środa, 22 lipca 2020

Ołtarz Wita Stwosza

Czy to możliwe, żeby w małej liczącej ok. 500 osób miejscowości znajdowało się unikatowe dzieło jednego z największych rzeźbiarzy średniowiecza? Jak tam trafiło? I kto jest faktycznie twórcą znajdującego się w Starym Paczkowie ołtarza? Na te pytania postaram się dać odpowiedź w dzisiejszym poście, przy okazji prezentując pięknie odnowiony ołtarz ze staropaczkowskiego kościoła przedstawiający koronację Najświętszej Maryi Panny przez Trójcę Świętą.

Najpierw jednak musimy się cofnąć do XV wieku. Wzbogaciwszy się na kilku intratnych zamówieniach Wit Stworz lokuje pieniądze m.in. w kopalni złota w Złotym Stoku. Podróżuje w tym celu na Śląsk. Przypuszcza się, że w tym czasie przyjmuje zamówienie wykonania ołtarza dla kościoła św. Jana Ewangelisty w Paczkowie. Nie wiemy dokładnie, czy sam mistrz wykonał ołtarz, czy jego uczniowie z krakowskiej pracowni, faktem jest, że w 1494 roku ołtarz zostaje wykonany i przez następne kilkaset lat znajduje się w paczkowskim kościele. W połowie XIX wieku zdecydowano się na zmianę wystroju kościoła w Paczkowie. Niepasujący do nowej koncepcji ołtarz trafia do pobliskiego kościoła pw. Wszystkich Świętych w Starym Paczkowie, gdzie przez lata jakby o nim zapomniano. Dopiero w 2015 roku, przy okazji jego renowacji natrafiono na zapiski o dacie jego powstania oraz skojarzono styl w jakim powstał jako pasujący do dzieł z pracowni Wita Stwosza.

Kilkakrotnie próbowałem zobaczyć ten ołtarz, ale nie miałem szczęścia. Zawsze kościół był zamknięty. Dopiero dwa tygodnie temu, jadąc do Kudowy Zdroju nadarzyła się sposobność wejścia do środka przy okazji jego sobotniego sprzątania. Sam kościół, podobnie jak i miejscowość, niczym szczególnie się nie wyróżnia.



Kościół pochodzi z XV wieku i został zbudowany w stylu gotyckim na miejscu wcześniejszego, zburzonego przez husytów. W 1890 roku został powiększony i taki wygląd zachował do dnia dzisiejszego. Jednonawowe wnętrze wygląda dość ubogo.



Jedynym urozmaiceniem są dwa skromne, neogotyckie ołtarze boczne.



W pierwszej chwili i ołtarz główny, również wykonany w stylu neogotyckim nie wydaje się specjalnie atrakcyjny.



Dopiero spojrzenie z bliska pozwala zobaczyć coś, czego raczej się tutaj nie spodziewaliśmy. Turkusowe tło i pięknie złocone rzeźby od razu kojarzą nam się ze słynnym ołtarzem w krakowskim kościele mariackim. Oczywiście nie ta skala i rozmach, ale podobieństwo jest. Wykonane badania podczas niedawnej rekonstrukcji nie pozostawiają złudzeń. Mamy przed sobą autentyczny fragment gotyckiego ołtarza z XV wieku, z warsztatu Wita Stwosza. Piszę fragment, bo prawdopodobnie oryginalny ołtarz miał kiedyś wygląd tryptyku, z którego do dzisiaj zachowały się rzeźby i zostały zestawione w jedną całość.



Środkowa scena przedstawia koronację Najświętszej Maryi Panny. Koronę na głowę Maryi nakładają Bóg Ojciec oraz Jezus, którym towarzyszy Duch Święty pod postacią gołębicy.



Wokół tej sceny umieszczono dziewięć mniejszych rzeźb przedstawiających pary świętych postaci w towarzystwie aniołów. Dzięki widocznym atrybutom wiele z tych postaci można rozpoznać. Są tu m.in. święci: Jan Chrzciciel, Piotr, Grzegorz, Hieronim, Paweł, Błażej, Antoni, Benedykt, Magdalena, Elżbieta, Barbara, Katarzyna i Jadwiga. Co do kilku postaci nie wiemy, kogo reprezentuja.

Poniżej zestawienie rzeźb świętych z lewej strony ołtarza,



a tutaj z prawej strony.



Jest jeszcze jedna rzeźba pośrodku pod postacią Maryi, tu częściowo przesłonięta zwieńczeniem centralnej nastawy ołtarzowej.



Nie wiem, czy kiedyś poznamy prawdziwego autora tego dzieła. Może to był sam Wit Stwosz, może któryś z jego uczni. Najważniejsze, że mamy w Polsce kolejne wspaniałe dzieło sztuki, które po niedawnej renowacji cieszy nasze zmysły niezwykłym pięknem i swoim przesłaniem.

Warto zaglądać do naszych wiejskich kościołów, nawet tak niepozornych, jak ten na zdjęciu. Czasami można w środku zobaczyć prawdziwe arcydzieła.



Lokalizacja kościoła.

32 komentarze :

  1. Wspaniały piętnastowieczny ołtarz. W Nysie, Paczkowie, Starym Paczkowie... byłam dawno temu, z młodzieżą licealną w ramach wycieczki edukacyjnej (historia sztuki). Wtedy takie pojęcie jak blog nie istniało, zdjęć robiłam niewiele, aparatem, który we wnętrzach nie zdawał egzaminu...
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemierzyłaś wtedy prawie całą Polskę, by ujrzeć te piękne miejsca. To były wspaniałe czasy, nauczyciele, którym się chciało i uczniowie, którym również się chciało. Dzisiaj tylko aparaty są lepsze, co do reszty to coraz mniej takich nauczycieli i uczniów.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Ciekawe znalezisko i piekne bardzo. W Zywcu w kosciele pw. Narodzenia NMP znajfduje sie tryptyk przedstwiajacy Zasniecie NMP z XVI wieku, ktory jest wzorowany na oltarzu Wita Stwosza z kosciola krakowskiego. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomniałaś mi wizytę w tym kościele w Żywcu. Mam nawet na blogu relację. A ołtarz faktycznie ładny i stylu Wita Stwosza.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Masz zupełną rację! W wielu niepozornych miejscach możemy spotkać perełki. Trzeba tylko zacząć się lepiej przyglądać. A wygląd tego kościoła też jest, moim zdaniem, bardzo interesujący. Wnętrze nie ma zbyt wielu ozdób, bo tak naprawdę tych mu nie potrzeba. Tutaj ozdobą jest sam przepiękny ołtarz i to mu wystarczy. No może jeszcze te ładne witraże.
    Bardzo mi się podoba! Dzięki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, że ten ołtarz lepiej się prezentuje, gdy w okół nie ma innych rozpraszających detali. Od razu można się skoncentrować na tym, co najciekawsze.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Nabrałeś mnie! Byłem przekonany, że będziesz pisał o Krakowie :D A z drugiej strony autorstwa Wita Stwosza czy nawet jego warsztatu chyba nikt na razie nie potwierdza, możliwe, że to jedynie podobieństwo, częste w gotyckiej rzeźbie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłem ciekaw, czy ktoś się przyzna, że się nabrał. Ten tytuł faktycznie to sugeruje. Co do autorstwa ołtarza już w moim najstarszym przewodniku po Sudetach z 1978 roku jest wzmianka, że o tym, że to jest ołtarz ze szkoły Wita Stwosza. Wątpliwości raczej dotyczą tego, czy sam Mistrz miał udział przy jego tworzeniu. Może kiedyś to się wyjaśni ?
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Juz, juz sie dawałam nabrac, ale :) Byłam w Paczkowie lata temu, chyba trzeba będzie wycieczke powtórzyc i poszerzyc o Stary:) wpisuje na listę 'polecane przez Wkraja' 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wrócić po latach. W okolicy jest kilka ładnych miast (Nysa, Otmuchów, Paczków, Kłodzko). Przy okazji można zawitać do Starego Paczkowa.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Czyli jest to ołtarz ze szkoły Wita Stwosza.
    Tak czy inaczej - jest piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko wskazuje na to, że został wykonany w szkole Wita Stwosza. Czy on sam brał udział w jego tworzeniu, tego nie wiemy.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Przepiękny ołtarz. Odwiedziłam Paczków aby zobaczyć to piętnastowieczne cudo ale pocałowałam klamkę tamtejszego kościoła.Marzę sobie, że może kiedyś i ja go kiedyś zobaczę?
    Bardzo serdecznie pozdrawiam i życzę miłej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zobaczyłem wnętrze kościoła i ołtarz za trzecim razem, raz próbowała moja żona, też bez powodzenia. Chyba trzeba tam być w czasie mszy, albo jak nam się udało, podczas sprzątania kościoła. A więc do następnego razu.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. Arcydzieło! Niesamowite, ile w naszym kraju skrywa się takich perełek <3 Dziękuję za wycieczkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, że sporo różnego rodzaju perełek można zobaczyć w naszym kraju. Czasem trzeba jednak mieć szczęście, by móc je zobaczyć.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Zgadzam się, że warto zaglądać do niebanalnych miejsc, nie tylko kościołów. Chociaż w tym przypadku ołtarz to prawdziwe arcydzieło nawet jeśli jego twórcą nie był Wit Stwosz.
    Na pozór mało ciekawe miasteczka bardzo często potrafią zachwycić urokiem i klimatem i to jest chyba jedna z najfajniejszych rzeczy w podróżowaniu - te zaskoczenia i nieoczekiwane niespodzianki.
    Moc ciepłych pozdrowień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam te momenty, gdy w czasie podróży natrafiamy na miejsca z niezwykłym urokiem i klimatem. W tym tkwi przyjemność podróżowania i odkrywania nieznanych nam miejsc. To bardzo miłe chwile.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  10. O! to odnalazła się prawdziwa perełka, nawet jeśli to nie Stwosz, a jego uczniowie wykonali, to pod jego okiem; zaglądamy do takich miejsc, na cmentarze, czasami stara kamienna chrzcielnica zwraca uwagę, albo zapadły w ziemi krzyż maltański niewiadomego pochodzenia; pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, prawdziwa radość odkrywcy. Najpierw, gdy zobaczyliśmy otwarte drzwi do świątyni, że wreszcie zobaczymy ten ołtarz, i później już w środku oglądając go z bliska. Po raz kolejny stwierdzamy, że chociaż wiedzieliśmy co zobaczymy, to podziwianie tego ołtarzu na miejscu jest zupełnie innym przeżyciem. Dlatego zawsze nakłaniam w swoich postach, by odwiedzać prezentowane miejsca.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Byłam, widziałam także z młodzieżą szkolną.:) Niestety nie mam zdjęć, zatem tym bardziej dziękuję za wirtualną wycieczkę.:)
    Może znowu tam kiedyś dotrę.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie posty pokazujące miejsca, które kiedyś odwiedziłem, gdyż zwykle odżywa wtedy wiele wspomnień. Również jestem ciekaw, jak ktoś odebrał wizytę w danym miejscu. Czasem zobaczę coś, co mi umknęło podczas zwiedzania. Mam nadzieję, że i Ty tak odbierasz takie posty.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Bardzo piękny kształt i detal tej ozdoby kościoła. Jestem pod większym wrażeniem maksymalnej konserwacji budynku.

    Niech Twój dzień będzie zawsze wypełniony szczęściem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ołtarz po przeprowadzonej renowacji stanowi wspaniałą ozdobę kościoła.
      Pozdrawiam, miłego dnia :)

      Usuń
  13. Prawdziwa perełka. Masz rację, maleńkie, wiejskie świątynie często kryją prawdziwe skarby. Duże kościoły często odsprzedawały elementy wystroju małym, ubogim kościółkom i wiele takich perełek zachowało się do dziś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To coś nowego. Nie słyszałem, aby kościoły odsprzedawały elementy swojego wystroju. Myślałem, że odbywa się to na zasadzie przekazania, zwłaszcza w granicach jednej diecezji lub tzw kościołom filialnym w ramach jednej parafii.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. Ołtarz jest piękny i wydaje mi się, że również wartościowy artystycznie. Żeby tylko pierwszy właściciel (Paczków) nie przypomniał sobie o nim i nie chciał jego powrotu. Niech pozostanie tam, gdzie jest. Masz rację. Małe miejscowości kryją w sobie wiele ciekawostek i niespodzianek. Trzeba tylko je odnaleźć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urok tego ołtarza to nie tylko jego wygląd, ale i również właśnie miejsce, gdzie się znajduje. Gdzie raczej nikt się nie spodziewa, że zastanie takie dzieło. Mam nadzieję, że zostanie tam, gdzie jest.
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu