wtorek, 11 stycznia 2022

Bazylika Eufrazjusza w Poreču

Dawno już nie prezentowałem na blogu zabytku wpisanego na Listę UNESCO. Pora to zmienić za sprawą Bazyliki Eufrazjusza znajdującej się w Poreču na półwyspie Istria w Chorwacji. Jak można dowiedzieć się na oficjalnej stronie UNESCO, wpisanie w 1997 roku bazyliki na Listę było uzasadnione wyjątkową kompletnością całego zespołu biskupiego powstałego od IV do VI w oraz za walory samej bazyliki, gdzie w sposób unikalny nastąpiło połączenie sztuki klasycznej i bizantyjskiej.

Diecezja w Poreču jest jedną z najstarszych w rejonie Adriatyku i została założona na przełomie III i IV wieku. Pierwszym kościołem w tym miejscu była nieduża kaplica, w której pochowano zmarłego śmiercią męczeńską za czasów rzymskich pierwszego biskupa Poreča - Maura z Parentu. Wkrótce biskup został kanonizowany, a kaplicę powiększono o pomieszczenia przylegającego domu. Powstał kościół pw. św. Maura, patrona miasta. Kościół ten popadł w ruinę podczas ataku Gotów, którzy opanowali miasto na kilkadziesiąt lat.

Obecna bazylika pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny została wzniesiona w VI wieku za panowania biskupa Eufrazjusza. Do budowy wykorzystano fragmenty poprzedniego kościoła, a marmurowe bloki sprowadzono z wybrzeża Morza Marmara. W tym czasie Poreč należał już do Bizancjum i to jej mistrzowie wykonali wspaniałe mozaiki, które możemy podziwiać do dnia dzisiejszego. Podobnie jak i cały kompleks budynków biskupich, które najlepiej się prezentują od strony morza.



Wejście do bazyliki znajduje się w ścisłym centrum starego miasta.



Wstęp jest płatny, my w 2021 roku zapłaciliśmy po 50 kun, czyli ok 35 zł. Strzałki kierują do kasy.



Obok wejścia do kasy znajduje się plan całego kompleksu biskupiego. Składa się na niego Atrium, Baptysterium, Dzwonnica, Pałac Biskupi, Lapidarium i główny budynek bazyliki. Cały plan zwiedzania znajduje się też na bilecie, ale wystarczy poruszać się po obiekcie zgodnie ze strzałkami i kolejnymi numerami.



Zwiedzanie zaczynamy od wizyty na atrium. Pełniło rolę przedsionka świątyni. Jest otoczone krużgankami. Stąd tez mamy najlepszy widok na fasadę bazyliki.



Szczytowe okna ozdobiono mozaikami.



Kolumny krużganków zakończone są ładnymi, bizantyjskimi kapitelami.



Część krużganków skrywa nieduże lapidarium.



Do atrium przylega ośmioboczne baptysterium.



W środku znajduje się chrzcielnica z V wieku, pochodzącą jeszcze z wcześniejszego kościoła. Ma postać zagłębienia w ziemi, które kiedyś było wypełnione wodą.



Obecnie pomieszczenie nadal służy chrztom, ale obmycie ciała wodą odbywa się przy nowszej chrzcielnicy. Zaraz obok niej znajduje się wejście na dzwonnicę.



Warto na nią wejść dla ładnych widoków na miasto.



W oddali połyskuje błękitna tafla Adriatyku.



Wchodząc na dzwonnicę warto sprawdzić porę bicia dzwonów. Są naprawdę donośne.



Po zejściu z wieży udajemy się do dawnego pałacu biskupiego.



W wybudowanym również w VI w budynku mieści się obecnie Muzeum Sztuki Sakralnej. W kilku salach wystawione są ołtarze, rzeźby świętych, meble kościelne i szaty liturgiczne.









Wenecki ołtarz Marii Dziewicy z przełomu XV i XVI wieku. Po bokach postacie św. Jakuba i św. Jana Chrzciciela a u góry wyobrażenie Boga Ojca.



Widok na wewnętrzny dziedziniec pałacu biskupiego.



Schodzimy teraz na parter pałacu biskupiego,



gdzie znajduje się lapidarium.



To tutaj są eksponowane znalezione w trakcie wykopalisk fragmenty posadzek i detale architektoniczne. Najstarsze są datowane na IV w.



Pierwszy symbol rozprzestrzeniającej się wiary w Jezusa - znak ryby - IV w.



Z lapidarium wchodzimy teraz na fragment muru oddzielający teren bazyliki od nadmorskiej promenady.



Idąc wzdłuż niego możemy zobaczyć doskonale zachowaną posadzkę dawnego domu rzymskiego, który w IV wieku pełnił funkcję kościoła pierwszych chrześcijan.



Widok na zabudowania pałacu biskupiego i dzwonnicę.



Następnie zaglądamy do dawnej zakrystii. Przestała pełnić swoją funkcje, gdy pod posadzką odkryto świetnie zachowane fundamenty absydy pierwszego kościoła (kaplicy) wybudowanej w Poreču w IV w.



Obok, w kamiennej kaplicy znajduje się sarkofag św. Maura, patrona Poreču.



Wreszcie przyszła pora zobaczyć samą bazylikę. Surowe wnętrze kościoła zostało podzielone na trzy nawy.



Środkową, wyższą nawę oddzielają od bocznych dwa ciągi marmurowych kolumn, z bogato zdobionymi bizantyjskimi kapitelami. Przyjrzyjmy im się dokładniej. Nie znajdziemy w kościele dwóch takich samych, podobnie jak i finezyjnie zdobionych łuków łączących poszczególne kolumny.



Powoli zbliżamy się do ołtarza głównego. To co widzimy wciąż wzbudza zachwyt odwiedzających bazylikę. I to już prawie 1500 lat.



Podchodzimy bliżej, by z boku zobaczyć jeszcze więcej detali zdobiących prezbiterium świątyni. Nie znajdziemy tutaj rzeźb świętych, czy rozbudowanych nastaw ołtarzowych. Jedynym elementem wystroju są wspaniałe bizantyjskie mozaiki pochodzące z VI w. i ciąg bogato dekorowanych marmurowych płyt umieszczonych w dolnej części absydy. Nad stołem ofiarnym wznosi się równie bogato zdobione cyborium, wsparte na czterech marmurowych kolumnach, stworzone jednak dużo później, bo w XIII wieku.



Mozaiki zostały wykonane zgodnie ze wschodnim kanonem przedstawienia świata. Na samej górze mamy Niebo z centralną postacią Chrystusa Pantokratora zasiadającego na kuli ziemskiej. Jezus trzyma otwartą księgę z łacińskim tekstem „Ego sum lux vera” („Jestem prawdziwym światłem”). Wokół niego stoi 12 Apostołów. Ich sylwetki są łatwe do rozpoznania po atrybutach i łacińskich imionach.



Kolejne zdjęcia pokazują powiększone fragmenty tej części mozaiki. Zadziwia precyzja wykonania i ilość odcieni kamyków tworzących poszczególne postacie.






Poniżej na wewnętrznej części łuku absydy w medalionach umieszczono wizerunek Baranka Bożego oraz postacie dwunastu świętych kobiet, które zginęły śmiercią męczeńską.



Zobaczmy, jak to wygląada z bliska.






Największe wrażenie na zwiedzających bazylikę robi mozaika umieszczona we wnęce kopuły prezbiterium. Przedstawia centralnie umieszczony tron, na którym siedzi Matka Boska z Dzieciątkiem Jezus. Scena ta nawiązuje do wezwania bazyliki – właściwa nazwa to Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Po bokach stoją aniołowie i święci. Z lewej strony jest wspomniany wcześniej św. Maur a za nim, z brzegu znajdują się trzy postacie bez aureoli – biskup Eufrazjusz, fundator świątyni trzymający makietę bazyliki oraz jego brat Klaudiusz ze swoim synem, też o imieniu Eufrazjusz.



Zobaczmy detale tej części mozaiki.









W pasie poniżej kopuły wyróżniają się dwie duże mozaiki ze scenami z ziemskiego życia Maryi. Jedną z nich jest Zwiastowanie.



Drugą jest Nawiedzenie, gdzie Maryja spotyka Elżbietę. Możemy tutaj zobaczyć rzadko ukazywany w kościołach obraz obu kobiet w wyraźnej ciąży.



Do wystroju tej części kościoła dostosowano wspomniane cyborium, gdzie również część nad kolumnami pokrywają podobnej jakości mozaiki, tyle, że datowane na XIII wiek.






Dawniej również cała posadzka bazyliki była pokryta mozaikami, o czym możemy się przekonać w kilku miejscach, w odkrytych jej fragmentach.



Aby opis bazyliki był kompletny wspomnę jeszcze o dwóch jej bocznych kaplicach. Niestety ich wystrój już jest bardziej współczesny.






Zwiedzanie bazyliki i kompleksu budynków towarzyszących zajęło nam ok. 1 godziny. Warto było spędzić ten czas, nie na co dzień mamy możliwość obcowania z tak cennymi obiektami. Opuszczamy teren bazyliki i udajemy się na dalsze zwiedzanie miasta, co kiedyś opiszę na blogu.



Lokalizacja bazyliki

25 komentarzy :

  1. Takie z upodobaniem przyglądanie się a potem szczegółowy opis malowideł, fresków, mozaik, rzeźb ma to do siebie, że zwiedzając kolejne świątynie z łatwością rozpoznajemy kogo te wszystkie wyobrażenia przedstawiają i w jakim porządku są prezentowane...
    Zabytek godny Listy UNESCO a Istria wciąż na mnie czeka.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obowiązywały pewne kanony, które powtarzają się w różnych świątyniach, stąd mamy podobieństwo w wyglądzie postaci i ich przedstawieniu. Dla mnie, poza bazyliką w Wenecji było to drugie spotkanie ze sztuką bizantyjską i w obu przypadkach byłem oczarowany tym, co zobaczyłem.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Moje pierwsze skojarzenie gdy zobaczyłem te mozaiki, była właśnie Wenecja :) Ten sam styl.

      Jak patrzę się jak kolorowo obecnie się prezentują te mozaiki, to nie dziwię się, że ludzie z tamtych czasów byli pod wrażeniem kościołów z ich wystrojem. W końcu takie zdobienia i kolory nie były widziane codziennie. Musiało być to dla nich coś niesamowitego.

      Usuń
    3. Pewnie chodziło o to, by zwykłych, prostych ludzi olśnić. A przy okazji zachęcić do przyjęcia nowej wiary. Ukazać niebo, jako miejsce niezwykle piękne, dokąd trafią po śmierci i będą mogli obcować ze świętymi których wizerunki przedstawiono na mozaikach.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Niesamowity klimat białego wapienia rzuca świtało na cały kompleks, który utrzymany jest raczej w klimacie wschodnim. Bardzo ciekawa architektura i położenie.
    Pozdrawiam i dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazylika powstała w czasie, gdy miastem władało Bizancjum, stąd wschodni charakter świątyni, mimo, że jest to kościół katolicki.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Poreč z bazyliką świętego Eufrazjusza i mniejszy i równie piękny Rovinj bazyliką św. Eufemii to takie dwa bardzo interesujące i wyjątkowe miejsca, które w czasie pobytu na Istrii koniecznie trzeba zobaczyć.
    Mozaiki z bazyliki św.Eufrazjusza czy z bazyliki św. Witalisa w Rawennie albo w bizantyjskim klasztorze Osios Lukas są takie podobne i powstały praktycznie w tym samym czasie. Twoje doskonałe zdjęcia zawsze ogląda się z prawdziwą przyjemnością.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak napisałaś, oba kościoły należy zobaczyć będąc na Istrii, podobnie jak i miasta, w których się znajdują. O klasztorze Osios Lukas słyszę po raz pierwszy. Szkoda, bo byliśmy dość blisko będąc w Grecji.
      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za miłą opinię :)

      Usuń
  4. Jak dawno nie byłam w tamtych stronach! Odpoczęłabym nad Adriatykiem. Tęsknię za normalnością...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy tęskni. Ale w wakacje wyjazd nad Adriatyk nie był problematyczny, spotkaliśmy tam wielu Polaków spędzających urlopy w Chorwacji.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. To wspaniale, że żadne wojny, trzęsienia ziemi, czy inne kataklizmy nie zniszczyły tego doskonałego obiektu. Dobra pogoda też sprzyja tamtejszym zabytkom. Dzięki temu możemy przenieść się w czasie i podziwiać dzieła dawnych i niezwykłych budowniczych.
    Super wpis, dawkujący emocje zwiedzającym. Dzięki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tak do końca jest to prawdą. Bazylika miała swoje złe dni, była niszczona przez wojny i trzęsienia ziemi, ale szczęśliwie to co najpiękniejsze, jej wspaniałe mozaiki ocalały. Natomiast zgadzam się z Tobą, że pobyt w bazylice jest jak niezwykła podróż w czasie.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. Bardzo podoba mi się skromna bryła bazyliki. Tak wspaniale komponuje się z kamienną zabudową miejską i te ceglane dachy, które dopełniają stylistycznie i spójnie całość... Wnętrze świątyni i jego surowe piękno pozwalają skupić myśli na tym, co w takim miejscu najważniejsze.
    Stęskniona za podróżami, ślę serdeczne pozdrowienia ;-))
    Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ta surowość na pewno nie rozprasza w trakcie pobytu w tym kościele a zarazem jeszcze bardziej podkreśla bogactwo wystroju prezbiterium.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Nie przypominam sobie, abym oglądała tak wiekowe mozaiki w świątyni, sama data ich powstania budzi szacunek. Jak spojrzałam na chrzcielnicę w posadzce zaraz pomyślałam sobie, że aby zanurzyć tam dziecko kapłan musiałby uklęknąć na ziemi, namęczyć się, ale może czegoś nie wiem, może wówczas chrzczono jedynie dorosłych wyznawców. Bardzo ciekawa świątynia. Chorwacja wciąż przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku chrześcijaństwa w większości chrzczono osoby dorosłe, dopiero ich dzieci bywały chrzczone jako niemowlęta. To normalne, nowa religia dopiero zdobywała wyznawców. Stąd często miejsca chrztów były w formie dość dużego wgłębienia, aby dorośli mogli się w całości zanurzyć w wodzie. Zwykle w wodzie stał też kapłan udzielający chrztu. Niemowlęta raczej polewano trzykrotnie wodą, podobnie, jak to się robi dzisiaj.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Katastrofa, chyba połowa postów jest pozbawiona zdjęć. Czy one zniknęły, czy to jakaś awaria? Trzymam kciuki, żebyś odzyskał zdjęcia. Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki, już wszystko działa i mogłam obejrzeć sobie moje ulubione posty Budapeszt i Karlowe Wary nocą i niezwykłe białe noce w Petersburgu. Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami na serwerze, gdzie trzymam zdjęcia do starszych postów są wykonywane prace konserwacyjne, wtedy przez kilka dni występują problemy z wyświetlaniem zdjęć. Mam nadzieję, że już niedługo wszystko wróci do normy.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Znowu bardzo ciekawe i piękne miejsce, Chorwacja jest taka bogata w zabytki najwyższej klasy, można tam jeździć i jeździć..mieliśmy z bratem tam pojechać w tamtym roku, ale pandemia...może w tym roku, Istrię mało znam. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, miejsce należy do tych, które zdobyło renomę i uznanie na całym świecie. Warto je zobaczyć, zwłaszcza, że wizytę można połączyć z wypoczynkiem na wybrzeżu chorwackim, które zwykle gwarantuje ładną pogodę.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Piękne miejsce.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest warte zobaczenia podobnie, jak i cała Istria.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Jestem zachwycona! I to wszystkim. Krużgankami przywołującymi na myśl Alhambrę pomimo wielu różnic, ciepłą kolorystyką kamieni użytych do budowy bazyliki, możliwością zachwycania się posadzką domu rzymskiego i pięknymi bizantyjskimi mozaikami. Chyba nikogo nie dziwi fakt, że UNESCO wpisało bazylikę na Listę Dziedzictwa bo ten kompleks jest i piękny, i bardzo wartościowy. Miejsce nie jest zbyt odległe a jednak trochę egzotyczne. Chciałabym kiedyś tam być i doświadczyć tego wszystkiego osobiście. Pozdrawiam przeserdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci tego życzę, abyś mogła kiedyś pospacerować po tym dawnym kompleksie biskupim i doświadczyć wszystkimi zmysłami tego, co zobaczyłaś u mnie w tym poście. Wiem już, że zwiedzanie takich obiektów to dla Ciebie wielka przyjemność i przeżycie. Tak, jak piszesz, odległość jeszcze nie jest tak daleka, a już można poczuć trochę wschodniej egzotyki. A to nie jedyne miejsce na Istrii warte zobaczenia.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu