kościoła Chełmno pięknie się prezentuje ale z wysokości widać wyraźnie najpiękniejsze i najważniejsze budowle miasta. Jestem zachwycona ratuszem który niby skromny a jednak robi wrażenie dzięki strzelistej wieży i pięknym zdobieniom a kościół garnizonowy wspaniale się wpisuje w ceglaną panoramę miasta. Zresztą, tam gdzie jest cegła nie może być brzydko. Bardzo podobają mi się również murale które nie dość że dodają miastu kolorytu, fajnego klimatu i możliwości obcowania ze sztuką podczas zwykłego spaceru to jeszcze czasami odciągają uwagę od zaniedbań, chociaż dla mnie brak tynku też bardzo często jest zaletą 🙂.
OdpowiedzUsuńJestem pewna, ze Chełmno to ładne i klimatyczne miasto, które nie może się nie podobać.
Serdeczne pozdrowienia.
Jest dokładnie tak, jak piszesz. Generalnie miasto jest zadbane. Oczywiście zdarzają się miejsca, zwłaszcza na obrzeżach, gdzie może i tynk odpada, ale takie miejsca znajdziesz i w Wenecji. Nam się tam bardzo podobało i uważam, że warto odwiedzić to miasto. Poza tym ono z roku na rok pięknieje, więc będzie tylko lepiej.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Widzę że zniknął mój komentarz, więc napiszę raz jeszcze, że Chełmno bardzo mi się podoba. Jest urocze, poza tym ma to co lubię najbardziej, wspaniałe zabytki i murale. Mural "Chełmno na rowerze" jest po prostu nadzwyczajny graficznie, a do tego stanowi dowcipną metaforę. Natomiast co do Romka i Julki to w pierwszej chwili myślałam że to jakiś Julek albo Julki brat macha do Romka. Zastanawiam się, czy dałoby się tam wyskoczyć na jeden dzień, myślę że z przesiadką w Toruniu byłoby to możliwe.
OdpowiedzUsuńMiasto faktycznie ma dużo uroku. Fajnie się go zwiedza, bo ma wiele zabytków i jeszcze teraz doszły murale, które również warto zobaczyć. Dni coraz dłuższe i cieplejsze, a wybór Chełmna na jednodniową wycieczkę, gdy masz połączenie kolejowe to dobry pomysł. Na pewno uda Ci się zobaczyć to wszystko, co opisałem w poście, a może jeszcze więcej.
UsuńPozdrawiam :)
Jestem coraz bardziej zdecydowana wybrać się do Chełmna, jest tam co oglądać, a jest niedaleko mnie. Ratusz przepiękny, taki czysty i elegancki, ceglany gotyk fascynuje mnie od dawna, a murale bardzo lubię oglądać, a te wyjątkowo interesujące, pomysłowe. Wspaniała wycieczka. Pewnie już poprzednio pisałam, że powinnam się wybrać, ale teraz jestem jeszcze bardziej zdecydowana.
OdpowiedzUsuńJak sama piszesz, jest tam co oglądać. Aby jeszcze bardziej Cię zachęcisz dodam, że w ratuszu funkcjonuje ciekawe muzeum w ładnie zaaranżowanych wnętrzach. Nie dawałem zdjęć, bo tym razem odpuściliśmy wizytę w środku ratusza.
UsuńPozdrawiam :)
Nigdy w tym mieście nie byłam. Twój post zachęcił mnie do poznania Chełmna. Ta ilość zabytków naprawdę jest imponująca. Troszeczkę Ci pozazdrościłam, że byłeś tam dwa razy. Wniosek, warto tam być.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
A byłaś niedaleko. Masz zatem powód by znów zawitać w te rejony i lepiej poznać, tym razem tereny Ziemi Chełmińskiej. Chełmno, to tylko jedna z propozycji.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Warto poznać to miasto, zwłaszcza po przeczytaniu Twojej świetnej relacji.
OdpowiedzUsuńDziękuję, część osób planuje tam wyjazd, może i Ty się wybierzesz ?
UsuńPozdrawiam :)