niedziela, 15 listopada 2020

Kronsztad

Kronsztad to miasto i twierdza położone na rosyjskiej wyspie Kotlin w Zatoce Fińskiej ok 30 km na zachód od Petersburga. Spacerując po tym mieście na jednym z placów zobaczymy pomnik kotła.



To chyba jedyne miejsce na świecie, gdzie tak uhonorowano zwykły kocioł. Symbolizuje moment, gdy w 1702 roku do należącej wtedy do Szwedów wyspy przybiły statki z wojskami rosyjskimi. Uciekający w popłochu Szwedzi pozostawili na ogniu kocioł z gorącą strawą. W ten sposób kocioł stał się symbolem przejęcia wyspy, a z biegiem czasu znalazł się w herbie założonego tutaj miasta Kronsztad. Sama nazwa wyspy również pochodzi od kotła (rus. котёл).

Najazd Rosjan na wyspę miał na celu założenie na niej i sąsiednich wysepkach systemu fortów broniących od strony morza nowo powstałej stolicy Rosji - Petersburga. Już dwa lata później 7 maja 1704 roku oddano do użytku dwa pierwsze forty broniące toru wodnego od ujścia Newy na otwarte wody Morza Bałtyckiego. Na przestrzeni XVIII i XIX wieku system fortyfikacji wciąż się rozbudowywał, powstawały sztuczne wyspy i stanowiska baterii ogniowych. Ich centralne miejsce stanowiła Twierdza Kronsztad położona na wyspie Kotlin.



Jeszcze do niedawna wstęp na te tereny był niemożliwy. Wyspa stanowiła ściśle tajną bazę rosyjskiej Floty Bałtyckiej oraz główną siedzibę rosyjskiej admiralicji. Dopiero w 1996 roku teren miasta został otwarty dla Rosjan i cudzoziemców. Nowa atrakcja przyciąga turystów głównie zabudowaniami dawnej twierdzy oraz wspaniale zrekonstruowanego soboru morskiego.



W odróżnieniu od innych twierdz, które opisywałem na blogu, teren tej jest poprzecinany licznymi kanałami, wokół których znajdują się wybudowane z cegły budynki i zabudowania forteczne.



Do dnia dzisiejszego zachowały się dawne urządzenia portowe, żurawie czy np suche doki, gdzie remontowano statki






Na terenie twierdzy istotne było sprawdzanie poziomu wody w kanałach, co regulowano tamami i śluzami. Do określenia jego stanu służyły takie wodowskazy.



Rzadko spotykaną budowlą jest kronsztadzki mareograf, który określa średni poziom morza przyjęty do oznaczania wysokości  w  państwach rejonu bałtyckiego.



W pobliżu nabrzeża portowego znajduje się pomnik fundatora miasta i twierdzy - Piotra Wielkiego.






Widok na port, gdzie cumują statki wojenne Floty Bałtyckiej



Niewiarygodne, że można bez przeszkód robić zdjęcia. Kiedyś za wyciągnięcie aparatu w takim miejscu groziło w najlepszym razie więzienie.



Jeden z reprezentacyjnych budynków miasta, tzw pałac włoski. Niestety, po licznych przebudowach i pożarze zatracił pierwotne piękno. Został wybudowany w 1726 roku w stylu włoskiego baroku.



Przechodzimy teraz kilka przecznic i oto stajemy na wielkim Placu Kotwicy z ogromną świątynią pośrodku. To poświęcony poległym na morzach marynarzom tzw. sobór morski św. Mikołaja. Sobór był budowany w latach 1903–1913 według projektu Wasilija Kosiakowa za pieniądze ofiarowane przez marynarkę wojenną oraz przez wiernych i rodziny poległych.

Sobór Morski został wzniesiony w stylu neobizantyjskim. Jego wysokość wynosi 70 metrów, co czyni z cerkwi najwyższy budynek w Kronsztadzie. Obiekt zbudowany jest z granitu i kolorowej cegły. Wejście do niego prowadzi przez troje drzwi z portalem. Wszystkie okna w świątyni są półkoliste, cerkiew posiada łącznie 11 kopuł zgrupowanych wokół centralnej oraz liczne absydy, mozaiki i płaskorzeźby. Jednocześnie w nabożeństwie odprawianym w soborze może uczestniczyć 5000 wiernych.



W budynku znajdziemy wiele akcentów morskich, wystarczy spojrzeć z bliska na dekorację kopuły nawiązującą do kotwic statków.



Ściany zdobią liczne mozaiki z postaciami prawosławnych świętych.



Bogato zdobiony portal głównego, rzadko używanego wejścia.



My do środka wchodzimy bocznym wejściem z równie bogato zdobionymi drzwiami.






Po wejściu do środka uderza nas ogrom świątyni.



Niezwykle pięknie prezentuje się kopuła soboru zdobiona precyzyjnie licznymi mozaikami. Zobaczmy dokładniej jej fragmenty.












Bardzo ładnie prezentuje się współczesny w formie ikonostas.



Zbliżenie na jego główne części.









Okna soboru zdobią stonowane kolorystycznie witraże.



Zbliżenie na jedną z mozaik pokazuje, że tak naprawdę mamy tutaj umiejętne połączenie mozaiki i obrazu malowanego



Po wyjściu z soboru jeszcze raz przyglądamy mu się z pewnej odległości. Zwraca uwagę duże podobieństwo do świątyni Hagia Sophia w Istambule. Taki też był zamysł architekta, aczkolwiek proporcje budowli są nieco zmienione w stosunku do oryginału.



Cerkiew pełniła funkcje liturgiczne do 1927, kiedy została zamieniona w kino im. Maksyma Gorkiego, a po 1956 – w salę koncertową i klub dla żołnierzy służących w twierdzy Kronsztad. Dopiero w 2005, po raz pierwszy od czasu likwidacji, w cerkwi odprawiono Świętą Liturgię. Obecny wygląd soboru to efekt kilku lat prac konserwatorskich zakończonych wiosną 2013 roku.

Na Placu Kotwicy nieopodal soboru znajduje się pomnik Stiepana Makarowa - rosyjskiego wiceadmirała, dowódcy marynarki wojennej, oceanografa i polarnika. Cały pomnik ogrodzony jest żeliwnymi łańcuchami podwieszonymi na czterech kotwicach leżących wokół pomnika



Na placu znajduje się jeszcze jeden pomnik w kształcie przeciętej piramidy z wiecznie się palącym ogniem. Symbolizuje ofiary zrywów powstańczych marynarzy z Kronsztadu w latach 1905, 1917 i 1921. Powstał na miejscu zbiorowej mogiły, gdzie pochowano ok 600 osób.



Na koniec wypada wspomnieć, że Kronsztad wraz z całym kompleksem zabytkowych budowli Petersburga został wpisany na listę UNESCO. Twierdza Kronsztad przez ponad trzysta lat istnienia nigdy nie została zdobyta, nie udało to się również Niemcom w czasie II Wojny Światowej.

Lokalizacja



37 komentarzy :

  1. Niezwykłe miejsce zwiedziłeś i nam pokazałeś. To taka ukryta rosyjska perełka pięknie położona i udostępniona światu, co jeszcze niedawno było nie do pomyślenia, jak wspominasz. Sobór przecudny i nie dziwię się, że Cię zachwycił. Jego ogrom, zdobność i kolory robią wrażenie pewnie na wszystkich!
    Dzięki za to miejsce, o którym nawet nie słyszałam. Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już sama podróż na wyspę dostarcza pięknych wrażeń. Rosjanie wybudowali potężną groblę i poprowadzili po niej autostradę przecinając w poprzek wody Zatoki Fińskiej. Jazda nią jest wspaniałym przeżyciem. Sobór to wisienka na torcie dla turystów, szczególnie jeśli lubią zwiedzać budowle sakralne. Nam się bardzo podobał.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Myślałam, że tam się dopływa, a tu niespodzianka: urokliwie położona autostrada! Też by mi się podobało!!!

      Usuń
    3. Na mapce pod postem widać tę autostradę. Droga ma jeszcze jedną niespodziankę. Na pewnym odcinku zmienia się w dość długi tunel podmorski. Tylko w tym miejscu mogą przepływać pełnomorskie statki chcące się dostać do Petersburga. To miejsce tez widać na mapce, tam, gdzie zagęszczają się morskie linie transportowe.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Ech, ten car Aleksiejewicz Wielki, podczas gdy Szwedzi siedzieli w Rzeczypospolitej, on dozbrajał swoją armię... no i zrealizował swój plan otwarcia dla Rosji tak zwanego okna na świat...
    O Kronsztad może i słyszałam, ale dzięki Tobie dowiedziałam się jak ciekawą ma historię i jak wspaniałe budowle...
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, postać nietuzinkowa. Był faktycznie Wielki, i to nie tylko o jego wzrost tu chodzi, ale głównie o światły umysł. Zrealizował wspaniałą wizję nowej stolicy Rosji, a zarazem zadbał o jej obronę. Wiele rozwiązań było jego autorstwa. Niektóre funkcjonują do dzisiaj, o czym można się przekonać odwiedzając Petersburg i okolice.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Tyle wrazen, że nie wiem do czego sie odniesć;) sobór/ cerkiew cudo, choc niby nie lubie przepychu naszych kosciolow, tu mnie zachwyca. I mialam zapytac, jakim cudem zrobiles zdjecia w porcie, no ale sam powiedziales:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W naszych kościołach ten przepych jest bardziej widoczny z uwagi na stosunkowo niewielkie ich rozmiary. W Rosji rozmiary soborów są znaczne większe, co sprawia, że pomimo dużego bogactwa ozdób i detali w pierwszym odczuciu ich tak nie zauważamy. Dopiero skupienie się na konkretnym elemencie wystroju pokazuje, ile w nim piękna i maestrii wykonania.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Odwiedzasz dwa miejsca, fortecę i kościół, który jest niesamowicie przesiąknięty historią ... jestem zdumiony, że kościół był kiedyś używany jako teatr i przedstawienie operowe. Na szczęście kościół z bardzo piękną architekturą wnętrz jest teraz ponownie używany jako dom modlitwy.
    Pozdrowienia z przyjaźni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komunizm ze wszelkich sił chciał usunąć Boga z życia człowieka. To była powszechna praktyka zamieniania miejsc kultu na szkoły, kina a najczęściej magazyny.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Jak zmieniły się czasy:-) kiedyś w każdych ważniejszych miejscach wisiały napisy "Zakaz fotografowania", a już w Związku Radzieckim to było strach aparat fotograficzny pokazać; zauważyłam, że kobiety w soborze prawie wszystkie mają chustkę czy szal na głowie, a także długie fartuchy, czy to obowiązek, przy wejściu ktoś tego pilnuje, podobnie jak w niektórych rumuńskich monastyrach? przeciekawe miejsce pokazałeś, a już dla miłośników militariów perełka; pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We wszystkich świątyniach obrządku Wschodniego, kobiety muszą mieć zakryte ramiona i kolona, dotyczy to pań także w spodniach i sukienkach mini. Do tego kobiety powinny mieć nakrycie głowy. Często w świątyniach przy wejściu znajdują się "wypożyczalnie" chust.

      Usuń
    2. Te wypożyczalnie służą głównie turystom odwiedzającym wschodnie świątynie. Dla miejscowych wierzących kobiet jest nie do pomyślenia, aby w tak frywolnym stroju, z odkrytymi ramionami albo nogami wejść do soboru. Natomiast nie zauważyłem, aby ktoś tego pilnował.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Kronsztad ... tak mi coś wierciło się w pamięci i wierciło, a wczoraj wieczorem oświeciło mnie po obejrzeniu programu Makłowicza, był w Rumunii; przecież tak nazywał się Braszów za saskich czasów:-)
      A wracając do okrywania głów i kolan, zauważyłam, że nie we wszystkich monastyrach jest to przestrzegane, w tych popularniejszych, gdzie przewija się mnóstwo odwiedzających, zwłaszcza przez młodsze osoby; starsze kobiety zawsze okryte; w niektórych surowy mnich pilnuje porządku:-)

      Usuń
  6. Ło Matko! Jestem oczarowana Kronsztadem. Z wrażenia brak mi słów. Cerkiew to prawdziwe cudo. Kolejny raz oglądam zdjęcia i wiem, że będę podziwiać je kolejny raz. Już nawet nie marzę aby zobaczyć to niezwykłe miasto.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te cerkwie cechuje ogromny rozmach - tak samej budowli, jak i ich wyposażenia. Stąd je tak odbieramy i chłoniemy ich klimat. Wiem, że w końcu tam będziesz i spełnisz swoje marzenia.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. W Kronsztadzie funkcjonowało specjalne laboratorium, które zajmowało się leczeniem dżumy. Było to jedno z trzech takich instytucji po Paryżu i Bombaju, a tym laboratorium kierował Polak Władysław Wyżnikiewicz-Tuczynowicz.
    Kronsztad jest także związany z emigracją Adama Mickiewicza, stąd na pokładzie angielskiego statku "George IV" wypłynął do Niemiec, tutaj także spotykał się z Puszkinem i Gribojedowem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle w swoim komentarzu dodajesz wiele cennych, dodatkowych informacji.
      Dziękuje Ci i serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Ciekawe miejsce, a cerkiew rzeczywiście przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od naszej wizyty w tamtym rejonie minęło już kilka lat, a wciąż w pamięci pozostał nam klimat panujący w tych cerkwiach.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Do pełni szczęścia brakowałoby jeszcze trochę więcej słońca :)

      Usuń
  9. Ciekawe miasto, twierdza i historia tego miejsca, jak również fakt, jak długo skrywane było przed światem. Niezwykle malowniczo prezentuje się teren twierdzy poprzecinany kanałami. Spore wrażenie zrobił na mnie także Sobór Morski. Dziękuję za tę interesującą wycieczkę i możliwość poznania Kronsztadu.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To skrywanie tego miejsca tak długo przed światem sprawiło, że jadąc na wyspę Kotlin odczuwaliśmy ogromną ekscytację. Na pewno zwiedzanie wyspy i odkrywanie jej tajemnic po latach to ciekawe doznanie. Tereny dawnej twierdzy faktycznie wyglądają malowniczo, ale współczuję żołnierzom, którzy musieli tutaj pełnić służbę. Największe wrażenie zrobił na nas Sobór Morski i ogromny, wybrukowany plac przed nią. Nie widać tego na zdjęciach, ale z białych kostek bruku ułożono ogromnych rozmiarów kotwicę.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Pomnik kotła wydaje mi się być bardzo w rosyjskim stylu :) ale możliwość robienia zdjęć w porcie już trochę mniej :).
    Bardzo zachwyciła mnie cerkiew, która na zdjęciu wydaje się raczej niewielka i trochę zaskoczył mnie fakt, że potrafi pomieścić 5000 wiernych. Za to zdjęcia wnętrza powalają na kolana zarówno przestrzenią jak i zdobieniami, dopiero w środku dostrzegłam ogrom tej budowli. Chociaż nie jestem fanką przepychu tak modnego w budowlach sakralnych to akurat w tym przypadku podoba mi się wszystko i wszystko wydaje mi się spójne. Rozmach ale w dobrym guście. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje odczucia pokrywają się z moimi obserwacjami. Faktycznie w tym soborze trudno byłoby wskazać jakiś element wystroju niepasujący do reszty. Co do rozmiarów cerkwi to uwierz mi, że i z zewnątrz jest ogromna. Zobacz jak mikroskopijni są ludzie na schodach świątyni. To pokazuje skalę budowli.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Całe miasto robi wrażenie. Jednak największe wrażenie na mnie zrobiła cerkiew, jaki przepych i artyzm jednocześnie. Wykorzystanie jej jako kino, czy klub to już większej fantazji człowiek nie mógł wymyślić. A i sama twierdza jest ciekawa, zapewne wiele wrażeń było po tej wycieczce. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrażenia oczywiście były duże, nie co dzień jest się w takim miejscu. Zmiana przeznaczenia obiektów kultu religijnego na kina, sklepy, magazyny czy nawet stajnie, to była częsta praktyka w dawnym Związku Radzieckim. Zdumiewa to, że mimo tylu lat represji i prześladowania na tle religijnym wciąż ogromna rzesza ludzi modli się w nowo otwartych świątyniach, w tym wiele młodych osób.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Sobor robi niesamowite wrazenie i zachwyt nad niesamowicie drobiazgowymi i przepieknie zrealizowanymi pracami konserwatorskimi. Cudo, klejnot !
    i jeszcze spodobal mi sie ten wodowskaz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka lat trwały prace nad przywróceniem cerkwi obecnego wyglądu. Część jej już była tak zniszczona, że zastanawiano się, czy jej nie rozebrać. Ale się udało i dzisiaj możemy zachwycać się tymi wszystkimi drobiazgami pieczołowicie odnowionymi. Mam tę przewagę nad oglądającymi zdjęcia na blogu, że mogę je oglądać w pełnej rozdzielczości, co pozwala dostrzec cała maestrię ich twórców. Przykład zdjęcia z witrażem to wybitnie udowadnia. Ile tam precyzji i ile szczegółów składa się na ten fragment dekoracji malarskiej. Chwała ich twórców i konserwatorów.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Zawsze Kronsztad kojarzył mi się z miejscem cumowania floty bałtyckiej. Ale widać nie tylko no i zachowano historyczne zabudowania cerkiewne. Piękne i wspaniałe zdobienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj kolego! Wiem, że tam byłbyś w siódmym niebie mogąc buszować po terenie twierdzy i jej fortów, a także samego portu.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. Bardzo ciekawe miasto, No i ten pomnik kotła rewelacyjny.
    A Sobór Morski niesamowicie bogaty - kapie zloto po prostu.
    Dziękuję że mnie tam zaprosiłeś :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Rosja, w dodatku z czasów carskich. Złoto musi kapać.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Oj!!!! Aleś mi trafił w czułe struny!!! No już teraz muszę planować i wypad do Kronsztadu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz, po wprowadzeniu elektonicznej, bezpłatnej wizy, taka podróż jest łatwiejsza w zorganizowaniu.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Miejsce niezwykle ciekawe i egzotyczne. Szmat drogi. Jednak warto zobaczyć Petersburg a przy okazji zobaczyć twierdzę. Pewnie wrzenie musiała sprawić podróż przez te mosty?
    Pozdrawiam i dziękuje za te ciekawostki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejazd na wyspę Kotlin po usypanej grobli to było rzeczywiście duże przeżycie i dodatkowa atrakcja. Sama grobla wraz z zaporami stanowi element systemu zabezpieczenia miasta Petersburg przed powodziami i jest to twór bardzo nowoczesny, a zarazem malowniczy.
      Pozdrawiam.

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu