Początki zakonu cystersów sięgają roku 1098, kiedy to opat Robert de Molesmens opuścił macierzysty klasztor benedyktynów, w Molesmens i założył w Dijon w Burgundii nowy zakon nawiązujący do pierwotnej, surowej reguły św. Benedykta. Zakon zdobył szybko popularność nie tylko we Francji, ale też i w innych częściach Europy, docierając około 1140 roku do Jędrzejowa. Za fundatora opactwa uchodzi książę Władysław, który właśnie z Jędrzejowa około 1253 sprowadził do Rud cystersów.
Granice posiadłości klasztornych zostały określone zasadą odległości trzech mil od: Gliwic, Raciborza i Koźla. Sprawna i zaradna gospodarka cystersów w Rudach od początku ich obecności sprawiła, że w krótkim czasie założyli oni osiem nowych wsi, prowadzili uporządkowaną gospodarkę rolną, kolonizując dzikie jak dotąd tereny. Zajmowali się browarnictwem, bartnictwem, a także produkcją węgla i smoły. W dolinie rzeki Rudy założyli stawy, w których prowadzili hodowlę ryb. Wybudowali system tam i kanałów, dzięki którym funkcjonowały huty żelaza, miedzi i szkła. Szeroko zakrojona działalność gospodarcza wpływała na przeobrażanie krajobrazu, ale również zasilała klasztorny skarbiec.
W miarę jak kasa klasztorna pęczniała zmieniał się wygląd klasztoru. W XVII i XVIII w. regułą stała się budowa nowych, bardziej reprezentacyjnych kompleksów klasztornych, nawiązujących swym architektonicznym ukształtowaniem do obiektów rezydencjonalnych. Podobnie było w Rudach, chociaż tutaj uniknięto gigantomanii znanej z obiektów w Lubiążu czy Henrykowie na Dolnym Śląsku.
Poniżej Pałac Opata
Po sekularyzacji w 1810 roku klasztor zakończył swoją działalność w Rudach.. W roku 1820 dobra raciborskie, do których należał też dawny majątek rudzkiego opactwa, przekazano landgrafowi Wiktorowi Amadeuszowi von Hessen-Rotenburg, który tym samym stał się jednym z największych posiadaczy ziemskich na Górnym Śląsku. Na swoją rezydencję wybrał on poklasztorny kompleks w Rudach, który musiał prezentować się wciąż imponująco, skoro dwukrotnie – w 1820 i 1822 roku – gościł rosyjskiego cara Aleksandra I.
Zabudowania Pałacu Książęcego
Budynki klasztoru i pałacu opackiego dostosowano do nowej funkcji, a ich otoczenie przekształcono w okazały park. Stąd przez ponad sto dwadzieścia lat przedstawiciele rodu Hohenlohe-Waldenburg-Schillingfürst administrowali rozległymi dobrami przekształconymi w 1821 roku w tzw. księstwo mediatarne. W czasach narodowego socjalizmu rodzina książęca należała do grona arystokratów niechętnych nowemu systemowi. Nie uchroniło jej to przed konsekwencjami polityki Adolfa Hitlera. We wrześniu 1939 książę dziedzic zginął jako żołnierz jednostek pancernych podczas ataku na Polskę. Jego ciało spoczęło w krypcie kościoła w Rudach. Los zabudowań dopełnił się w 1945 roku, gdy zostały podpalone przez żołnierzy Armii Czerwonej.
Pożar zniszczył świątynię i rezydencję. Polskie władze ograniczyły się w latach 1947-50 do zabezpieczenia pogorzeliska. Odrestaurowano jedynie kościół, natomiast pozostałą część kompleksu pozostawiono w stanie wypalonej ruiny. Nowy etap w dziejach zespołu pocysterskiego rozpoczął się wraz z przekazaniem budynków i terenu parku diecezji gliwickiej. Uczynił to w roku 1998 w imieniu skarbu państwa ówczesny wojewoda katowicki. Umożliwiło to podjęcie zakrojonej na szeroką skalę rewitalizacji, której pierwszy etap zakończono w roku 2008. Rok później w odnowionych budynkach dawnego klasztoru rozpoczął działalność Ośrodek Edukacyjno-Formacyjny Diecezji Gliwickiej.
W 2009 roku papież Benedykt XVI podniósł rudzką świątynię do rangi Bazyliki Mniejszej.
Tyle o historii tego miejsca. Idąc wzdłuż zachodniego skrzydła klasztoru
dojdziemy do głównej fasady bazyliki.
Jej barokowy wystrój w kościele z przełomu XIII i XIV wieku może dziwić, ale jest wynikiem przebudowy kościoła w 1685 roku. Wtedy do pierwotnej gotyckiej fasady. dobudowano nową strukturę, całkowicie przesłaniającą elewację starszą o ponad cztery stulecia.
Fasada jest bogato zdobiona posągami i płaskorzeźbami.
Po wejściu do środka dostrzegamy zrealizowany zamysł architekta. Najpierw jesteśmy w dobudowanej kruchcie, a dopiero przed nami widać pierwotne wejście do kościoła obramowane ładnym portalem
Wnętrze rudzkiej świątyni nakryto sklepieniami krzyżowo-żebrowymi.
Wyposażenie jest dość skromne z racji zniszczeń spowodowanych pożarem w 1945 roku.. Zwraca uwagę ładna nowa ambona.
Z oryginalnego wyposażenia zachowały się ołtarze przed prezbiterium.
Kościół nie posiada rozbudowanego ołtarza z obrazem, jego role przejął barwny witraż w prezbiterium.
Miejscem, do którego przez wieki pielgrzymowali wierni jest kaplica Najświętszej Marii Panny. Ta wybudowana w 1726 roku roku kaplica skrywa słynący łaskami obraz Matki Boskiej Rudzkiej.
Bogato zdobiona freskami i barokowymi zdobieniami kaplica jest uznawana za jedną z najcenniejszych na Śląsku.
Drugą interesującą kaplicą jest Kaplica Świętego Krzyża z 1680 roku.
Również dekorowana freskami
zawiera m.in. tablicę upamiętniająca Władysława, fundatora klasztoru.
Niską, boczna nawą
kierujemy się do wyjścia na boczny dziedziniec.
Stąd możemy udać się na spacer po dawnym założeniu parkowym. W czasie spaceru spotykamy rozłożyste platany.
Natrafiamy też na stawy będące kiedyś podstawą hodowli ryb przez cystersów.
Przy spotykanych mostach nie mogło zabraknąć ich patrona, św. Nepomucena.
Zespół Klasztorno-Pałacowy w Rudach znajduje się na obszarze Parku Krajobrazowego „Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich”. Ten wielki obszar leśny sam w sobie może stanowić cel weekendowej wycieczki, szczególnie dla osób lubiących podpatrywać przyrodę. Ułatwiają to liczne szlaki turystyczne i ścieżki rowerowe.
Stacja kolei wąskotorowej w Rudach
Lokalizacja miejsca
Pokaż Rudy na większej mapie
Rudy stanowią jedno z moich ulubionych miejsc, gdzie można odpocząć od śląskiego gwaru. Piękny jest ten odnowiony pałac,a także wspaniały park - idealny na weekendowy spacer :-)
OdpowiedzUsuńFajnie pokazany cały kompleks. Też się wybieram do Raciborza i wstąpię do Rud. Super zrobione zdjęcia. Kiedy tu byłem większość zabudowy była w ruinie. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńWidzę, że zawitałeś w moich okolicach, bardzo często przyjeżdżam do Rud w niedzielę, aby pospacerować w parku licznymi ścieżkami, a przy okazji na msze popołudniową do kościoła. Widzę na zdjęciach, że była możliwość zwiedzenia wnętrz, mam nadzieję że to wykorzystałeś. Świetna relacja. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńFantastyczne miejsce, cudowne wnętrza, najbardziej podoba mi się pierwsze zdjęcie z odbiciem w wodzie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
To pierwsze zdjęcie mi się tak podoba, że jeszcze raz se zajrzałem ;)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńŚwietnie opisane. Jak zwykle można poczuć się jak przy osobistym zwiedzaniu danego miejsca.
OdpowiedzUsuńMam pytanie: Piszesz, że kościół przebudowywano, zmieniając jego styl. W jakim style jest jego wnętrze? Chodzi mi głównie o to, co wida na tym zdjęciu: http://i262.photobucket.com/albums/ii111/wkraj/czwarty/RudyKlasztor11.jpg Te takie charakterystyczne ceglane "linie" pod sufit. Często to widzę we wrocławskich kościołach, ale jakoś nigdy nie wiem dla jakiego okresu/stylu sa charakterystyczne.
PS: Usunąłem ten powyższy komentarz, bo pomyliłem konta. Ale nazwa nie zniknęła, a myślałem, że zniknie ;-)
Wnętrza są w stylu gotyckim, ale można się doszukać jeszcze wcześniejszych, romańskich akcentów. Za to kaplice to już czysty barok.
UsuńBardzo mi się Bazylika podoba, a ambona jest cudna, gdzieś widziałam podobną, ale nie mogę sobie przypomnieć, gdzie to było, muszę poszukać na zdjęciach.
OdpowiedzUsuńWspaniałe miejsce, piękne zdjęcia, raj dla miłośników historii:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńByłam tam w czasie renowacji, teraz musi to być wyjątkowe miejsce. Patrząc na elewację, detale jak i wnętrza nabieram otuchy, że i inne podobne obiekty doczekają lepszych czasów. Cóż obiekty sakralne potrafią się obronić, mimo zmian właścicieli, gorzej z tymi świeckimi. Świetne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńBardzo przyjemne miejsce i zdjęcia :) I popieram kilku poprzedników - pierwsza fotografia - zachwyca! :)
OdpowiedzUsuńPierwszy raz chyba widze zamiast oltarza witraz? Wiem, ze w nowoczesnych kosciolach tak bywa, ale w kosciolach z epoki?
OdpowiedzUsuńPiękne miejsce, super zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńNie byłam tam nigdy, a to piękny kościół.
OdpowiedzUsuńNo i ten witraż, który nie jest zasłonięty żadnym obrazem - fantastyczny.
Przepiękne są Twoje zdjęcia.
Pozdrawiam:-)
Szczerze mówiąc to mi się osobiście takie skromne wyposażenie o wiele bardziej podoba. Niby piękne i zachwycające wizualnie są świątynie "na bogato", ale zawsze mi się to jakoś gryzie z ideą skromności i ubóstwa zawartą w wyznaniu. Zdjęcie świetne, relacja świetnie napisana... Bardzo lubię do Ciebie zaglądać :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDrogi Wkraju, piszesz, że budowla była imponujaca w XIX w, ale ja myślę, że i teraz jest imponująca. Widać dobrego gospodarza, mnóstwo pracy, skoro była to ruina. Oby więcej było takich przedsiębiorczych ludzi, którzy chcą ratować zabytki. I faktycznie, choć zawsze zachwycają mnie Twoje zdjęcia, to to pierwsze jest fenomenalne :) Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńPiękne miejsce...Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńZainteresował mnie napis pod freskiem "... holocausti", zaraz poszukałam, to ofiara całopalna, a więc Abraham i Izaak; piękne miejsce i ciekawa historia, profesjonalnie pokazane; pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńWnętrze świątyni przepiękne, pomimo, że "skromne", bardzo przyciąga uwagę. Piękne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńZapisuję, chętnie porównam z Lubiążem.
OdpowiedzUsuńPrzepiękny pałac, bogaty ten szlak cysterski, dziwię się znowu, że tam nie trafiłam. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńKompleks klasztorny mam ciągle w planach. Najwyższa pora aby zobaczyć świątynię gdyż jest zbudowana w gotyckim stylu, moim ulubionym. Witraż w ołtarzu głównym robi ogromne wrażenie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Piękny kocioł, jak cały kompleks!
OdpowiedzUsuńZdjęcia wnętrza piękne. A pierwsza panorama klasztoru z jego odbiciem w wodzie świetne. Lubię takie ujęcia, podobnie jak wodę płynącą w "tunelu" zielonych drzew.
OdpowiedzUsuńTaka perełka w nieznanych mi Rudach. Do tego budynki są świetnie utrzymane. Ciekawy też jestem ile Nepomucenów jest w Polsce. Chyba nie da się ich policzyć.
OdpowiedzUsuń