Mniej osób wie, że podobne świątynie znajdują się na Słowacji. Tutaj powstały na podstawie decyzji Sejmu w Sopronie. Został on zwołany w 1681 roku przez cesarza Leopolda I Habsburga w celu ustalenia kwestii religijnych po powstaniach antyhabsburskich, które przetoczyły się przez Węgry w XVII wieku. Ustalenia te zostały zapisane w tzw. Artykule tolerancyjnym, który formalnie przywracał ograniczoną wolność wyznania dla luteranów i kalwinistów. Protestantom pozwolono na budowę kościołów w określonych miejscach i wg określonych zasad.
Do naszych czasów zachowało się pięć takich kościołów. Jednym z nich jest kościół artykularny w Hronseku.

Został zbudowany, zgodnie ustaleniami, w ciągu jednego roku, od października 1725 r. do października 1726 r. i poświęcony pamięci Marcina Lutra. Powstała na planie krzyża greckiego świątynia ma 26 m długości, 11 m szerokości i 8 m wysokości. Wzniesiona z dębowego i modrzewiowego drewna bez użycia gwoździ konstrukcja szkieletowa nawiązuje do popularnych w Niemczech budowli szachulcowych. Jednak w odróżnieniu od nich przestrzenie między zastrzałami pozostały wolne, a ściany przykryto deskami. Do wnętrza wiedzie 5 wejść. Kościół pokryty jest stromym, gontowym dachem. Na jego trzech szczytach są umieszczone dębowe krzyże, a na czwartym figura koguta.

Obok kościoła wznosi się barokowa, drewniana dzwonnica na rzucie kwadratu, zbudowana w tym samym czasie co kościół. Ma konstrukcję słupową i ażurową izbicę, krytą namiotowym, czterospadowym dachem, zwieńczonym cebulastą banią. Na dzwonnicy znajduje się dzwon z XVIII w.

Wnętrze kościoła w całości jest pokryte deskowaniem. Zwraca uwagę centralne ustawienie ambony, na znacznej wysokości, co jest zgodne z tradycją luterańską, gdzie kazanie jest ważnym elementem nabożeństwa.

W nawach bocznych w ramionach krzyża znajdują się sklepienia kolebkowe. Dzięki amfiteatralnemu usytuowaniu ław, również na emporach, niewielkie wnętrze dysponuje miejscami siedzącymi dla 1100 osób.

Barokowy ołtarz główny zdobiony jest bogatą ornamentyką typu rocaille z motywami liści akantu. Jest dziełem mistrza Samuela Jurkoviča. W odróżnieniu od większości świątyń katolickich nad ołtarzem znajdują się organy, zbudowane w 1764 r. przez Martina Podkonickiego z Bańskiej Bystrzycy. Kościół ma dobrą akustykę i bywa miejscem organizowania koncertów organowych.

W ołtarzu znajduje się malowidło Zesłanie Ducha Świętego, dzieło Samuela Mialoviča z 1771 r. oraz krucyfiks z 1739 r.

8 Lipca 2008 r. kościół w Hronseku wraz z 7 innymi drewnianymi świątyniami na Słowacji (w tym jeszcze dwóch protestanckich) został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Lokalizacja kościoła.
Cenny zabytek historyczny. Interesująca budowla, zarówno jej zewnętrze jak i wnętrze. Poczytałam jeszcze o innych tego typu kościołach artykularnych.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Dopiero przy pisaniu tego posta pojąłem, co oznacza termin kościół artykularny, mimo, że już wcześniej widzieliśmy inną tego typu świątynię w Kieźmarku. Warto je zobaczyć będąc w pobliżu.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Takie kościoły uwielbiam! Drewniane, skromne i "przytulne", w których czas zwalnia pozwalając złapać oddech. Ten kościół mógłby być jednym z budynków w skansenie a jednak nadal pełni swoją funkcję służąc wiernym. Wiem, że pewnie sporo osób upatruje cudu w fakcie, że wykonany z drewna bez użycia gwoździ kościół przetrwał wieki i może faktycznie coś w tym jest. Połączenie wiary, pomysłowości i talentu daje czasem wspaniałe efekty, nie dające szans upływowi czasu.
OdpowiedzUsuńSerdeczne pozdrowienia w ten pochmurny u mnie niedzielny poranek. Miłego dnia.
To, że do budowy kościoła nie użyto gwoździ trzeba traktować jako fakt, a nie coś złego. Zwłaszcza przy budowie więźby dachowej to specjalne kołki ciesielskie, wykonane z drewna zapewniają najlepsze połączenie belek dachowych. Jest to rozwiązanie stosowane jeszcze dzisiaj przez dobrych cieśli. Tak też wykonano nową więźbę dachową katedry Notre Dame w Paryżu po jej pożarze. Uznano, że skoro oryginalna więźba przetrwała ponad 700 lat i to w dobrym stanie, najlepiej będzie użyć dawnej techniki ciesielskiej przy jej odbudowie.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Nadzwyczajna budowla i bardzo piękna. Jest odmienna od naszych Kościołów Pokoju, gdzie miejsce miejsce pomiędzy belkami na zewnątrz wypełniono innym materiałem i tynkiem, ale o sprawia, że jest wyjątkowo oryginalna. 1100 osób i to na siedząco to naprawdę dużo, tym bardziej, że świątynia nie sprawia wrażenia ogromnej. Słyszałam, że kołki używane do spajania budowli były wykonane z drewna bzu, z racji jego twardości. Przesyłam serdeczne pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że kołki powinny być z tego samego drewna, co belki. Wtedy jednakowo reagują na zmiany temperatury lub wilgotności, przez co połączenia się nie luzują. Ale może masz rację, trzeba by to sprawdzić.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Bardzo łada oryginalna drewniana budowla.
OdpowiedzUsuńZnajduje się w ustronnym miejscu i jest otoczona starymi lipami. To dodatkowo podkreśla jej urok.
UsuńPozdrawiam.
Masz talent do wyszukiwania miejsc nie tylko unikatowych ale też mało znanych. O ile kościoły pokoju są dość znane to o kościołach artykularnych przeczytałam dopiero u Ciebie. Warto tu zaglądać. Z turystycznym pozdrowieniem Dorota
OdpowiedzUsuńTe mniej znane miejsca często kryją prawdziwe perełki. Lubię je odkrywać i pokazywać. Pozdrawiam również turystycznie :)
UsuńMiejsce niezwykłe. Drewniane świątynie zawsze przyciągają moją uwagę. Spodobał mi się pomysł umieszczenia organów nad ołtarzem, ma to głęboką wymowę.
OdpowiedzUsuńMasz rację, drewniane świątynie zawsze przyciągają tak zewnętrzną sylwetką, jak i unikalnym wnętrzem. Zwykle staram się je zobaczyć, gdy są w pobliżu.
UsuńPozdrawiam :)
Kilka razy podziwiałam Twój post i przepiękny kościół w Hronseku. Niesamowity, a ołtarz główny zachwycający. Wybacz, że dopiero teraz zamieszczam te kilka słów ale zespół cieśni nadgarstka skutecznie utrudnia mi codzienne funkcjonowanie. Od kilku dni nie zaglądałam do bloga. Połączenie z blogami i ze światem miałam dzięki telefonowi.
OdpowiedzUsuńSerdecznie Cię pozdrawiam:)
Kolega w pracy chorował na Twoją przypadłość. Skończyło się operacją. Niestety praca biurowa przy komputerze, a potem jeszcze w domu, często przynosi takie konsekwencje. Życzę Ci szybkiej poprawy zdrowia i powrotu sprawności nadgarstka.
UsuńPozdrawiam serdecznie :)
Przedziwna budowla. Z zewnątrz nie przypomina budynku sakralnego. Raczej jakiś duży zajazd. Bardzo oryginalna. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńMasz rację, gdyby nie te krzyże, to patrząc z zewnątrz można by pomyśleć, że to jakaś stodoła. Dlatego umieściłem ten kościół na blogu, by pokazać, jak różnorodne formy mogą przybierać tego typu budowle.
UsuńPozdrawiam :)
Nie jest tak ozdobny i kolorowy jak ten w Świdnicy, ale jest równie niezwykły. A jego architektura bez gwoździ zdumiewa i zasługuje na podziw. Cieszę się, że go prezentujesz, bo o słowackich Kościołach Pokoju nie słyszałam. Znów czegoś się nauczyłam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)))
To prawda, słowackie kościoły artykularne nie mają tak bogatego zdobnictwa jak te, które wybudowano dla protestantów na Śląsku. Wnętrza są stosunkowo skromne, jeśli chodzi o wystrój rzeźbiarski, natomiast w kilku z nich mogą zachwycić proste, ludowe malowidła wykonane na deskowaniu ścian i stropów.
UsuńPozdrawiam :)
Jestem pod wrażeniem jego wielkości, wydaje się taki nieduży na zdjęciach, a tu pięć wejść i 1100 miejsc. Doprawdy niezwykłe. I mimo barokowego ołtarza wydaje się całkiem skromny wewnątrz. No ale to protestanci, oni większą wagę przykładają do treści niż do formy. Niewiele widziałam drewnianych kościółków, z czego przypomina mi się jedynie Kościół Św. Nepomucena w Parku Szczytnickim, ale on chyba nie należy do kościołów pokoju
OdpowiedzUsuńKościółek w Parku Szczytnickim wyprzedza budowane po wojnie trzydziestoletniej kościoły o prawie dwieście lat. Lata jego budowy to przełom XV i XVI wieku. I chociaż obecnie znajduje się we Wrocławiu, to jego pierwszą lokalizacją było Koźle. Potem w XVIII wieku przetransportowano go do pobliskiego Kędzierzyna. Do Wrocławia został przeniesiony na początku XX wieku z okazji Wystawy Stulecia (1913), jako element ekspozycji ukazującej pruski wiejski cmentarz z kościołem pośrodku.
UsuńFascinating post and beautiful photos. Warm greetings from Montreal, Canada.
OdpowiedzUsuńThank you, I also send my greetings.
Usuń