Chętnie odwiedzam miejscowości uzdrowiskowe. Kilka z nich prezentowałem już na
blogu. Może jestem staroświecki, ale lubię usiąść na ławce w parku zdrojowym i
popijając wodę ze źródła mineralnego obserwować spacerujących kuracjuszy i
cieszyć się atmosferą panującą w kurorcie.
Pośród polskich uzdrowisk miejsce szczególne zajmują u mnie dwie miejscowości.
Muszyna i Kudowa Zdrój. Muszyna za sentyment związany z kilkukrotnym pobytem tam
w dzieciństwie, o czym pisałem w poście o tym uzdrowisku. Natomiast Kudowa Zdrój
przywołuje masę pięknych wspomnień już z okresu dorosłego w moim życiu.
Kudowa Zdrój jest tez najczęściej odwiedzanym przeze mnie uzdrowiskiem. Licznik
odwiedzin już dawno przekroczył liczbę dwadzieścia. Po części jest to
spowodowane posiadaniem przez mój zakład pracy ośrodka wypoczynkowego w Kudowie,
gdzie za niezbyt duże pieniądze mam możliwość wynajęcia małego domku. Ale
głównie przyciąga mnie Kudowa niespotykanymi gdzie indziej atrakcjami
turystycznymi.
W zasięgu jednej czy dwóch godzin jazdy samochodem mamy możliwość spacerowania
po niezwykłych formacjach skalnych, odwiedzania urokliwych zamków, kościołów czy
klasztorów. Wiele z tych miejsc już znacie z moich postów, sporo czeka na
publikację.
Zapraszam na letni, poranny spacer po Kudowie Zdroju. Zaczynamy go przed
wejściem do parku zdrojowego. Nie ma jeszcze wielu ludzi, większość spożywa
śniadania w obiektach sanatoryjnych, możemy więc w spokoju spacerować po
uzdrowisku.