piątek, 7 października 2016

Jaskinia Kateřinska

Jaskinia Kateřinska jest jedną z kilku jaskiń położonych w Morawskim Krasie, które można zwiedzać z przewodnikiem. Słynie z niezwykle długich i cienkich stalagmitów oraz największej w Czechach podziemnej komory.

Wejście do jaskini znajduje się ok. 500 metrów od parkingu przy chacie Skalny Młyn, w zboczu doliny Suchý žleb. Wysokie na około 8 m wejście do jaskini ma kształt ostro zwieńczonej gotyckiej bramy.






Początkowy odcinek liczącej ok. 430 m trasy turystycznej prowadzi sztucznie wykonanym przekopem.



Po jego minięciu wchodzimy do wielkiej skalnej komnaty.



Jej wymiary są imponujące - długość 97 m, szerokość 44 m, wysokość 20 m. Jest to największe w Czechach podziemne pomieszczenie. Komnata słynie z doskonałej akustyki o czym się przekonujemy słuchając Toccaty Bacha. Kilka razy w roku odbywają się tutaj koncerty muzyki klasycznej.

We wnętrzu komnaty znaleziono liczne kości zwierząt w tym niedźwiedzia jaskiniowego. Przypomina o tym zrekonstruowany szkielet niedźwiedzia.



Idąc dalej zobaczymy tzw. bambusowy gaj utworzony z wielu wysokich lasek stalagmitów.






To jedne z najcieńszych stalagmitów spotykanych w jaskiniach na świecie. Zdarzają się i grubsze okazy.



W wielu miejscach wyobraźnię rozbudzają fantastyczne skalne nacieki. Niepotrzebny tu opis. Każdy oczyma wyobraźni zobaczy coś innego w tej podziemnej krainie.







































Powoli pętla zwiedzania się zamyka, znów jesteśmy w początkowej, wielkiej komnacie.



Warto tu jeszcze wspomnieć o legendzie, mówiącej skąd się wzięła nazwa jaskini. Otóż w niedalekiej odległości od jaskini mieszkała kiedyś pasterka Katarzyna. Któregoś dnia jedna z jej owiec się zagubiła. Szukając jej, Katarzyna usłyszała dźwięk dzwoneczka wydobywający się z jaskini. Jak się domyślacie, weszła za owcą do jaskini, ale w niej pobłądziła i zmarła nie mogąc znaleźć drogi powrotnej. Od tego czasu jaskinia nosi imię nieszczęsnej pasterki.

Nam taka przygoda raczej nie grozi, po schodkach wychodzimy z komnaty i sztucznym przekopem opuszczamy jaskinię.






Na zewnątrz jaskini warto jeszcze chwilę czasu poświęcić ekspozycji prezentującej różnorodność występowania skał wapiennych z kilku czeskich jaskiń.



Lokalizacja jaskini.

14 komentarzy :

  1. Baśniowe miejsce! Pięknie pokazana szata naciekowa - nic tylko podziwiać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe! Chętnie się tam wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe zjawisko, zainteresowało mnie, być może kwestia nasycenia roztworu?! Aż sobie doczytam, pewnie gdzieś to jest opisane.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na Morawskim Krasie byłam w jaskini Punkevní. Najpiękniejsza była przeprawa łodziami podziemną rzeką.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawa jaskinia. Matka Natura jest doskonałą artystką;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna ciekawa perełka! Lubię takie miejsca. I widać klimat na Twoich zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękna jaskinia,w czeskich jaskiniach jeszcze nie byłem i widzę ile tracę,trzeba to zacząć nadrabiać.Super zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wnętrze przepiękne...Matka Natura dała tu popis iście rzeźbiarski!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem pod wrażeniem tej jaskini.
    Niesamowite wnętrze i bardzo piękne jak zwykle zdjęcia.
    Dwa razy byłam w Morawskim krasie a do tej jaskini jakoś nie dotarłam.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Można fotografować? byłam w jaskini niedźwiedziej w Rumunii, pozwolili z łaską tylko jedno zdjęcie zrobić; pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba było dokupić pozwolenie, coś koło 40 koron.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Nie przepadam za jaskiniami, ale przyznaje,ze jest to niezwykly swiat, a Twoje zdjecia wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie dziwią mnie zapaleńcy, którzy penetrują jaskinie i odkrywają nowe przejścia czy korytarze. Wszak to, co pod ziemią może być bardzo interesujące nie tylko dla ludzi nauki. Na jednym ze zdjęć, patrząc na nacieki, zobaczyłam ludzika :) To ta moja wyobraźnia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duśko - wyobraźnia owszem, ale to zjawisko z kręgu apofenii, fajnie o tym pisze Vetulani
      https://vetulani.wordpress.com/2012/03/26/zespol-halucynacji-wibracyjnych/

      Jest też świetny materiał video
      http://badania.net/wzorzec-oszukiwania-samego-siebie/

      No to teraz możesz czuć dumę, bo żaden z twoich przodków nie "załapał" się na nagrodę Darwina ;-) Właśnie taka wyobrażnia w tym pomogła.

      Ps. W jaskini gdy jest sie samemu, lub gdy grupa śpi... słyszy się tak niesamowite rzeczy że nie sposób tego opisać i nawet jeśli to tylko wyobraźnia... to pamięta sie je na bardzo długo.

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu