piątek, 2 stycznia 2015

Zamek w Starej Lubowni

Miejsce, które dzisiaj przedstawię znajduje się na Słowacji, ale jest ściśle związane z dziejami Polski. Przez ponad trzysta pięćdziesiąt lat zamek znajdował się w zastawie polskich królów i zarządzali nim polscy starostowie. Stało to się za sprawą pożyczki, jaką król Władysław Jagiełło przekazał królowi węgierskiemu Zygmuntowi Luksemburczykowi w 1412 roku. Za kwotę około 37 tys. kop groszy czeskich Polska otrzymała w zastawie sporą część Spiszu. Pożyczka nigdy nie została spłacona i dopiero rozbiory spowodowały odebranie Polsce zastawionych ziem.

Zamek jest malowniczo położony na wzniesieniu ponad miastem Stara Lubowna . Niestety niski pułap chmur i mglista pogoda uniemożliwiły mi zrobienie takiego zdjęcia. Dopiero idąc zakosami z parkingu zobaczyliśmy jego całą sylwetkę.



Zamek został zbudowany na początku XIV wieku. Do jego najstarszej historii zapisali się członkowie znanych węgierskich szlacheckich rodów Omodejów i Drugethów. Będąc bliżej zamku z podziwem oglądam jego potężne umocnienia.



Ostatni odcinek podejścia prowadzi ładną kasztanową aleją.



Do środka zamku wchodzimy przez bramę pochodzącą z XVII w. Kiedyś znajdował się tutaj zwodzony most. Ponad bramą widać zabudowania wysokiego bastionu.



Przed nami pierwszy dziedziniec,



który razem z następnym






tworzył dawniej podgrodzie, gdzie okoliczni mieszkańcy mogli się schronić na wypadek ataku obcych wojsk.

My kierujemy się teraz wzdłuż południowych murów w głąb zabudowań zamkowych.






Po lewej stronie możemy wejść do środka wieży Bonera. Wewnątrz znajdują się ekspozycje przedstawiające historię zamku, jego dawny wygląd i kolejnych właścicieli. Nie brak tu symboli polskich.









Idziemy dalej ku pałacu barokowemu.






Znajdziemy w nim wystawy prezentujące funkcjonujące na Spiszu rzemiosła.






Kolejnym zwiedzanym miejscem jest bastion zachodni.



Był to podstawowy element obrony zamku. Posiadał 8 armat i 16 otworów strzelniczych. Bronił najłatwiejszej do zdobycia zachodniej rubieży zamku. Wchodzimy na jedną z jego wież,



by zobaczyć widok na okolicę. Normalnie powinniśmy zobaczyć na horyzoncie tatrzańskie szczyty, ale pogoda tego dnia nie sprzyjała takiej widoczności.



Z wieży kierujemy się teraz do podziemnej części zamku, dawnych kazamatów.






Wracamy na powierzchnię, przed nami część mieszkalna zamku.



Do środka wchodzimy późnogotycką bramą z ciekawym portalem tzw. oślim grzbietem



Wnętrza pokazują wyposażenie pałacu z XIX wieku. Tak mieszkała tutaj szlachecka rodzina Raisz. Mamy tu salon i salonik myśliwski






Ozdobą jednego z pokoi jest wspaniale zdobiony kaflowy piec.






Kolejne pokoje i sypialnia.












Po zwiedzeniu wnętrz zaglądamy do zamkowej kaplicy.



Przed wejściem znajduje się mogiła w której spoczywają Apolonia i Jerzy Raisz.



Kaplica św. Michała Archanioła pochodzi z XVII w. Zachowały się w niej trzy barokowe ołtarze.






Idąc dalej mijamy ruiny gotyckiego pałacu.






Przylega do nich wieża gotycka, najstarsza część zamku, pochodząca jeszcze z XIV w.



Warto wejść na wieżę, skąd przy dobrej pogodzie mamy ładny widok na Tatry i Pieniny. Ja niestety musiałem zadowolić się widokiem z góry na teren zamku.












Kolejne zwiedzane pomieszczenia znajdują się w pałacu renesansowym. Zaczynamy od ostatniej kondygnacji.



Stopniowo schodząc w dół poznajemy kolejne ekspozycje prezentujące m.in. dawne metody wytwarzania wina i piwa.






Po wyjściu z pałacu jeszcze raz wchodzimy do budynku kaplicy, ale z drugiej strony do jej podziemi. Znajduje się tam skarbiec a w nim replika polskich klejnotów koronacyjnych.



Przypominają nam okres potopu szwedzkiego, gdy w latach 1655-1661 właśnie w tym zamku były ukryte.



Ze skarbca idziemy się na mury baszty obronnej (rondla) z XVI w.



Baszta chroniła wschodnią część zamku i powstała by uniknąć ewentualnych zagrożeń od wojsk tureckich.



