czwartek, 19 marca 2026

Pałac Moritzburg

Kilka dni temu na zaprzyjaźnionym blogu "Szkiełkiem, okiem i sercem" pojawił się wpis o pałacu Moritzburg. Akurat w tym samym czasie i ja wpadłem na pomysł umieszczenia u siebie na blogu posta o tej budowli. Normalnie bym sobie odpuścił ten temat na inną okazję, ale ponieważ Łucja zaprezentowała zdjęcia tylko z zewnątrz pałacu, uznałem, że nie będę czekał.

Pałac został zbudowany na sztucznej wyspie otoczonej stawem, co nadaje mu wyjątkowy i malowniczy wygląd.



Zanim weszliśmy na groblę prowadzącą do pałacu, zwróciliśmy uwagę na dwa słupy pocztowe pochodzące z XVIII wieku.



Ich zadaniem było wskazywanie odległości w milach pocztowych do poszczególnych miast, co miało ułatwić podróżowanie i transport poczty.



Początki pałacu sięgają XVI wieku, kiedy książę Maurycy Wettyn, elektor saski, polecił wybudować w tym miejscu renesansowy zamek myśliwski. Okoliczne lasy i jeziora były wtedy popularnym miejscem polowań władców Saksonii.



W 1723 roku z inicjatywy Augusta II Mocnego, rozpoczęto przekształcanie dawnego zamku w okazały pałac barokowy. Wtedy powstała obecna forma budowli z czterema okrągłymi wieżami oraz pałacem otoczonym wodą. Rezydencja była wykorzystywana głównie jako miejsce polowań, wypoczynku oraz organizowania uroczystości dworskich.



O tym, że pałac służył głównie jako zaplecze organizowanych w okolicy polowań świadczy wystrój jego wnętrz oraz liczne detale architektoniczne o tematyce myśliwskiej znajdujące się na zewnątrz pałacu. Przykładem niech będzie postać piqueura z psem i rogiem myśliwskim, umieszczona na balustradzie tarasu przed wejściem do pałacu.



Główna fasada z wejściem do pałacu.



Nad wejściem znajduje się kartusz herbowy zwieńczony okazałą złotą koroną. Herb łączy w sobie symbole saskie i polsko-litewskie, tak więc znajdziemy na nim Orła Białego (symbol Polski), Pogoń (symbol Litwy) oraz pośrodku mały herb Wettynów (symbol Saksonii)



I tutaj znajdziemy odwołania do myślistwa.



Pałac Moritzburg może poszczycić się jedną z największych na świecie kolekcją poroży. Są one ozdobą zarówno pałacowych pokoi, jak i klatki schodowej.



Pod tym względem wyróżnia się Sala Kamienna, gdzie na ścianach zobaczymy 50 poroży reniferów i łosi, a więc zwierząt, na które nie można było polować w okolicy pałacu. Zostały zakupione lub były prezentami dla władców Saksonii. Wiele z nich liczy sobie już ponad 300 lat. Sala Kamienna, jako jedyna w pałacu ma kamienną posadzkę i stanowi pozostałość pierwotnego zamku Maurycego Wettyna.



Pora zobaczyć najbardziej efektowne wnętrza pałacu. Prosto z Sali Kamiennej wchodzimy do Sali Potworności. Nazwa sali pochodzi od kolekcji 39 „potwornych”, czyli zdeformowanych lub wyjątkowo dużych poroży jeleni szlachetnych, które zostały pozłocone i wyeksponowane na ścianach.



Nas jednak bardziej zaciekawiły malowidła ścienne przedstawiające sceny z mitologii greckiej, koncentrujące się na postaci Diany, bogini łowów (m.in. historię Akteona zamienionego w jelenia czy nimfy Kallisto). Gdy podejdziemy bliżej ścian, przekonamy się, że są to skórzane tapety (kurdybany) wykonane z garbowanych skór cielęcych lub kozich. Autorami wykonanych na nich malowideł byli sprowadzeni z Włoch artyści Lorenzo Rossi, Giovanni Battista Grone i Louis de Silvestre.



Takie tapety znajdziemy w 11 z 60 pałacowych pomieszczeń. Ale nie wszędzie zostały one pokryte malowidłami. Najczęściej zawierały wytłoczone w skórze ornamenty, które następnie malowano i złocono lub posrebrzano. Możemy je zobaczyć m.in. w apartamentach księcia elektora Fryderyka Augusta II, syna Augusta II Mocnego i późniejszego króla Polski Augusta III Sasa. Na ścianie możemy zobaczyć jego portret.



Nie tylko tapety przyciągają wzrok w tych apartamentach. Możemy podziwiać stylowe meble, porcelanowe figurki, ozdobne zegary i eleganckie żyrandole.



Zbliżenie na fragment kurdybanu i ładny, pozłacany zegar wahadłowy z 1710 roku.



Pomiędzy apartamentami księcia elektora i jego żony znajduje się wejście do loży książęcej w pałacowej kaplicy. Kaplicę zbudował w latach 1661-72 elektor Jan Jerzy II. Pierwotnie służyła protestantom, ale wraz z przebudową pałacu przez Augusta II Mocnego została konsekrowana na katolicką, gdyż władca musiał przejść na katolicyzm chcąc zostać królem Polski. Obraz ołtarzowy przedstawia Wniebowzięcie Matki Bożej.



Przechodzimy teraz do apartamentów księżnej elektorki Marii Józefy, której portret możemy zobaczyć na zdjęciu poniżej. Obok obrazu znajduje się manekin ubrany w replikę sukni z epoki, nawiązującą do wizerunku na portrecie.



Jeden z pokoi apartamentu z portretem Marii Józefy, już jako królowej Polski, żony Augusta III Sasa.



Zaglądamy do Sali Bilardowej. To kolejna sala z dużymi malowidłami wykonanymi na skórzanej tapecie. Tym razem tematyka pokazanych scen odnosi się do polowań, rybołówstwa i życia wiejskiego. Ciekawostką jest sam stół bilardowy, ponoć najstarszy na świecie.



Większość pomieszczeń pałacu Moritzburg ma podobne wyposażenie i wygląd do już pokazanych. Warto może jeszcze zobaczyć Salon Japoński z ciekawymi meblami i wschodnią porcelaną



Zbliżenie na bogato zdobioną szafkę (kabinet) wykonaną w japońskim stylu Nanban z przełomu XVI i XVII wieku. Charakteryzuje się ona czarną laką oraz inkrustacjami z masy perłowej i złota.



Pora bliżej pokazać jeden z pieców kaflowych, które spotykamy w prawie każdym pomieszczeniu. Są podobnej konstrukcji o wysokiej, smukłej formie. Ceramiczne kafle są szkliwione a ich powierzchnia pokryta reliefami przedstawiającymi motywy roślinne, heraldyczne lub sceny figuralne. Piece, poza ogrzewaniem pełniły funkcję reprezentacyjną, stąd ustawiano je w widocznych miejscach, a ich dekoracja była dopasowana do wystroju wnętrza.



Ostatnim dużym pomieszczeniem w pałacu jest Sala Bankietowa. Znajduje się tutaj największa kolekcja poroży jeleni szlachetnych licząca 71 sztuk. Nawiązuje w ten sposób do pierwotnej funkcji budowli, jako pałacu myśliwskiego. Na stole prezentowana jest historyczna srebrna zastawa oraz porcelana, w tym słynna porcelana miśnieńska, której manufaktura powstała z inicjatywy Augusta II Mocnego. Wypada tu wspomnieć, że król był wielkim miłośnikiem porcelany, czego liczne przykłady widzimy podczas zwiedzania pałacu.



Trasa zwiedzania jest tak poprowadzona, że na koniec trafiamy do Pokoju Piór. Jego wnętrze oglądamy zza szklanej szyby. Wszystko po to, by jak najmniej kurzu i zanieczyszczeń dostało się do wnętrza pokoju, gdzie znajduje się unikatowe w skali światowej łoże paradne Augusta II Mocnego, które wraz z obiciami ścian zostało wykonane z ponad miliona (według niektórych źródeł nawet dwóch milionów) piór ptaków łownych, takich jak bażanty, pawie, kaczki i perliczki.



Pióra tych obić nie zostały przyklejone, lecz utkane jako wątek w lnianą osnowę, co czyni te tekstylia wyjątkowym dziełem rzemiosła z początku XVIII wieku.



Ze względu na skrajne zniszczenia, w 1972 roku uznano, że  trzeba je odnowić. Początkowo myślano, że  jest to niemożliwe do wykonania. Jednak dzięki żmudnej pracy konserwatorów, trwającej 19 lat (od 1987 do 2003 r.), udało się przywrócić im dawną świetność.



Wysiłek konserwatorów został dostrzeżony i w 2004 roku uhonorowany prestiżową europejską nagrodą Europa Nostra Award za innowacyjną metodę renowacji tkanin z piórami. W specjalnych gablotach możemy z bliska zobaczyć fragment tkaniny z obicia i przekonać się, ile i jak precyzyjnie osadzono w niej ptasie pióra.



Wychodząc z pałacu zaglądamy jeszcze do Hali Powozów, czyli miejsca, gdzie stały powozy króla i jego świty w czasie pobytu w  Moritzburgu. Pałac nie był zamieszkały na stałe, więc każdorazowy przyjazd do niego wymagał transportu dużej ilości bagażu i służby. Ich transport odbywał się specjalnymi wozami bagażowymi, którego przykład możemy zobaczyć na zdjęciu poniżej.



Na koniec dołączam jeszcze kilka zdjęć pokazujących otoczenie pałacu Moritzburg, który obeszliśmy dookoła.












Zamki i pałace są jednymi z ulubionych celów moich wycieczek. Mimo, że widziałem ich już sporo, za każdym razem jestem zaskakiwany czymś wyjątkowym. Pałac  Moritzburg zostanie zapamiętany na pewno z powodu niesamowitych kurdybanów. Ich ilość i jakość nie ma sobie równych. Ale nawet one przegrywają z Pokojem Piór. Nie wiem, czy zdjęcia oddają cały kunszt i maestrię wykonania tkanin pokrywających łoże króla i obić ściennych. Nie wiem też, czy gdzieś jeszcze na świecie znajduje się coś podobnego. Warto tu przyjechać i samemu wszystko zobaczyć.

Lokalizacja pałacu



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu