wtorek, 8 lipca 2014

Pałac rodziny Schaffgotsch w Kopicach

Pałac w Kopicach - zwany również "pałacem na wodzie", był otoczony z trzech stron rozległymi stawami. Z imponującym 60 hektarowym parkiem, znakomitymi zbiorami rzeźb i obrazów, trofeami myśliwskimi, kolekcją rzadkich książek i zbroi, był odwiedzany przez najznakomitszą europejską arystokrację. Bywali tu książęta, baronowie, artyści i politycy. Do 1945 roku był własnością i siedzibą jednego z największych rodów niemieckich - rodziny Schaffgotsch. Okres II Wojny Św. przetrwał bez jakichkolwiek uszkodzeń. Po roku 1945 wielokrotnie okradany: wpierw przez Armię Czerwoną, później UB, a następnie szabrowników. W 1956 splądrowany ostatni raz, a następnie dla zatarcia śladów podpalony. Kolejne lata to systematyczna grabież i dewastacja obiektu.

Tak pokrótce przedstawia się historia jednego z najładniejszych śląskich pałaców. W ostatnich latach wydawało się, że wreszcie nastały dla niego lepsze czasy. Pojawili się inwestorzy obiecujący odbudowę pałacu. Niestety nic z tych planów nie wyszło a pałac kolejny raz wystawiono na sprzedaż.

Dwa tygodnie temu przejeżdżałem przez Kopice. Postanowiłem sprawdzić, jaki jest stan pałacu obecnie. Poniżej sesja zdjęciowa z tego wyjazdu. Po pięknym, romantycznym pałacu pozostała sterta ruin. Wstęp na ich teren jest niemożliwy, gdyż obiekt jest chroniony. Bardziej chyba dla bezpieczeństwa chcących penetrować ruiny, bo ukraść już chyba nie ma czego.

Przykry to widok, nie będzie więcej komentarza. Słowa nie są w stanie oddać smutku, że mając tak niewiele ocalałych z przeszłości zabytkowych budowli sami doprowadzamy do ruin kolejne obiekty.

















































































Na zakończenie kilka archiwalnych zdjęć pokazujących pałac za czasów świetności.












Lokalizacja pałacu

 
Pokaż Kopice na większej mapie

36 komentarzy :

  1. Przygnębiający widok, jak człowiek potrafi wszystko zniszczyć, taką perełkę ... nie do wiary ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo to przygnębiające i smutne, bo ciężko nie zgodzić się z Twoim ostatnim zdaniem... ;/ Zdjęcia wyszły tak czy siak świetne.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie to piękne... Jak można tak nie dbać o takie cudo?! Brak słów
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bylam tam kilkanascie lat temu i byla to ruina , piekna ale ruina...kiedy przeczytalam twoj tytul posta pomyslalam a moze pokazesz,ze jednak cos tam sie dzieje..ale nie, dalej jest piekna ruina. Twoja zdjecia sa cudowne a te labedzie dodaja ruinie wielkiego uroku, elementy palacu, ktore pokazujesz a przepiekne...szkoda szkoda..a moze jakis super bogacz obiektem sie zainteresuje. Jakis potentat naftowy z Emiratow? Oby ktos sie za to wzial..pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. super bogacz z Emiratów.... oby tylko restaurując talibowie nie zrobili z tego meczetu. Co prawda byłby odnowiony, ale... Gdzie są nasi bogacze? Budują markety? To przykre, że takie dzieła tak wyglądają.

      Usuń
  5. Aż nie chce się wierzyć, że nikt nie zainteresuje się tak pięknym obiektem... Nie miałam pojęcia o jego istnieniu. Mógłby być prawdziwą atrakcją turystyczną, z powodzeniem konkurując np. z Zamkiem Pszczyńskim. Pozostaje mieć nadzieję, że ktoś w końcu odkryje to miejsce i nie pozwoli mu dalej niszczeć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety ten piękny pałac niszczeje i nie stanowi wyjątku. W województwie świętokrzyskim, gdzie znajdują się liczne piękne budowle niszczeje ponad 60% dworków i pałaców. A potencjalni inwestorzy rezygnują usłyszawszy jakie koszty stawiają przed nimi wymagania konserwatorów zabytków, poza tym drugi problem to nieuregulowany status posiadłości. Czasy się zmieniły i teraz majątki, które przejęło państwo formalnie należą do przedwojennych właścicieli i ich potomków. Tak więc wnioski o możliwość zakup dworku się piętrzą, a sprawy wleką...

    pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie na bloga;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Przykro patrzeć, że taki bajkowy pałac jest w takim stanie. Jeszcze trochę a go całkiem wyburzą, albo sam się zawali.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najpiekniejsze chwile jakie pamiętam z dzieciństwa to jak siadywaliśmy z kuzynkami na schodach nad stawem i patrzyłyśmy na pływające łabędzie.jeżdziłam tam na wakacje do cioci która mieszkała 50 metrów od zamku. Niestety ciocia zmarła i nie było do kogo już jechać. Bardzo się cieszę że mogę go znowu zobaczyć. Piękne zdięcia. Park jest również piękny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przemagiczny i przebajkowy ten zamek... Rany, jak mi jest szkoda tak pięknych perełek...
    Jak wygram w Totolotka, to obiecuję, obiecuję - kupię go!

    OdpowiedzUsuń
  10. To okropne, że brak rozsądnego gospodarza. Ostatnio byłam w Muzeum narodowym w Warszawie i wiele sal było klimatyzowanych a tam gdzie Bitwa pod Grunwaldem, czy Wyspiański było duszno. wręcz gorąco - nie dbamy o własne skarby....

    OdpowiedzUsuń
  11. Też bym go chciała kupić...

    OdpowiedzUsuń
  12. Przykro patrzec ale Polacy nie zajma sie tym napewno bo wiecznie brak im kasy nawet na drogi im szkoda,a so w Uni :( Szkoda ze nie zbierze sie grupa ludzi i zbierze datek na mala renowacje zeby nie runa caly,zreszta okoliczni ludzie sami tez doprowadzili go do takiego stanu nie da sie ukryc wiec...

    OdpowiedzUsuń
  13. Przedstawia bardzo smutny widok...Patrząc na niego płakać się chce...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niedawno czytałam o tym pałacu cały artykuł. I nadal te same odczucia: żal, smutek, wstyd, że chwalimy cudze, a swego nie znamy i dodam, nie dbamy... Podobno w wieży kilka osób postanowiło sobie odebrać życie, więc również z tego powodu zamknięto obiekt. A ten jest imponujący. Drogi Wkraju, jak zawsze pokazujesz szczególiki, które mocno pobudzają wyobraźnię. Dziękuję :) I pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniały ten pałac...wielka szkoda że tak się marnuje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wielka szkoda, że nie znalazł się nikt, kto mógłby uratować ten obiekt.
    Na archiwalnych zdjęciach widać, że był to przepiękny pałac.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny pałac, straszna szkoda, że w agonalnym stanie... Płakać się chce jak się na to patrzy..

    OdpowiedzUsuń
  18. Podobno ołtarz z kaplicy zamkowej był przeniesiony do kościoła w polu koło Sidziny
    Ale czy to prawda ?

    OdpowiedzUsuń
  19. Widziałam ten zamek, a właściwie jego pozostałości jadąc z mężem na wczasy do Kudowy Zdroju. Miałam bardzo mieszane uczucia. Pierwsze podziwu dla jego dawnej wspaniałości i w tej samej chwili strasznego żalu, że pozwalamy tak dewastować nasze zabytki. Gdzie przez lata podziewali się konserwatorzy zabytków, przecież trwało to lata aby doprowadzić go do takiego stanu. Nie zniszczyła go wojna tylko kto? Pozdrawiam Joanna

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepiekny nawet jako ruina, a moze wlasnie dlatego? Chociaz chyba wolalabym go widziec w lepszym stanie. Boleje, ze tyle pieknych palacow i dworow niszczeje, a pieniadze ktore mozna bylo by na odnowe przeznaczyc wrzuca sie w bloto.

    OdpowiedzUsuń
  21. Taki niestety jest los większości podobnych poniemieckich obiektów na tych terenach. Ten pałac był naprawdę przepiękny.

    OdpowiedzUsuń
  22. W Kopicach byłem dwa razy. Za pierwszym razem udało mi się wejść, za drugim już nie. To naprawdę musiała być perełka architektury, a pozostała kupa gruzu i to się pewnie już nie zmieni. Uważam, że zrobiłeś dobrą robotę zdjęciową.

    OdpowiedzUsuń
  23. Z każdym rokiem pałac jest w gorszym stanie :( Widać z tego jak niepewny jest los fortuny ziemskiego człowieka. Natomiast wojny, nieporozumienia i konflikty doprowadzają do utraty wszystkiego na co pracowało często kilka pokoleń. A za wszystkim stała skromna dziewczynka - Joasia urodzona w Porębie koło Zabrza, a pracująca z matką u Goduli w pałacu na Szombierkach, obecnej dzielnicy Bytomia. Po jakimś czasie Godula u schyłku swojego życia przepisał jej ogromną fortunę. A kiedy dorosła Joanna pozanała o 11 lat od siebie starszego hrabiego Hansa Ulricha Schaffgotscha. Po swoim ślubie kupili Kopice z pałacem, który kazali rozbudować i tu osiedli się na stałe. Zakupili również pobliskie wsie i majątki: Żelazną, Krasną Górę, Kościelną Górę oraz Pniewo. W 1945 r. Schaffgotschowie opuścili Kopice a majątek przeszedł na własność państwa. Szkoda, że od tamtej pory tylko podupada :(
    Wkraju - piękna praca! :)))
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc to prawdziwa historia o Kopciuszku :)

      Usuń
  24. A wiesz, kilka lat temu specjalnie pojechałam zobaczyc pałac, zachęcona lektura książki J.Lamparskiej;
    pałąc był wtedy w niewiele lepszej formie, niz na Twoich zdjęciach, ale też już strzeżony i wejśc sie nie dało.
    Słów brak!

    OdpowiedzUsuń
  25. Aż się łezka w oku kręci, kiedy można porównać obecny stan z tym, który jest na zdjęciach archiwalnych. Szkoda tylko, że miejsce, które mogło być wspaniałą atrakcją turystyczną, staje się powoli ruiną.
    Fajnie, że przedstawiłeś to na zdjęciach. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda że ten pałac jest w takim stanie, w czasach świetności musiał być piękny:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Szkoda, że jest w takim stanie i że aż tak zniszczyli go ludzie "w czasach pokoju".
    Myślę, że pozostanie już do końca jako ruina, bo jego odbudowa wyjdzie za drogo by się opłacała. Ale może się mylę...

    PS. Miałem awarię domeny związaną ze zmianą dostawcy i teraz powiadomienia Google/Blogger o nowych wpisach na blogu przestały działać.
    Ponowne zaobserwowanie powinno pomóc :-)
    Mam nadzieję, że więcej problemów już nie będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. W Kopicach istniało też mauzoleum Johanny Schaffgotsch i jej męża, które również zniszczyła Armia Czerwona a zwłoki zbeszczeszczono, obecnie znajdują się w mogile zbiorowej.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zapraszam do podpisania petycji o ratowanie i reprywatyzację pałacu w Kopicach:

    http://citizengo.org/pl/signit/34618/view

    Ten pałac mnie po prostu urzekł, dlatego zdecydowałam się napisać do ministrów w jego sprawie. Napisałam też petycję na citizengo, potrzeba 100 podpisów aby petycja ta ukazała się na stronie głównej i zebrała podpisów jeszcze więcej. Każdy podpis oznacza wysłanie maila do ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Proszę o wsparcie!

    Martyna

    OdpowiedzUsuń
  31. No i co panowie konserwatorzy , pracować się nie chce darmozjady. Jak kolor kamienicy lekko zmieniłem grożono mi sądami . Dziadowskie prawo ,dziadowscy urzędnicy. Kraj???????

    OdpowiedzUsuń
  32. Najlepsze jest to, że ponoć jak było co tam jeszcze oglądać to ludzie mogli wchodzić bez ograniczeń i nawet zawłaszczali sobie niektore elementy a teraz jak jest to kompletna ruina to nie ma wstępu do zamku bo jest ochrona...

    OdpowiedzUsuń
  33. W niedzielę 30 kwietnia 2017 roku, dzień po 175-rocznicy urodzin Joanny Gryczik von Schomberg Godulla w kościele parafialnym w Kopicach odbyła się msza święta poświęcona pamięci jednej z najbardziej zasłużonych kobiet w dziejach Górnego Śląska. Johanna, dziewczyna z Poręby (dzielnica Zabrza), nazywana„śląskim Kopciuszkiem”, zapisała się w historii Śląska jako cudowne dziecko, które dzięki pomocy przedsiębiorcy Karola Godulli stała się dziedziczką jego fortuny. Joanna przez całe życie pamiętała o swoich korzeniach: gdy przyjęła tytuł hrabiowski Schomberg-Godulla, a także po ślubie z Hansem Urlichem von Schaffgotsch. Hrabina mówiła śląską gwarą w domu i pośród ludzi dla niej pracujących, dbała o nich wspierając swoją szczodrą ręką. Była fundatorką między innymi kościoła w Szombierkach, w Goduli; fundowała szkoły, przytułki, dofinansowywała klasztory. Do dziś w Szombierkach (dzielnica Bytomia), czy w Goduli (dzielnica Rudy Śląskiej) wspomina się dobrodziejkę z wielkim szacunkiem. Jedna ze szkół w Rudzie Śląskiej została nazwana imieniem Johanny.
    15 listopada 1858 roku Joanna wyszła za mąż za hrabiego Hansa Urlicha von Schaffgotsch. Ten ród ma wielkie zasługi dla Śląska. Małżonkowie osiedli na pograniczu Górnego i Dolnego Śląska - w Kopicach, nieopodal Grodkowa.
    Protoplasta rodu Schaffgotschów przybył z Miśni wraz ze św. Jadwigą Śląską (żoną Henryka Brodatego). Męstwo Schaffgotschów można było też poznać w czasie wojen śląskich, gdzie hr. Hans Urlich von Schaffgotsch był jednym z głównych generałów Wallensteina. We krwi Schaffgotschów płynie krew Piastów brzesko-legnickich, co do dnia dzisiejszego widać w herbie rodu.
    Joanna została pochowana w mauzoleum przy kościele w Kopicach. W latach powojennych szczątki hrabiny były wielokroć profanowane i wyrzucone poza grobowiec. Dopiero w latach siedemdziesiątych została pochowana we wspólnej mogile, opisanej skrótowo: Familia Schaffgotsch.
    Po mszy w kościele Podwyższenia Świętego Krzyża Kopicach, odbytej w intencji zmarłych Joanny i Hansa Schaffgotschów, odbyło się spotkanie na plebanii, gdzie ks. proboszcz Jarosław Szeląg przewodniczył spotkaniu dot. remontu mauzoleum oraz ekshumacji rodziny Schaffgotsch. W działania inicjujące prace organizacyjne zaangażowali się: Teresa Kudyba – reżyserka, dokumentalistka dziejów śląskich pałaców, Alicja Biesaga – dyrektor Biblioteki Miejskiej w Grodkowie, Maciej Mischok – historyk, współzałożyciel Centrum Wspierania Polskiego Biznesu, Jan Naściuk – pasjonat dziejów Kopic z Niemodlina.
    Założeniem grupy jest pozyskanie środków na remont mauzoleum. Na stronie internetowej parafii w Kopicach www.parafiakopice.pl jest wyodrębnione konto na remont kaplicy. W załączeniu podajemy dane konta:
    Remont kaplicy Schaffgotschów nr. 98 8870 0005 2001 0030 4078 0013, Swift: POLUPLPR
    W najbliższych dniach mauzoleum zostanie wpisane w rejestr zabytków, gdyż jako jedyny obiekt w obszarze pałacowo-parkowym Kopic nie był objęty opieką konserwatorską.





    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu