piątek, 26 lipca 2013

Na Pradziada doliną Białej Opawy

Dwa tygodnie temu odbyłem wycieczkę na Pradziada w czeskich Jesenikach. Przejście tej trasy planowałem od dawna , ale zawsze coś stawało na przeszkodzie w realizacji zamiaru. Wreszcie wszystko zagrało i około godziny 10 znalazłem się na parkingu w miejscowości Kralova Studanka, gdzie zaczynają się dwa szlaki turystyczne - żółty i niebieski.

Wybraliśmy żółty szlak, który prowadzi doliną Białej Opawy. Jest uważany za najbardziej malowniczy we wschodniej części Sudetów. A to za sprawą licznych kaskad wodnych i małych wodospadów na potoku Białej Opawy. Jeśli dodam, że dzień wcześniej dość mocno padało w Sudetach, to wycieczka zapowiadała się bardzo atrakcyjnie.

Już na początku trasy zaraz za parkingiem spotykamy pierwszą kaskadę o wysokości około 10 metrów na jednym z bocznych dopływów potoku.



Najładniej prezentowała się jej dolna część z licznymi rozgałęzieniami



Od tego miejsca zaczyna się wędrówka doliną Białej Opawy. Cały czas szlak prowadzi nas blisko potoku.



Cała dolina ma około 3 km długości i głęboko wcina się w zbocza Pradziada i Wysokiej Holi. Na niektórych odcinkach tworzy nieduże kaniony. Strome zbocze zarośnięte gęstym lasem nadają całości charakter dzikiej nieujarzmionej przyrody. Dla ochrony zasobów tego miejsca utworzono tutaj rezerwat przyrodniczy. Co kilkaset metrów spotykamy tablice informacyjne z opisem fauny i flory i co ciekawszych miejsc. Co nas ucieszyło, każda tablica posiadała streszczenie w j. polskim.

Dnem doliny płynie potok Biała Opawa. Pokonuje tutaj różnicę wysokości ok. 400 m. Tak duży spadek terenu powoduje, że co chwilę spotykamy na nim progi wodne.



Cały czas towarzyszy nam szum spienionej wody. Wędrówka w takim otoczeniu jest wielką przyjemnością. Dodatkowo ścieżka prowadzi nas raz po jednej stronie potoku, raz po drugiej, a przejście umożliwiają liczne mostki i kładki.









W pewnym momencie las nagle się urywa i mamy przed sobą na wolną przestrzeń. To efekt wichury z 2004 roku.



Zdecydowano, że powalone drzewa nie zostaną usunięte z tego terenu. Ma to ponoć pomóc w szybszym odrodzeniu lasu. Tak więc przez około 500 m przemieszczamy się lawirując pośród uschniętych pni i przedzieramy się pomiędzy gałęziami.



Po przejściu zniszczonego miejsca dolina zawęża się. Przed nami najbardziej malownicza część szlaku. Miejsce pokazane na następnym zdjęciu przypomina jeden z wodospadów Plitwickich Jezior.



Kaskady teraz są większe a i wędrówka mostkami, czasem chwiejnymi daje coraz większą frajdę. Teraz kilka zdjęć bez komentarza, poczujcie klimat tego miejsca.





















Największe wodospady maja do 8 m wysokości. Wszystko, co ładne kiedyś się kończy. Nasz szlak również wychodzi z doliny i wyprowadza nas polanę o nazwie Ovczarna. Znajduje się tutaj kilka hoteli i schronisk, gdzie można znaleźć nocleg i ciepły posiłek. Miejsce to tętni życiem w sezonie zimowym, gdyż w okolicy jest kilka wyciągów narciarskich, a śnieg potrafi się utrzymywać jeszcze w maju.

Tutaj po raz pierwszy w całej okazałości możemy zobaczyć szczyt Pradziada.



Idziemy dalej na szczyt. Ta część trasy jest dość monotonna. Na dodatek prowadzi asfaltową drogą. Po około 20 minutach marszu wydaje się, że już za chwilę będziemy na szczycie. Znacznie bowiem zbliżyliśmy się do wieży radiowo telewizyjnej, która na nim się znajduje.



Jednak to przypuszczenie jest błędne. Droga zaczyna teraz okrążać wierzchołek, tak że przez kolejne 40 minut wieża jest cały czas w tej samej odległości od nas, tylko teren wznosi się coraz wyżej.



Z drogi możemy podziwiać sąsiednie wzniesienia Hrubego Jesenika.






Widoczność tego dnia była dość dobra. W pewnym momencie chmury pociemniały i lekko pokropił deszcz.



Ale za chwilę wiatr rozgonił chmury, nawet pokazało się słońce






W końcu dochodzimy do szczytu. Spod wieży widać budynki Ovczarnej, gdzie jest wyjście z doliny Białej Opawy. Widać, że droga zatoczyła pełne koło.



Z bliska przyglądamy się konstrukcji wieży.



Wierzchołek iglicy jest najwyższym punktem Sudetów, wyższym niż czubek obserwatorium na Śnieżce. Sama wieża ma 162 m wysokości. Została zbudowana w 1983 r. W wieży znajduje się restauracja oraz stacja meteorologiczna. Natomiast na wysokości 1563 m n.p.m. znajduje się oszklony taras widokowy Przy dobrej widoczności można stąd zobaczyć dalekie widoki od Śnieżki na zachodzie aż po Tatry na wschodzie.

Sam szczyt Pradziada ma 1491 m n.p.m. i jest najwyższym szczytem Jeseników i całych Sudetów Wschodnich.

Powrót ze szczytu musimy odbyć tą samą asfaltową drogą (kolejna godzina marszu). Kawałek przed Ovczarną odbijamy w lewo. Za niebieskimi szlakami kierujemy się znów ku dolinie Białej Opawy z tym, że teraz wędrujemy nie jej dnem, a północnym zboczem równolegle do szlaku żółtego, tylko kilkadziesiąt metrów wyżej.



Wkrótce dochodzimy do miejsca zniszczonego przez wichurę. Stąd można lepiej ogarnąć skalę zniszczeń.






Widać, że las faktycznie się odradza, na zboczu pośród pni wyrosły już małe drzewka.

Dalsza wędrówka prowadzi dość gęstym lasem.



Teren stopniowo się obniża aż do połączenia się z żółtym szlakiem. Końcowy odcinek znów prowadzi nas wzdłuż potoku Białej Opawy.



Na przejście opisanej trasy trzeba przeznaczyć około 5-6 godzin. Dojazd od granicy z Prudnika lub Głuchołaz zajmie ok. 50 minut. Warto też przewidzieć 1 godzinę na zwiedzenie bardzo malowniczej miejscowości – uzdrowiska Kralova Studanka i skosztowanie dobrej wody mineralnej. Myślę, że zdjęciami zachęciłem do odbycia opisanej wycieczki.

Zobacz również:




Karlova Studánka




Vysoky Vodopad




Lokalizacja miejsca


Pokaż Pradziad na większej mapie

52 komentarze :

  1. ...niesamowite ...drzewa jak zapałki

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczny szlak! Kaskady to wspaniałe fotograficzne wezwanie:)
    Muszę prześledzić Twój szlak i dodać do listy planów wędrownych!
    I ten ciemny las. Kapitalne !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna relacja,super widoki. Mam pytanie czy ten szlak jest do pokonania dla 9- letniej dziewczynki? Viola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Violu.
      Jest to dość łatwy szlak. Nie ma bardzo stromych podejść, a malowniczość terenu sama narzuca tempo marszu. Jak pisałem cała trasa zajmuje około 5-6 godzin, sama musisz ocenić, czy córka tyle przejdzie. Najbardziej nużący jest odcinek końcowy na sam szczyt, ale nie z powodu stromizny co z ok godzinnego marszu po asfalcie. Jest po drodze gdzie zrobić przerwy na odpoczynek i posilenie się. Gdyby córka była zmęczona można odpuścić atak na sam szczyt i powrócić z Ovczarnej niebieskim szlakiem. Wtedy jest to już właściwie dłuższy spacer.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Świetna trasa, a szczególnie podoba mi się odcinek z kaskadami i szumiącą wodą. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo piękna wycieczka, kaskady i mostki bardzo malownicze i jak widać ruch na szlaku jest spory. Maszerowanie po asfalcie w górach według mnie jest bardzo męczące mimo że idzie się "po równym" raz mi się to przydarzyło kiedy szłam na Monte Cornizzolo i nie pamiętam żeby mnie tak nogi bolały jak wtedy. Pozdrawiam weekendowo i życzę miłego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic mi się innego nie nasuwa, jak wielkie WOOOOW :) Pierwsza część trasy jest po prostu bajeczna, tak jak lubię. Ścieżka w pobliżu potoku, coraz ładniejsze kaskady, w drodze musiał cały czas towarzyszyć przyjemny szum wody :) Omszałe kamienie, mostki... bardzo chętnie bym się tamtędy przeszła! Asfaltówkę zrekompensowały chyba widoki dookoła, w sumie fajnie, że nie były ograniczone lasem :) A ciemne chmurki stworzyły ciekawą scenerię, przez co wyszło bardzo interesujące zdjęcie na ich tle z wieżą w roli głównej ;) Ciesze się, że pokazałeś mi kawałek terenów, których jeszcze nie poznałam. Zdjęcia jak zawsze klasa. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też jestem pod wrażeniem. Czytając Twój post zachwycałam się przyrodą. Zdjęcia po prostu świetne. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem pozytywnie zaskoczona Doliną Białej Opawy - nie pomyślałabym, że w okolicach Pradziada znajdują się takie ciekawe tereny :) Sam Praděd też mi się marzy, praktycznie odkąd zaczęłam studiować filologię czeską :) Szkoda tylko, że Czesi pod tym względem lubią zagospodarowywać swoje góry - stąd ten asfalt, wieża na górze i zaparkowane pod nią samochody :(
    Ale widoki z góry cudne. Pięknie zdjęcia - miło się oglądało, czytało :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oh! I wanna visit this place! Is very very wonferful! I didn't know that Cehia is a very beautiful country... But now I believe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. The Czech Republic is a very nice country. Please visit my other posts, showing the beauty of this country.

      Usuń
  10. ...ależ pięknie...!
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  11. zapiera dech w piersiach. zakochałam się :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękna trasa. Fantastyczna relacja. Widoki zapierające dech w piersiach.Odkrywasz przed nami zachwycające tereny.
    Dziękuję, znowu poznałam coś bardzo interesującego.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna ta wycieczka wśród zieleni, takie lubię najbardziej :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Widoki nagrodziły marsz, ładnie tam. Piękne wyszły zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wkraj - super wycieczka, która jest mi tak bliska. :) Widzę,że od mojego pobytu wille się nie zmieniało. :)

    Zdjęcia jak zawsze przeurocze, zachęcające do wypadu na Pradziada. :)
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Byłam, byłam, kapitalna wycieczka!
    Mnie trafił się upał, ale i tak wspominam bardzo dobrze i obiecuję sobie powtórke, bo nie zrobiłam zdjęć wsi, a warto.

    OdpowiedzUsuń
  17. Po raz któryś zaglądam na ten wpis. Tak podobają mi się Twoje zdjęcia, że chciałbym tam być. Co prawda, kilka lat temu byłem, ale wtedy jeszcze nie odkryłem u siebie pasji fotografowania. Tylko podziwiałem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. A wiesz, Wkraju, że zrobiliśmy już dwa podejścia na Pradeda i jeszcze nie dotarliśmy tam; za pierwszym razem deszcz nas przegonił, a za drugim razem ... co tu dużo pisać; jak wytuptaliśmy po asfalcie z Hvezdy na Ovczarną w srogim upale, to już na górze odechciało nam się Pradeda, a teraz, jak zobaczyłam tego asfaltowego "ślimaka" wokół przekaźnika, to pewnie trzeciego ataku nie przypuścimy, może w druga stronę ... jeśli nogi zaniosą nas w tamte strony; pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Byłam w Karlowej w zeszłym roku ale tej trasy nie zaliczyłam..., będzie okazja na fajną wycieczkę jesienią. Piękne foty , jak zawsze..., pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Również mogę napisać, że "byłem, byłem". :-)
    Na Pradziada szedłem dokładnie tą samą trasą co Ty, ale aura była zupełnie inna - ponieważ był to koniec zimy albo początek wiosny. O tej porze roku ten szlak wygląda zupełnie inaczej.
    A Twoja wycieczka? -> wspaniała! Jak zwykle super zdjęcia i ciekawy opis. Po tym co tutaj zobaczyłem, to jestem pewien, że muszę powtórzyć te wycieczkę w bardziej zielonym okresie. :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. A wiesz, co powiedziała moja żona, widząc Twój wpis u mnie? Wkraj jest niesamowity. Był chyba wszędzie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspaniałe zielone tereny, widoki bajkowe:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniała wyprawa, piękne zdjęcia, mam słabość do strumyczków i tez lubię je fotografować. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja myślałam, że czeskie góry są nudne:) Trzeba się będzie kiedyś wybrać na tego Pradziada:) Jak zwykle super zdjęcia i zachęcający opis:)

    OdpowiedzUsuń
  25. piekne zdjecia... az sie marzy nabrac w dłonie wody ze strumienia i po prostu pic:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Twoja wyprawa robi wrażenie. Jestem tutaj kolejny raz!!!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ladne widoki, miejsce wspaniale, tego mi potrzeba!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ty sobie wojażujesz, a tu zdjęcia zniknęły!
    wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
  29. A gdzie podziały się zdjęcia ???

    OdpowiedzUsuń
  30. Byłem tam wczoraj ale do Pradziada nie dotarłem.
    Za mało czasu.
    Żółty szlak jest ok ale nie dla dzieci.
    Duży tłok,wąsko i stromo.
    Niebieski jest dużo lżejszy.
    Najlepiej dla zdjęć wejść żółtym a wrócić niebieskim :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zdjęcia można obejrzeć tu :
    http://s262.photobucket.com/user/wkraj/media/czwarty/Pradziad28.jpg.html?filters[user]=66025052&filters[recent]=1&filters[publicOnly]=1&sort=1&o=3

    Powodem zniknięcia wszystkich zdjęć jest paradoksalnie popularność bloga i przekroczenie limitów transferu z serwerów hostujących zdjęcia....

    OdpowiedzUsuń
  32. Chyba jakaś opatrzność mnie tutaj skierowała:) Za niespełna tydzień jadę w Sudety na urlop i akurat snuje plany i obmyślam miejsca do wędrówek- trasa doliną Białej Opawy wygląda naprawdę zachęcająco i obiecująco. Myślę, że się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Udało mi się zachaczyś o Pradziada w ostatnie pogodne dni tej jesieni :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Witam Serdecznie. Przeczytałem Twój opis wycieczki żółtym szlakiem z Karlovej Studzienki na Pradziada i mam jedno pytanie. Czy na żółtym szlaku, którym szedłej, oprócz mostków są jakieś drabinki. Pytam bo zamierzam się tam wybrać z dość dużym psem i nie wiem czy drabinki mają postać "płaskich" przejść, czy formę drabiny. Raczej nie dałbym rady wtargać psa po takich. Będę wdzięczny za kilka słów na temat zabezpieczeń na tym szlaku. Pozdrawiam Paweł Barnak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dobrze pamiętam, typowych drabin, takich jak np w Słowackim Raju, tutaj nie ma. Są pomosty, czasem pochyłe i mostki. Pies powinien sobie poradzić :)

      Usuń
    2. Žlutě značenou trasou jsem scházel v létě 2012 (od chaty Barborka do Karlovy Studánky) spolu se ženou a psem plemene Flat coated retrívr (35 kg). Vím o jednom místě kde byl žebřík (polsky drabina) strmý a pes by nepřešel. Dal jsem si Arda na rameno, jednou rukou se držel drabiny, druhou přidržoval Arda a ty 2,5 m výšky drabiny jsme zvládli.
      Zdravím do Polska!

      Usuń
  35. witam . 18 czerwcawyruszam z mezem i 10 letnim synem w te góry. Mam na zwiedzanie 4 dni ,Pradziad, Śnieżnik i co mi pan jeszcze poleci. czemu gory tak okropnie wciągają?

    OdpowiedzUsuń
  36. Życzę udanych wycieczek, pięknej pogody i wielu wrażeń. Te dwa wymienione cele już gwarantują moc emocji i pięknych widoków. Co jeszcze polecić? W tamtych okolicach jest kilka jaskiń, zwłaszcza Na Pomezi i nasza Niedźwiedzia są warte zobaczenia. Piękne jest też Międzygórze z wodospadem Wilczki. Jest też kilka uzdrowisk.
    Atrakcji Wam nie zabraknie, raczej czasu, by wszystko zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  37. O....... bardzo zachęciłeś do kolejnej wyprawy na Pradziada w czeskich Jesenikach. Niedawno byłem, ale po polskiej stronie na Kopie Biskupiej i oglądałem Pradziada z wieży. :)
    Poza tym pięknie pokazana trasa i atrakcje :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Potwierdzam, ze przepiękna trasa. Byłem w tym roku.

    OdpowiedzUsuń
  39. Aż sama musiałam to sprawdzić i tak 11 października pojechałam tam i na własne oczy to ujrzałam i powiem Wam tak :piękną Polską jesień mamy w tych czeskich górach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Witam czy to przeznaczenie 5-6h jest na cała trasę czytaj "wejście na szczyt gdzie jest iglica i zejsćie do miejsca staru"? czy tylko wejście na szczyt 6h i zejście kolejne 6h ?

    OdpowiedzUsuń
  41. Kapitalny ten blog. Wybieram się na tą właśnie trasę w święta Wielkanocne, aby nie "puchnąć" zgodnie z tradycją :) Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.

    OdpowiedzUsuń
  42. Wybieram się!

    OdpowiedzUsuń
  43. chcę się wybrać w najbliższą niedzielę, czy możesz podesłać mi mapę trasy, za co serdecznie dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.kamap.pl/blog/42-wodospady-bialej-opawy-w-jesenikach-czechy

      Usuń
  44. Świetny opis i super zdjęcia jutro właśnie się wybieramy na pradziada pozdrawiam cię Wiesiu .Czesław J.Kolega ze szkolnej ławy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, miło że zajrzałeś. Mam nadzieję, że wycieczka będzie udana. Dobrej pogody.
      Pozdreawiam.

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu