sobota, 15 sierpnia 2015

Zamek Karlśtejn

Karlśtejn to niewielka czeska miejscowość położona na południowy zachód od Pragi. Jest licznie odwiedzana przez turystów za sprawą jednego z najsłynniejszych czeskich zamków.

W tym gotyckim zamku, wzniesionym przez cesarza Karola IV w połowie XIV w., miały być przechowywane czeskie klejnoty królewskie, najważniejsze dokumenty oraz relikwie. O kondycji finansowej króla najlepiej świadczy fakt, że budowa twierdzy, zaprojektowanej przez Francuza Macieja z Arras, trwała zaledwie dziewięć lat (1348-1357). Koronacyjne insygnia znajdowały się tu do roku 1420, w którym Zygmunt Luksemburski przeniósł je z powrotem do Pragi. Ciężkie chwile zamek przeżył podczas wojen husyckich. Husyci oblegali go (zresztą bezskutecznie) przez siedem miesięcy. Na początku i w drugiej połowie XVI w. Karlśtejn został rozbudowany, ale później stracił na znaczeniu i popadł w ruinę. Dzisiejszy wygląd zawdzięcza kompleksowej przebudowie dokonanej pod koniec XIX w. przez architekta Josefa Mockera.

Dojazd do miejscowości Karlśtejn z Pragi zajmie samochodem około 1 godziny a pociągiem niecałe 40 minut. Samochód musimy zostawić na parkingu położonym przy wjeździe do tej miejscowości. Za całodzienny postój zapłacimy 100 koron (ok. 16 zł). Z parkingu kierujemy się na zamek za tablicami informacyjnymi. Idziemy wzdłuż rzeczki Biedronka. Po około 15 minutach marszu, ponad dachami domów możemy zobaczyć sylwetkę zamku.



Sama miejscowość jest nastawiona na kontakt z turystami i w sezonie pokazane na zdjęciach ulice są zastawione licznymi kramami z pamiątkami oraz punktami małej gastronomii. My trafiliśmy do Karlśtejn pod koniec kwietnia robiąc sobie przerwę w dłuższej podróży. Tak więc bez tłoku mogliśmy nacieszyć oczy ładną zabudową miasteczka. Szczególnie nam się spodobał Dum Hodin.



To muzeum zegarów, czy bardziej czasu, posiada ładną kolekcję zegarów i przedstawia rozwój zegarmistrzostwa na przestrzeni wieków. Interesująco wygląda kurant będący wizytówką muzeum. Co piętnaście minut wygrywa inna melodię, a ma ich w swoim repertuarze ponad tysiąc dwieście.



Większość budynków to ładnie odnowione małe domki pełniące funkcje usługowe lub noclegowe dla turystów.



Cały czas towarzyszy nam widok na zamek.



Z tej odległości możemy już dojrzeć sporo szczegółów jego budowy. Podziw budzą jego potężne mury i układ budynków zamkowych. Chcąc dostać się do zamku musimy obejść go dookoła a zarazem przejść przez całą miejscowość Karlśtejn.

Mały skwer z figurą św. Sebastiana pełni rolę rynku.






Po 25 minutach mijamy jeden z ostatnich budynków Karlśtejn.



Jest on o tyle ciekawy, że kryje w sobie muzeum szopek, gdzie zgromadzono około 20 eksponatów tych małych dzieł sztuki.

Teraz ścieżką pod górę udajemy się już w kierunku zamku.



Po kolejnych 10 minutach mijamy pierwszą z zamkowych wież, zwaną Vorsilka.



Prowadzi nas ona w obręb zewnętrznych murów zamkowych.



Widoczne po lewej stronie zabudowania kryją wnętrze kościoła NMP.



Przez kolejna wieżę z pozostałością dawnej bramy,






wchodzimy na główny dziedziniec zamkowy.



Stąd małym przejściem pod murami kierujemy się do Wieży Studziennej.



Kryje ona w swoim wnętrzu głęboką na 78 m studnię.






Wejście do wieży jest darmowe, gdyż poza studnią znajduje się w niej również sklepik z pamiątkami.

Z murów wokół wieży mamy najładniejszy widok na cały kompleks zamkowy,



jak również na miejscowość Karlśtejn i drogę, którą szliśmy do zamku.



Wracamy na główny dziedziniec. Tu z murów możemy zobaczyć kolejne widoki.



Szczególnie ładnie wygląda Wielka Wieża, najwyższa zamkowa budowla.



Zwiedzanie zamku odbywa się po jednej z trzech tras. Najciekawsza jest trasa druga. Wejście na zamek odbywa się przez widoczną po środku dziedzińca bramę.



Najpierw idziemy w kierunku kościoła NMP.



Niestety na tej trasie obowiązuje zakaz robienia zdjęć, więc dla jej zilustrowania posłużę się zdjęciami z internetu.

W kościele zachowały się cenne malowidła przedstawiające sceny biblijne.



Do kościoła przylega kaplica św. Katarzyny. W dolnej części ołtarza zachowała się scena ukrzyżowania Jezusa



Drewnianym, krytym pomostem przechodzimy do Wielkiej Wieży. To jej wnętrza kryją najcenniejsze miejsce zamku Karlśtejn.



Kaplica Krzyża Świętego, odznacza się niezwykle bogatym wystrojem. Jej wnętrze zdobi pozłacane sklepienie przypominające rozgwieżdżone niebo zawierające około 2200 szlifowanych kamieni szlachetnych.

Na ścianach znajduje się 129 obrazów tablicowych mistrza Teodoryka



o specyficznym, nasyconym kolorycie z ok. 1360 r. Poniżej przykładowy obraz św. Karola Wielkiego.



Kaplica była miejscem przechowywania insygnii królewskich. Wejście do niej broniło czworo ciężkich, żeliwnych drzwi zamykanych na 9 zamków. Kaplica była strzeżona przez żołnierzy mieszkających w wieży, a wejście do niej wymagało zgody króla.

Po zwiedzeniu wnętrz jesteśmy z powrotem na wielkim dziedzińcu. Poniżej widok na drewniany pomost łączący kościół NMP z Wielką Wieżą.



Nadszedł czas, by opuścić Karlśtejn i udać się dalszą podróż. Wracamy tą samą drogą.






Mijamy niewielką kolumnę krzyżową



i wychodzimy z zamku przez wieżę Vorsilka



Na pożegnanie z miejscowością duch Chronosa wydzwonił nam kolejną melodię.



Jeśli będziecie w okolicy Pragi, wygospodarujcie kilka godzin na wizytę w Karlśtejn. Naprawdę warto :-)

Lokalizacja zamku

20 komentarzy :

  1. Witaj! Świetne focie. Zamek mi się spodobał bardzo! Myślałam, że to bliżej Pragi. Godzinkę drogi to już trochę dalej, niż się spodziewałam :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie to najciekawszych zamek w Czechach. Tak go zapamiętałam:) Ładnie go pokazałeś , pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam zamki!
    Piękne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Wkraju :)
    Trochę nadrabiam moją 2-tygodniową nieobecność ;)
    Nie słyszałam nigdy o tej miejscowości ani o zamku, a byłam niedawno w Pradze... No szkoda, bo można było odwiedzić... ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To muzeum zegarów/czasu mnie bardzo zainteresowało. Uwielbiam zamki i ten wydaje się być bardzo interesujący.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały zamek, mam cichą nadzieję, że tam kiedyś pojadę. Jest tam co oglądać zarówno w miasteczku jak i na zamku.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale piękny zameczek jak z baśni...brakuje tylko księżniczki i pięknego rycerza. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa miejscowość.
    Serdecznie pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  9. Czesi potrafią zadbać o swoje zamki. A miejsce czasu jest w muzeum. Świetny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniały zamek! Wnętrze kaplicy Krzyża Św. jest niesamowite. A i samo miasteczko ma do zaoferowania więcej, niż tylko zadbane domki. Wkraju, czy Ty sam odnajdujesz takie perełki, czy natrafiasz na nie z wycieczką zorganizowaną? Fajnie, że nam je przybliżasz. Dziękuję. I pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie, czasem są to wyjazdy zorganizowane, ale najczęściej indywidualne, jak np wyżej opisane miejsce.

      Usuń
  11. W Czechach jest dużo fajnych zamków. A słyszałeś/byłeś w Sychrovie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzałem zdjęcia, zamek się prezentuje znakomicie. Jak będę znów w tamtej okolicy to na pewno pojadę go zobaczyć

      Usuń
  12. Piękny zamek. Jak zawsze bardzo dobra relacja i świetne zdjęcia :)
    Przyjemnie się z Tobą zwiedza :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na Czechach i w Słowacji zamki są magiczne. Ja uwielbiam Oravsky Podzamok na Słowacji, gdzie często jeżdżę. Pozdrawiam i zapraszam do siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Po prostu zazdroszczę Czechom zamków. Ten znam ale i tak z przyjemnością wróciłam aby nacieszyć oczy i zobaczyć to co umknęło. Piękne miejsce, zamek i zbiory robią wrażenie..ach...

    OdpowiedzUsuń
  15. Żeby było weselej to czesi uznają zniżki dla osób niepełnosprawnych na... polskie karty parkingowe. Bilet tu na zamek do tanich nie należy (prawie 300 koron),a moim zdaniem to można sobie darować wejście bo z zewnątrz jest ładniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Malá oprava. Řeka se nenazývá Biedronka, ale Berounka. Věž Voršilka není vstupní brána, ale až ta druhá, ve středověku původní vstupní brána dnes už zazděná. Na Karlštejně neměly být původně uschovány české korunovační klenoty, ale říšské. České se tam dostaly až v době husitských válek. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu