środa, 9 września 2020

Gotycka Orneta

Orneta to niewielka miejscowość położona na Warmii. Jej początki sięgają XIV wieku, a konkretnie roku 1313, gdy uzyskała prawa miejskie. Ostatnie dwie wojny oszczędziły miastu większych zniszczeń, stąd możemy dzisiaj zobaczyć sporo zabytkowych obiektów dawnej Ornety, w tym kilka gotyckich pochodzących jeszcze z XIV w. Pierwszy z nich znajduje się na orneckim rynku. To budynek Ratusza z połowy XIV wieku.



Ratusz powstał w 1351 na miejscu dawnego domu kupieckiego. Pierwsza wzmianka o nim datowana jest na 1359. Obecny kształt bryły ratusza został nadany najprawdopodobniej w latach 1376–1389. Ratusz ornecki zbudowany jest na planie prostokąta, z dosyć znacznie rozczłonkowanym szczytem. Dach wieńczy ośmioboczna wieżyczka barokowa z galeryjką. W hełmie wieży umieszczony jest najstarszy na Warmii dzwon pochodzący z 1384.

Wokół Ratusza znajdują się ładne kamienice z XVIII i XIX wieku. Część z nich posiada podcienie, świetnie się spisujące w upalne, letnie dni.



Jedna z bocznych ulic wychodzących z Rynku prowadzi nas do kolejnej gotyckiej budowli w Ornecie, kościoła pw. św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty.



Potężna, ceglana budowla zrobiła na nas ogromne wrażenie. Budowę kościoła rozpoczęto z inicjatywy biskupa warmińskiego Hermana z Pragi (1338-1349), który obrał ornecki zamek za swoją siedzibę. Mający być w zamyśle katedrą kościół budowano przez ok 30 lat i konsekrowano w 1379 roku. Katedrą nigdy nie został, gdyż po śmierci biskupa Hermana nowy biskup na swoją siedzibę wyznaczył Lidzbark Warmiński. Kościół wybudowano jako trzynawową bazylikę. Wzrost ludności Ornety wymusił rozbudowę kościoła. W XV wieku dobudowano do niego 10 kaplic. W tej postaci bez większych przeróbek dotrwał do dnia dzisiejszego.

Po stronie zachodniej usytuowano 45 metrową wieżę wzniesioną na planie kwadratu, ładnie wtopioną w główny korpus świątyni.



Dobudowane kaplice zwieńczono rzędami szczytów ze sterczynami. Rynny wyposażono w rzygacze odprowadzające nadmiar wody w kształcie smoczych łbów.



Świątynia, jako jedyna na Warmii, posiada zewnętrzne ściany udekorowane szerokim ceglanym fryzem, z płaskorzeźbami głów męskich i kobiecych oraz motywami roślinnymi.



Zachwyca swoją formą i warto mu się bliżej przyjrzeć.



Pora zajrzeć do wnętrza kościoła. Główne wejście znajduje się w dolnej części wieży.



Zaraz po wejściu do świątyni w oczy rzuca się wysokie, wielogwiaździste sklepienie. Ładnie go podkreśla biel ścian i sufitu.



Podchodzimy do ołtarza głównego. Został wykonany w 1744 roku w reszelskim warsztacie Jana Chrystiana Schmidta. Imponuje wysokością i trzypiętrową kompozycją.



W piętrze najniższym mieści się obraz Św. Antoniego z Dzieciątkiem Jezus. Po obydwu stronach obrazu znajduje się sześć postaci naturalnej wielkości. Na lewo od obrazu - świętego Piotra, Jana Chrzciciela i Andrzeja, a na prawo - św. Pawła, Jana Ewangelisty i Jakuba Starszego. Tabernakulum wieńczą kolumny w stylu korynckim z białego marmuru, gdzie ustawia monstrancję w czasie wystawienia Najświętszego Sakramentu. Na szczególną uwagę zasługuje stare, ścienne tabernakulum znajdujące się na lewo od ołtarza głównego - w tzw. filarze ściennym. Zamknięcie tabernakulum stanowią gotyckie drzwi z oryginalnymi okuciami i zamkami.



Drugie piętro ołtarza zawiera olejny obraz Św. Elżbiety - patronki miasta. Obok obrazu umieszczono figury świętych, mniejsze niż w pierwszym piętrze. Na lewo od obrazu - apostoła Bartłomieja i Mateusza, a po prawej stronie - św. Filipa i Tomasza. Na kartuszu data budowy ołtarza po łacinie.



Na trzecim piętrze ołtarza stoi statua Najświętszej Maryi Panny na półksiężycu. W zwieńczeniu ołtarza znajduje się scena przedstawiająca Boga Ojca w otoczeniu aniołów.



Jeśli się dokładnie przyjrzymy zdjęciu powyżej dostrzeżemy tam jeszcze dwie postacie, tym razem namalowane na sklepieniu. Pewnie wzbudzą konsternację. Jak to, głowy diabłów w kościele? I do tego nad ołtarzem głównym? Otóż nie są to zwykłe diabły, ale diabły podsłuchiwacze - Tutivillusy. Szpiedzy Pana Boga, chociaż wysłani przez samego Lucyfera. Jedyni, którzy maja prawo, a nawet obowiązek siedzieć w kościelnych ławach, przy konfesjonałach albo wejściach do kościoła. Schowani obserwują, słuchają i notują. A to czy wierny dobrze pokłonił się Panu wchodząc do kościoła, czy żarliwie modlił się w kościele, wreszcie jakie ma grzechy i zaniechania. Wszystko po to, by je kiedyś przypomnieć w czasie Sądu Ostatecznego. Kościół w Ornecie posiada kilka wyobrażeń Tutivillusa, co czyni go wyjątkowym.

Kościół nie posiada wydzielonego prezbiterium. Zaraz obok ołtarza głównego znajdują się dwa neogotyckie ołtarze boczne. Ten po lewej stronie poświecono św. Elżbiecie, jak już wiemy, patronce miasta.



Na ołtarzu po jej prawej stronie stoi św. Katarzyna Aleksandryjska, a po lewej stronie umieszczono św. Barbarę. Dolna część ołtarza przedstawia cud z różami, zaczerpnięty z legendarnego życia Św. Elżbiety.



Po prawej stronie ołtarza głównego znajduje się skrzyniowy ołtarz Najświętszego Serca Pana Jezusa. Witraż powyżej ołtarza przedstawia św. Jana Ewangelistę.



Na skrzydłach ołtarza umieszczono sceny Męki Chrystusa.



Zaraz obok tego ołtarza na pierwszym prawym filarze znajduje się zachowane średniowieczne malowidło z około 1420-1440 roku



Prezentuje przypowieść o pięciu mądrych i pięciu głupich pannach czekających na oblubieńca.



Na kolejnych dwóch filarach znajdują się rokokowe ołtarze. Ten na prawym poświęcony Najświętszej Maryi Pannie Różańcowej pochodzi z 1761 roku. Centralny obraz umieszczony pomiędzy korynckimi kolumnami, przedstawia Dziewicę z Dzieciątkiem. Po prawej stronie obrazu pomiędzy kolumnami stoi św. Katarzyna Sjeneńska w cierniowej koronie z palmą i krucyfiksem w ręce. Wystająca za filara postać po drugiej stronie obrazu przedstawia św. Dominika.



Na filarze po lewej stronie nawy głównej znajduje się ołtarz św. Rodziny. Pośrodku ołtarza został umieszczony obraz św. Rodziny: Maryja i Józef otaczają Jezusa, nad którym unosi się Gołębica, a wyżej wśród chmur postać Boga Ojca. Po obydwu stronach obrazu, wśród korynckich kolumn stoją postacie: z lewej św. Walentego, a z prawej św. Apolonii.



Postać św. Apolonii lepiej widać na kolejnych zdjęciach ukazującym ambonę znajdująca się na tym samym filarze. Ambona pochodzi z 1744 roku i została również wykonana w reszelskim warsztacie Jana Chrystiana Schmidta. Ma ona kształt ośmioboku, a korynckie kolumienki dzielą zewnętrzną powierzchnię ambony na sześć pól. Masywną i akustyczną nakrywę ambony zdobi postać tryumfującego Zbawiciela.



Na polach ambony zostały ustawione drewniane figury: w części środkowej - Zbawiciela, a po jego bokach postacie Ewangelistów.



Po stronie schodów i wejścia umieszczono trzy figurki przedstawiające doktorów Kościoła: św.Grzegorza Wielkiego, św. Hieronima i św. Augustyna. Nad drzwiami wejściowymi stoją figurki apostołów Piotra i Pawła.



W tle ostatniego zdjęcia widać fragment organów. Znajdują się nad głównym wejściem do kościoła i pochodzą z 1609 roku. Ładnie komponują się z resztą wyposażenia w kościele.



W dolnej części poprzedniego zdjęcia widać żyrandol. Warto go dokładniej pokazać z uwagi na rzadko spotykany kształt z figurą N.M.P. z Dzieciątkiem.



Jest oparty na wzorach niderlandzkich i został wykonany w 1576 roku przez Hermana Beringa z Gdańska. Figura N.M.P. jest symetryczna. Jej postać widać dobrze zarówno będąc skierowanym w stronę ołtarza, jak i w stronę chóru.



Jak wspomniałem, w XV wieku kościół rozbudowano powiększając go o 10 kaplic. Dzięki temu uzyskano jakby kolejne dwie nawy kościelne. Ich prezentację zacznę od kaplicy św. Krzyża. Jej ozdobą jest piękna barokowa chrzcielnica zwieńczona u góry sceną chrztu Jezusa.



Na uwagę zasługuje wspaniałe sklepienie gwieździste posiadające liczne obrazy między żebrami, które przedstawiają po dwóch proroków: Daniela i Ozeasza, Amosa i Zachariasza, Dawida i Izajasza oraz Jeremiasza i Jana Chrzciciela.



Na ścianach znajdują się medaliony z postaciami Ewangelistów.



Kaplica Zwiastowania. Jej nazwa pochodzi od zawieszonego tam olejnego obrazu Zwiastowania z 1663 roku. Pod obrazem zawieszono luźno figury tworzące scenę koronacji Maryii przez Ojca i Syna. Te figury pochodzą z nieistniejącej kaplicy na piętrze po prawej stronie wieży kościoła.



Kaplica N.M. Panny. Kaplica szczyci się wspaniałym ołtarzem Najświętszej Maryi Panny wykonany z alabastru i czarnego marmuru. Ten ołtarz został zakupiony ze zrujnowanego kościoła Jezuitów w Braniewie. Wszystkie figury są wykonane z alabastru. U dołu ołtarza, predela przedstawia Ostatnią Wieczerzę w układzie perspektywicznym.



Cały ołtarz pochodzący z 1646 roku jest unikatem na Warmii, ze względu na użyty materiał do jego wykonania oraz sposób przedstawienia poszczególnych scen.



Kaplica N.M.P. Częstochowskiej. Jej nazwa pochodzi od kopii obrazu jasnogórskiego. Kiedyś nosiła nazwę kaplicy św. Sebastiana od znajdującego się na ścianie kaplicy fresku przedstawiającego męczeńską śmierć św. Sebastiana. Obecnie fresk został ładnie wyeksponowany wnęka wykonaną w ołtarzu, zaraz nad obrazem N.M.P. Na ścianie kaplicy znajduje się jeszcze jeden fresk przedstawiający św. Annę.



Kaplica św. Piotra i Pawła. W jej wnętrzu znajduje się ołtarz z 1617 roku. Główna kondygnacja ołtarza zawiera obraz z 1609 roku, który przedstawia Chrystusa i Dwunastu Apostołów w chwili wręczania św. Piotrowi kluczy do Królestwa Niebieskiego. Obraz jest umieszczony pomiędzy kolumnami, obok których stoją: po stronie lewej apostoł Jakub Młodszy, a po prawej - Mateusz.



Po wyjściu z kościoła udaliśmy się jeszcze ku jego wschodniej strony, gdzie jest więcej miejsca, tak, by pokazać kościół w całej okazałości.



Nazwałem ten post "Gotycka Orneta" a skupiłem się tylko na dwóch jego obiektach. W planach było jeszcze zwiedzenie podziemi po dawnym gotyckim zamku rozebranym przez władze pruskie w XIX wieku. Znajdują się obecnie pod budynkiem Szkoły Podstawowej nr 1. Niestety, było już zbyt późno i w szkole nie było nikogo, kto by nam je udostępnił. Natomiast rozczarowały nas pozostałości po gotyckich murach miejskich znajdujące się niedaleko kościoła stąd nie będę pokazywał ich zdjęcia, by nie psuć odczucia, jakie pozostawiła nam wizyta w kościele oraz na Rynku.

Lokalizacja miasta

31 komentarzy :

  1. Nie dziwię się że świątynia Was zachwyciła, jest tak bogato wyposażona, taka ilość detali, zdobień, taka ich różnorodność. Jest świadectwem historii kilku wieków. Jestem też pod wrażeniem twojej na jej temat wiedzy. Często odwiedzam równe świątynie, ale poza tymi największymi niełatwo dotrzeć do informacji na temat historii czy wyposażenia. Ostatnio szukałam czegoś na temat jednej z niemałych gdańskich świątyń- bezskutecznie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, w przypadku tej świątyni dość długo szukałem pełniejszej informacji o kościele i jego wnętrzu. Ale jak już znalazłem, to były dość obszerne, stąd tak dokładny opis towarzyszy zdjęciom. W moim przypadku przygotowanie postu jest jakby ponowną wizytą w danym miejscu. Tym razem z nastawieniem się na zdobycie jak najwięcej informacji o prezentowanych obiektach.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Znam doskonale to uczucie, kiedy ponownie odbywam podróż szykując wpis. A jeśli uda się odwiedzić dane miejsce po zdobyciu dodatkowej wiedzy toż to sama radość, trzeba ponownie wszystko obejrzeć i uwiecznić. :)

      Usuń
  2. ŁAŁ! Świątynia robi wrażenie zarówno z zewnątrz jak i w środku. Pokazałeś tak wiele szczegółów. Te podsłuchujące diabły mnie zaciekawiły. Najpierw zastanawiałam się, w której księdze ST jest o tym mowa, ale później doczytałam, że to wymysł ludzi : )Nigdzie nie widziałam tych postaci w świątyniach.
    Cieszę się, że dzięki Tobie mogłam zobaczyć tak wspaniałe miejsce. Gotyk zawsze robi na mnie i M. wrażenie. Jestem już bardzo spragniona podróży, póki co, to nadal niemożliwe. Mogę tylko odwiedzać ulubione blogi i podróżować wirtualnie.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za piękną wycieczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ucieszył mnie Twój komentarz, gdyż jesteś obecnie jedną z osób, dla których staram się zwykle dość dokładnie pokazać i opisać odwiedzane przez nas miejsca. Dostałem już kilka maili od osób starszych i schorowanych, które cieszą się, że mogą chociaż wirtualnie zobaczyć i poczytać o miejscach, których zupełnie nie znali. W Twoim przypadku mam nadzieję, że już niedługo wrócisz do podróżowania i swoimi postami również będziesz sprawiała ludziom wiele radości.
      Serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Byłam w Ornecie kilka lat temu, mam w oczach pojedyncze obrazki miasta i wspomnienie zauroczenia; z jednej strony człowiek chciałby, żeby wszędzie było ślicznie, a z drugiej zachwyca się, kiedy nie jest, taki paradoks. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to masz okazję, by powspominać dawny pobyt. Ja lubię poczytać na innych blogach o miejscach, które już widziałem. Zwykle znajduję w nich coś nowego, ciekawego. Bywało, że pod ich wpływem ponownie odwiedzałem dane miejsce.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. A, to oczywiste, blogi sluża mi często za przewodniki:) twój też;)

      Usuń
  4. Ojej Wkraju! ale cudo! Niezwykle bogaty kosciol..i jaki piekny, zeby wszytkiemu sie przyjrzec trzeba spedzic tam wiele godzin a moze dni. BArdzo mi sie spodobala Orneta, trzeba bedzie kiedys tam zagladnac! koniecznie.
    Jak dobrze zachowuja sie ceglane mury, nabieraja piekna mimo uplywu wiekow. Te fryzy ceglane sliczne! Jestem zla, bo tyle razy bylam w Elblagu, widzialam Kadyny, Tolkmicko a Ornete ominelam.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nigdy nie uda się zobaczyć wszystkich atrakcji danego regionu. Zawsze po pewnym czasie zobaczymy czy to w internecie, czy w telewizji kolejne ciekawe miejsce, często nawet w miejscowości, w której już się było. Warmia jest tak interesującą krainą, że pewnie jeszcze nie raz tam zawitasz.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Dzięki za kolejną wycieczkę, nie byłam tam nigdy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam odwiedzenie Warmii, niedocenianej krainy. Spędziliśmy tam wspaniałe dwa tygodnie i byliśmy zachwyceni.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Bardzo lubię architekturę ceglaną a tutaj dodatkowo zachwycam się detalami i zdobieniami, które wypatrzyłeś. Z tego wszystkiego najbardziej podoba mi się zdobne sklepienie i ściany, fajnie złapałeś to w kadr. Chrzcielnica też jest imponująca, robi wrażenie.
    I nie byłabym sobą gdybyn nie wspomniała o tych klimatycznych kamienicach. Chociaż "wołają" o remont to dla mnie piękne są.
    Przesyłam ogrom pozdrowień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce gotyk i architektura ceglana nierozerwalnie są ze sobą połączone. Warmia jest tego najlepszym przykładem. Prawie wszystkie miejscowości, które odwiedziliśmy miały ceglane kościoły gotyckie. W takiej też postaci do naszych czasów zachowały się dawne zamki krzyżackie. Myślę, że bardzo by Ci się tam podobało.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Każdy Twój post wprawia mnie w zachwyt. Jestem pod wrażeniem Ornety, tym bardziej, że w gotyku jestem zakochana. Wielka szkoda, że tak długo zwlekałeś z publikowaniem posta. Jestem pewna, że też bym tam dotarła. jak wiesz wędruję Twoimi śladami. Kolejny raz oglądam cudowne zdjęcia, i te wszystkie szczególiki.
    Serdecznie Cię pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszesz, że podążasz naszymi śladami. Z kolei my często wędrujemy wzorując się Twoimi zapiskami. I to jest fajne w prowadzeniu takich turystycznych blogów, że często są inspiracją dla innych osób, skarbnicą wiedzy i źródłem pomysłów przy planowaniu kolejnych wojaży.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. Cudeńko. Jeszcze tam nie byłam. Dzięki za informacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz w okolicy to polecam do obejrzenia.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Ratusz piękny ale światynia po prostu przepiekna.
    Bardzo lubię i cenię gotyk.
    Dziękuję że tak pięknie opisałeś i pokazałeś gotycką Ornetę.
    Serdeczności :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc mamy podobne upodobania. Właśnie dla tych gotyckich budowli wybraliśmy Warmię, jako jeden z celów naszych podróży. Warto było.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Rzeczywiście, bardzo atrakcyjne budowle. Szczególnie piękny kościół. Jednak najbardziej podoba mi się sama nazwa miasta. Muszę doczytać skąd się wzięła. Super spacer, dzięki, pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno nazwa miasta wywodzi się ze staropruskiej nazwy pola - wormedythin. Dopiero od XV wieku pojawiła się w użyciu nazwa Orneta. A spacer był faktycznie super.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Dzięki za wyjaśnienie! Ciekawe:)))

      Usuń
  11. Bardzo ciekawy obiekt Ratusza, chociaż te przybudówki nie dodają blasku. Podobają mi się te stare kamieniczki, czekają na odnowienie. Interesujący obiekt kościoła, taka koronkowa robota. Pięknie wygląda to gwieździste sklepienie. Zabytki godne obejrzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, te przybudówki nie dodają Ratuszowi blasku, natomiast ich historia jest dość odległa. Jeszcze w XVII wieku wokół Ratusza wybudowano sieć małych domków z podcieniami, gdzie znajdowały się kramy kupieckie. Z biegiem czasu podcienia zamurowano, co niestety odbiło się na wyglądzie domków.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Byłam tam w czasach studenckich i rzeczywiście zapamiętałam piękną świątynię, samo miasteczko nie zrobiło wówczas na mnie wrażenia, pewnie przez te circa 2 dekady też się wiele mogło zmienić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo czasu upłynęło od Twojej wizyty. Warto ponownie odwiedzić Ornetę, Sporo budynków zostało odnowionych w ostatnich czasach, miasto na pewno na tym zyskało.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Byłem pod wrażeniem kształtu ostrego rzędu zewnętrznej części budynku. Wyjątkowe i charakterystyczne.
    Dziękuję za cudowną wirtualną wycieczkę Wkraj.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, te typowe dla gotyku zwieńczenia budowli w Ornecie wyglądają wyjątkowo pięknie.
      Pozdrawiam.

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu