niedziela, 3 lipca 2016

Kanion Matka

W wielu komentarzach do moich postów widnieją wpisy, że mam szczęście do słonecznej pogody. Więc żeby nie było tak słodko dzisiejszy post będzie pod znakiem deszczu.

Kanion Matka jest uważany za jedno z najładniejszych miejsc w Macedonii. Położony w odległości ok. 17 km od Skopje jest też łatwo dostępny. Kursuje tu z centrum miasta autobus nr 60. Niestety miejsce, które bardzo chcieliśmy zobaczyć przywitało nas potężna ulewą. Przez dobre pół godziny nikt nie opuścił autobusu. Potem deszcz troszkę odpuścił, tak, że był możliwy spacer pod parasolami.

Już po chwili możemy cieszyć oczy ładnym widokiem. Aby dojść do kanionu Matka musimy przejść ścieżką w kierunku widocznej zapory.



Następnie droga prowadzi nas w górę obok budynku elektrowni. Ładnie stąd widać rzekę Treska, na której znajduje się zapora spiętrzająca wodę.






Za zaporą pokonujemy niewielki tunel wykuty w skałach.



Zaraz za nim otwiera się widok na sztucznie utworzone jezioro Matka. Zwraca uwagę intensywnie zielona barwa wody.






Po chwili dochodzimy do kompleksu turystycznego z hotelem, restauracją i przystanią, skąd można wyruszyć na rejs po jeziorze.



W pobliżu znajduje się cerkiew św. Andrzeja z roku 1388. Niestety, pewnie z powodu fatalnej pogody i niedużej ilości turystów była zamknięta.



Kanion Matka słynie z występujących tu form krasowych. Znajduje się na jego terenie ok 10 jaskiń i dwie przepaście. Ich głębokość sięga do 180 m. Do jednej z jaskiń można popłynąć łódką, co tez uczyniliśmy, uznając że taka forma zwiedzenia kanionu będzie najlepsza przy wciąż padającym deszczu.

Odpływamy z przystani. Z łódki jeszcze raz spoglądamy na cerkiew św. Andrzeja.



Po chwili zostawiamy z tyłu gwar ludzi i muzykę z wnętrza restauracji. Przed nami w całym majestacie otwiera się kanion Matka.



Słychać tylko delikatny warkot silnika i krople deszczu spadające na zadaszenie łódki.



Powoli płyniemy w głąb kanionu. W pewnej chwili nad taflą jeziora pojawiły się mgliste opary.



Na zboczu po lewej stronie widać barierkę. To fragment jednej z pieszych tras prowadzących wzdłuż kanionu. Ten wariant zwiedzania polecam przy lepszej pogodzie.

Mgła gęstnieje, tworzy się nastrój tajemniczości.









Widok pochylonego drzewa to znak, że dopływamy w rejon jaskini.



Po schodkach wychodzimy na brzeg.



Ładnie stąd widać dalszą część kanionu.



Po zebraniu się całej grupy wchodzimy w głąb jaskini.






W jaskini występuje ciekawa szata naciekowa, którą możemy zobaczyć na stropie.









Jednak najładniej prezentuje się niewielkie podziemne jeziorko.



W jaskini byliśmy około 20 minut. W tym czasie pogoda kolejny raz się zmieniła. Deszcz z padającego zmienił się w ulewę.



W tych warunkach musieliśmy wracać do przystani. Góry pociemniały, a tafla wody przybrała ciemnozielone zabarwienie. Tylko dzikim kaczkom taka pogoda nie przeszkadzała.



Wracając, w pewnym momencie zbocza kanionu utworzyły literę „V”. Dla mnie był to najpiękniejszy widok w czasie tej wycieczki.



Ulewny deszcz nie odpuszczał. Toteż z zadowoleniem ujrzeliśmy brzeg przystani, gdzie zakończyliśmy nas rejs.



Pewnie ktoś powie, że nie trafiliśmy z pogodą. To prawda, zwiedzanie przy deszczowej pogodzie nie jest przyjemne, ale z drugiej strony te mistyczne mgły dodały temu miejscu niezwykłego klimatu.

Lokalizacja kanionu

19 komentarzy :

  1. Ale tam pięknie! A z ta mgła jeszcze bardziej interesująco!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachwycam sie zdjeciami! Ten oblok mgly nad woda prawie przyprawia mnie o dreszcze:) Pieknie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne. Ta mgła dodaje kanionowi tajemniczości.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawa trasa! szkoda, słońce ułatwia ale faktycznie mgła też dodaje uroku a deszcz utrudnia i spacer i zdjęcia i mokro i nie fajnie! Świetna relacja.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak tam pięknie. Super zdjęcia zwłaszcza z tą mgłą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz co? Tobie to nawet zdjęcia w ulewie wychodzą genialnie :) Z prawdziwą przyjemnością obejrzałam sobie ten kanion. A skąd taka nazwa? Mgła dodaje klimatu, zapora robi wrażenie, a fotki z jaskini są świetne. Dobre miejsce na wycieczkę, a końcowy fragment z tą literką V, to jak Victoria nad pogodą ;) Pozdrawiam "na sucho" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podpisuję się pod komentarzami wcześniejszymi. Ta mgła jest tak cudna, że widok gór i wody pod mgłą dech zapiera.
    Te zdjęcia to uczta dla duszy i oczu....
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe miejsce, a mgła tylko dodała kanionowi aury tajemniczości... Świetne zdjęcia, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna Lokalizacja! Wycieczka ma swoje prawa, ale jak bym był sam, to bym sobie trekkingu szlakami wokół nie odpuścił... nawet w ulewie. No chyba że mieszkał bym w pobliżu...

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla podróżnika nie ma złej pogody, nawet deszcz nie przeszkadza, no chyba, że aparatowi, ale nie Twojemu!
    Piękna jaskinia, ale najpiękniejsza jest mgła, która kładzie się peleryną na tafli wody...
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne zdjęcia! Pięknie tam jest.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam tego typu kaniony i wąwozy /w Austrii jest ich strasznie dużo/, a Twoje zdjęcia we mgle piękne.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pogoda pokrzyżowała mi plany ostatniego dnia w Petersburgu. Jakby ktoś z wiadra lał, nie dało się wyjść nawet pod parasolem czy w płaszczu przeciwdeszczowym. I mgły mi tego nie zrekompensowały. Pozostało się cieszyć, że to był tylko jeden, ostatni dzień.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale tam pięknie. Zaryzykuję stwierdzenie, że mgła dodaje dodaje zdjęciom uroku i jakiejś takiej tajemniczości. Ileż można mieć zdjęć z błękitnym niebem w tle? :). Też najczęściej podróżuję latem, więc mam większość słonecznych zdjęć, ale na przełomie grudnia i stycznia byłam we Włoszech. Pogoda fajna, chłodno ale słonecznie. Jeden dzień postanowiliśmy spędzić spacerując brzegiem jeziora Como i wiesz co? - takiej mgły to ja dawno nie widziałam. Jeśli chodzi o jezioro i otaczające je Alpy to nie było widać kompletnie nic. Mamy więc mnóstwo mglistych kadrów a spacer był nad wyraz romantyczny :). Mgła jest fajna i na Twoich zdjęciach widać to doskonale. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Deszczowo czy nie, i tak pięknie. A widoki przypominają mi pomieszanie Serbii z Rumunią. Co nawet brzmi logicznie, skoro mowa o Macedonii :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Widać, że Tobie żadna pogoda jest niestraszna. Takie trochę deszczowe zdjęcia zyskują na uroku.

    OdpowiedzUsuń
  17. Czyli nieco odmienny klimat od naszego. My z kolei w tym roku gdzie nie pojechalismy, tam deszcz. W Kanionie tym razem pieknie: https://zalatanapara.wordpress.com/2016/09/22/macedonski-kanion-matka-oaza-spokoju-w-cieniu-skopje/ Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czyli nieco odmienny klimat od naszego. My z kolei w tym roku gdzie nie pojechalismy, tam deszcz. W Kanionie tym razem pieknie: https://zalatanapara.wordpress.com/2016/09/22/macedonski-kanion-matka-oaza-spokoju-w-cieniu-skopje/ Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu