niedziela, 21 stycznia 2024

Głazy Piastowskie

Październikowe Morze Bałtyckie różni się od tego, które do tej pory znałem z letnich wyjazdów. Niżej świecące słońce sprawia, że większa część linii brzegowej znajduje się w cieniu, zwłaszcza popołudniową porą. Do tego towarzyszą nam już inne barwy roślinności a i zapachy, które czujemy wydają się bardziej intensywne. Łatwiej też znaleźć miejsca, gdzie można pobyć sam na sam z naturą.

Właśnie jedno z nich chciałbym Was dzisiaj pokazać. Głazy Piastowskie to osobliwość przyrodnicza znajdująca się ok 4 km na wschód od Międzyzdrojów. To tutaj, z wysokiego klifu woda wymywa w czasie silnych sztormów głazy przetransportowane do Północnej Polski przez lądolód w czasie ostatniego zlodowacenia. Głazy tworzą spore ich skupisko na długości około 300 metrów linii brzegowej. Wraz z wysokimi klifami tworzą niezwykły, warty zobaczenia krajobraz.



Trasa wycieczki prowadzi cały czas wzdłuż linii brzegowej naszego morza, które stopniowo przechodzi w coraz wyższe wzniesienia tworząc malownicze wydmy i klify.






Ustronna okolica sprawia, że w tej części wybrzeża spotykamy dużą ilość łabędzi.



Starając się ich nie spłoszyć obchodzimy je w pewnej odległości. A już za nimi widać pierwsze głazy naszego miejsca docelowego.






Głazy i wysokie klify tworzą w tym miejscu malowniczą kompozycję.



Niektóre głazy zaskakują wielkością.






Dłuższą chwilę spędziliśmy w tym miejscu podziwiając fale morskie, które omywały głazy.



Wracamy tą samą trasą lekko zdziwieni, że nikogo dotąd nie spotkaliśmy po drodze.



Jeśli szukacie miejsca, by pobyć sam na sam z naturą, to na pewno Głazy Piastowskie warto wziąć pod uwagę.



Tym razem nie udało nam się nie wystraszyć łabędzi. Spłoszone odleciały kilkanaście metrów w głąb morza.



Lubię odwiedzać wyspę Wolin, m.in. dla takich widoków.



Wszystko, co piękne kiedyś się kończy. Powoli zbliżamy się do Międzyzdrojów kończąc wycieczkę.



Lokalizacja miejsca.



27 komentarzy :

  1. Linia brzegowa naszego Bałtyku jak widać jest bardzo urozmaicona, mamy klify, wydmy, piękne piaszczyste plaże, kamienne nabrzeża, skamieliny i wiele innych naturalnych cudów. Jest czym się zachwycać.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po latach podróży i bywania nad różnymi morzami stwierdzam, że Bałtyk i nasze plaże należą do najpiękniejszych. Naprawdę mamy czym się zachwycać.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Taka cisza jest kojąca i potrzebna każdemu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te zdjęcia kojarzą się z ciszą, ale tak po prawdzie, to towarzyszyły nam odgłosy morza. Wspaniałe, kojące dźwięki przelewających się fal morskich. Urzekające chwile...
      :)

      Usuń
    2. Lata temu przeszłam tę trasę z Wisełki do Międzyzdrojów ,prowadząc rower,bo naiwna ,sądziłam ,że uda mi się przejechać plażą .Piękny spacer mieliście .Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    3. Bardzo ładna trasa na spacer plażą, ale raczej bez roweru. Z Wisełki jest podobna odległość do tych głazów, co z Międzyzdrojów. Za to powrót miałaś przyjemny. Szosa prowadzi cały czas lasem, chociaż jest po drodze kilka pagórków do pokonania.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Świetne miejsce na spotkanie z naturą a ta ma tutaj bardzo oryginalny wyraz, surowa, skąpa kolorystycznie a zarazem piękna, bezludne miejsce, bardzo dobrze byłoby tam spacerować samotnie, pobyć z samą sobą, a dla mnie dodatkową atrakcją byłyby łabędzie, bardzo pięknie komponują się w tym krajobrazie. A jak długa jest ta plaża?
    W tamtym roku byłam w Miedzyzdrojach, w Międzywodziu w Dziwnowie..a nie wiedziałam o tej atrakcji, Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się wydaje, że ta plaża nie ma końca. Są miejsca szersze i węższe, zwłaszcza tam, gdzie są strome klify, ale chyba cały brzeg wyspy od strony morza to jedna wielka plaża. Jeśli chodzi o odległość miejsca z głazami od Międzyzdrojów, to wynosi ona około 4 km i trzeba poświęcić ok 1 godziny na dojście do nich.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Nasze morze jest piękne, bo nasze i bliskie. Niestety nie znam tamtejszych okolic. Bałtyk dla mnie jest gdański, gdyński, sopocki, helski i ustecki. Czas najwyższy rozpocząć dalszą penetrację wybrzeża. Zwłaszcza, jeśli miała by być taką kontemplacyjną i refleksyjną pozbawioną tłumów, tylko wody szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród głazów, klifów, wydm. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chcesz je lepiej poznać zachodnią część wybrzeża Bałtyku to polecam zacząć właśnie od wyspy Wolin. Jest tam wiele atrakcyjnych miejsc do zwiedzania, w tym również na południu wyspy.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Tych rejonów nie znam. A wyglądają bardzo ciekawie.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  6. No widzę, że nie przygotowałam się ostatecznie do pobytu w Międzyzdrojach, nie trafiłam. A byłam we wrześniu. Jakoś trzymałam się lewego kierunku. Trochę skusiła mnie wygodna promenada. A szkoda, bo były to fajne obiekty fotograficzne. Tyle różnych kamieni. W czasie Twojego pobytu to coś się działo, podczas mojego morze było gładkie jak jakieś jezioro. Wniosek, tyle mamy w kraju ciekawych miejsc. Pozdrawiam serdecznie. A zdjęcia dynamiczne ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, mamy w Polsce wiele atrakcyjnych i różniących się krajobrazowo miejsc. Każdy coś znajdzie dla siebie, nie ma pod tym względem nudy. A co do morza gładkiego jak stół, to takie mi się kojarzy z południem Europy, dlatego tak lubię nasz Bałtyk, gdzie zwykle są mniejsze, czy większe fale.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Ktoś by powiedział, że to kupa kamieni, a one mają swoją ciekawą bardzo odległą historię i nawet swoją nazwę. Natura jest wspaniała, jeśli się zatrzymamy i lepiej jej się przypatrzymy. Jest też relaksująca i regenerująca. Szczególnie w czasie waszego jesiennego pobytu.
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i kupa kamieni, ale jaka malownicza. Zwykle dzielę nasze wycieczki na te, w czasie których podziwiamy skarby natury i na te, które nam pokazują bogactwo architektury. Nie umiem wskazać, które lubię bardziej, oba typy zapewniają piękne doznania, a o to przecież nam chodzi.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. To chyba najlepsze podejście, że dzielisz czas na naturę i architekturę. Dzięki te!u lepiej można poznać dany rejon. Fajnie się później wspomina takie wyjazdy, gdzie znamy i budynki, jak i ciekawostki przyrodnicze :)

      Usuń
  8. Zdecydowanie moje klimaty - pięknie, klimatycznie i pusto, nie można się nie zachwycać. Odbyliście wspaniały spacer w miejscu, o którego istnieniu nie wiedziałam a szkoda bo w Międzyzdrojach byłam, które zachwyciły mnie średnio. Dzięki głazom pewnie zmieniłabym trochę opinię o tamtej okolicy :).
    Przeczytałam przed chwilą Twoją odpowiedź na komentarz Uli i ja planując urlop robię dokładnie to co Ty - przeplatam architekturę z obcowaniem z przyrodą. I też nie umiem stwierdzić co lubię bardziej bo każda z tych rzeczy zachwyca mnie w odmienny sposób. Co ciekawe kiedy zbyt długo zwiedzam miasta zaczynam tęsknić do wyrwania się "ku zieleni", a kiedy szwędam się po cudach przyrodniczych to w ogóle za miastem nie tęsknię...
    Serdeczności. Fajnej końcówki tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówi się, że miasta męczą, pewnie dlatego pobyt na łonie natury sprawia, że chcemy tam być dłużej. Ja bardzo miło wspominam długie wypady w góry, gdzie np. przez dwa tygodnie największą miejscowością była co najwyżej wioska ze sklepem. I też wtedy nie czułem potrzeby bycia w większym mieście.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  9. Lubię Bałtyk pozbawiony letników i surową przyrodę. Klify Białej Góry, Kawczej Góry oraz Gosania tworzą niesamowity krajobraz :) Zaawansowaną jesienią na Bałtykiem nie byłem, ale pewnie by było fajnie i taniej ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że taniej nie było. Ludzi na pewno było mniej.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Drogi Wiesławie!
    W tej chwili usiadłam przy swoim komputerze aby sprawdzić co się dzieje blogosferze.
    Mam też nadzieję, że będąc z Wami odreaguję paraliżujący stres, panikę, lęk, strach, niepokój i dyskomfort jaki mnie dopadł przez ten miesiąc.
    Moja psychika całkowicie wysiadła.
    Bardzo Ci dziękuję za komentarz i troskę. Nawet nie wiesz jakie to miłe, że w tym trudnym dla mnie czasie jest ktoś kto o mnie myśli.
    Mój Eryk przeszedł bardzo poważaną operację. Dzisiaj po wielu dniach został przewieziony z intensywnej terapii na swoją salę.
    Mam nadzieję, że to najgorsze jest już za nim i niedługo wypiszą Go do domu.
    Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję.
    Przesyłam serdeczne pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choroba to zawsze stres i ta obawa o najbliższą osobę która jej towarzyszy. Mam nadzieję, że od teraz będzie już coraz lepiej i Eryk szybko wróci do zdrowia czego Wam z całego serca życzę.

      Usuń
  11. Och jak tam pięknie. Oczu nie mogę oderwać od tych cudności. Kocham przyrodę całym sercem, ale jak pewnie już doskonale wiesz, cieszy mnie wszystko miasta, lasy, parki, kwiaty. Jedynie brak słonecznej pogody mnie w czasie wyjazdu zadręcza.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pogodę nie zawsze możemy mieć wpływ. Ale też atrakcje przyrody nie zawsze jej potrzebują.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Zawsze powtarzam, że nasze plaże nadbałtyckie są najpiękniejsze, nudy nie ma, w każdym miejscu inaczej, ale w każdym miejscu idealny piaseczek, a nie jakiś tam żwirek. Choć preferuję góry, to zdarza mi się czasem wpaść nad morze, ale lubię je już po sezonie. Właśnie tam, gdzie cicho, przyjemnie. Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, takiego piasku, jak nad naszym Bałtykiem mogą nam pozazdrościć największe kurorty na świecie. A Bałtyk po sezonie to całkiem przyjemna opcja.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu