poniedziałek, 2 grudnia 2013

Meersburg

Meersburg to malowniczo położona nad jeziorem Bodeńskim miejscowość. Jego główną atrakcją jest zachowany średniowieczny układ urbanistyczny oraz potężny zamek wznoszący się nad brzegiem jeziora.



Ze względu na fakt, że zbudowano go w VII w. uchodzi za najstarszy zamieszkały zamek w Niemczech, choć z pierwotnej budowli niewiele pozostało.

Zapraszam na spacer po tej miejscowości. Oczywiście pierwsze kroki kierujemy ku widocznemu prawie z każdego miejsca zamkowi.



Meersburg podobnie jak i inne miejscowości położone nad j. Bodeńskim przyciąga licznych turystów. Spacer krętymi uliczkami tego miasta zachwyci każdego.






Zadziwia wiek doskonale utrzymanych domów. Z herbów i szyldów możemy dowiedzieć się, że prawie czterystu letnie domy to tutaj codzienność.






Co chwilę mamy widok na fragment zamku.



Okrążamy go, by dostać się na taras widokowy, skąd najlepiej widać jego południową stronę.



W oddali widać j. Bodeńskie. Schodami schodzimy na kolejny taras, tym razem możemy obejrzeć wschodnią stronę zamku.






Po lewej stronie tarasu nad schodami widać herb biskupi, pamiątkę po czasach, gdy zamek był siedzibą biskupstwa.



Do zamku można się dostać po drewnianym moście przerzuconym nad głęboką fosą.

.

W oddali widać dolną część miasta, a bliżej wieżę zamkową



W fosie znajduje się jeszcze jedna atrakcja tego miejsca. Młyn z kołem wodnym.



Spod zamku schodami udajemy się do w kierunku centrum miasteczka. Jeszcze raz spoglądamy z małego tarasu na zamek,



by za chwile znaleźć się w zupełnie innym świecie malowniczych szachulcowych domków.









Tak wygląda całe centrum miasteczka. W która stronę się nie zwrócimy spotykamy pięknie odnowione domy z pruskiego muru.






W najwyższej części miasta znajduje się kościół pw. Wniebowzięcia NMP



We wnętrzu prawie połowę sufitu zajmuje fresk ze sceną Wniebowzięcia



Ołtarze są w stylu neogotyckim.









W jednej z bocznych wnęk znajduje się Pieta.



Sam kościół jak i wyposażenie pochodzi z XIX wieku.

Pora na odpoczynek. W tym mieście nie brakuje ładnych kawiarni czy winiarni.



Po odpoczynku dalej kluczymy labiryntem starych uliczek.






Przez Wieżę Bramy Górnej opuszczamy centrum miasta. Kierujemy się w stronę portu.



Wciąż spotykamy urokliwe domy. Aż dziw, że drewno potrafi wytrzymać tyle czasu i że budynki te ciągle są zamieszkane.






Dochodząc do portu pogoda do tej pory pochmurna przestała nam sprzyjać. Zaczął padać drobny kapuśniaczek. Zupełnie to nam nie pasowało do mijanych palm. To kolejna atrakcja Meersburga. Nabrzeżna promenada z roślinnością śródziemnomorską, która w łagodnym klimacie bujnie porasta okolice miasta.



Z portu statkiem wycieczkowym udajemy się na wyspę Mainau do opisywanych już na blogu ogrodów kwiatowych.

Zobacz również:




Mainau - wyspa kwiatów




Lokalizacja miejsca

 
Pokaż Meersburg na większej mapie

17 komentarzy :

  1. Zdjęcia oglądałam kilka razy, aby się napatrzeć na to śliczne miasteczko. Uwielbiam domy z muru pruskiego, a ich jest tam dużo i do tego bardzo zadbanych. Zapisałam sobie nazwę miejscowości i może tam w przyszłym roku trafię. Pozdrawiam i dziękuję za bardzo miłe wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe miejsce, jestem zachwycona zdjęciami, dzięki za ciekawą relację. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne miejsce, właśnie takie "piętrowe" miasteczka są najbardziej urzekające.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przy tej prawie litej, kamiennej zabudowie tyle zieleni, pnącza wspinają się po ścianach, wyrastając z małego skrawka ziemi; bardzo urokliwe miasteczko, każda budowla to zabytek, pełno turystów, wszędzie aparaty fotograficzne, każdy robi zdjęcia, czy to miasteczko kiedyś odpoczywa i nie ma tam przyjezdnych? chyba nie, z takim klimatem; wspaniała relacja i zdjęcia, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie Twoje fotorelacje to kawał dobrej roboty, nie inaczej jest w przypadku tej :) Miasteczko wydaje się niezwykle urokliwe, dużo kolorów, odrobina zieleni... Fajnie byłoby je kiedyś zwiedzić :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miasteczko jest cudowne, a wyspa kwiatów bajkowa.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocze te wąskie uliczki i domy porośnięte roślinnością :) Zamek rzeczywiście bardzo wiekowy - ciekawa jestem jak wyglądał jako pierwotna budowla. Ale to już pozostanie jako sekret tego miejsca :)
    Miło było odbyć taki "wirtualny spacer" z przewodnikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo urocze miejsce. Bardzo bym chciał sobie powędrować wokół tego jeziora. Palmy tworzą tropikalny klimat. Bardzo dziękuję za taki wpis, który zachęca do takich wycieczek.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Te małe niemieckie czy austriackie miejscowości sprawiają na mnie wrażenie takich schludnych i uporządkowanych (w pozytywnym sensie), że miło jest się tam znaleźć. Dawno ich nie odwiedzałam, ale z przyjemnością wspominam "narciarskie" wypady, podczas których towarzystwo szusowało, a ja spacerowałam uliczkami wolno i niespiesznie. Ach, może kiedyś uda mi się wrócić. O zdjęciach zmilczę, coby nie ujawniać mniej sympatycznych cech mojego charakteru :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miejsce ze specyficznym klimatem. Choć sporo tu turystów, widać, że życie toczy się tu leniwie. Przynajmniej ja to tak odbieram. Kiedyś byłem nad Jeziorem Bodeńskim, ale było to dawno i nie miałem aparatu fotograficznego. Nawet nie pamiętam nazwy miejscowości, ale też były tam palmy i bananowce. I taka ulica zwana z angielska "step by step."

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie podobają mi się takie miasteczka. Fajnie, że na Twoim blogu mogę pozwiedzać tak fajne miejsca, do których pewnie nigdy nie dotrę. Śliczne zdjęcia !!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem u Ciebie kolejny raz. Ociągam się zawsze z pisaniem komentarza.
    Gdy to zrobię, to mam wrażenie, że rozdział jest już zamknięty...
    Kocham takie miasteczka. Mam do nich słabość...Wszystko tutaj urzeka. Wąskie uliczki, domy z muru pruskiego, ukwiecone okna i balkony, zamek...
    O zdjęciach nie wspomnę...Nic się nie zmieniło w Twoje sztuce fotografowania...
    Ślę Ci moc serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  13. Obejrzałam wszystko, miasteczko i wyspę kwiatów i jestem oczarowana! Wspaniały temat i pięknie pokazany, motyle i kwiaty po prostu zniewalające.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczne zdjęcia :) Super ujęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzeczywiście bardzo ładne miasteczko!
    Pięknie je pokazałeś... Mimo szarego nieba zdjęcia dla mnie po prostu super.
    P.S. Zaskoczony jestem palmami, myślałem, że taka roślinność to tylko po drugiej stronie Alp (jezioro Garda i inne). Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też lubie patrzec na takie budownictwo. Zakochałam sie kiedyś w takich domkach w miasteczku Wernigerode w zachodnich Niemczech. Do tego stopnia, że mam na działce postawiony dom... właśnie z pruskim murem (czy raczej jego dobrą imitacją). Stopniowo dosadzam rośliny, ale będzie to raczej dom w ogrodzie sosnowym i rododendronowym bo palmy mi tu w żaden sposób nie pasują. Marzy mi sie wycieczka po takich miasteczkach w Niemczech, może w Holandii albo Austrii. Może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu