czwartek, 1 kwietnia 2021

Sanktuarium w Świętej Wodzie - Wzgórze Krzyży

Krzyż towarzyszy nam w życiu codziennym od urodzenia aż do śmierci. Jest też obecny podczas naszych krajoznawczych wycieczek. Często go widujemy zwiedzając kościoły, miejsca kultu czy cmentarze. Dla chrześcijan symbolizuje śmierć Chrystusa, jest znakiem zbawienia i znakiem nadziei. To narzędzie męki Jezusa symbolizuje również nasze grzechy, troski, bóle i cierpienia. Mówimy często w języku potocznym, że niesiemy swój krzyż. Najczęściej przychodzimy z nim do Boga, szukając ukojenia i nadziei na lepsze jutro.

Są takie miejsca na ziemi, gdzie wierni dosłownie przychodzą z krzyżami, by po modlitwie je tam zostawić. Zwykle są zlokalizowane na wzniesieniach, miejscach znajdujących się bliżej Nieba, czyli też bliżej Boga. Te bardziej znane to m.in. Góra Krzyży Szawle na Litwie czy tez nasza Grabarka. W dzisiejszym poście przedstawię mniej znane Wzgórze Krzyży położone na terenie sanktuarium w Świętej Wodzie nieopodal Wasilkowa na północ od Białegostoku.

Widok ogólny Wzgórza Krzyży z wysokim na 25 m Krzyżem Jubileuszowym Pielgrzymów.



Obok Krzyża Jubileuszowego znajduje się ołtarz polowy i dzwonnica.



W oddali widać kościół pw. Matki Bożej Bolesnej, będący sercem sanktuarium.



Historia kultu w tym miejscu zaczyna się w roku 1719. Wtedy to pewien szlachcic, Bazyli Samotyja Lenczewski, będąc od dwóch lat ślepy, za sprawą wody z cudownego źródełka odzyskał wzrok. W akcie wdzięczności ufundował drewnianą kaplicę, którą pod opiekę wzięli pustelnicy bazyliańscy.

Ważnym wydarzeniem w dziejach rozwoju kultu w Świętej Wodzie było nadanie przywileju odpustowego w dniu 18 stycznia 1778 roku przez Stolicę Apostolską, oraz kolejnego w dniu 21 czerwca 1815 roku przez unickiego biskupa brzeskiego Jozafata Bułhaka. W 1876 roku w miejscu starej drewnianej kaplicy, wzniesiona została nowa prawosławna świątynia, którą w 1921 roku przejęli katolicy.

Kaplica w wyniku działań wojennych uległa zniszczeniu. Została ona odbudowana w roku 1949 przez ks. Wacława Rabczyńskiego. On też, w roku 1953 wybudował w Świętej Wodzie grotę nad cudownym źródełkiem na wzór groty z Lourdes. W roku 1997 abp metropolita białostocki Stanisław Szymecki ustanowił w Świętej Wodzie Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej.



Wnętrze kościółka z obrazem Matki Boskiej Bolesnej.









Z tylu kościoła znajduje się drugi, mniejszy ołtarz polowy.



Nieco dalej usypano niewielki kopiec symbolizujący Golgotę.



Znajdują się na nim ostatnie stacje Drogi Krzyżowej.






Grota lurdzka



z cudownym źródełkiem.



Sadzawki Betesda i Siloe.



Kapliczki na wzgórzu.



W oddali za jedną ze stacji Drogi Krzyżowej widać miejsce, gdzie wierni zostawiają krzyże.



Zwyczaj ten zapoczątkowały obchody Roku Jubileuszowego. Na wzgórzu obok świątyni postawiono wtedy Jubileuszowy Krzyż Pielgrzymów. Niedługo wokół niego powstał prawdziwy las krzyży stawianych w różnych intencjach przez pielgrzymujących do Sanktuarium. Dziś jest ich już kilkadziesiąt tysięcy i wciąż pojawiają się nowe.












Tym postem oraz symboliką Krzyża chciałem wpisać się w nadchodzący okres Triduum Paschalnego. Kolejny raz będziemy przeżywać ten czas w cieniu pandemii i zagrożeń jakie niesie. Mam nadzieję, że po raz ostatni. 

Pozostając w tej nadziei, życzę wszystkim zdrowych i spokojnych Świąt Wielkanocnych.

Lokalizacja miejsca.



28 komentarzy :

  1. Pięknie wpisuje się ten post na najbliższe dni. Ciekawe miejsce, o którym nie słyszałam. Znam tylko Górę Grabarkę. Życzę wiosennych i spokojnych Świąt, radosnego Alleluja. Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia. O Grabarce będzie jeszcze kiedyś na blogu.
      :)

      Usuń
  2. Bywam tam czasami, ostatnio z chórem supraskim. To zaledwie 14 kilometrów od mojego domu.
    Pięknie wpisałeś się w Wielki Tydzień.
    Pozdrawiam ciepło, życzę Tobie i Twoim bliskim pogodnych i zdrowych Świąt Wielkanocnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia. Faktycznie masz blisko, Pewnie teraz, jest już tam więcej krzyży, od naszej wizyty minęło już prawie 5 lat.
      :)

      Usuń
  3. Przyznam, że mam to miejsce na liście od dwóch lat, bo ominęłam, będąc w okolicy, nie da rady zobaczyć wszystkiego, nawet na trasie;( Abstrahując od wymiaru religijnego, świetne miejsce dla fotografa. Pozdrawiam świątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli masz powód, aby udać się jeszcze raz na Podlasie. A miejsce faktycznie jest ciekawe na zrobienie sesji zdjęciowej.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Podlasie to skarbnica niezwykłych miejsc wartych odwiedzenia. Niestety, w czasie dziesięciu dni pobytu na tym terenie zobaczyłam małą ich część. Bardzo piękny post na obecny czas.
    Ja również życzę Wam zdrowych, spokojnych świąt Wielkanocnych, pełnych nadziei, miłości oraz niezapomnianych chwil pomimo panującej pandemii.
    Wszystkiego, co najlepsze dla Ciebie i Twoich bliskich:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia. Tak zwykle bywa, że brakuje czasu na dokładne spenetrowanie odwiedzanego rejonu kraju. Ale Podlasie jest tak atrakcyjne, że kolejny wyjazd tam to dobry pomysł. Wtedy może odwiedzisz i to miejsce.
      :)

      Usuń
  5. Niezwykłe i symboliczne miejsce! Widać, że cieszy się popularnością pielgrzymów. Pięknie je wpisałeś w czas, który teraz przeżywamy.
    Również Tobie życzę wiele nadziei, bo poddawać się przecież nie zamierzamy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia. To prawda, nawet w czasie naszego pobytu po terenie sanktuarium przebywało kilka pielgrzymek. Na zdjęciach tego nie widać, bo staram się unikać zdjęć osób w takich miejscach.
      :)

      Usuń
  6. Wyjątkowe i przesiąknięte modlitwą miejsce. Na pewno warto je odwiedzić, bo tu modlitwy, podziękowania i prośby do Boga nabierają szczególnej oprawy. Krzyż ma wielką moc!
    Wszystkiego najlepszego z okazji Świat Wielkanocnych i nadziei, która jest tak ważna w tych dziwnych czasach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia. Każde miejsce jest dobre na modlitwę, ale odwiedzając podobne sanktuaria faktycznie można odnieść wrażenie, że modlitwy w nich mają szczególna moc dla pielgrzymujących.
      :)

      Usuń
  7. CZtery ostatnie zdjecia robia wrazenie, szczegolnie to czwarte od konca. Miejsce do zobaczenia. Grabarke znam. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykle pielgrzymujący stawiają jeden większy krzyż, na którym uczestnicy pielgrzymki wieszają mniejsze ze swoimi intencjami. Im większa pielgrzymka, tym tych mniejszych krzyży więcej. Do mnie bardziej przemawia ostatnie zdjęcie.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Nigdy nie byłam w tej okolicy. Widzę, że Góra Krzyży wygląda niesamowicie. Chciałabym tam pojechać. Sanktuarium też piękne !
    Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Tobie wielu radosnych chwil oraz by narodziły się nowe plany i nowe nadzieje. Wesołego Alleluja !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia. Sam dojazd nie jest trudny. Wzgórze znajduje się zaraz obok drogi krajowej nr 19 Białystok-Sokółka-Kuźnica. Można też dojechać autobusem miejskim linii 100 z Białegostoku.
      :)

      Usuń
  9. Niecodzienne miejsce, a widok takiej ilości krzyży jest niezwykle przejmujący...
    Ślę życzenia samych dobrych chwil, miłego rodzinnego świętowania i pogodnego nastroju
    na ten wyjątkowy, wielkanocny czas!
    Najserdeczniej pozdrawiam!
    Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia. To prawda, tyle krzyży w jednym miejscu to rzadki widok. Teraz pewnie jest ich tam jeszcze więcej, bo od naszej wizyty minęło prawie 5 lat. Jednak na nas większe wrażenie zrobiła góra Grabarka, gdzie pielgrzymują prawosławni. Kiedyś pokażę je na blogu.
      :)

      Usuń
  10. Już prawie po świętach, ale życzę zdrowia i pogody ducha na dzisiejszy wieczór i kolejne dni.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja to jak zwykle z opóźnieniem. Na życzenia świąteczne jest za późno ale życzę Ci wszystkiego co najlepsze na nadchodzące dni, niech będzie to czas dobry, otulony spokojem i nadzieją na przyszłość, za którą wszyscy tęsknimy. Na litewskiej Górze Krzyży byłam dwa razy, za pierwszym zostawiliśmy swój mały krzyżyk w charakterystycznym miejscu, który usiłowaliśmy odnaleźć podczas kolejnej wizyty. Niestety nie udało nam się chociaż wszyscy byliśmy zgodni co do tego, że szukamy w odpowiednim miejscu. Myślę, że pewnie ktoś zmienił lokalizację naszego krzyża porządkując teren. Ilość krzyży zostawionych w różnych intencjach naprawdę robi wrażenie. Wszystkie tak samo piękne i tak samo wartościowe, bo kierowane intencjami w ważnej sprawie. Myślę, że miejsca takie jak Grabarka, Szawle czy pokazana przez Ciebie Święta Woda nie pozostawią obojętnymi nawet ludzi małej wiary.
    Wszystkiego dobrego raz jeszcze. Pozdrawiam przeserdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia. Myślę, że pośród tysięcy krzyży trudno jest po pewnym czasie odnaleźć ten ze swoimi intencjami, zwłaszcza, gdy upłynęło już więcej czasu od takiej wizyty. Jak był niewielki to nawet silny wiatr mógł go przestawić. Zgadzam się z Tobą, że takie miejsca robią duże wrażenie na odwiedzających, nawet tych małej wiary. Tak, jak każda osobliwość.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  12. Nigdy nie byłam w tym miejscu, ale po zdjęciach, chcę się tam wybrać jako, że jestem chrześcijanką, a mało jest takich dosyć ciekawych sanktuarium. Zapraszam na mojego bloga o podróżach https://anetabartczak-mojepodroze.blogspot.com/
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj,
      polecam Ci w takim razie ten wyjazd. Dla osób wierzących pobyt tam jest szczególnym doznaniem. Na miejscu można kupić krzyż i pozostawić na wzgórzu wraz ze swoimi intencjami.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Bardzo niezwykłe i ciekawe miejsce. Przypomina mi Górę Krzyży na Litwie.
    Dziękuję za komentarze na moim blogu.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi było przeczytać Twój komentarz.
      Pozdrawiam serdecznie i dużo zdrowia życzę :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu