wtorek, 20 stycznia 2026

Zwierzyniec

Zwierzyniec to jedno z najciekawszych miejsc turystycznych Roztocza. Położony w środkowej części regionu, w województwie lubelskim, pełni funkcję naturalnej bramy do Roztoczańskiego Parku Narodowego. Miejscowość łączy walory przyrodnicze, historyczne i kulturowe, dzięki czemu jest atrakcyjna zarówno dla miłośników aktywnej turystyki, jak i osób zainteresowanych krajoznawstwem oraz spokojnym wypoczynkiem.

Miejscowość odwiedziliśmy po raz pierwszy czterdzieści lat temu, gdy jeszcze nie była szerzej znana w Polsce. Przyczynił się do tego artykuł w miesięczniku "IMT Światowid" a następnie zakup przewodnika turystycznego po Roztoczu. Jego lektura pozwoliła na opracowanie dwutygodniowej trasy po tym pięknym zakątku Polski. W trakcie zwiedzania dotarliśmy wtedy do Zwierzyńca. Sama miejscowość i jego okolica tak nam się spodobała, że kilka lat później, już z małymi dziećmi aż trzykrotnie obieraliśmy Zwierzyniec, jako miejsce wakacyjnego wypoczynku.

A potem była długa, trzydziestoletnia przerwa. Lata mijały, a my zwiedzaliśmy inne tereny Polski i Europy. Dwa lata temu postanowiliśmy jednak wrócić na Roztocze, by porównać stan obecny z tym, jaki pamiętaliśmy. Naszą bazą wypadową nie mogło być nic innego, tylko Zwierzyniec. Udało się zarezerwować kwatery i tak, pewnego wrześniowego dnia, znów ruszyliśmy po części znanymi ulicami na spacer po Zwierzyńcu.



Zaczynamy go w miejscu, gdzie na początku XIX wieku zbudowano młyn wodny zasilany wodami z pobliskiego Stawu Kościelnego. Dzisiaj znajduje się w nim restauracja "Karczma Młyn". O dawnym przeznaczeniu tego miejsca przypomina obracające się koło wodne oraz zachowane maszyny ustawione obok karczmy.



Okolice wspomnianego Stawu Kościelnego stanowią popularne miejsce spacerowe w Zwierzyńcu. Wzdłuż jego brzegów zbudowano kilka pomostów, z których roztacza się ładny widok na staw oraz położone na nim wysepki. Na jednej z nich widać fragment kościółka.



Niewielki Zwierzyniec szczyci się mianem miejscowości, w której jest najwięcej pomników na jednego mieszkańca w Polsce. To nie żart, bowiem jest ich tutaj dokładnie 68 szt. co odpowiada mniej więcej, że jeden pomnik przypada na 50 mieszkańców. Jednym z ciekawszych, a zarazem bardziej zagadkowych jest pomnik "Oko Opatrzności" ustawiony bezpośrednio nad brzegiem stawu.



Nie wiadomo, dlaczego się tutaj znajduje i jakie było jego przeznaczenie oraz co oznacza wyryty na kamiennej kolumnie napis 1852.



Wchodzimy teraz na teren niewielkiego parku miejskiego. Na końcu widocznej alejki spacerowej znajdują się dwa kolejne pomniki, o których warto wspomnieć.



Jeden z nich upamiętnia pobyt w Zwierzyńcu pod koniec XVIII wieku Stanisława Staszica, gdy przyjął posadę nauczyciela i wychowawcę synów magnata Andrzeja Zamoyskiego.



Dużo ciekawszy jest drugi pomnik, chyba jedyny taki w Polsce. Upamiętnia zwycięstwo nad plagą szarańczy w 1711 r.



Po niedawnej renowacji znów czytelna stała się inskrypcja wyryta na głazie: „Bóg groził ludowi, ale z wiarą praca rozbraja Jego gniewy i klęskę odwraca. Na pamiątkę wytępienia szarańczy wędrownej przybyłej w te okolice dn. 26/27 sierpnia 1711 roku. Wólka, Ulów, Zielone, Łabunie, Szarowola, Czołomyja, Przeorsk… Wyniszczono szarańczy żywej korcy 656, wykopano jaj tego owada garncy 555,5. Użyto do tego robocizny pieszej dni 14 000.”



Niezwykły przykład pomnika dokumentującego wysiłek okolicznej ludności w walce z plagą szarańczy, a zarazem przekaz dla potomnych, jak radzić sobie w takim przypadku.



Kierujemy się teraz w stronę "Zwierzyńczyka". Stanowi go kompleks krajobrazowy obejmujący system zbiorników wodnych, kanałów i elementów pałacowo‑ogrodowych, który był integralną częścią rezydencji dawnej Ordynacji Zamojskiej.

Ordynacja Zamojskich została założona w 1589 roku przez kanclerza i hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego jako majątek rodowy, który miał zapewnić rodzinie Zamoyskich trwałą pozycję ekonomiczną i polityczną. Przez ponad trzy stulecia ordynacja należała do największych i najlepiej zarządzanych latyfundiów w Rzeczypospolitej. Upadek ordynacji nastąpił po II Wojnie Światowej, kiedy to na mocy reformy rolnej majątek Zamoyskich został znacjonalizowany.



Zwierzyniec pełnił w ordynacji szczególną funkcję. Ze względu na dogodne położenie pośród lasów i wód Roztocza stał się ulubioną rezydencją wypoczynkową Zamoyskich, a z czasem również ważnym ośrodkiem administracyjnym dóbr ordynackich.

Zamoyscy prowadzili na tych terenach nowoczesną, jak na swoje czasy, politykę gospodarczą. Szczególną uwagę przykładali do racjonalnej gospodarki leśnej, ochrony zwierzyny oraz rozwoju rzemiosła i przemysłu. Zakładano tartaki, młyny wodne, browary i stawy rybne, które wykorzystywały naturalne zasoby regionu.



Tyle może o ordynacji. Przejdźmy się po urokliwych zakątkach Zwierzyńczyka. Jego teren został odtworzony w latach 2011-12 i zagospodarowany, jako park rekreacyjny z alejkami spacerowymi, mostkami i punktami widokowymi. Zachwyca duża ilość roślinności a także ptactwa wodnego, które się tutaj zdążyło już zaaklimatyzować.



W trakcie spaceru spotkaliśmy czaplę, która wyraźnie chciała się z nami zabawić. Gdy tylko podchodziliśmy do niej na odległość mniejszą niż 10 m, dumnie odchodziła ok 20 m i znów czekała. Tak doszliśmy do długiego na ok. 500 metrów kanału wodnego.



Tutaj czapla dała kolejny popis swoich możliwości przelatując wzdłuż niego kilka razy. Zupełnie jakby chciała zapozować nam do zdjęcia w locie.



W efekcie udało mi się wykonać takie oto zdjęcie.



W końcu czapla zajęła się łowieniem ryb, a my przeszliśmy wzdłuż kanału w kierunku widocznego w oddali budynku.



To w tym budynku dawniej funkcjonował Zarząd Lasów Ordynacji Zamojskiej, zajmujący się gospodarką leśną całego Roztocza. To tutaj pracowali specjaliści od planowania wyrębów, od zalesień i ochrony zwierzyny, a także leśniczy i nadleśniczy nadzorujący ogromne kompleksy leśne.



Dzisiaj spadkobiercą tych tradycji jest Technikum Leśnictwa mające siedzibę w tym i pobliskich budynkach.



Znów doszliśmy w okolice Stawu Kościelnego. Można stąd zobaczyć alejkę spacerową i pomost, który widzieliśmy wcześniej. W kilku drewnianych domkach można kupić pamiątki a także obrazy lokalnych malarzy uwieczniających na płótnie piękno Roztocza.



Działalność Zamojskich w Zwierzyńcu nie ograniczała się tylko do zarzadzania powołaną Ordynacją. W okolicy znajdziemy również ufundowane przez nich zabytki sakralne. Najcenniejszym z nich jest kościół św. Jana Nepomucena, wzniesiony w XVIII wieku jako kaplica pałacowa. Świątynia ta była nie tylko miejscem kultu, lecz także symbolem prestiżu i religijności rodu Zamojskich.



Kościół znajduje się na sztucznej wyspie na Stawie Kościelnym i prowadzi do niego malowniczy mostek. Został ufundowany w 1741 roku przez Tomasza Antoniego Zamoyskiego, VII ordynata. Kościół sprawia wrażenie lekkiego i „unoszącego się” nad wodą, co było zamierzonym efektem artystycznym.



We wnętrzu zwracają uwagę polichromie autorstwa Łukasza Smuglewicza z XVIII wieku. W dębowym ołtarzu umieszczono obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, a na tzw. zasuwie ołtarzowej, wizerunek św. Jana Nepomucena.



Kościół stanowi unikatowy w Polsce przykład barokowej świątyni wkomponowanej w zabytkowy układ wodno-pałacowy. Jego patron, św. Jan Nepomucen, podkreśla symbolikę wody i ochrony przed wodnym żywiołem. Uzupełnieniem kościółka jest drewniana dzwonnica stojąca obok wejścia na mostek.



W odległości 150 m od kościółka znajduje się kolejny obiekt powstały dzięki Ordynacji Zamojskich. Jest nim browar.



Korzystając z dobrej lokalizacji, dostępu do czystej wody i okolicznych pól, gdzie uprawiano jęczmień i chmiel, browar wkrótce zyskał renomę i był źródłem stałych dochodów Ordynacji. Po wojnie browar kontynuował swoją działalność. Obok widocznych budynków, latem funkcjonuje tu ogródek piwny, w którym trudno znaleźć miejsce. To najlepszy dowód, że lokalne piwo "Zwierzyniec Pils Premium" ma się dobrze i znajduje amatorów.



Idziemy teraz w kierunku Roztoczańskiego Parku Narodowego. Dokładnie na jego granicy znajduje się ujęcie wody dla pobliskiego browaru.



Po chwili mijamy symboliczną bramę do parku.



W XIX wieku kolejni ordynaci rodu Zamojskich już tak często nie przyjeżdżali do Zwierzyńca. Obowiązek zarzadzania majątkiem Ordynacji powierzano plenipotentom. W międzyczasie, z powodu złego stanu rozebrano rezydencję rodową Zamojskich. Jej rolę przejął Pałac Plenipotenta. Nie była to już jednak reprezentacyjna siedziba rodu, bardziej ośrodek administrowania ogromnym majątkiem i mieszkanie dla kolejnych plenipotentów. Budynek powstał w latach 1880-85 w stylu szwajcarskim. Obecnie w budynku mieści się dyrekcja Roztoczańskiego Parku Narodowego.



I tak oto znaleźliśmy się na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego. Został powołany w 1974 roku i chroni unikalne ekosystemy leśne, torfowiska oraz doliny rzek, a także bogatą faunę i florę. Symbolem parku jest konik polski, którego można zobaczyć na specjalnych wybiegach hodowlanych. Na terenie parku wytyczono liczne szlaki piesze i rowerowe, prowadzące przez najpiękniejsze zakątki Roztocza.

Po chwili mijamy Ośrodek Edukacyjno-Muzealny Roztoczańskiego Parku Narodowego, w którym można poznać przyrodę, historię i kulturę regionu. Ciekawą propozycją są interaktywne wystawy i ekspozycje przyrodnicze. Warto go odwiedzić, zwłaszcza spacerując z dziećmi.



Zaraz za ośrodkiem zaczyna się ok. 1 km ścieżka prowadząca przez las do Stawów Echo.



Stawy Echo były jednym z ostatnich projektów realizowanych w Zwierzyńcu przez Ordynację Zamojskich. Powstały w latach 1929–1934 w miejscu rozległych mokradeł dorzecza rzeki Świerszcz. Obecnie pełnią funkcję głównie rekreacyjną i krajobrazową, ale dawniej były przeznaczone do retencji wody oraz hodowli ryb. Otoczone lasami sosnowymi i wydmami śródlądowymi, stanowią przykład harmonijnego połączenia działalności człowieka z przyrodą.



Szczególną popularność pośród letników i turystów ma plaża położona malowniczo u stóp piaszczystej wydmy przy największym ze stawów. Niestety, użytkowanie plaży uruchomiło procesy erozyjne, które spowodowały cofanie się granicy lasu i odsłonięcie systemu korzennego drzew rosnących najbliżej stawu.



Na kilka lat spowodowało to zaprzestanie użytkowania plaży. Obecnie brzeg skarpy wzmocniono i zagospodarowano poprzez wybudowanie platformy widokowej i pomostów spacerowych. Znów można korzystać z plaży i kąpieli wodnych.



Patrząc z pomostu wspominam przygody, jakie nas spotkały kiedyś w tym miejscu. Raz z żoną podpłynęliśmy na kajaku zbyt blisko widocznych szuwarów. Nagle wypłynął z nich ogromny łabędź i nas zaatakował. Pewnie miał w pobliżu gniazdo. Prawie wywrócił kajak i długo jeszcze na nas syczał, gdy odpłynęliśmy. Kiedy indziej podczas plażowania z lasu wypadło prosto na nas stado koników polskich. Ledwo umknęliśmy na bok, a koniki dalej popędziły poprzez wodę na drugą stronę stawu.



Niektórzy jadą na koniec świata, by zobaczyć słynne lasy namorzynowe. A tu proszę, wystarczy pojechać do Zwierzyńca, by mieć ich namiastkę.



Pora zakończyć ten wspominkowy post z miejsca, które kiedyś odegrało ważną rolę w naszym życiu. Widocznym pomostem, a dalej ścieżką przez las można stąd wrócić do centrum Zwierzyńca.



Nie wspomniałem tutaj nic o rzece Wieprz, która przepływa przez Zwierzyniec i pozwala atrakcyjnie spędzić dzień np. podczas spływu kajakowego. Ale o tym już był post na blogu, poniżej znajdziecie do niego odnośnik.

Zobacz inne atrakcje Zwierzyńca



Spływ po rzece Wieprz




Lokalizacja miejsca



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu