piątek, 6 marca 2026

Chełmno

Chełmno to malownicze miasto w województwie kujawsko-pomorskim, położone na wysoczyźnie nad doliną Wisły. Liczy ok. 20 tysięcy mieszkańców. Zostało założone w 1233 roku na tzw. prawie chełmińskim, które stało się wzorem dla wielu miast w Polsce i Europie Środkowej. W XIII–XV wieku miasto rozwijało się pod panowaniem zakonu krzyżackiego, a później znalazło się w granicach Królestwa Polskiego. Mimo wojen i zaborów Chełmno zachowało swój średniowieczny układ urbanistyczny, który dziś stanowi jego największą wartość historyczną.

Największym skarbem miasta jest jego zachowana niemal w całości sieć murów obronnych – mają ok. 2 km długości i należą do najlepiej zachowanych w Europie. Miasto zostało wpisane na polską listę Pomników Historii oraz jest jednym z 8 polskich miast należących do Europejskiego Szlaku Gotyku Ceglanego. Gotyckie budowle od dawna goszczą na moim blogu, nie mogło więc na nim zabraknąć opisu Chełmna i jego zabytków. Przy okazji okazało się, że Chełmno to również miasto murali. Sporo z nich zobaczyłem podczas zwiedzania miasta.

Zwiedzanie Chełmna zaczynamy na jego rynku. Znajduje się na nim ratusz, jeden z najcenniejszych zabytków miasta i perła architektury renesansowej w północnej Polsce. Wzniesiono go w latach 1567–1572. Został zbudowany na gotyckich fundamentach wcześniejszej budowli, dlatego łączy elementy gotyckie i renesansowe.



Wyróżniającym się elementem architektonicznym jest bogato zdobiona, renesansowa attyka.



Ratusz, widok z drugiej strony.



Pompa wodna na rynku.



Ciekawostką jest widoczny pomiędzy oknami pręt stalowy, tzw. Pręt chełmiński. Był wzorcem długości jeszcze za czasów państwa krzyżackiego. Jego dokładna miara to 432,5 cm. Wg tego wzorca szerokość ulic w miastach lokowanych na prawie chełmińskim, miała mieć 2,5 pręta.



Wokół rynku znajdziemy sporo kamienic datowanych na XVII i XVIII wiek. Część z nich została ładnie odnowiona. Poniżej budynek poczty z XVIII w. przebudowany pod koniec w XIX w.



Jedna z kamienic. W oddali widać wieżę kościoła.



To wieża pofranciszkańskiego kościoła pw. św. Jakuba i św. Mikołaja.



Świątynia została wzniesiona w drugiej połowie XIII wieku, niedługo po lokacji miasta. Powstała jako kościół klasztorny franciszkanów, którzy odegrali ważną rolę w życiu religijnym i społecznym średniowiecznego Chełmna.



Otrzymał formę gotyckiej, trójnawowej pseudobazyliki z charakterystyczną ceglaną elewacją. Wnętrze przykryto sklepieniami gwiaździstymi i krzyżowo-żebrowymi, typowymi dla gotyku ceglanego. Niestety, od pewnego czasu do kościoła nie można wejść.



Każdy z obiektów Szlaku Gotyku Ceglanego posiada charakterystyczny opis z nagłówkiem i logo szlaku.



Wracamy na rynek, skąd udajemy się w stronę kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.



Więcej o tym kościele, również należącego do budowli Szlaku Gotyku Ceglanego, oraz o jego wyposażeniu pisałem niedawno w poście poświęconym św. Walentemu z okazji Walentynek. Wszak Chełmno to miasto zakochanych.



Po minięciu kościoła, na jednej z pobliskich kamienic widzimy pierwszy z murali. Tematem dzieła jest wspomnienie pracy chełmińskiego introligatora – Franciszka Malinowskiego, który zginął podczas II wojny światowej. Na muralu widnieje kalendarz z 1936 roku zaprojektowany przez pana Malinowskiego z okazji 30-lecia działalności swojej firmy.



Mural łączy się tematycznie z obrazami z kalendarza umieszczonymi na ścianie sąsiedniej kamienicy, gdzie mieści się warsztat introligatorski prowadzony przez wnuka pana Malinowskiego.



Nieco dalej, przy tej samej ulicy znajduje się kolejny mural. Ukazuje postać olbrzyma, który zdaje się budować lub opiekować miastem. Zyskał nawet mino "UrbanoLuda". Ten, jak i inne murale powstał przy okazji odbywającego się co roku miejskiego festiwalu sztuki "Perspektywy – 9 Hills Festival".



Miasto zachowało średniowieczny, regularny układ ulic. Idąc prawie każdą z nich, prędzej, czy później dojdziemy do otaczających miasto murów obronnych. Zaczęto je wznosić w XIII wieku, krótko po lokacji miasta na prawie chełmińskim. Budowano je z cegły na kamiennym fundamencie. W systemie obronnym znajdowało się około 25-27 baszt. Dużą część z nich (23) zachowała się do dnia dzisiejszego. Poniżej na zdjęciu możemy zobaczyć jedną z nich, Basztę Prochową.



Mury obronne nawet dzisiaj wzbudzają respekt a zarazem są wyjątkowym przykładem gotyku ceglanego. Wysokość murów dochodzi miejscami do 9 metrów wysokości, a ich szerokość waha się od 1 do 2 metrów.



Idąc wzdłuż południowej części murów, co chwilę spotykamy kolejne gotyckie budowle. Właśnie mijamy kaplicę św. Marcina zbudowaną w drugiej ćwierci XIV wieku.



Kilkadziesiąt metrów dalej stoi kościół Ducha Świętego. Świątynia została wzniesiona w latach ok. 1280–1290 jako dawny kościół szpitalny. W 1694 roku została przejęty przez siostry miłosierdzia.



Obecnie kościół jest udostępniony do zwiedzania i służy bractwu rycerskiemu w Chełmnie.



W pobliskiej baszcie urządzono punkt widokowy.



Ładnie z niego prezentuje się kościół Ducha Świętego.



Widzimy też nowszą część miasta położoną już poza obrębem murów obronnych.



Idąc dalej wzdłuż dawnych murów dojdziemy do kościoła garnizonowego pw. Matki Bożej Częstochowskiej.



Mimo, że jest to stosunkowo nowy kościół, bo powstał w latach 1874–1875, został również wybudowany z cegły, przez co prezentuje się korzystnie w otoczeniu o wiele starszych budowli. Pierwotnie był to kościół ewangelicki i został wybudowany dla garnizonu pruskiego stacjonującego w Chełmnie do końca I wojny światowej.



Przed nami kolejny fragment murów obronnych z Basztą Panieńską. Stąd kierujemy się ku miejskiemu pasażowi.



Znajduje się on na wyłączonej z ruchu samochodowego ulicy Grudziądzkiej.



Na kolejnych zdjęciach pokazuje kilka ładnych kamieniczek znajdujących się na tej ulicy.


















Tak dochodzimy do Bramy Grudziądzkiej. Przed wiekami była główną bramą wjazdową do miasta, przed którą znajdowała się fosa z wodą, a wjazd umożliwiał zwodzony most. Dawniej w baszcie funkcjonowało więzienie.



Obok bramy znajduje się kolejny fragment dawnych murów miejskich.



Zaraz za bramą znajduje się ładny budynek będący siedzibą Urzędu Miasta.



Tutaj też możemy pospacerować po parku miejskim (Stare i Nowe Planty) utworzonym w XIX wieku w miejscu dawnej fosy.



Wracamy do centrum miasta. Znów stajemy przed Bramą Grudziądzką.



Z tej strony w niszy nad wjazdem znajduje się rzeźba Piety. Stanowi ślad po kaplicy, która pod koniec XVII wieku została urządzona na piętrze wewnątrz baszty.



Dosłownie 20 metrów w bok znajduje się ciekawy w formie, szachulcowy budynek dawnego spichrzu. Obecnie mieści się w nim pensjonat oraz niewielka restauracja.



W oknach tego budynku znajdują się rzeźbione w drewnie figury przedstawiające Romka i Julkę, czyli lokalną, chełmińską wersję słynnych kochanków – Romea i Julii. To kolejne miejsce w Chełmnie nawiązujące symboliką do idei miasta zakochanych.



Warto pokręcić się teraz po okolicznych ulicach, gdyż w tej części miasta odnajdziemy największą ilość murali. Oto pierwszy z nich o dość abstrakcyjnej formie odnoszący się do walorów miasta



Z kolei na następnym widzimy baśniowe miasto wpisane w okrągły kształt przypominający planetę. Jak się dobrze przyjrzymy znajdziemy tutaj wiele odniesień do niektórych miejsc w Chełmnie. Jest też zakochana para, nie mogło być inaczej.



Niektóre z murali nie mają swojego przesłania. Powstały by ożywić miejską przestrzeń fantazyjnymi, czasem surrealistycznymi scenami.



Tym razem nie mamy wątpliwości. Całą ścianę tego budynku pokrywa historyczna panorama Chełmna. Ożywiają ją barwne postacie bawiących się dzieci



Jest też panienka z okienka, i to z adoratorem.






A po drugiej stronie ulicy mamy kolejny kościół o gotyckim rodowodzie. Jest to kościół pw. św. Apostołów Piotra i Pawła, znany również jako dawny kościół podominikański. Budowa kościoła rozpoczęła się w XIII wieku i trwała etapami do XIV wieku.



Szkoda tylko, że we wnętrzu, poza gotyckim sklepieniem niewiele znajdziemy dawnego wyposażenia.



Przykładem jest prezbiterium kościoła, w całości z barokowym wyposażeniem z przełomu XVII i XVIII wieku.



Będąc na placu kościelnym, na ścianie sąsiedniego budynku widzimy kolejny mural. Tu symbolika jest dość jasna. Nie da się zatrzymać czasu. Do czasu odnosi się również nazwa muralu - "Czas, to tylko liczby".



Do placu kościelnego przylega ładny budynek dawnej pastorówki (siedziby proboszcza parafii ewangelickiej).



Pozostał nam do obejrzenia północny kwartał miasta. To, co najciekawsze, zobaczymy idąc ulicą Dominikańską.



Po chwili mijamy wieżę ciśnień. Została wybudowana w stylu neogotyckim w 1899 roku i była czynna do lat 80-tych XX wieku. Wieża ma ponad 30 m wysokości i około 10 m średnicy u jej podstawy.



Również w tej części miasta zobaczymy murale. Tu chyba nikt nie ma wątpliwości, że jego tematem jest miłość.



Zbliżamy się do jednego z najcenniejszych obiektów zabytkowych miasta, Zespołu klasztornego Sióstr Miłosierdzia w Chełmnie. Jego historyczne dzieje są dość złożone. Początkowo powstałe w XIII wieku zabudowania służyły siostrom cysterkom. Następnie od XV wieku do 1821 roku w klasztorze przebywały siostry benedyktynki. Od 1822 roku budynki przejęły Siostry Miłosierdzia.



Zespół klasztorny składa się z kilku budynków tworzących zamknięty kompleks. W jego skład wchodzą m.in. budynek klasztoru, kościół klasztorny, dawne zabudowania szkolne i szpitalne oraz dziedzińce i ogrody. Na uwagę zasługuje widoczny na zdjęciu dwukondygnacyjny gotycki kościół pw. św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty. Kościół posiada bogate wyposażenie, niestety nie udało nam się dostać do środka klasztoru, mimo, że byliśmy tam w czasie, gdy możliwe jest jego zwiedzanie.



Przy klasztorze zamknęliśmy pętlę zwiedzania Chełmna. W pobliżu zauważyliśmy kolejny mural o nazwie "Chełmno na rowerze". Z ciekawością odgadywaliśmy wszystkie znane nam już obiekty zabytkowe, które udało nam się zobaczyć w trakcie zwiedzania Chełma. Sporo ich było i wszystkie zmieściły się na tym rowerze.



Wracając na rynek znów przechodzimy koło kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Na początku wycieczki świeciło piękne słońce, teraz chwilami pokapuje przelotny deszczyk. Nie zważając na to, jeszcze raz wchodzimy do kościoła, tym razem po to, aby wejść na jego wieżę, gdzie znajduje się taras widokowy.



Wcześniej taras był zamknięty, teraz na spokojnie możemy pooglądać miasto z góry. Przyznam, że widoki prezentują się bardzo atrakcyjnie.












Już idąc do samochodu trafiamy na jeszcze jeden mural. Znajduje się na dziedzińcu Szkoły Podstawowej nr 2 i nosi nazwę "Śpioch", chociaż mi bardziej przypomina jakiegoś mamuta.



To była nasza druga wizyta w tym mieście, które ponownie nas oczarowało. Tym razem nie tylko ilością i jakością zabytkowych budowli, ale również muralami, których duża liczba była dla nas zaskoczeniem. Zaskoczeniem na plus.


Zobacz jeszcze w Chełmnie



Kult św. Walentego w Chełmnie




Lokalizacja miasta



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu