sobota, 31 sierpnia 2013

Kopalnia soli w Hallstatt

Salzkammergut to niezwykle malownicza kraina położona u styku trzech krajów związkowych w Austrii – Styrii, Salzburga i Dolnej Austrii. Słynie z pięknych jezior otoczonych górskimi szczytami Alp.

Sól, od której ten region zawdzięcza nazwę zaczęto wydobywać na tych terenach już od 800 roku p.n.e. W tamtych czasach sól była niezwykle cennym towarem. Dla jej pozyskania na tych terenach rozwinęło się górnictwo. Powstały pierwsze na Świecie kopalnie soli.

Zapraszam na relację z wycieczki do jednej z kopalni położonej nieopodal miejscowości Hallstatt. Zazwyczaj mam szczęście do pogody w czasie moich wypraw. Tym razem było inaczej. Trafiliśmy na okres obfitych opadów deszczu, które zapoczątkowały falę powodzi w Austrii. Nie chcę się tutaj o tym rozpisywać, ale ostatniego dnia pobytu ledwo udało nam się wyjechać z zalewanych terenów.

Hallstatt to jedna z najładniejszych miejscowości w Austrii. Położona na zboczu nad jeziorem Hallstattersee to prawdziwy klejnot regionu. Opiszę je bardziej szczegółowo w innym poście. Brzeg jeziora jest tutaj tak stromy, że w mieście jest tylko jedna szersza ulica oraz obowiązuje tam zakaz wjazdu pojazdów. Stąd większość turystów zostawia samochody na parkingu na przedmieściu w Lahn. My również tutaj zaczynamy naszą wycieczkę.

Po wyjściu z samochodu mamy widok na wzgórze z torowiskiem szynowej kolei górskiej.



Jest to Salzbergbahn, dzięki której dostaniemy się do doliny Salzberg położonej około 500 m nad Hallstatt. To właśnie tam znajduje się kopalnia soli. Można tam się również dostać pieszo szlakiem turystycznym, ale mając na uwadze padający deszcz decydujemy się wjechać na górę kolejką.

Udajemy się w kierunku kasy, gdzie kupujemy jeden wspólny bilet na wjazd kolejka i zwiedzanie kopalni. Sam wjazd zajmuje kilka minut.






Górna stacja kolejki znajduje się w pobliżu Rudolfsturm.



Nowoczesny kształt budynku jest mylący. Początki tej budowli sięgają 1284 roku. Wtedy to Rudolf I, syn Albrechta von Habsburga wybudował tu wieżę strzegącą wejścia do doliny i kopalni. Przy okazji była to siedziba kierownika robót górniczych i pełniła tę funkcję aż do 1954 roku. Obecnie po remoncie jest tutaj restauracja.

Z widocznego pomostu z jednej strony mamy widok na jezioro Hallstattersee,



a z drugiej na dolinę Salzberg.



Malowniczą drogą udajemy się w głąb doliny. Wzdłuż jej trasy znajdują się tablice informacyjne o historii tego terenu oraz dwa pawilony z eksponatami pochodzącymi z wykopalisk m.in. prezentujące sposób pochówku dawnych mieszkańców.



Jako, że jesteśmy na terenie górniczym nie mogło tutaj zabraknąć kaplicy z patronką górników św. Barbarą



Po około 20 minutach dochodzimy do zabudowań kopalni.



W największym budynku znajdują się szatnie, gdzie ubieramy kolorowe ubrania ochronne.



Przed budynkiem zapoznajemy się z planem kopalni.

.

Właściwe zwiedzanie zaczynamy przy sztolni Krystyna, gdzie dawniej wyjeżdżały na powierzchnie wózki z bryłami soli kamiennej.



Po krótkiej informacji przewodnika o dziejach kopalni wchodzimy do sztolni. Atrakcją kopalni w Hallstatt są drewniane zjeżdżalnie którymi przemieszczamy się na niższy poziom. Pierwszą spotykamy po przejściu około 200 m.



Dopiero teraz doceniamy otrzymane ubranka, która posiadają odpowiednie wstawki dające poślizg i chroniące naszą odzież.



W czasie zwiedzania zapoznajemy się z różnymi ekspozycjami oraz pokazami audiowizualnymi informującymi skąd się w tym terenie znalazły złoża soli oraz jakie są jej odmiany.






Następna długa na kilkadziesiąt metrów zjeżdżalnia sprowadza nas na kolejny poziom kopalni.



Dodatkowym bonusem tej zjeżdżalni jest pomiar szybkości z jaką się poruszamy oraz pamiątkowa fotografia z zapisaną wartością tej szybkości. Rekordziści przekraczają 30 km/h.

Na tym poziomie kopalni znajduje się niewielkie słone jeziorko.



Po chwili rozpoczyna się widowisko typu światło i dźwięk.









Idąc dalej dochodzimy do miejsca, gdzie w 1734 roku znaleziono dobrze zakonserwowane zwłoki człowieka prehistorycznego. Przy sprasowanym jak deska ciele wciśniętym pomiędzy bryły soli znaleziono w doskonałym stanie narzędzia i ubranie. Cała ta historia jest wyświetlana na ekranie podczas krótkiego pokazu filmowego.



Zwłoki zostały wyniesione z kopalni i złożone w grobie na cmentarzu. Dalej spotykamy figurę górnika omawiającego współczesne metody wydobycia soli.



Okazuje się, że kopalnia wciąż produkuje sól, ale nowszymi technologiami polegającymi na jej rozpuszczaniu w wodzie i transporcie solanki rurami do zakładu, gdzie woda zostaje odparowana.

Wizytę w kopalni kończymy jazdą kolejką,



która szybko wywozi nas na specjalny pomost.



Po przebraniu się w szatni każdy uczestnik wycieczki otrzymuje pamiątkowy flakonik miejscowej soli oraz może odebrać (za opłatą) zdjęcie ze zjeżdżalni.

Za swoje wyjątkowe wartości kopalnia w Hallstatt w 1997 roku została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO

W międzyczasie pogoda troszkę się poprawiła. Chmury podniosły się wyżej i można było lepiej przyjrzeć się dolinie Salzberg.









Z pomostu przy wieży Rudolfsturm możemy dokładnie zobaczyć jak malownicze jest jezioro Hallstattersee otoczone strzelistymi szczytami masywu Dachstein.



W jego ciemnej toni ładnie odbijają się nabrzeżne budowle



Zjazdem kolejką w dół kończymy ten etap wycieczki.



Pora udać się na zwiedzanie miasta Hallstatt.

Zobacz również:




Hallstatt





Lokalizacja miejsca

 
Pokaż Hallstat na większej mapie

35 komentarzy :

  1. Ciekawa fotorelacja, zdjęcia jak zawsze pierwsza klasa :)
    No i przepiękna okolica! Świeża zieleń, kwiaty w zestawieniu z granatowymi, tajemniczymi górami w chmurach. Ile bym dała, żeby się tam przenieść... :)
    A wycieczka w kopalni musiała być bardzo ciekawa - świetny pomysł ze zjeżdżalniami, nigdy wcześniej nie widziałam czegoś takiego :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uważnie przeczytałem cały tekst i obejrzałem zdjęcia (jak zwykle zresztą). Jakie wnioski? Niesamowita przygoda, piękne miejsca, a pogoda za bardzo Ci nie przeszkodziła. Szkoda, że nie napisałeś jaką prędkość rozwinąłeś na zjeżdżalni. I jeszcze jedno. Wejście do sztolni od razu skojarzyło mi się z podobnym w kopalni złota w Złotym Stoku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że miałam dzięki Tobie możliwość zobaczenia kopalni, bo sama bym przez moje lęki tam nie weszła. Dla Ciebie to była z pewnością ciekawe przeżycie. Widoki na zewnątrz są przepiękne. Zdjęcia oczywiście wspaniałe. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! Full of danger! I love the green of the trees...

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam i obejrzałam z ogromnym zainteresowaniem :) Wycieczka musiała być bardzo ciekawa, w dodatku w takich pięknych okolicach. Bardzo lubię chmurne aury, więc tylko pozazdrościć :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zwykle dziękuję za Twoją relację. :) Masz rację, to wyjątkowa kraina. Chociaż dla mnie cała Austria jest wyjątkowa. A górskie szczyty i jeziora to to, co lubię najbardziej. Zjeżdżalnie w kopalni ciekawe - jak się jechało? Gra światła i dźwięku musiała być piękna - te barwy zieleni i niebieskiego mówią wszystko. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zjazdy dają dużą frajdę, szczególnie z tej dużej zjeżdżalni. Spektakl światła i dźwięku rzeczywiście był piękny, do tego w jego trakcie na ścianach komory solnej wyświetlano symboliczne obrazki pokazujące rozwój górnictwa w kopalni.

      Usuń
  7. ale widoki!
    i ten zjazd do kopalnI:)

    OdpowiedzUsuń
  8. łał:) ale fantastyczna wycieczka. Ostatnią moją wizytą w kopalni soli była Wieliczka w latach 80_tych. I mam nadzieję, że choć ją powtórzę.
    Muszę mieć jednakowoż:) w pamięci Twój wyjazd - bo różnie to bywa:) Austria nie_znana mi wcale wciąż ...
    Zdjęcia kapitalne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieliczka jest wyjątkowa, trudno porównywać te obiekty. Bardziej podobna wydaje się do kopalni w Bochni, również jeśli chodzi o wykorzystanie technik multimedialnych. Za to położenie ma wyjątkowe, no i jest najstarsza na Świecie.

      Usuń
  9. Niesamowite zdjęcia, bardzo ciekawe miejsce! Świetny wybór! czekam na cd.

    OdpowiedzUsuń
  10. Po prostu inny świat a Twoja fotorelacja jest nadzwyczaj sugestywna! Kiedyś wybieraliśmy się tam ze znajomymi już nawet byliśmy spakowani ale podobnie jak podczas Twojej podróży zaczęło padać i było zagrożenie powodzią więc pojechaliśmy do Poczdamu i nad morze. Teraz widzę co straciłam...ale dzięki Twoim zdjęciom mam wrażenie że też tam byłam! Przesyłam serdeczne pozdrowienia i czekam na ciąg dalszy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Super fotorelacja!
    fantastyczne miejsce ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak zwykle fantastyczna relacja. Kolejny raz odkryłeś bardzo interesujące i krajobrazowe miejsce. Lubię Austrię. Najwyższy czas aby przypomnieć sobie ten wspaniały kraj.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta zjeżdżalnia musi być nieźle wypolerowana :). Nic dziwnego że osiąga się na nich takie prędkości. Jedno mnie uderza w Twojej relacji, czego często brakuje mi w polskich górach - czystość tam gdzie ludzie chodzą i karność obywatelska. Jak nie można to nie i nie ma zmiłuj.

    OdpowiedzUsuń
  14. zakochałam się, miejsce naprawdę rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niesamowite miejsce, z chęcią odwiedziłabym tą kopalnię, zwłaszcza ślizganie mnie przekonuje, świetny sposób na zwiedzanie kopalni. Musze pogadać ze znajomymi, może uda się zorganizować wycieczkę w te okolice w przyszłości.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe miejsce... jak zwykle pięknie opisana i zilustrowana wycieczka przez Ciebie. :-)
    Jak już ktoś wspomniał przede mną - góry, woda (jeziora,morza) to jest to lubię najbardziej...
    Mimo chmur i ogólnie takiej sobie pogody bardzo udane zdjęcia...
    Nigdy nie byłem w tamtych okolicach a rzeczywiście pięknie tam jest...
    Muszę kiedyś sobie zamówić dobra pogodę i pojechać tam w odwiedziny. ;-)
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo Ci dziękuję za taka relację. Normalnie rokosz dla ducha zwiedzanie takich obiektów. No i zjazd kolejka zapewne interesujący. Fotki wymiatają.
    Gratuluje wyjazdu i przeżyć z tym zwianych.

    Pozdrawiam gorąco.!

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaliczyłam zjazd, którego w realu na pewno nie mogłabym, cóż, klaustrofobia wiecznie zywa;)
    O urodzie miejsc i zdjęć nawet nie wspominam, takie są oczywiste;)))

    OdpowiedzUsuń
  19. ciekawe miejsce, pięknie opisane i obfotografowane:)
    p.s. mogę ukraść 3 zdjęcie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu akurat nr 3? Na swój własny prywatny użytek możesz wykorzystać wszystkie.

      Usuń
    2. bo mi się bardzo to zdjęcie podoba, po prostu:) oczywiście, że na prywatny użytek! dziękuję:)

      Usuń
  20. Interesujący post, wspaniałe zdjęcia, fantastyczne miejsce:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetna relacja - bardzo pomocna. Pozdrawiam i dziękuje.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie zbyt dobra pogoda na wycieczkę...ale post o kopalni świetny... Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wiesiu, Ty to potrafisz wynajdować turystyczne perełki. Szkoda, że pogoda niezbyt Wam dopisała, ale i tak widoki są wspaniałe. Chmurki fantastyczne, no i ta.., bujna nasycona zieleń. Czy to było w lipcu tego roku? Świetna relacja!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, wycieczka odbyła się na przełomie maja i czerwca w tym roku. Tego dnia i tak była najlepsza pogoda. Potem całą noc tak lało tak, że tereny na których przebywałem zostały zalane. To był początek wielkiej powodzi w Austrii i Niemczech. Wydostaliśmy się stamtąd ostatnią jeszcze otwartą drogą. Miejscami woda już na nią się wdzierała. Widoki tego dnia były przygnębiające. Mijaliśmy kampingi całkowicie zalane wodą, gdzie tylko dachy przyczep było widać nad wodą, zalane posesje, akcje ratowników i straży pożarnej. Aby dostać się do autostrady musiałem zrobić ponad 100 km objazd. Potem było już lepiej, chociaż lało cały czas aż do granicy z Czechami. I tak mieliśmy dobrze, ci którzy wracali do Niemiec stali po kilkanaście godzin w olbrzymich korkach. Jadąc wiedzieliśmy, że za bardzo nie będzie pogody, ale rzeczywistość napisała scenariusze, które trudno było przewidzieć. Szkoda, bo tereny Salzkammergut są niezwykle malownicze i planując tam wyjazd nastawialiśmy się na zgoła inne widoki. Mimo to, poza zwiedzaniem Salzburga udało się zobaczyć większość zaplanowanych miejsc, chociaż brakowało nam w tle pięknych alpejskich krajobrazów. Może jeszcze kiedyś tam wrócimy?
      Pozdrawiam.

      Usuń
  24. Dziękuje za fotorelację. Ile trwa zwiedzanie kompleksu?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Na całość trzeba przeznaczyć około 2,0 - 3,0 godz. Wjazd kolejką, spacer do kopalni, zwiedzanie kopalni, powrót, podziwianie widoków. Może jeszcze dojść oczekiwanie na wejście w sezonie. Sama kopalnia to około 1 godziny.

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetna relacja, ciekawe miejsce, piękne zdjęcia , widać pasję autora! Podobna zjeżdżalnia znajduje się w Kopalni Soli Bochnia. Kopalnie soli mają coś wyjątkowego, magicznego w swoich komorach i korytarzach. Po prostu pięknie !

    OdpowiedzUsuń
  27. Ahh pogoda nie dopisała ale wycieczka i tak musiała być super! Ostatnio sam wybrałem się do kopalni soli w Wieliczce, wypożyczyłem samochód i pojechałem na cały dzień! Było niesamowicie !

    OdpowiedzUsuń
  28. Właśnie siedzę i planuję podróż w rejon lodowca Dachstein. Hallstatt było w kręgu zainteresowań, ale teraz to już jest pewniak :)
    Dzięki i pozdrawiam Tadek.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu