Zamki i pałace

Niezmiennie od lat mnie fascynują. Rozbudzają wyobraźnię i przenoszą w lata przeszłe. Zobacz, jak potrafią być malownicze.

Kościoły i klasztory

Na przestrzeni lat zmieniały wygląd i style architektoniczne. Budowane ku chwale Boga zachwycają pięknem sztuki sakralnej

Kościoły drewniane

Nie sposób przejść obok nich obojętnie. Wtopione w krajobraz wręcz zapraszają do zwiedzenia. Odkryj ich czar.

Katedry

Imponujące budowle, olśniewają bogactwem wystroju i poziomem sztuki sakralnej

Miasta i miasteczka

Pospacerujmy po miastach i miasteczkach, które odwiedziłem. Zobaczmy, czym przyciągają turystów.

Uzdrowiska

Zapraszają niezwykłym klimatem, malowniczym położeniem i atmosferą dawnych lat

Twierdze

Fascynujące budowle militarne ukazujące geniuusz sztuki inżynierskiej

Muzea i skanseny

Bez przeszłości nie ma przyszłości. Wycieczki do miejsc, gdzie można cofnąć się w czasie, do naszych korzeni.

Cmentarze

Szczególne miejsca kultu i pamięci. Zobaczmy, co kryje się za cmentarną bramą.

W góry! w góry miły bracie!...

... tam swoboda czeka na cię. Zobacz, czy Wincenty Pol się nie mylił? Relacje z wycieczek górskich.

Skalne Miasta

Dla takich widoków przemierzam górskie szlaki. Od lat mnie fasynują.

Wodospady i kaskady

Nieważne, duże czy małe. Wszystkie urzekają swoim pięknem. Wycieczki do nich są moimi ulubionymi.

Jaskinie

Oto baśniowy świat podziemi. Jeżeli szukasz magicznych miejsc z dziecięcych snów, to tutaj je znajdziesz.

UNESCO

Opisy wycieczek do miejsc wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO

niedziela, 12 października 2014

Sokolia Dolina

Kontynuując relacje ze Słowackiego Raju chciałem dzisiaj pokazać trudno dostępną i dziką roklinę Sokolia Dolina. Została odkryta w 1910 roku jako ostatnia na tym terenie, a już w 1913 roku został tam wytyczony szlak turystyczny.

Sokolia Dolina należy do grupy wewnętrznych roklin. Aby rozpocząć wędrówkę dnem tej doliny musimy najpierw dostać się na polanę Klastorisko. Czerwonym szlakiem z kempingu Podlesok dojście zajmie nam około 1,5 godziny. Będąc na polanie warto zrobić przerwę i zjeść drugie śniadanie przy okazji podziwiając piękny widok na Tatry.


niedziela, 19 stycznia 2014

Jaskinia Eisriesenwelt

Poranek w miejscowości Abtenau. Koniec maja 2013r. Widok za oknem



potwierdza nasze wczorajsze przypuszczenia, że będzie to kolejny deszczowy dzień. Nici z pięknych alpejskich widoków. Niski pułap chmur skutecznie je ogranicza. Jadąc do Austrii przygotowaliśmy się na różne warianty pogodowe. Nasze miejsce noclegowe zostało tak wybrane, by w zasięgu ok. 100 km mieć możliwość realizowania różnych wycieczek.

Miał być szczyt Krippenstein w masywie Dachstein ze słynną platformą Five fingers, w zamian będzie wycieczka do jaskini lodowej Eisriesenwelt koło Werfen. Wewnątrz jaskini żadna pogoda nie jest straszna. Cały rok panują tam takie same warunki.

sobota, 21 grudnia 2013

Jesienny Las Miechowicki

Nadeszła kilka godzin temu. Jesień tego roku była wyjątkowo łaskawa, słoneczna i piękna. Długie tygodnie ozłacała nas swoimi barwami. Pozostały wspomnienia i zdjęcia, które muszą nam teraz wystarczyć, zanim za rok znów pójdziemy na spacer kolorowymi alejkami.
Dzisiejsze zdjęcia przedstawiają Las Miechowicki, który odkrył dla mnie Kris.
Okazuje się, że można mieszkać kilka kilometrów od takiego malowniczego miejsca i nie wiedzieć o jego istnieniu. Dziękuję.

Pozdrawiam Was serdecznie, a że święta tuż tuż, życzę wszystkim miłości, ciepła i radości podczas wspólnego przebywania w rodzinnym gronie. Wesołych Świąt !


sobota, 26 października 2013

Babia Góra

Zgodnie z zapowiedzią przedstawiam opis wycieczki na Babią Górę. Było to już moje trzecie wejście na ten najwyższy w Beskidach szczyt i za każdym razem miałem inną pogodę. Niewątpliwie magnesem przyciągającym turystów w to miejsce są wspaniałe widoki roztaczające się ze szczytu. Trzeba mieć jednak troszkę szczęścia, by trafić na taki dzień, gdy widoczność sięga kilkudziesięciu kilometrów. Tylko wtedy zobaczymy w oddali łańcuch ostrych tatrzańskich szczytów. Takim dniem był 5 października 2013 roku.

Należy tu wspomnieć, że Babia Góra nie jest samodzielnym wzniesieniem tylko masywem. Rzciąga się od Przełęczy Jałowieckiej po przełęcz Krowiarki. Posiada dwa wybitne wierzchołki; Diablak i Mała Babia Góra , ale w głównym paśmie wyróżnia się jeszcze wiele pomniejszych wierzchołków, grzbietów i przełęczy.

Wycieczkę zaczynamy na przełęczy Krowiarki od zakupienia biletów wstępu do Babiogórskiego Parku Narodowego w budynku Informacji Turystycznej.


czwartek, 19 września 2013

Tomášovský Výhlad

Wędrując malowniczą doliną rzeki Hornad niedaleko miejscowości Cingov zobaczymy wysoką na około 150 m grupę skał z galerią widokową.






Miejsce to znane jest jako Tomášovský Výhlad i stanowi kolejną atrakcję Słowackiego Raju.

Widząc na szczycie małe sylwetki ludzi postanowiłem wejść na te skały. Prowadzi tam zielony szlak turystyczny z Cingova. Trasa jest stosunkowo łatwa i prowadzi pośród lasu.

piątek, 26 lipca 2013

Na Pradziada doliną Białej Opawy

Dwa tygodnie temu odbyłem wycieczkę na Pradziada w czeskich Jesenikach. Przejście tej trasy planowałem od dawna , ale zawsze coś stawało na przeszkodzie w realizacji zamiaru. Wreszcie wszystko zagrało i około godziny 10 znalazłem się na parkingu w miejscowości Kralova Studanka, gdzie zaczynają się dwa szlaki turystyczne - żółty i niebieski.

Wybraliśmy żółty szlak, który prowadzi doliną Białej Opawy. Jest uważany za najbardziej malowniczy we wschodniej części Sudetów. A to za sprawą licznych kaskad wodnych i małych wodospadów na potoku Białej Opawy. Jeśli dodam, że dzień wcześniej dość mocno padało w Sudetach, to wycieczka zapowiadała się bardzo atrakcyjnie.

Już na początku trasy zaraz za parkingiem spotykamy pierwszą kaskadę o wysokości około 10 metrów na jednym z bocznych dopływów potoku.



Najładniej prezentowała się jej dolna część z licznymi rozgałęzieniami

niedziela, 12 maja 2013

Adršpašské skály

Adršpašské skály (Adrszpaskie Skały), znajdują się w północno-zachodniej czeskiej części Gór Stołowych, w pobliżu wsi Adrszpach. Są to unikalne bloki piaskowcowe powstałe, podobnie jak całe pasmo Gór Stołowych w wyniku nierównej odporności skał na wietrzenie. Można powiedzieć że zostały wymodelowane przez wodę, mróz i wiatr. Wiele z nich ma kształt domów, zamków i baszt stąd często są nazywane Skalnym Miastem.

Poprzez Adrszpaskie Skały przebiega płatna trasa turystyczna o długości ok 3,5 km. Nie wymaga żadnej wprawy przy chodzeniu po górach, składa się z wygodnych schodków, poręczy, drabin i miejscami sztucznie wybudowanych chodników i platform.

Prawdziwe atrakcje tej krainy zaczynają się po przekroczeniu Gotyckiej Bramy.


poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Jaskinia na Pomezi

Gdy za oknem pogoda nie może się zdecydować, jaka jest obecnie pora roku, zapraszam na wędrówkę w podziemia. Tam zawsze panuje stała temperatura powietrza, a miliony lat erozji wyczarowały w skałach fantastyczne kształty. Tu można puścić wodze fantazji. Raz zobaczymy kamienne wodospady, a gdzie indziej podziemne królestwa krasnali.

System korytarzy tej jaskini był częściowo znany już w roku 1936. Dopiero w 1949 roku jaskinie zostały zbadane w całości. Prace nad udostępnieniem jaskiń były przeprowadzone w roku 1950 a dokończone w roku 1955. Całkowita długość trasy zwiedzania wynosi 530 m. Jaskinia na Pomezi jest największym jaskiniowym systemem w Czeskiej Republice powstałym w wyniku rozpuszczenia marmuru, tj. krystalicznej wapiennej skały. Charakteryzują się wąskimi i miejscami wysokimi szczelinowymi korytarzami, które na skrzyżowaniach rozszerzają się w mniejsze pomieszczenia.

Do najbardziej znaczących części jaskiń należy Lodowe pomieszczenie, Pomieszczenie u płaczącej wierzby, korytarz Rzymskich łaźni, Białe pomieszczenie, Królewski komin i Skarbiec. Jak się prezentują? Oceńcie sami.



czwartek, 24 stycznia 2013

Przełom Hornadu

Będąc w Słowackim Raju warto jeden dzień poświęcić na przejście szlaku doliną rzeki Hornad.

Rzeka Hornad zamyka od północy rejon Słowackiego Raju. Na odcinku 16 kilometrów tworzy malownicze przełomy przeciskając się pośród skalnych wąwozów. To jeden z najłatwiejszych szlaków turystycznych Słowackiego Raju. Do tego bardzo atrakcyjny z uwagi, że część trasy prowadzi po pomostach i półeczkach przyczepionych do skalnych ścian na wysokości kilku, czasem kilkunastu metrów. Poniżej kilkanaście zdjęć zrobionych we wrześniu 2012 roku. Było cicho, spokojnie i prawie bez turystów. W takich miejscach wolę, gdy na szlakach nie ma tłumu ludzi. Pozwala to w pełni kontemplować piękno przyrody i dobrać odpowiadające nam tempo marszu.

Wycieczkę zaczynamy na kempingu Podlesok, skąd niebieskim szlakiem po około 20 minutach docieramy do miejsca Hrdlo Hornadu, gdzie rzeka Hornad wpływa na teren Słowackiego Raju.


piątek, 28 grudnia 2012

Dolina Wachau

Pogoda nie może się zdecydować, czy to już zima czy jeszcze jesień. Widoki za oknem też nie za ciekawe. W takich momentach sięgam do moich archiwalnych zdjęć. Można polepszyć sobie samopoczucie wspominając miejsca, które odwiedziłem, a przy okazji cieszyć oczy żywymi letnimi kolorami. Zapraszam na wycieczkę statkiem po Dunaju.

Dolina Wachau obejmuje odcinek około 36 km rzeki Dunaj pomiędzy miejscowościami Krems i Melk. Znajduje się około 60 km na zachód od Wiednia i należy do najwcześniej zamieszkałych miejsc w Austrii. Bogate ukształtowanie terenu, liczne tarasy, na których uprawia się wino, zadbane pola, opactwa, zamki obronne i pałace sprawiają, że teren ten należy również do najbardziej malowniczych w Austrii. Miasteczka zachęcają turystów do odwiedzin. Przyciągają zachowanym układem urbanistycznym i wspaniałymi zabytkami.

Wycieczka statkiem pozwala na niespieszne zapoznanie się z urokiem tej ziemi. My rozpoczęliśmy ją w miejscowości Dürnstein niedaleko Krems na małej przystani do której przybił statek wycieczkowy .


niedziela, 11 listopada 2012

Rohacze

To, że znalazłem się w tym roku w Tatrach, było efektem dość spontanicznej decyzji. Przyczyniła się do tego piękna panorama Tatr, jaka ukazała mi się podczas wędrówki po paśmie Słowackiego Raju. A czemu pasmo Rohaczy? Otóż spędzając kilka lat temu urlop na Słowacji w okolicy Zuberca, właśnie ta grupa szczytów dominowała w krajobrazie.

Muszę przyznać, że z jednej strony bardzo mnie korciło, by się na nie wejść, a z drugiej strony była obawa, czy podołam wyzwaniu. Szczyty Rohaczy uważane są za najtrudniejsze do przejścia w Tatrach Zachodnich, a skala trudności porównywa jest do naszej Orlej Perci. Lat też przybywa, stwierdziłem więc, że może to już być ostatni moment na taką wyprawę.

Postanowiłem, że nocleg znajdę po polskiej stronie i wcześnie rano podjadę najbliżej, jak się da, by zacząć podejście. Tak też zrobiłem, spałem w Chochołowie w pobliżu przejścia granicznego i o świcie je przekroczyłem. Kierunek Oravice, Habovka, Zuberec. Samochód zostawiłem na parkingu, obok chaty Zwerovka. Stąd żółtym szlakiem i dalej czerwonym idę w głąb Rohackiej Doliny. Po drodze okazało się, że jest jeszcze jeden parking przy samym szlaku. Można zaoszczędzić około 30 minut marszu. Początkowy odcinek trasy jest chyba najnudniejszym etapem wędrówki i prowadzi asfaltową drogą. I tak przez około 1,5 godziny. Stopniowo w miarę zagłębiania się w dolinę wschodzące słońce zaczęło rozświetlać widoczne na horyzoncie szczyty.


niedziela, 28 października 2012

Mofeta imienia Profesora Henryka Świdzińskiego

Dzisiaj chciałbym pokazać atrakcję przyrodniczą Beskidu Sądeckiego. Mofeta jest to miejsce, w którym na powierzchnie ziemi wydostaje się dwutlenek węgla w postaci gazowej. W naszym przypadku gaz ten wydobywa się na powierzchnię wody czemu towarzysza efekty dźwiękowe w postaci bulgotu.

Bardziej naukową definicje tego miejsca znajdziemy na tablicy informacyjnej znajdującej się obok mofety



Treść z tablicy

Mofeta imienia Profesora Henryka Świdzińskiego w potoku Złóckim, jest pomnikiem przyrody nieożywionej prawem chronionym od 1998 roku. Jest to największa i najefektywniejsza mofeta w Polsce, czyli powierzchniowa ekshalacja CO2. Na pokrytym wodą obszarze około 25 m2 widoczne są wydobywające się nieustannie z licznych bardzo głębokich szczelin intensywne bąble gazu o różnej wielkości i częstotliwości.

czwartek, 4 października 2012

Słowacki Raj - Roklina Sucha Bela

Odwiedzenie Słowackiego Raju planowałem już dawno. Pokazywane na blogach lub stronach internetowych zdjęcia tylko ten zamysł potęgowały. Wreszcie przyszedł moment, gdy znalazłem się na kempingu Podlesok u wrót Słowackiego Raju. Jak za dawnych czasów postanowiłem przenocować kilka dni w namiocie. Wybór tego miejsca nie był przypadkowy. Do najbliższego wąwozu było dosłownie 10 minut drogi, a na samym kampingu można było bez problemu posilić się czy dokonać zakupów w małym sklepiku spożywczym.

Dlaczego chciałem zobaczyć Słowacki Raj? Dla tych, którzy o tym miejscu jeszcze nie słyszeli krótki wstęp. Słowacki Raj to kresowy płaskowyż o wysokości 800-1000 m n.p.m. poprzecinany licznymi dolinami rzek tworzącymi bardzo malownicze wąwozy zwane roklinami. Wędrując nimi podziwiamy liczne wodospady, jaskinie i przełomy rzek. W wielu miejscach przejście jest możliwe tylko dzięki zainstalowanym pomostom i drabinom. Teren Słowackiego Raju został objęty ochroną w postaci parku narodowego. Dzięki temu wędrówce towarzyszy kontakt z bujną dziką przyrodą i to do tego stopnia, że czasami mamy problem z przejściem niektórych miejsc.

Zapraszam na relację ze spaceru po Roklinie Sucha Bela. Jest to chyba najliczniej odwiedzany wąwóz. Raz dlatego, że znajduje się najbliżej parkingu w miejscowości Podlesok, a dwa, że znajdują się w nim wszystkie zjawiska krasowe typowe dla tego terenu. Wejście znajduje się na wysokości około 550 a wyjście 950 m. Długość wąwozu to 3,8 km a jego przejście zajmie nam około 3 godziny. Oczywiście można szybciej, ale w takim miejscu nie sposób się spieszyć.

Idziemy jednokierunkowym szlakiem oznaczonym kolorem zielonym. Po chwili schodzimy na dno doliny


czwartek, 5 kwietnia 2012

Pravčická Brána

Co jakiś czas prezentuję na moim blogu bardzo malowniczy rejon Czeskiej i Saksońskiej Szwajcarii. Powinienem jednak zacząć ten cykl od głównej atrakcji tego regionu, jakim jest Pravčická Brána.



Jest to największa naturalna brama skalna w Europie. Jest uważana za najpiękniejszą formację skalną w Szwajcarii Czeskiej i stała się symbolem całego regionu.

Jej wymiary są imponujące - rozpiętość łuku u podstawy wynosi 26,5m, wysokość otworu 16 m, szerokość 7-8m, minimalna grubość - 3 m, szczytowa płyta bramy leży na wysokości 21m od jej podstawy.

To właśnie jej widok, obejrzany przypadkowo w internecie, był inspiracją do zaplanowania kilkudniowego wyjazdu w rejon Czeskiej Szwajcarii.

Niedługo majowy weekend, może ten post również będzie przyczynkiem do zorganizowania podobnej wycieczki przez czytelników bloga. Z mojej strony mogę tylko zachęcić tak, jak to zwykle czynię, czyli prezentując zdjęcia i dodając opis mojej wycieczki.

poniedziałek, 6 lutego 2012

Palmiarnia w Lubiechowie

Gdzie w Polsce zimą można znaleźć miejsce, w którym temperatura dochodzi do 22°C ? Do tego z tropikalnym klimatem. Zapraszam do wnętrza palmiarni w Lubiechowie na przedmieściu Wałbrzycha. Palmiarnię zbudował książę Jan Henryk XV von Hochberg w latach 1911-13 podobno po to, by zawsze mieć świeże egzotyczne kwiaty i owoce w położonym niedaleko zamku Książ. Kosztowne przedsięwzięcie pochłonęło 7 mln marek. Wnętrze obiektu wyłożono lawą pochodzącą z sycylijskiego wulkanu Etny. Kopuła budynku wznosiła się na wysokość 15 m. Przy palmiarni usytuowano ogród japoński, rosarium, ogród owocowo-warzywny i obszar do uprawy krzewów. Po ukończeniu budowy sprowadzono ok. 80 gatunków egzotycznych roślin.

Wycieczkę naszą zaczynamy przy ładnej kutej bramie od zakupienia biletu wstępu w widocznej kasie.


niedziela, 6 listopada 2011

Bastei

Zapraszam dzisiaj do jednego z najciekawszych miejsc w Szwajcarii Saksońskiej. Tworzy go formacja skalna o nazwie Bastei.

Szwajcaria Saksońska to regon Niemiec położony wzdłuż rzeki Łaby przy granicy z Czechami i jest jakby odpowiednikiem Czeskiej Szwajcarii. Wchodzi w skład pasma górskiego Rudaw. Wyróżnia się niezwykle malowniczymi formacjami skalnymi, wąwozami i licznymi przełomami rzek z Łąbą na czele. Podobno nazwa tego regionu pochodzi od dwóch malarzy szwajcarskich Antonio Graffa i Adriana Zingga, którzy w czasie romantyzmu studiując w pobliskim Dreźnie właśnie w ten rejon wyjeżdżali szukając inspiracji do malowanych obrazów. Utrwalając na płótnie uroki górskich krajobrazów jakże podobnych do szwajcarskich spopularyzowali ten rejon i stał się on celem coraz liczniejszych wyjazdów.

Chcąc ułatwić dostępność tych gór powstały ścieżki spacerowe, a w najbardziej malowniczych miejscach utworzono punkty widokowe. Takie przeznaczenie miała także formacja skał Bastei - niezwykła grupa skalna z ponad 200-metrowymi pionowymi ścianami, które znajdują się nad brzegiem Łaby. W połowie XIX w. skały połączono mostem i powstały galerie widokowe.

Zapraszam na wirtualny spacer po tym miejscu, chociaż pogoda tego dnia była paskudna. Całą noc padał deszcz i rano temperatura spadła tylko do kilku stopni powyżej zera. Widok Łaby z nisko zawieszonymi chmurami tez nie nastrajał optymistycznie.


czwartek, 6 października 2011

Zamek w Mosznej – cz. II (park)

Zgodnie z zapowiedzią zapraszam na krótki spacer po zamkowym parku w Mosznej. Najładniej jest tutaj pomiędzy 20 maja a 10 czerwca. Można wtedy podziwiać pięknie kwitnące azalie i rododendrony.






Park w Mosznej jest parkiem w stylu krajobrazowym nie mającym sprecyzowanych granic. Łączy się on bezpośrednio z otaczającymi go polami, łąkami i lasem. Bogaty, stary drzewostan, w skład którego wchodzą gatunki rodzime i egzotyczne, tworzy wspaniałe walory widokowe i ekologiczne. Rozmiary i wiek drzewostanu oraz zasobność środowiska sprawiły, że w częściowo sztucznie wytworzonych siedliskach zaczęły powstawać zbiorowiska roślinne typu naturalnego, wartościowe ze względu na różnorodność gatunkową. Istniejące runo jest bogate w liczne gatunki roślin, co poprzez swoją zmienność sezonową uatrakcyjnia park. Rozległość oraz wielkość masywów drzew jak i otwartych przestrzeni wytworzyła na terenie Mosznej korzystny mikroklimat do wypoczynku.

poniedziałek, 26 września 2011

Panská skála

Panská skála to niewielkie wzniesienie o wysokości 595 położone w pobliżu miejscowości Kamenický Šenov w Czechach. Powstało około 30 milionów lat temu w wyniku erupcji wulkanu. Ocenia się, że lawa wypłynęła z głębokości większej niż działalności czynników atmosferycznych na słupy o średnicy około 20–25 cm i wysokości do 20 m (pionowe i pochylone). Pod skałą znajduje się nieduże jeziorko

wtorek, 20 września 2011

Karkonoskie wodospady

Woda jest nierozerwalnie związana z górami. Rzeźbi piękne wąwozy i malownicze przełomy. Górskie strumienie potrafią być groźne i niszczycielskie, a z drugiej strony tworzyć prawdziwe cuda natury. Do takich tworów należą na pewno wodospady. W Karkonoszach na niewielkiej przestrzeni znajduje się kilka większych wodospadów oraz całe mnóstwo niewielkich kaskad, które umilają wędrówkę turystycznymi szlakami. Osobiście uwielbiam górskie wędrówki, ale prawdziwą ucztę duchową odczuwam , gdy w pobliżu szlaku znajduje się górski potok. Nic tak na mnie nie działa kojąco, jak szum wody rozbijającej się na kamiennych progach. Poniżej zamieszczam zdjęcia z kilku karkonoskich wodospadów. Mam nadzieje, że w ten sposób jeszcze bardziej zachęcę do wycieczki w Karkonosze.

Na początek łatwo dostępny wodospad Podgórnej. Znajduje się w Przesiece na rzece Podgórna. Dojście czarnym lub zielonym szlakiem z centrum miejscowości zajmuje ok. 15 minut. Już wędrówka wzdłuż strumienia jest niezwykle malownicza za sprawą licznych progów skalnych.


piątek, 16 września 2011

Karkonosze

Lubię powroty w miejsca już kiedyś odwiedzane. Tygodniowy pobyt w rejonie najwyższych sudeckich gór przypomniał mi, jak malownicze są Karkonosze. Góry dobrze zagospodarowane turystycznie, z łatwymi do wędrówki szlakami. Poznanie terenu ułatwiają liczne schroniska a szlaki często zaczynają się i kończą przy przystankach środków komunikacji, co ułatwia organizacje wycieczek.

Mój pobyt przypadł na bardzo zmienną pogodę, co tylko dodało atrakcji, szczególnie podczas wycieczek w partie szczytowe Karkonoszy. Jak napisałem, są to góry łatwe do przejścia, co nie oznacza, że pokonuje się je spacerkiem. No chyba, że skorzystamy z kilku wyciągów krzesełkowych i ograniczymy się do krótkich wypadów w ich okolicach. Z takiego wariantu mogą skorzystać osoby starsze i cieszyć się pięknymi widokami podczas wędrówki prawie płaskimi szlakami. Więcej wysiłku należy poświęcić, gdy zaczynamy wędrówkę w dolinach i po odbyciu zaplanowanej trasy ponownie schodzimy do podnóża gór. Taka trasa z reguły zajmuje 6-8 godzin wędrówki i wymaga niezłej kondycji.

Wynagrodzeniem za poniesiony trud są niesamowite widoki. Zarówno piękne panoramy na całe pasmo Sudetów z partii szczytowych, jak i wspaniałe miejsca u podnóża szczytów. Kto był w Kotłach Śnieżnych, czy usiadł w sąsiedztwie licznych wodospadów wie, o czym piszę.

Poniżej zamieszczam kilkanaście zdjęć z Karkonoszy. Wybór troszkę przypadkowy, aby pokazać, jak różnorodne i malownicze są to góry. Na pewno kilka wycieczek zostanie szerzej opisanych w osobnych postach i wtedy też więcej napiszę o fotografowanych miejscach.


Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu