środa, 15 kwietnia 2026

Kościół artykularny w Hronseku

Chyba każdy słyszał o znajdujących się na Dolnym Śląsku Kościołach Pokoju. Powstały na mocy zapisów w traktacie pokojowym kończącym wojnę trzydziestoletnią 1618-1648 i pozwalały na zbudowanie trzech świątyń dla protestantów. Jednym z warunków ich budowy było użycie tylko nietrwałych materiałów jak drewno, glina i słoma, tak, aby te budowle służyły wiernym przez jak najkrótszy czas. Mimo tego dwa z tych kościołów, w Świdnicy i Jaworze dotrwało w świetnej formie do naszych czasów.

Mniej osób wie, że podobne świątynie znajdują się na Słowacji. Tutaj powstały na podstawie decyzji Sejmu w Sopronie. Został on zwołany w 1681 roku przez cesarza Leopolda I Habsburga w celu ustalenia kwestii religijnych po powstaniach antyhabsburskich, które przetoczyły się przez Węgry w XVII wieku. Ustalenia te zostały zapisane w tzw. Artykule tolerancyjnym, który formalnie przywracał ograniczoną wolność wyznania dla luteranów i kalwinistów. Protestantom pozwolono na budowę kościołów w określonych miejscach i wg określonych zasad.

Do naszych czasów zachowało się pięć takich kościołów. Jednym z nich jest kościół artykularny w Hronseku.



Został zbudowany, zgodnie ustaleniami, w ciągu jednego roku, od października 1725 r. do października 1726 r. i poświęcony pamięci Marcina Lutra. Powstała na planie krzyża greckiego świątynia ma 26 m długości, 11 m szerokości i 8 m wysokości. Wzniesiona z dębowego i modrzewiowego drewna bez użycia gwoździ konstrukcja szkieletowa nawiązuje do popularnych w Niemczech budowli szachulcowych. Jednak w odróżnieniu od nich przestrzenie między zastrzałami pozostały wolne, a ściany przykryto deskami. Do wnętrza wiedzie 5 wejść. Kościół pokryty jest stromym, gontowym dachem. Na jego trzech szczytach są umieszczone dębowe krzyże, a na czwartym figura koguta.



Obok kościoła wznosi się barokowa, drewniana dzwonnica na rzucie kwadratu, zbudowana w tym samym czasie co kościół. Ma konstrukcję słupową i ażurową izbicę, krytą namiotowym, czterospadowym dachem, zwieńczonym cebulastą banią. Na dzwonnicy znajduje się dzwon z XVIII w.



Wnętrze kościoła w całości jest pokryte deskowaniem. Zwraca uwagę centralne ustawienie ambony, na znacznej wysokości, co jest zgodne z tradycją luterańską, gdzie kazanie jest ważnym elementem nabożeństwa.



W nawach bocznych w ramionach krzyża znajdują się sklepienia kolebkowe. Dzięki amfiteatralnemu usytuowaniu ław, również na emporach, niewielkie wnętrze dysponuje miejscami siedzącymi dla 1100 osób.



Barokowy ołtarz główny zdobiony jest bogatą ornamentyką typu rocaille z motywami liści akantu. Jest dziełem mistrza Samuela Jurkoviča. W odróżnieniu od większości świątyń katolickich nad ołtarzem znajdują się organy, zbudowane w 1764 r. przez Martina Podkonickiego z Bańskiej Bystrzycy. Kościół ma dobrą akustykę i bywa miejscem organizowania koncertów organowych.



W ołtarzu znajduje się malowidło Zesłanie Ducha Świętego, dzieło Samuela Mialoviča z 1771 r. oraz krucyfiks z 1739 r.



8 Lipca 2008 r. kościół w Hronseku wraz z 7 innymi drewnianymi świątyniami na Słowacji (w tym jeszcze dwóch protestanckich) został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Lokalizacja kościoła.



22 komentarze :

  1. Cenny zabytek historyczny. Interesująca budowla, zarówno jej zewnętrze jak i wnętrze. Poczytałam jeszcze o innych tego typu kościołach artykularnych.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero przy pisaniu tego posta pojąłem, co oznacza termin kościół artykularny, mimo, że już wcześniej widzieliśmy inną tego typu świątynię w Kieźmarku. Warto je zobaczyć będąc w pobliżu.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Takie kościoły uwielbiam! Drewniane, skromne i "przytulne", w których czas zwalnia pozwalając złapać oddech. Ten kościół mógłby być jednym z budynków w skansenie a jednak nadal pełni swoją funkcję służąc wiernym. Wiem, że pewnie sporo osób upatruje cudu w fakcie, że wykonany z drewna bez użycia gwoździ kościół przetrwał wieki i może faktycznie coś w tym jest. Połączenie wiary, pomysłowości i talentu daje czasem wspaniałe efekty, nie dające szans upływowi czasu.
    Serdeczne pozdrowienia w ten pochmurny u mnie niedzielny poranek. Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że do budowy kościoła nie użyto gwoździ trzeba traktować jako fakt, a nie coś złego. Zwłaszcza przy budowie więźby dachowej to specjalne kołki ciesielskie, wykonane z drewna zapewniają najlepsze połączenie belek dachowych. Jest to rozwiązanie stosowane jeszcze dzisiaj przez dobrych cieśli. Tak też wykonano nową więźbę dachową katedry Notre Dame w Paryżu po jej pożarze. Uznano, że skoro oryginalna więźba przetrwała ponad 700 lat i to w dobrym stanie, najlepiej będzie użyć dawnej techniki ciesielskiej przy jej odbudowie.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Nadzwyczajna budowla i bardzo piękna. Jest odmienna od naszych Kościołów Pokoju, gdzie miejsce miejsce pomiędzy belkami na zewnątrz wypełniono innym materiałem i tynkiem, ale o sprawia, że jest wyjątkowo oryginalna. 1100 osób i to na siedząco to naprawdę dużo, tym bardziej, że świątynia nie sprawia wrażenia ogromnej. Słyszałam, że kołki używane do spajania budowli były wykonane z drewna bzu, z racji jego twardości. Przesyłam serdeczne pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że kołki powinny być z tego samego drewna, co belki. Wtedy jednakowo reagują na zmiany temperatury lub wilgotności, przez co połączenia się nie luzują. Ale może masz rację, trzeba by to sprawdzić.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Bardzo łada oryginalna drewniana budowla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajduje się w ustronnym miejscu i jest otoczona starymi lipami. To dodatkowo podkreśla jej urok.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Masz talent do wyszukiwania miejsc nie tylko unikatowych ale też mało znanych. O ile kościoły pokoju są dość znane to o kościołach artykularnych przeczytałam dopiero u Ciebie. Warto tu zaglądać. Z turystycznym pozdrowieniem Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te mniej znane miejsca często kryją prawdziwe perełki. Lubię je odkrywać i pokazywać. Pozdrawiam również turystycznie :)

      Usuń
  6. Miejsce niezwykłe. Drewniane świątynie zawsze przyciągają moją uwagę. Spodobał mi się pomysł umieszczenia organów nad ołtarzem, ma to głęboką wymowę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, drewniane świątynie zawsze przyciągają tak zewnętrzną sylwetką, jak i unikalnym wnętrzem. Zwykle staram się je zobaczyć, gdy są w pobliżu.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Kilka razy podziwiałam Twój post i przepiękny kościół w Hronseku. Niesamowity, a ołtarz główny zachwycający. Wybacz, że dopiero teraz zamieszczam te kilka słów ale zespół cieśni nadgarstka skutecznie utrudnia mi codzienne funkcjonowanie. Od kilku dni nie zaglądałam do bloga. Połączenie z blogami i ze światem miałam dzięki telefonowi.
    Serdecznie Cię pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolega w pracy chorował na Twoją przypadłość. Skończyło się operacją. Niestety praca biurowa przy komputerze, a potem jeszcze w domu, często przynosi takie konsekwencje. Życzę Ci szybkiej poprawy zdrowia i powrotu sprawności nadgarstka.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. Przedziwna budowla. Z zewnątrz nie przypomina budynku sakralnego. Raczej jakiś duży zajazd. Bardzo oryginalna. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, gdyby nie te krzyże, to patrząc z zewnątrz można by pomyśleć, że to jakaś stodoła. Dlatego umieściłem ten kościół na blogu, by pokazać, jak różnorodne formy mogą przybierać tego typu budowle.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Nie jest tak ozdobny i kolorowy jak ten w Świdnicy, ale jest równie niezwykły. A jego architektura bez gwoździ zdumiewa i zasługuje na podziw. Cieszę się, że go prezentujesz, bo o słowackich Kościołach Pokoju nie słyszałam. Znów czegoś się nauczyłam.
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, słowackie kościoły artykularne nie mają tak bogatego zdobnictwa jak te, które wybudowano dla protestantów na Śląsku. Wnętrza są stosunkowo skromne, jeśli chodzi o wystrój rzeźbiarski, natomiast w kilku z nich mogą zachwycić proste, ludowe malowidła wykonane na deskowaniu ścian i stropów.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Jestem pod wrażeniem jego wielkości, wydaje się taki nieduży na zdjęciach, a tu pięć wejść i 1100 miejsc. Doprawdy niezwykłe. I mimo barokowego ołtarza wydaje się całkiem skromny wewnątrz. No ale to protestanci, oni większą wagę przykładają do treści niż do formy. Niewiele widziałam drewnianych kościółków, z czego przypomina mi się jedynie Kościół Św. Nepomucena w Parku Szczytnickim, ale on chyba nie należy do kościołów pokoju

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kościółek w Parku Szczytnickim wyprzedza budowane po wojnie trzydziestoletniej kościoły o prawie dwieście lat. Lata jego budowy to przełom XV i XVI wieku. I chociaż obecnie znajduje się we Wrocławiu, to jego pierwszą lokalizacją było Koźle. Potem w XVIII wieku przetransportowano go do pobliskiego Kędzierzyna. Do Wrocławia został przeniesiony na początku XX wieku z okazji Wystawy Stulecia (1913), jako element ekspozycji ukazującej pruski wiejski cmentarz z kościołem pośrodku.

      Usuń
  11. Fascinating post and beautiful photos. Warm greetings from Montreal, Canada.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu