Wędrując opatulonymi mgłą zalesionymi wzniesieniami Rudaw Janowickich w pewnym
momencie otwiera nam się widok na majaczące wśród drzew ruiny...
To pozostałości po dawnym piastowskim zamku Bolczów, położonym niedaleko Janowic
Wielkich ok. 20 km od Jeleniej Góry
Jeżeli lubisz stare zamki, powinieneś zobaczyć tę ruinę. Jeżeli ją zobaczysz nie
będzie Cię dziwić, że w jesienne dni spotyka się tutaj wiele osób przebranych w
rycerskie stroje i próbujące chociaż przez kilka godzin poczuć się jak w
średniowieczu.
Początki Bolczowa nie do końca są jasne. Jedni przypisują je dworzaninowi Bolka
II Świdnickiego, Clericusowi Bolcze, który zbudował siedzibę po śmierci księcia,
w 1375r. Inni u początków zamku nad Janowicami chcą widzieć mało prawdopodobną,
ale za to sensacyjną historię o kuszniku Jano.
W XIV w. po tutejszych lasach miał grasować tajemniczy kusznik - pogromca
Niemców. W okolicy rozwijało się wówczas górnictwo rud miedzi. Największą
konkurencję dla polskich górników stanowili Niemcy. Tajemniczy strzelec co
rusz uśmiercał któregoś, siejąc popłoch i przerażenie. Rany przez niego
zadawane były tak precyzyjne, że nikt nie miał wątpliwości, iż chodzi o
specjalistę wysokiej klasy. Zaciekawiony tym wszystkim Bolko II zorganizował
turniej strzelecki, zasadnie spodziewając się rozpoznać wśród zawodników
kusznika z Rudaw. Nie mylił się. Tylko jeden uczestnik turnieju był w stanie
jedną strzałą trafić lecącego ptaka. Nazywał się Jano i mieszkał w okolicach
dzisiejszych Janowic, które nazwano tak na jego cześć. Książę nie mógł
przepuścić okazji posiadania wśród wojów takiego zawodowca. Pasował więc Jana
na rycerza, polecił wybudować dla niego zamek Bolczów i nakazał mu strzec
górników - swojaków.
Kamienną warownię po raz pierwszy zniszczono w czasie wojen husyckich, gdy
wrocławscy i świdniccy mieszczanie wyprawili się na siedzących tu husytów. W XVI
w. kupił ją i odbudował dworzanin polskiego króla Zygmunta Starego Justus
Decjusz, który inwestował w górnictwo miedzi w okolicy. Potem Bolczów należał do
Schaffgotschów. Ponownie zniszczono go w czasie wojny 30-letniej, gdy Szwedzi
szukali legendarnych skarbów.
Od tego czasu zamek nie podniósł się z ruiny, choć w XIX w. został częściowo
zrekonstruowany i chętnie odwiedzali go niesieni w lektykach romantyczni turyści
tamtych lat, m.in. król pruski Fryderyk Wilhelm III i caryca Aleksandra.
Przedwojenny właściciel majątku w Janowicach, hr. Wilhelm zu
Stolberg-Wernigerode zbudował niewielką gospodę i schronisko turystyczne. Dziś
pozostały piękne, imponujące ruiny. Na szczycie zamku jest punkt widokowy. Gdy
korony drzew przerzedzają się jesienią, ładnie widać stąd Rudawy i Góry
Kaczawskie.
Ruiny położone są na skalistym granitowym wzniesieniu (561 m n.p.m) nad potokiem
Janówka. Najstarszą częścią założenia pozostaje zamek górny, który zajmuje
obszar między dwiema formacjami skalnymi częściowo włączonymi w obwód obronny.
Na wzgórzu północno-zachodnim, zwanym Kapelanią, stanął kamienny gmach
mieszkalny o wymiarach ok. 7,8x20 metrów, podpiwniczony, w przyziemiu dwuizbowy,
którego mury przetrwały do dziś. Po przeciwnej stronie wybudowano narożną
czworoboczną basztę obronną, w kurtynie południowej zlokalizowano bramę, wiodącą
na nieregularne podzamcze. W centralnej części dziedzińca znajdowała się wykuta
w skale cysterna na wodę. Nowożytną fazę rozwoju zamku przedstawia dobrze
zachowany system bramny z wieżą, basteją i barbakanem prowadzącym do mostu nad
fosą.
piątek, 13 października 2006
Zamek Bolczów
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
super zdjęcia, zamglone- świetnie oddają jesienną atmosferę
OdpowiedzUsuńjestem pod wrażeniem,zdjęcia otulone mgiełką dodają uroku ,a zarazem tajemniczości.Z zainteresowaniem przeczytałam historię zamku,Dzięki.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPiękne klimatyczne zdjęcia zachęcają do wyprawy w te rejony. Niestety na taki klimat przyjdzie trochę poczekać. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMoże widoki są trochę ograniczone, ale mgła jednak dodaje uroku.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. :)
Byliśmy, widzieliśmy polecamy :) SUPER ruiny!!!!
OdpowiedzUsuńTakim właśnie będzie zawsze kojarzył mi się Bolczów! O mojej historii tego miejsca możesz przeczytać tutaj: http://stopawstope.blogspot.com/2015/11/szlakiem-zamkow-piastowskich-dzien-4.html Miejsce wyjątkowe, piękne, ale też... spowite dziwną, zbójecką aurą.
OdpowiedzUsuń