środa, 17 marca 2021

Iwonicz Zdrój

Tym razem, w ramach serii postów prezentujących uzdrowiska, chciałbym zaprosić Was na wycieczkę do Iwonicza Zdroju. Ta malowniczo położona pośród wzgórz Beskidu Niskiego miejscowość już od wielu lat przyciąga kuracjuszy bogatymi złożami wód leczniczych oraz klimatem o potwierdzonych właściwościach leczniczych. Lecznicze walory występujących tutaj wód mineralnych opisał już w 1578 roku Wojciech Oczko, nadworny medyk Stefana Batorego.

Pierwsze obiekty uzdrowiskowe powstały na tym terenie pod koniec XVI i w XVII wieku. Iwonicz cieszył się dużą popularnością w kraju i za granicą. O walorach leczniczych kurortu i jego osobliwościach pisano w ówczesnej Europie przypisując wodom mineralnym wręcz cudowne właściwości. W XVIII stuleciu w wyniku ogólnego upadku kraju zmniejszyło się zainteresowanie starym uzdrowiskiem, a z czasem Iwonicz popadł w całkowite zapomnienie.

Dopiero w XIX wieku, dzięki nowym właścicielom Iwonicza – hrabiom Załuskim, nastąpił dynamiczny rozwój uzdrowiska. W ładnym parku zdrojowym powstały nowe obiekty sanatoryjne, jak dom zdrojowy, pijalnia wody czy łazienki kąpielowe. Wybudowano kilka pensjonatów dla kuracjuszy. Wszystkie obiekty powstały w modnym wówczas tzw. stylu szwajcarskim. Dzięki tym inwestycjom Iwonicz zyskał rangę europejskiego kurortu. W dwudziestoleciu międzywojennym Iwonicz stał się bardzo popularny wśród bywalców „wód” i taki pozostał do dziś.



Zwiedzanie Iwonicza Zdroju zaczynamy na placu Dietla, przed ładnym Domem Zdrojowym z 1861 r. Obiekt powstał jako hotel z restauracją i salonami rozrywkowymi dla zamożnych gości przybywających do Iwonicza. Posiadał salę balową, obszerną jadalnię, pokój bilardowy, czytelnię. W 1887 dobudowana została długa weranda w stylu mauretańskim wsparta na siedmiu słupach. Obecnie znajduje się w nim kino, teatr, oraz stylowa, luksusowa restauracja, w której jeszcze do niedawna odbywały się huczne dansingi dla kuracjuszy.



Zaraz naprzeciw Domu Zdrojowego znajduje się willa Bazar. Zbudowana została po 1875 roku i jest jednym z najbardziej okazałych obiektów Iwonicza. Jest to dwupiętrowy budynek z czworoboczną wieżą zegarową. Zegar wybija kwadranse, a w pełne godziny wydzwania kuranty. Kiedyś stanowił luksusowy hotel dla gości iwonickich, obecnie mieszczą w nim sklepy i mieszkania pracowników uzdrowiska.



Przy placu Dietla, zaraz obok ładnej drewnianej altany



znajduje się wejście do Parku Zdrojowego.



Idąc w jego głąb widocznymi alejkami i schodami, dojdziemy do iwonickich tężni solankowych.


                                                                                    zdjęcie z serwisu  https://uzdrowisko-iwonicz.com.pl/zobacz-takze/pomysl-na-majowke-spacer-dolina-potoku-belkotka

To stosunkowo nowy obiekt w Iwoniczu Zdroju. Składa się z czterech drewnianych silosów wypełnionych gałązkami tarniny. Jest zasilany wodą ze źródła solankowego Elin 7.


                                                                                    zdjęcie z serwisu  https://uzdrowisko-iwonicz.com.pl/zobacz-takze/pomysl-na-majowke-spacer-dolina-potoku-belkotka

Za tężniami zaczyna się ścieżka spacerowa do źródła Bełkotka. Jest najwcześniej opisanym źródłem wody mineralnej w Iwoniczu-Zdroju i najstarszym wykorzystywanym do celów leczniczych. Z głębi źródła wydobywa się gaz ziemny. Od dźwięku, jaki towarzyszy wydostawaniu się gazu, pochodzi nazwa źródła. Nad źródłem znajduje się obelisk z podobizną i wierszem Wincentego Pola.


                                                                                    zdjęcie z serwisu  https://uzdrowisko-iwonicz.com.pl/zobacz-takze/pomysl-na-majowke-spacer-dolina-potoku-belkotka

Wracamy na plac Dietla. Jego nazwa upamiętnia postać balneologa, profesora i rektora Uniwersytetu Jagielońskiego, dr Józefa Dietla. Uczony badał właściwości lecznicze iwonickich źródeł i opisał je w swoich pracach. Jak sam napisał "Iwonicz to książę wód jodowych". Idziemy teraz ładną aleją spacerową w kierunku obiektów sanatoryjnych.



Pierwszy z nich to budynek Stare Łazienki z 1838 r. To był pierwszy murowany budynek uzdrowiskowy w Iwoniczu. Aktualnie mieści się w nim sanatorium a na parterze znajdują się przychodnie uzdrowiskowe i laboratorium diagnostyczne.



Po drugiej stronie alei znajduje się Stary Pałac. To najstarszy budynek w uzdrowisku, wzniesiony w 1837 roku według projektu Amelii z Ogińskich Załuskiej, jako ich pałac letni. Dawniej nazywany "Modrzewiowym Pałacem" pełnił funkcje mieszkalne i recepcyjne. Obecnie w budynku siedzibę swoją ma Zarząd i biura Uzdrowiska Iwonicz S.A.



Sanatorium Stare Łazienki znajduje się tuż nad potokiem Iwoniczanka.



Z budynkiem sanatorium sąsiaduje Pijalnia Wód Mineralnych. Powstała z inicjatywy Załuskich w 1837 roku. Pierwotnie odbywały się tu tylko kąpiele borowinowe. Obecny wygląd zawdzięcza przebudowie z roku 1922 i w latach 80-tych XX wieku.



Przed pijalnią znajduje się ośmiokątna altana z 1838 r. Pierwotnie to tutaj znajdowały się ujęcia wód mineralnych



Później funkcję pijalni całorocznej przejął niewielki budynek obok, opisany jako Źródło Józefa. Źródła zanikły w latach 60-tych XX w, ale budynek pozostał.



Całość dawnej zabudowy zdrojowej uzupełnia XIX wieczna kapliczka z figurą Matki Bożej Przedziwnej.



Pora zajrzeć do  Pijalni i skosztować wody mineralnej.



Wnętrze pijalni naśladuje oranżerię. Cały wystrój bazuje na ceramicznych dodatkach. Sztuczne drzewa, liście, nawet ptaki wykonano z emaliowanej ceramiki. Na pewno iwonicka pijalnia wyróżnia się spośród innych w kraju.



Ładnie się prezentują ujęcia poszczególnych źródeł wykończone ceramicznymi płytkami.



Każde ujęcie ma inną postać. W tle umieszczono opisy i składy poszczególnych wód mineralnych. O smaku wody raczej nie będę się wypowiadał. Poza jednym, które dało się wypić, resztę polecam naprawdę chorym, którzy na czas kuracji muszą zapomnieć o ich walorach smakowych czy zapachowych. Pod tym względem zdecydowanie wolę wody uzdrowisk sądeckich i sudeckich.



Ceramiczne ptaszki i liście.



Jak w większości uzdrowisk, Iwonicz posiada swoją kolumnadę, czy też promenadę spacerową



Niestety w większości jest zajęta dość tandetnymi stoiskami z artykułami typu pamiątki, drobne ciuchy, okulary, kapelusze itp. Szkoda, można ją lepiej zagospodarować. W końcu powinna służyć spacerom kuracjuszy podczas niepogody. Nie znalazłem tam żadnej ławeczki, gdzie by można usiąść i w spokoju wypić zalecane wody.



W okolicy Pijalni znajduje się kilka ładnych, stylowych budynków sanatoryjnych. Chyba najciekawszym z nich jest sanatorium Biały Orzeł. Został wzniesiony w 1912 roku  w stylu szwajcarskim z licznymi balkonami ozdobionymi misternymi  balustradami  i  nadwieszanymi daszkami. Jest jednym z największych, a zarazem najpiękniejszym z drewnianych obiektów zabytkowych w Iwoniczu.



Po drugiej stronie Iwoniczanki znajduje się sanatorium Pod Jodłą.



Obok, na słonecznej skarpie znajduje się niewielki park z placem zabaw, rabatami i dużą pergolą. Liczne ławki zachęcają do odpoczynku i łapania promieni słońca.



Na kamiennym obelisku znajduje się pamiątkowa płyta z podobizną dr Teodora Torosiewicza, drugiej bardzo zasłużonej dla Iwonicza postaci, która badała okoliczne wody pod kątem ich wykorzystania w lecznictwie sanatoryjnym.



Wzorem innych miejscowości uzdrowiskowych w parku znajduje się kwietnik w postaci wiewiórki. Na początku maja, gdy odwiedziliśmy Iwonicz jeszcze nie wygląda zbyt okazale, ale za kilka tygodni będzie już w całości obsypana kwiatami.



Idziemy teraz aleją dr Torosiewicza i jeszcze raz z oddali spoglądamy na budynki sanatoryjne. Na pewno sylwetką wyróżnia się spośród nich sanatorium Biały Orzeł.



Ładnie też prezentuje się ciąg budynków Starych Łazienek



Mijamy Stary Pałac,



za którym znajduje się ładny, drewniany budynek kościoła św. Iwona.



Świątynia została wzniesiona w 1895 roku. Ufundowana została przez hrabiego Załuskiego i zaprojektowana przez architekta austriackiego Favorgera.



Wnętrze wykonano w stylu neogotyckim.



Wizytą w kościele kończymy zwiedzanie Iwonicza Zdroju. Ale warto jeszcze podejść około 50 metrów dalej, by zobaczyć jeden z ładniejszych drewnianych budynków dawnego Iwonicza. To willa Mały Orzeł, od pewnego czasu czekająca na remont kapitalny. Jeśli znajdzie się inwestor jestem pewien, że to właśnie ta willa zyska palmę najładniejszego budynku w Iwoniczu.



Mam nadzieję, że zachęciłem tym postem do odwiedzenia Iwonicza Zdroju. I tych, co nie byli, bo warto. Jak i tych co byli np. kilka lat temu, bo uzdrowisko wciąż się zmienia i pięknieje. Można tu wpaść na dwie godziny, by je tylko zwiedzić - tyle czasu wystarczy. Ale można też wykupić jeden z pakietów wypoczynkowo-leczniczych i podreperować swoje zdrowie podczas dłuższego pobytu.

Lokalizacja uzdrowiska.



29 komentarzy :

  1. Chyba każdy słyszał o Iwoniczu-Zdrój ale nie każdy w tym uzdrowisku był. Z usług sanatoryjnych korzystałam tylko dwa razy, raz byłam w Dąbkach z sześcioletnim synem i raz w Krynicy-Zdroju z mężem. Po przebytych chorobach NFZ wciąż odmawia mi takiej formy leczenia i rehabilitacji, twierdząc że moja przypadłość nie kwalifikuje się do sanatorium, a z przyjemnością skorzystałabym na przykład ze skierowania do Iwonicza-Zdroju. Tych terenów nigdy nie penetrowałam. Zabudowa Iwonicza przypomina mi zabudowę Krynicy. Tam również ślady swoje zostawił Józef Dietl (wspominałam o nim również na blogu).
    Uzdrowiła mnie nieco wędrówka z Tobą po tym uzdrowisku.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz NFZ chyba powoli odmawia każdemu pobytu sanatoryjnego. U nas w Zabrzu, nawet jak już ktoś dostaje skierowanie, to bardzo często jest to uzdrowisko Zabrze Zdrój. Czyli takie sanatorium na miejscu z zabiegami w różnych placówkach na terenie Zabrza. Dobrze, że chociaż masz co wspominać z wcześniejszych wyjazdów sanatoryjnych.
      Pozdrawiam i dużo zdrowia życzę :)

      Usuń
  2. To niesamowite, jak duży jest teren uzdrowiskowy ... tak samo jak artystyczne formy budynków.
    Bardzo ładny!.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej jest to dość kameralne i klimatyczne uzdrowisko.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Szczerze mówiąc, jestem naprawdę ciekawy, jak będzie wyglądać wnętrze pomieszczenia czterech silosów ... wewnątrz wydaje się bardzo wyjątkowe.

      Usuń
    3. https://www.facebook.com/watch/?v=708571926643493

      Usuń
  3. Jakże przyjemny spacer po ostatnich coraz gorszych doniesieniach medialnych! Przypomniałeś mi nasz ubiegłoroczny wyjazd do cudnej Krynicy Zdroju. Tutaj jest podobna szwajcarska zabudowa i inne sanatoryjne obiekty, dużo zieleni, parków, kwiatowych dekoracji, nawet postać profesora Dietla tu też się przewija. Tylko pijalnia jest zupełnie inna. Masz rację! Nigdzie takiej kolorowej i dekoracyjnej nie widziałam. Jest piękna!!!
    Cudne, wiosenne wspomnienia! Dzięki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krynica poza swoimi atrakcjami jest jednak dość dużą miejscowością. Zdecydowanie wolę pobyty w takich bardziej kameralnych uzdrowiskach. A z Krynicy i ja mam bardzo miłe wspomnienia. Byłem kilkakrotnie w samym uzdrowisku, jak i okolicznych miejscowościach. Jest się czym zachwycać.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Nie po drodze mi było:-) ciekawy ceramiczny wystrój pijalni, zabudowa bardzo ozdobna, ładne są te stare domy uzdrowiskowe z całym bogactwem tarasów, balkonów, wieżyczek, koronkowa robota. Plenery na filmy z początków ub. wieku, spacerujące panie w kapeluszach, z parasolkami, eleganccy panowie, atmosfera romansów:-) czas nadrabiać braki; pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałem, że tam byłaś, masz stosunkowo blisko. To uzdrowisko jak mało które pasuje do Twojej wizji kurortu sprzed lat. Mam nadzieję, że już niedługo "nadrobisz braki" :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Tam jest pięknie ,byłam trzykrotnie w tym uzdrowisku 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja opinia całkowicie pokrywa się z moimi odczuciami.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Dziękuję za miłą i sentymentalną podróż do klimatycznego miasteczka z typowo uzdrowiskową zabudową. Zwiedziłam go przed wielu, wielu laty, gdy mój syn był małym chłopczykiem i przez 2 lata pod rząd otrzymywał skierowania na leczenie uzdrowiskowe w Rymanowie Zdroju. Stamtąd do Iwonicza jest bardzo blisko, więc pozwiedzaliśmy sobie okolice ;-))
    Ślę najserdeczniejsze pozdrowienia!
    Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś opiszę Rymanów Zdrój na blogu, chociaż nie ma tam tak atrakcyjnych miejsc, co w Iwoniczu. Fajnie, że mogłaś sobie powspominać swój pobyt w tym uzdrowisku.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Iwonicz to jedno z ładniejszych uzdrowisk w Karpatach. I tylko ten smród wody w smaku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko się zgadza, ale jeśli taka woda ma pomóc w leczeniu, to trzeba zatkać nos i wypić, co nakazane.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. A bylam w Rymanowie dwa lata temu bo odkrylam tam dalszego kuzyna i wizytowalam go...do Iwonicza nie dotarlam a jest przepiekny, te budynki sa bardzo ladne, koniecznie trzeba jeszcze raz kuzyna odwiedzic i pojechac do Iwonicza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak Ci się widok Iwonicza spodobał, to pewnie niedługo znów odwiedzisz kuzyna. Myślę, że to też są Twoje ulubione klimaty.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Mam nadzieję, że znajdzie się inwestor chętny zaopiekować się willą Mały Orzeł bo jest przepiękna i ma historyczną wartość. Bardzo mi się spodobał Iwonicz z Twoich zdjęć, udało Ci się uchwycić klimat miasta, poszczególne budynki są zadbane i wyglądają jak nowe, mają miłe dla oka, jasne barwy. Wszystko to sprawia, że w połączeniu z zielenią Iwonicz Zdrój wydaje mi się jakiś taki "przejrzysty". Nie dziwię się, że uzdrawia :). Serdeczności. Moc pozdrowień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie uzdrowisko wygląda na bardzo zadbane, wiele obiektów sanatoryjnych niedawno przeszło remonty, podobnie jak i park oraz ścieżki spacerowe. Jak się do tego doda świeżą, wiosenną zieleń, i jeszcze tę słoneczna pogodę to mamy naprawdę prawie idylliczny obraz uzdrowiska. Warto je odwiedzić.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Gdyby tylko miała bliżej to wybrałabym się z wielką chęcią, bo wygląda tam bardzo ładnie. Jak przypomnę sobie Inowrocławką Pijalnię Wód to nie ma porównania. Bardzo ciekawa architektura. Z tymi jednostkami chorobowymi - dziwna sprawa, mój kardiolog twierdzi, że jestem okazem zdrowia, a mój okulista załamuje ręce, że dopadło mnie tyle różnych chorób. A z sanatorium chętnie bym skorzystała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najszybciej skorzystasz, gdy tam wyjedziesz na własną rękę. Z NFZ-tu są małe szanse, poza tym do Iwonicza trafiają głównie osoby z problemami gastrycznymi, dróg oddechowych i ortopedycznymi. Jak dobrze poszukać, z wyprzedzeniem, to taki tygodniowy pobyt (bez wyżywienia) powinno udać się znaleźć za 300-400 zł na kwaterach prywatnych (pokój z łazienką). A zabiegi wykupisz sobie takie, jakie faktycznie potrzebujesz. Obecnie standardowy pobyt w sanatorium oferuje tylko podstawowe zabiegi, zwykle kuracjusze i tak dokupują te bardziej specjalistyczne.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  11. Przepiękne jest to uzdrowisko. Szczególnie podobają mi się stare, drewniane wille.
    Dziękuję serdecznie za piękne przedstawienie Iwonicza-Zdroju.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałem wszystkie polskie uzdrowiska i uważam, że Iwonicz Zdrój plasuje się w pierwszej piątce najbardziej atrakcyjnych, tak pod względem zabudowy, jak i panującej w nim atmosfery.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  12. Nie miałam pojęcia, że Iwonicz Zdrój jest taki piękny. Gdy skończy się pandemia to być może i ja wyruszę do tego uzdrowiska. Wygląda zadbane i posiada wspaniałą architekturę.
    Wczoraj wróciłam ze szpitala i dlatego dopiero teraz Ciebie odwiedzam.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy pomocy zdjęć trudno oddać klimat panujący w uzdrowisku. Takie rzeczy trzeba odczuć osobiście będąc tam na miejscu. Na pewno można tam podreperować zdrowie wykupując odpowiednie pakiety zabiegów.
      Serdecznie pozdrawiam i życzę właśnie dużo zdrowia :)

      Usuń
  13. W Iwoniczu Zdroju spędziłam turnus rehabilitacyjny, ale to miasteczko nie skradło mi serca, chyba ze względu na brak kompatybilności klimatu z moim samopoczuciem. Wyjątkowo źle się czułam w Iwoniczu. Warto jednak to miejsce wybrać jako bazę wypadową po okolicy bliższej i dalszej... a jest co zwiedzać!
    Iwonicz ma swój urok, choć praktycznie jest to tylko jedna ulica, plusem tego jest, że nie można się tu zgubić:) Cieszę się, że park nabrał ładniejszego kolorytu i wystroju, bo betonowy chodnik i stara pereelowska mała architektura szpeciła to miejsce.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że tak źle czułaś się w tym uzdrowisku. Wtedy nie w głowie zachwyty nad jego architekturą czy położeniem. Moja żona trzy lata temu miała skierowanie do sanatorium w Iwoniczu i była bardzo zadowolona z pobytu, a ja przy okazji poznałem to uzdrowisko.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. Ten wpis po raz kolejny pokazuje, że nie trzeba latać za granicę, żeby odkryć urokliwe miejsca :) W Polsce mamy ich dużo, a Iwonicz Zdrój bez wątpienia do nich należy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu