wtorek, 10 stycznia 2012

Twierdza Königstein

Zwiedzając tereny Szwajcarii Saksońskiej na pewno warto odwiedzić miejscowość Königstein położoną nad brzegiem Łaby. Chociaż w samej miejscowości nie ma za wiele zabytków, to miasto to odwiedza rocznie ok. 0,5 mln turystów. Wszystkich przyciąga górująca nad miastem potężna forteca Festung Königstein.



Ta położona 240 m nad poziomem rzeki Łaby twierdza zajmuje powierzchnie 9,5 hektara i jest jednym z największych założeń militarnych w Europie. Na cały kompleks militarny składa się około 50 budowli o różnym przeznaczeniu. Niektóre z budynków maja już ponad 400 lat.

Zaczątkiem twierdzy był XIII wieczny czeski zamek. Następnie zamek przejęli Sasi i pełnił on funkcję fortecy granicznej. Stopniowo był powiększany aż do czasów napoleońskich, gdy twierdza straciła znaczenie strategiczne i powstało w niej najlepiej strzeżone więzienie w Saksonii.

Jako twierdza, nigdy nie została zdobyta. Przysłużyła się również w czasach II wojny światowej, gdyż w jej czeluściach ukryto skarby drezdeńskich dzieł sztuki.

Twierdza ma również polskie akcenty za sprawą Augusta II Mocnego, elektora saskiego i króla polskiego. W czasie swojego panowania wielokrotnie przebywał w Königstein, gdzie przyjeżdżał z całym dworem i oddawał się wielogodzinnym hulankom. I trzeba pamiętać, że oficerowie, którzy nie chcieli z nim pić, byli surowo karani.
Przyczynił się również do rozbudowy koszar garnizonowych.

Aby rozpocząć zwiedzanie twierdzy musimy dostać się na wzgórze. Można to zrobić pieszo ok. 40 minut marszu z miejscowości Königstein, lub podjechać samochodem na parking, niestety płatny. Z parkingu idziemy do głównego wejścia ok. 20 minut. Po drodze przyglądamy się potężnym murom i budowlom twierdzy.



Po chwili jesteśmy już przy samych murach



Widzimy, jak wspaniale wykorzystano naturalne skały, twierdza jakby z nich wyrasta. Po lewej widać też windę, która pozwala dostać się na mury twierdzy starszym osobom oraz inwalidom.

Końcowy odcinek prowadzi pod górę



obok wielkiego herbu elektorów saskich.



Dochodzimy do bramy Ravelin, gdzie znajdują się kasy i wejście w obręb twierdzy.



A teraz wyobraźmy sobie, że wojska oblegają twierdzę i próbują wejść do środka jedyną możliwą drogą, czyli bramą główną. Najpierw muszą pokonać wspomniana bramę Ravelin. Z każdego boku wojska znajdują się pod ostrzałem żołnierzy ukrytych w bastionach . Teraz czeka ich pokonanie następnej bramy ozdobionej głową meduzy.



I znów znajdują się pod ostrzałem z wyżej położonych murów. Kolejną przeszkodą jest pokonanie fosy i zwodzonego mostu. Nad bramą można zobaczyć podobiznę Augusta II Mocnego.



Jeśli i z tym wojska się uporają, wchodzą do budynku z długą brama wjazdową Torhaus.



Tu dopiero czeka na nich niespodzianka. Droga prowadzi dość stromo pod górę, a została wyłożona specjalnie polerowanymi kamieniami, tak by konie i żołnierze ślizgali się na stromiźnie. Do tego w stropie znajdowały się specjalne otwory, z których rzucano głazy i lano smołę, która potem zapalano. Istniał system krat stalowych i wnęk w murze, gdzie można było zakładać kolejne barykady. Istny tor przeszkód. I to wszystko na długości kilkudziesięciu metrów.
Gdyby te przeszkody jakimś cudem pokonano, na żołnierzy czekało wąskie i głębokie przejście, gdzie znów można było wroga zasypać gradem pocisków.



Nie dziwi zatem fakt, że twierdzy nigdy nie zdobyto. Co pozostało zdobywcom? Czekać, aż obrońcom skończy się żywność, a zwłaszcza zasoby wody. Woda miała również znaczenie strategiczne. Twierdza podczas oblężenia była regularnie ostrzeliwana z dział, co powodowało liczne pożary. Tak więc woda służyła również do gaszenia pożarów.

Aby nieprzyjaciel nie zorientował się , gdzie znajdują się zasoby wody umiejętnie je ukryto w Domu studni, który dla niepoznaki miał wygląd małego pałacyku...



W tym niepozornym budynku znajdowała się głęboka na 152 m studnia wraz w mechanizmem wyciągowym. Jest ona obecnie podświetlona i można zajrzeć do jej wnętrza.



Dla uniknięcia zniszczenia studni całość urządzenia była nakryta wielką czaszą wykonaną z piaskowca, która skutecznie odbijała spadające pociski artyleryjskie.

Budynek studni znajduje się na głównym dziedzińcu twierdzy. Ma ona wygląd małego miasteczka i w każdym kierunku czekają nas ciekawe obiekty. Jak w miasteczku, znajdowały tam się obiekty nie tylko wojskowe. Był nawet kościół.



W centralnym miejscu znajdował się ogromny spichlerz, gdzie przechowywano żywność.



Miał on trzy kondygnacje oraz potężny system piwnic, gdzie przechowywano m.in. beczki z winem. Za króla Augusta Mocnego znajdowała tam się największa beczka w Saksonii o pojemności 230 000 litrów wina. Cały budynek, zwany również Zamkiem Magdaleny był także odporny na pociski artyleryjskie.

Z ciekawszych miejsc warto wymienić skarbiec twierdzy,



gdzie znajdziemy beczki pełne monet,



a także odpowiednika dzisiejszego głównego księgowego podczas pracy.



Zwiedzając zakamarki twierdzy dochodzimy do kazamatów położonych w wewnętrznej części murów obronnych.



Stąd widzimy zabudowania dawnych koszar pochodzące jeszcze z końca XVI w



oraz starej zbrojowni pochodzącej również z tego czasu.






Tym sposobem znaleźliśmy się na murach obronnych. Zaczyna się kolejna atrakcja naszej wycieczki. Prawie 2,5 km spacer wzdłuż murów obronnych. Dostarcza on nam moc niesamowitych wrażeń. Podziwiamy widoki samego muru z ładnymi wieżyczkami obronnymi.



Zwracamy uwagę jak ładnie mur komponuje się z położonymi niżej skałami.






W wielu miejscach mur tworzy malownicze zakosy, którymi idziemy raz w prawo, raz w lewo.



Całe przejście wzdłuż muru zajęło nam około 1 godziny. Głównie za sprawa przepięknych widoków. Ręce same podnoszą aparat, aby wykonać kolejne zdjęcia.



Zarówno bliższa okolica jak i widoczne na horyzoncie wzniesienia są bardzo charakterystyczne dla Szwajcarii Saksońskiej. Można wyróżnić typowe dla tego terenu grupy skalne jak i wspaniałe zielone doliny z licznymi rzeczkami
Kontynuujemy naszą wędrówkę by dojść do najbardziej wysuniętego na wschód cypla twierdzy.



Jest to też najbardziej malownicze miejsce na trasie. W dole widać miasto Königstein nad brzegiem Łaby,



a po drugiej stronie rzeki skaliste wzgórze Lilienstein (415 m).



Idziemy teraz północną częścią murów wzdłuż Łaby. Po chwili dochodzimy do stanowiska artyleryjskiego z kilkoma ozdobnymi armatami.



Następnie zbliżamy się do tzw. Zamku Fryderyka



Początkowo była wieża obserwacyjna; ale w 1731 r. przebudowo ja na barokowy pawilon.



Dzisiaj mieści się tam urząd Urząd Stanu Cywilnego z salą bankietową, a atrakcja jest tzw „stoliczek nakryj się", który specjalnym mechanizmem może pojawić się niespodziewanie podczas uroczystości weselnych.

Kolejnym ciekawym obiektem na trasie jest Wieża Głodu



Pełniła zadanie wieży obserwacyjnej, ale miała też zgoła inne przeznaczenie. To tutaj spuszczano na linie skazańca do głębokiego lochu, po czym zapominano o jegomościu. W męczarniach ginął a jego jęków i tak nikt nie słyszał, gdyż od strony Łaby zazwyczaj wiały wiatry skutecznie zagłuszając wszelkie odgłosy.

Za wieżą kończy się trasa wycieczki wzdłuż murów. Po chwili stajemy w najwyżej położonym miejscu twierdzy, gdzie znajdowały się działa armatnie. Jesteśmy na tzw. Batterie George’a . Działa były wymierzone w stronę bramy głównej, ale jednocześnie z tego miejsca można było ostrzeliwać wspomnianą fosę z mostem zwodzonym.



Z tego miejsca tarasami kierujemy się już do wyjścia z twierdzy.



Mam nadzieję, że zachęciłem do odwiedzenia tego miejsca. Dla uzmysłowienia sobie rozmiarów twierdzy zamieszczam znalezione w zasobach Wikipedii zdjęcie pokazujące widok twierdzy z lotu ptaka       


autor Fritz-Gerald Schröder

A już zupełnie na koniec moją panoramę 180°, pokazująca widok na Łabę i okolice twierdzy widziane z północnej części murów.



Zobacz również inne atrakcje w okolicy:




Pravčická Brána




Belweder




Kanion rzeki Kamenice




Panská skála




Bastei





Lokalizacja twierdzy

 
Pokaż Konigstein na większej mapie

22 komentarze :

  1. Zamek jest pięknie położony. Mury łączące się skałami są ciekawe. Widoki z zamku , szczególnie na Łabę,śliczne. Wnętrze zamku interesujące. Chyba sporo czasu tam spędziłeś i nie dziwiłabym się, bo było co oglądać.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ tam zielono jest, widoki z muru rewelacyjne, pięknie tam, dzięki za wycieczkę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowite miejsce, poczułam 'ducha czasu';)
    a te widoki - dech w piersi zapiera!
    koniecznie trzeba to zobaczyć, wspaniała relacja.

    OdpowiedzUsuń
  4. A przy okazji - jestes pewien, że konieczna jest weryfikacja obrazkowa komentarzy?
    :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam serdecznie!
    Szwajcarię Saksońską jak i Czeską mam już od dawna w planach turystycznych. Po Twojej relacji jeszcze się w tym utwierdziłem :-)
    Bardzo ciekwa relacja, piękne zdjęcia mimo średniej pogody, wspaniałe krajobrazy i przestrzenie...
    A sama twierdza baaardzo mi sie podoba. :-)
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  6. Co za niesamowita budowla i jakie wykorzystanie naturalnych warunków przy budowie tej twierdzy, lita skała połączona z murem, majstersztyk; takie studnie budzą we mnie lęk. A to ci August Mocny, tutaj przyjeżdżał na hulanki, a w niedalekim Stolpen uwięził swoją metresę, hrabinę Cosel, gdzie dożyła swoich dni, rozwiązły okrutnik; pięknie opisujesz, wzbudzasz tęsknotę za takimi wyprawami, każde zdjęcie oddaje surowe piękno tych miejsc, dzięki, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne miejsce z bardzo ciekawą, choć burzliwą historią, wspaniale dopełniają tę historię twoje zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesławie, masz nadzieję, że zachęciłeś nas do zobaczenia tego niezwykłego miejsca ?
    Ależ tak !!!
    Niemieckie twierdze są niesamowite, a Twoje doskonałe zdjęcia pokazują ich wielkość i potęgę.
    A widoki z twierdzy, które nam pokazujesz, przyprawiają o zawrót głowy i utwierdzają w tym aby zobaczyć to cudo przyrody i architektury militarnej...
    Serdecznie pozdrawiam
    Sara-Maria

    OdpowiedzUsuń
  9. Symbioza natury i murów imponująca. Widoki z góry urzekające.

    Swoją drogą przerażające jest jednak, ile potu, pieniędzy, energii i pomysłowości pochłonęła potrzeba odgrodzenia się ludzi od ludzi...

    Chyba wolimy urokliwe szwajcarskie miasta z tysiącem zabytków i leniwą atmosferą, aczkolwiek nie mamy złudzeń, co napędzało i napędza "rozwój ludzkości".

    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne. Aż brakuje słów. Świetnie przedstawiłeś niesamowitą twierdzę. A byłem tak niedaleko i nie widziałem. Może jeszcze się uda.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjęcia, miejsce, historia i opis jak zawsze zachęcające do odwiedzin :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. To się nazywa TWIERDZA. Założenie widzę podobne do San Marino - wykorzystujące naturalne skały i położenie na wzgórzu. Ale pomimo tego, że nie byłem w Königstein, to ta twierdza zrobiła na mnie większe wrażenie, niż San Marino - gdzie miałem okazję być osobiście ;) Dzięki !

    OdpowiedzUsuń
  13. Robi wrażenie! i miejsce i relacja :-))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Rewelacja, a najpiękniejsze zdjęcie to ostatnia panorama. Pozdrawiam Barbara

    OdpowiedzUsuń
  15. Niezwykle miejsce, piekne zdjecia, w zyciu nie bylam tam i nawet nie slyszalam o nim.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. przepiękne krajobrazy są są cudne warto pooglądać zapiszę sobie blog pozdrawiam będę zaglądać

    OdpowiedzUsuń
  17. niesamowite miejsce, studnia pieknie podświetlona, widze że w tym regionie jest duzo takich atrakcji i trzeba sie tam wybrac

    OdpowiedzUsuń
  18. Gorgeous documentory of this beautiful, immense fortress; breathtaking pics; you captured it just outstandingly!!!!!!!!!!!

    Great work!!

    ciao ciao elvira

    OdpowiedzUsuń
  19. Byłem i zobaczyłem, twierdza zapiera dech w piersiach ale i bardzo ważna informacja.Twierdza jest całkowicie dostępna dla osób niepełnosprawnych,/sam siedzę na wózku/.Samochodem podjechać można pod same windy a u góry bez problemu jeździmy po obiektach twierdzy - są podjazdy.
    Pozdrawiam Błażej

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniale opisujesz to miejsce. Twierdza jest niesamowita. Muszę jednak dodać, że moim zdaniem żadna kamera, żaden aparat nie oddaje skali tych przepaści widocznych z murów obronnych. Polecam wszystkim, którzy jeszcze tam nie byli.

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam. Wspaniale miejsce. Bylismy z zona 2 razy i malo. Teraz majac czas bedziemy ponownie. Twierdza zarzadzana przez spolke ma 2 apartamenty w Domu Studni, ktore mozna wynajac. Zamowilismy i cieszymy sie na posiadanie twierdzy na wlasnosc po wyjsciu turystow. To dobra baza na zwiedzenie Bastain, Pilniz, Drezna i Misni. Rejsy po Labie trwaja przez caly rok. Mysle ze znow odkryjemy powody do powrotu. Pozdrawiamy Anna i Miroslaw.

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie wróciłam z wycieczki po Saksonii, w tym było zwiedzanie Bastei i Konigstein. Chciałam pokazać mężowi te miejsca i trafiłam na Twój blog. Świetne zdjęcia, krótkie interesujące komentarze. Jestem pod wrażeniem! My dodatkowo mieliśmy piękną słoneczną pogodę i kolory jesieni - widoki zapierały dech w piersiach! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu