Dzisiaj zapraszam na niezwykłą wycieczkę po zabrzańskim kirkucie.
Cmentarz został założony w II poł. 1871 r. na peryferiach miasta na terenie
dawnej XVIII w. kolonii, położony przy ul Cmentarnej, z dala od centrum miasta.
Wejścia na ten magiczny "żydowski ogród", jak w średniowieczu określano
cmentarze, strzeże metalowa brama z dwoma starotestamentowymi emblematami w
postaci dwóch "gwiazd Dawida". Nekropolia została założona zgodnie z zaleceniami
Talmudu nakazującymi, by owo "święte miejsce" znajdowało się w odległości co
najmniej 25 metrów od najbliższego domu mieszkalnego.
W języku hebrajskim jest kilka określeń pojęcia cmentarz: Bet Chaim - dom życia,
Bet kwarot - dom mogił, Bet Olam - dom wieczności lub Bet Moed Lechom Chaj - dom
uroczystego zgromadzenia wszystkich żyjących. Wszystkie te nazwy mają swoje
uzasadnienie w religii żydowskiej w wierze w zmartwychwstanie i występują w
Biblii Hebrajskiej.
Parcelę o powierzchni 1 ha. pod niezbędny cmentarz podarował gminie żydowskiej
ostatni właściciel Zabrza Guido Henckel von Donnersmarck.
Cmentarz był i jest dla Żydów miejscem zawsze otaczanym czcią, był kojarzony z
Bramą do nieba, lecz bez uprawiania kultu zmarłych. Religia judaistyczna
uznaje miejsca pochówku za szczególne sacrum i nie zna pojęcia likwidacji
cmentarza. Najważniejsze jest to, co kryje ziemia i nie ma większego znaczenia
to, co i w jakim stanie zachowało się na powierzchni cmentarza. Nagrobek jest
tylko znakiem wskazującym uświęcone miejsce.
Kamienny nagrobek stawiano w pierwszą rocznicę śmierci, co było uważane za
uroczysty i radosny moment dla zmarłego. Zasady tej religii nie zezwalają na
jakiekolwiek inne, poza grzebaniem zmarłych, użytkowanie terenu raz
przeznaczonego na pochówek. Prochy w stanie nienaruszonym powinny oczekiwać na
dzień Sądu Ostatecznego. Ta podstawowa zasada w religii mojżeszowej wyróżnia
obrządek pogrzebowy od podobnych obyczajów w religii katolickiej. Ceremonią
pogrzebową wraz z przygotowaniem pochówku zajmowało się stworzone w tym celu w
gminie bractwo pogrzebowe Chewra Kadisza. Najpóźniej w pierwszą rocznicę śmierci
stawia się kamienny nagrobek zwany po hebrajsku macewą, który powinien być
zwrócony epitafium w kierunku Jerozolimy - Ziemi Obiecanej i tak jest też na
zabrzańskiej nekropolii. Na odwiedzanych grobach zamiast składania kwiatów - bo
one są przeznaczone dla żywych - kładzie się kamyki i jest to zwyczaj uświęcony
wieloletnią tradycją.
Wyjątkowy charakter tej żydowskiej nekropolii bierze się z niezwykłego
zestawienia występujących obok siebie tradycyjnych skromnych macew z
monumentalnymi przyściennymi zdobionymi kolumnami i trójkątnymi tympanonami
rodzinnymi grobowcami nawiązującymi swym wyglądem do świątyń starożytnych. Takie
zestawienie jest wynikiem postępującej wśród zabrzańskich Żydów asymilacji, od
dawnego obyczaju i surowych nauk religii mojżeszowej, ku postępowi i modzie
państwa pruskiego.
Kształt cmentarza przypomina literę "L". Został założony w czterech etapach i
obecnie jego całkowita powierzchnia wynosi ponad 1 hektar. Cmentarz posiada 14
kwater, w których spoczywa około 1000 osób wyznania mojżeszowego, z czego na
powierzchni zachowało się 671 nagrobków.
Po zakończeniu II wojny światowej, od stycznia 1945 r. do 1953 r., chowano w
jednej z kwater Żydów przybyłych do Zabrza z terenów wschodnich, którzy na
terenie miasta tworzyli od podstaw Polską gminę żydowską. Ich nagrobki często
oprócz skromnego epitafium w języku hebrajskim, czasami ograniczającym się wręcz
tylko do symbolu gwiazdy Dawida, posiadają napisy w języku polskim.
Najbardziej wymownym powojennym nagrobkiem na tym cmentarzu jest grób młodej
dziewczyny Blumy Wajn, więźniarki obozu zagłady w KL Auschwitz zastrzelonej w
Zabrzu podczas zamachu w styczniu 1946 r.
W obrębie cmentarza znajduje się 266 drzew 13 gatunków. Najliczniejszą grupę
stanowią grochodrzewy, przez niektórych poetycko nazywane "akacją afrykańską",
którymi planowo została obsadzona główna aleja cmentarna wybrukowana kamienną
kostką. Podobnie obsadzono poprzeczne alejki cmentarza, które w całości tworzą
przejrzysty i czytelny układ kompozycyjny.
Podstawową rośliną na terenie całego cmentarza jest bluszcz pospolity. W sztuce
sepulkralnej symbolizuje on, poprzez swoje wiecznie zielone liście,
nieśmiertelność.
Pochówki na cmentarzu żydowskim odbywały się od kwietnia 1871 r. do 1954 r., w
którym to zaprzestano grzebania zmarłych. W najbardziej wiekowej części
cmentarza po lewej stronie, na początku głównej alei znajdują się trzy
najstarsze nagrobki utrzymane w kanonie macewy. Są to nagrobki dzieci: Moritza
Adlera, Johanny Friedman oraz Helen Schüller, zmarłych według kalendarza
żydowskiego w 5631/32 roku od stworzenia świata, czyli w 1871/72 r.
O tradycyjnej formie nagrobków w tej najstarszej części cmentarza oprócz
kształtu nagrobka świadczy także treść charakterystycznego hebrajskiego
epitafium napisanego w "świętym języku". Każde epitafium, oprócz imienia i
przymiotów zmarłego podaje jego patrymonium określające identyfikację
przynależności rodzinnej. Nazwiska dziś widoczne na nagrobkach, o brzmieniu
najczęściej niemieckim, Żydzi w państwie pruskim przyjęli dopiero w pod koniec
XVIII w. Stałym elementem tekstu jest także data zgonu zapisana według
kalendarza żydowskiego, liczona od początku stworzenia świata i podana według
skróconej daty. Cmentarz żydowski jest jedyną nekropolią w Zabrzu gdzie daty
urodzin i śmierci są podawane od stworzenia świata.
/fragment artykułu o zabrzańskim kirkucie pana Dariusza Waleriańskiego
zamieszczony na stronie
http://gornoslaskie-dziedzictwo.com/index.php?action=pomniki&id=8/
Po tej dawce historii pora na zdjęcia.