Obok baszty w pomieszczeniach wysokiego bastionu znajduje się wystawa poświęcona ostatnim właścicielom zamku z lat 1882-1945, rodzinie Zamojskich. Znajdziemy tu m.in. zdjęcia ze ślubu hrabiego Jana Zamojskiego z hiszpańską księżną Izabelą de Bourbon.



To było już ostatnie miejsce na trasie zwiedzania zamku. Pętla się zamknęła i kierujemy się do wyjścia z zamku.



Zamek można zwiedzać grupowo z przewodnikiem lub indywidualnie. Dostajemy wtedy opis trasy zwiedzania z zaznaczeniem najważniejszych miejsc na trasie. Bilet kosztuje 5 €.

Lokalizacja

25 komentarzy :

  1. Znowu nas do wspaniałego i ciekawego miejsca zaprowadziłeś. Wspaniałe je na zdjęciach pokazałeś. Szkoda, że tam nie byłam, ale przecież mogę tam pojechać :). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię zwiedzać zamki. Nie wiem czy słyszałeś, ale ostatnio nad tymi z Dolnego Śląska wisi jakaś czarna seria podpaleń. Zamek Kliczków, Zamek Książ... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że to jednak przypadkowe zdarzenia.

      Usuń
  3. Zamek piękny, ale jesień na zdjęciach jeszcze bardziej zachwyca😄

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejne piękne miejsce do odwiedzenia. Podobnie jak Skadi, lubię zamki, więc takich relacji nigdy dość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeden z najpiękniejszych i najciekawszych zamków, jakie widzieliśmy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejny zamek do odwiedzenia...Zapisuję w zeszycie...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja uwielbiam zamki! Dzięki za wspaniałą wędrówkę po murach i wnętrzach. Swoją drogą, skoro pożyczka nie została nigdy spłacona, to zamek powinien formalnie należeć do Polski, choć na obcej ziemi :) Fantastyczne jesienne ujęcia i nasza historia, która z każdego zakątka spogląda. Fajosko! :) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały zamek. Mam go w planach na ten rok.
    Mimo mglistej pogody zrobiłeś jak zwykle fantastyczne zdjęcia.
    Zaskoczyło mnie, że wewnątrz można robić zdjęcia.
    czy za fotografowanie i filmowanie płaci się dodatkowo?
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było dodatkowej opłaty, ale jak jest teraz - nie wiem.

      Usuń
  9. Piękne wnętrza i mebelki :) A ten piec po prostu jest cudowny!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację, nas również zauroczył.

      Usuń
  10. Zwiedziłam ten zamek w listopadzie, bardzo mi się to zamczysko w Starej Lubowni podobało, pogodę mieliśmy o jeden procent lepszą, przez moment zaświeciło nam słońce. A tak o ogóle to historia Spiszu i Orawy jest niezwykle ciekawa. Pozdrawiam. Alina.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam zamki, w scenerii jesiennej robią jeszcze większe wrażenie :)
    Życzę Ci wszystkiego co najlepsze i najpiękniejsze w Nowym Roku :)
    Zdrówka i spełnienia marzeń! :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Jesteś mistrzem!!!!!! w fotografowaniu.
    Jak pewnie wiesz jestem zamkocholiczką.
    Musiałam kolejny raz spojrzeć na ten wspaniały zamek.
    Miłej niedzieli dla Ciebie i twoich Bliskich.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. U Ciebie zawsze można znaleźć miejsca, o których się nigdy nie słyszało :) Masz talent! Zamki uwielbiam, Słowacja blisko, więc może tam kiedyś zawitam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Stosunkowo blisko granicy. Ciekawe miejsce i wygląda na fajnie udostępnione i zagospodarowane.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawa relacja i fajne zdjęcia. Bardzo lubię zwiedzać zamki, więc będę się musiała tam wybrać. Szkoda że pogoda nie dopisała i nie było widoków na góry z wieży. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny zamek i pięknie pokazany...
    Zamki to ja zawsze bardzo chętnie odwiedzam i oglądam.
    P.S. Szczęśliwego N. Roku 2015 :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. ale super zamek. Chętnie się tam kiedyś wybierzemy :)
    Super zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  18. Ładny, ładny ten zameczek. Ciekawy pomysł na jakąś tegoroczną wycieczkę :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajny motyw na obrazie ołtarzowym. Reszta też mi sie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  20. Aké krásne miesto máme na Slovensku :-) A jaj som tam nikdy nebola :-( Ďakujem za sprostredkovanie návštevy. Vy Poliaci to tam máte asi oveľa bližšie, ako ja z Bratislavy.
    Ďakujem aj za návštevu na mojich Potulkách svetom.

    OdpowiedzUsuń
  21. Potężne zamczysko cudownie położone.
    I ten piec kaflowy... cudo, nigdy nie widziałam tak ozdobionego pieca.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu