Zamki i pałace

Niezmiennie od lat mnie fascynują. Rozbudzają wyobraźnię i przenoszą w lata przeszłe. Zobacz, jak potrafią być malownicze.

Kościoły i klasztory

Na przestrzeni lat zmieniały wygląd i style architektoniczne. Budowane ku chwale Boga zachwycają pięknem sztuki sakralnej

Kościoły drewniane

Nie sposób przejść obok nich obojętnie. Wtopione w krajobraz wręcz zapraszają do zwiedzenia. Odkryj ich czar.

Katedry

Imponujące budowle, olśniewają bogactwem wystroju i poziomem sztuki sakralnej

Miasta i miasteczka

Pospacerujmy po miastach i miasteczkach, które odwiedziłem. Zobaczmy, czym przyciągają turystów.

Uzdrowiska

Zapraszają niezwykłym klimatem, malowniczym położeniem i atmosferą dawnych lat

Twierdze

Fascynujące budowle militarne ukazujące geniuusz sztuki inżynierskiej

Muzea i skanseny

Bez przeszłości nie ma przyszłości. Wycieczki do miejsc, gdzie można cofnąć się w czasie, do naszych korzeni.

Cmentarze

Szczególne miejsca kultu i pamięci. Zobaczmy, co kryje się za cmentarną bramą.

W góry! w góry miły bracie!...

... tam swoboda czeka na cię. Zobacz, czy Wincenty Pol się nie mylił? Relacje z wycieczek górskich.

Skalne Miasta

Dla takich widoków przemierzam górskie szlaki. Od lat mnie fasynują.

Wodospady i kaskady

Nieważne, duże czy małe. Wszystkie urzekają swoim pięknem. Wycieczki do nich są moimi ulubionymi.

Jaskinie

Oto baśniowy świat podziemi. Jeżeli szukasz magicznych miejsc z dziecięcych snów, to tutaj je znajdziesz.

UNESCO

Opisy wycieczek do miejsc wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO

piątek, 21 sierpnia 2026

Muzeum Archeologiczne w Biskupinie

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądało życie codzienne ludzi w epoce żelaza? Choć podróże w czasie wciąż pozostają w sferze science fiction, w Polsce istnieje jedno wyjątkowe miejsce, które nazywane jest czasem „polskimi Pompejami”. Mowa o rezerwacie archeologicznym w Biskupinie – jednym z najważniejszych i najbardziej fascynujących muzeów na wolnym powietrzu w całej Europie. Podobnie jak Pompeje zastygłe w wulkanicznym popiele, tak biskupińska osada została idealnie zakonserwowana pod warstwą torfu i wody, dając nam rzadką okazję do dosłownego dotknięcia prehistorii.

Historia Biskupina na nowo rozpoczęła się w 1933 roku. To wtedy lokalny nauczyciel, Walenty Szwajcer, zauważył wystające z wody drewniane pale na półwyspie Jeziora Biskupińskiego. Prace melioracyjne obniżyły poziom wody, odsłaniając tajemnicze konstrukcje. Szybko okazało się, że pod grubą warstwą torfu i mułu kryje się doskonale zachowana, prehistoryczna osada obronna. Odkrycie to okrzyknięto jednym ze 100 najważniejszych wydarzeń archeologicznych XX wieku. Dlaczego obiekty przetrwały w tak świetnym stanie? Kluczem była tak zwana „archeologia mokra”. Brak dostępu tlenu w bagnistym środowisku naturalnie zakonserwował dębowe i sosnowe drewno, z którego wzniesiono osadę około 738 roku p.n.e.

Zapraszam na wędrówkę po terenie Muzeum Archeologicznego w Biskupinie. którą odbędziemy zgodnie z planem zamieszczonym poniżej. Dzisiejszy Biskupin to ogromny obszar liczący blisko 38 hektarów, na którym odtworzono nie tylko słynną osadę, ale też inne ślady ludzkiej obecności.



sobota, 18 lipca 2026

Dzielnica portowa w Alanyi

Dzielnica portowa w Alanyi to bez wątpienia najbardziej tętniące życiem miejsce w mieście. To tutaj zapach parzonej po turecku kawy miesza się z morską bryzą, a wiekowe mury obronne mienią się złotem w promieniach słońca. Niezależnie od pory dnia, to miejsce magnetyzuje i przyciąga każdego, kto choć na chwilę chce poczuć klimat tureckiej Riwiery.



Port jest idealną bazą wypadową dla miłośników morskich przygód. Przy nabrzeżu cumują  stylizowane statki pirackie, które codziennie zabierają turystów w rejsy wokół malowniczego półwyspu, na którym znajdują się zabudowania dawnej twierdzy.

poniedziałek, 8 czerwca 2026

Son Marroig

Jeśli szukacie na Majorce miejsca, które wygląda jak wyjęte z romantycznego filmu, Waszym celem musi stać się Son Marroig. Choć masowa turystyka często je pomija na rzecz zatłoczonych plaż, to właśnie tutaj bije artystyczne i romantyczne serce wyspy. Położona na zachodnim, klifowym wybrzeżu posiadłość Son Marroig oferuje widoki, które na zawsze zapadają w pamięć. Posiadłość pierwotnie funkcjonowała jako dworek obronny z XVI-wieczną wieżą, która miała chronić mieszkańców przed najazdami piratów.

poniedziałek, 25 maja 2026

Frombork

Jakiś czas temu opisywałem na blogu Wzgórze Katedralne we Fromborku. To na nim są ulokowane najważniejsze miejsca w mieście. Dzisiaj chciałbym przybliżyć mniej znane zabytki Fromborka. Pierwszy z nich widzimy schodząc ze Wzgórza Katedralnego. Jest nim wysoka na ok 25 metrów Wieża Wodna.

Ta wybudowana w XVI wieku budowla była częścią nowatorskiego systemu wodociągowego dostarczającego wodę na Wzgórze Katedralne. Jest to najstarsza zachowana wieża wodociągowa w Polsce i druga najstarsza w całej Europie. Urządzenie działało bez przerwy przez ponad 200 lat, wykorzystując wyłącznie siłę natury. Woda doprowadzana sztucznym Kanałem Kopernika (płynąca pod wieżą) napędzała duże, zewnętrzne koło wodne. Ono z kolei napędzało łańcuch z czerpakami, którymi woda była transportowane do dużego zbiornika znajdującego się na szczycie wieży. Ze zbiornika woda spływała grawitacyjnie w dół, a następnie płynęła podziemnym systemem rur wydrążonych z pni sosnowych zasilając bezpośrednio domy kanoników, ogrody oraz Pałac Biskupi na Wzgórzu Katedralnym.

czwartek, 30 października 2025

Pompeje

24 października 79 roku n.e. był w Pompejach zwykłym dniem. Słońce świeciło wysoko, mieszkańcy handlowali na forum, dzieci bawiły się na ulicach, a zamożni obywatele odpoczywali w chłodnych ogrodach swoich willi. Nagle ziemia zaczęła drżeć. Z góry Wezuwiusz wyrwał się grzmot, jakiego nikt wcześniej nie słyszał. W ciągu kilku chwil niebo pociemniało, a słońce zniknęło za chmurą popiołu i dymu. Na miasto zaczął spadać pumeks i gorący popiół. Ludzie krzyczeli, biegli w stronę bram, szukali schronienia w domach i świątyniach. Wybuch trwał wiele godzin. Dachy zaczęły się zawalać pod ciężarem popiołu, powietrze było duszne i gorące. Ci, którzy nie uciekli, zostali uwięzieni w labiryncie ulic.

Po południu do Pompejów dotarła zabójcza chmura piroklastyczna - fala gorącego gazu o temperaturze ponad 300°C. Ulice ucichły w jednej chwili. Gdy zapadła noc, miasto było już całkowicie pogrzebane pod grubą warstwą popiołu i kamieni. Czas w Pompejach zatrzymał się na zawsze. Tysiące ludzi straciło życie. Kiedy archeolodzy odkryli Pompeje prawie 1700 lat później, natknęli się na miasto tak, jakby mieszkańcy wyszli z domów dopiero przed chwilą. Tragiczne świadectwo potęgi natury i kruchości ludzkiego życia.

A oto sprawca całego nieszczęścia. Majestatyczny Wezuwiusz widziany z dawnego forum w Pompejach.



niedziela, 19 października 2025

Kamienica Orsettich w Jarosławiu

Kamienica Orsettich w Jarosławiu jest uznawana za jedną z najpiękniejszych kamienic mieszczańskich w Polsce z okresu renesansu. Pierwotnie w tym miejscu stał dom drewniany, dopiero w latach ok. 1570–1585 nastąpiła murowana przebudowa  z inicjatywy kupca Jana Raczkowskiego. W 1633 roku kamienicę zakupił włoski kupiec i bankier - Wilhelm Orsetti, który przeprowadził znaczącą przebudowę budynku zakończoną około 1646 roku. Przebudowa objęła m.in. dobudowanie piętra, wprowadzenie podcieni arkadowych oraz dekoracyjnej attyki, co nadało kamienicy reprezentacyjny charakter.



wtorek, 8 października 2024

Zamek w Lublinie

Kilka dni temu ogłoszono, że Lublin w 2029 roku będzie Europejską Stolicą Kultury. Zaszczyt ten będzie łączyć wspólnie z jednym z miast szwedzkich, które zostanie wybrane pod koniec roku. Wydaje się, że wybór padł na dobrego kandydata, a utwierdzają mnie w tym moje odczucia po wizycie w tym mieście. Odczucia jak najbardziej pozytywne, Już dawno nie byłem w mieście tak nastawionym na promowanie swojego wizerunku i jednocześnie tak przyjaznym turystom. Myślę, że do czasu, gdy miasto zacznie pełnić obowiązki związane z otrzymaną funkcją, uda mi się na tym blogu zamieścić kilka wpisów o nim i jego zabytkach. Zaczynam od położonego na wzgórzu zamku. Może powinienem napisać, że zamku królewskiego, ale tak po prawdzie, to z jego szacownego przodka niewiele zostało do dnia dzisiejszego.

Pierwotny zamek został wzniesiony jako warownia obronna w XII wieku. W XIII wieku powstał donżon (stołp), czyli romańska wieża mieszkalno-obronna, która do dziś jest jedną z najlepszych zachowanych tego typu konstrukcji w Polsce. W XIV wieku, za panowania Kazimierza Wielkiego, zamek został rozszerzony i pełnił funkcję królewskiej warowni. W tym okresie Lublin stał się ważnym miastem administracyjnym i handlowym, miejscem spotkań szlachty oraz siedzibą sądów. W XVII wieku, na skutek licznych walk z Kozakami i Tatarami oraz potopu szwedzkiego (1655-1660), zamek tak mocno ucierpiał, że jego rola, jako kluczowego elementu systemu obronnego Polski zmalała. Przez jakiś czas zamek pełnił jeszcze funkcje reprezentacyjne. W XIX wieku, za panowania rosyjskiego, zniszczony zamek rozebrano, a na jego miejscu zbudowano więzienie.

Niestety, dekady funkcjonowania zamku jako więzienie odcisnęły piętno na jego postrzeganiu. Dla wielu lublinian pozostał w pamięci jako okrutne więzienie, gdzie najpierw zaborca rosyjski, później okupant hitlerowski a po wojnie stalinowski aparat partyjny więził wielu działaczy patriotycznych, funkcjonariuszy polskiego podziemia i oficerów AK. Dopiero w II połowie lat 50 tych XX wieku, po remoncie przekształcono zabudowania więzienne w siedzibę Muzeum Lubelskiego.

niedziela, 7 lipca 2024

Lepenski Vir

W ostatnim poście pokazałem, jak wyglądało życie na wsi Górnego Śląska ok 100-150 lat temu. Tym razem cofniemy się w czasie o wiele dalej, do mezolitu, czyli okresu epoki kamienia łupanego poprzedzającego neolit. To wtedy, mniej więcej 7000 lat p.n.e. w okolicach Żelaznej Bramy na Dunaju powstała osada, którą dzisiaj nazywamy Lepenski Vir.



Żelazna Brama to przełomowy odcinek Dunaju, który tworzy w tym miejscu wąski przesmyk, otoczony wysokimi brzegami. Rozciąga się na długości około 134 kilometrów i jest naturalną granicą między Karpatami a Górami Wschodnioserbskimi, a także  między Rumunią i Serbią

poniedziałek, 24 czerwca 2024

Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie

Tym razem zapraszam do obejrzenia zdjęć z miejsca położonego niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Park Śląski, dawniej znany pod nazwą Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku im. gen. Jerzego Ziętka (WPKiW) jest znany z wielu połoźonych na jego terenie obiektów. Wszyscy słyszeli o Stadionie Śląskim czy też Planetarium Śląskim. Mniej znane jest Muzeum "Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie". Nazwa dość długa, dlatego dalej będę pisał, że znajdujemy sie w skansenie.

Na jego terenie zgromadzono 102 obiekty architektury, głównie drewnianej z terenów Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Region Górnego Śląska został podzielony na pięć rejonów: Beskidu Śląskiego, Pogórza Cieszyńskiego, Pszczyńsko-Rybnicki, Bytomsko-Tarnogórski i Lubliniecki. Obiekty reprezentujące dany rejon zostały umieszczone obok siebie, co pozwala lepiej poznać ich architekturę. Ekspozycja wciąż się rozrasta a ilość wolnego miejsca pozwoliła za zaplanowanie nowego działu z obiektami tzw. ery przemysłowej. Poniżej prezentuję plan skansenu.



wtorek, 9 kwietnia 2024

Legnickie Pole

Dokładnie 783 lata temu, 9 kwietnia 1241 roku na polach pod Legnicą rozegrała się bitwa, w której rycerstwo polskie pod wodzą śląskiego Piasta, księcia Henryka II zwanego Pobożnym, wsparte posiłkami morawskimi i niemieckimi, starło się z armią mongolską. Bitwa, mimo że zakończyła się całkowitą klęską i śmiercią śląskiego władcy, powstrzymała Mongołów w dalszym marszu na Europę.

Już po bitwie, dla upamiętnienia tego starcia, a także dla uczczenia pamięci poległego syna, jego matka, księżna Jadwiga, późniejsza święta, postanowiła ufundować kościół i klasztor. Wg legendy świątynia stanęła dokładnie w miejscu, gdzie odnaleziono okaleczone, pozbawione głowy ciało księcia. Jest ona utożsamiana z istniejącym do dziś niewielkim średniowiecznym kościołem pw. Świętej Trójcy.



środa, 31 maja 2023

Muzeum marcepanu w Egerze

Tym razem coś dla naszych milusińskich. Wszak jutro Dzień Dziecka. Z tej okazji prezentuję wnętrze muzeum marcepanu znajdujące się w węgierskiej miejscowości Eger. Wszystkie prezentowane eksponaty zostały wykonane z masy cukrowej i lukru, a następnie pokolorowane temperą. Są dziełem mistrza cukiernika – Lajosa Kopcsika, laureata cukierniczego Oscara i zdobywcy rekordu Guinnessa. A wiec smacznego oglądania :-)




niedziela, 26 lutego 2023

Wzgórze Katedralne we Fromborku

550 rocznica urodzin Mikołaja Kopernika to dobry moment, by pokazać na blogu miejsce, gdzie spędził większość swojego życia i gdzie powstało jego słynne dzieło "O obrotach sfer niebieskich". Frombork, bo o nim tutaj mowa, mimo że jest niewielkim miastem, może poszczycić się wieloma zabytkami. W dzisiejszym poście skupię się na tych znajdujących się na Wzgórzu Katedralnym. Historia tego miejsca zaczyna się pod koniec XIII wieku, gdy najazdy plemion pruskich spowodowały zniszczenie kościoła katedralnego w pobliskim Braniewie.

Staraniem biskupa Henryka Fleminga jako nową lokalizację katedry wybrano wzniesienie Wysoczyzny Elbląskiej znajdujące sią w okolicy dzisiejszego Fromborka. Znaleziono tam dogodne warunki dla budowy kościoła, a także większe możliwości jego obrony. W 1278 roku przeniesiono do Fromborka siedzibę diecezji warmińskiej. Wkrótce na wzgórzu wybudowano pierwszy, jeszcze drewniany kościół katedralny. Wznoszenie murowanego kościoła rozpoczęto w następnym stuleciu. W 1342 roku miała miejsce konsekracja prezbiterium, a w 1388 zakończono prace przy zachodniej kruchcie. Jednocześnie, stopniowo wokół katedry wzniesiono fortyfikacje, likwidując i niwelując starsze drewniano-ziemne obwałowania obronne. Od początku XV wieku obszar wewnątrz murów zaczęto wypełniać zabudową, która dotrwała do naszych czasów. Dzisiaj tworzy malowniczy kompleks kościelny, który szczególnie atrakcyjnie wygląda, gdy go zobaczymy z pobliskiej Wieży Wodnej.



Wzniesienie nie jest wysokie, liczy raptem 21 m n.p.m. Po drodze do katedry oglądamy fragment północnych zabudowań pełniących jednocześnie element fortyfikacji Wzgórza Katedralnego.

sobota, 6 sierpnia 2022

Skansen w Zubrzycy Górnej

Skansen w Zubrzycy Górnej, a bardziej oficjalnie Muzeum - Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej to pierwsze tego typu muzeum na wolnym powietrzu powstałe w Polsce po II Wojnie Światowej. Zostało otwarte 11 września 1955 roku. Na prawie 12 ha powierzchni znajduje się w nim prawie 60 obiektów prezentujących tradycyjną kulturę materialną, społeczną i duchową polskiej Orawy.

Pierwszy z budynków znajduje się zaraz obok zadaszonej bramy, którą wchodzimy do skansenu. To XVIII-wieczny lamus. Został przeniesiony na teren skansenu ze wsi Podwilk, gdzie niegdyś pełnił rolę spichlerza plebańskiego. Zwykle tego typu budynki służyły za składy rzeczy lub właśnie spichlerze.



piątek, 31 grudnia 2021

Muzeum zegarów w Jędrzejowie

Sylwester, jak mało który dzień w roku, kojarzy nam się z upływem czasu. Obecnie, w dobie powszechnie dostępnych urządzeń do odmierzania czasu, kwestia jego pomiaru nie wydaje nam się czymś skomplikowanym. Zupełnie inaczej sprawy się miały dawniej. Od zarania dziejów ludzkość stosowała różne metody pomiaru czasu. Najpierw były to proste kalendarze bazujące na obserwacji przyrody i jej zmian związanych z obiegiem Ziemi wokół Słońca. Dzięki tym obserwacjom podzielono czas na lata, potem miesiące i dni. Ustalono, że rok ma około 365 dni.

Kolejny przełom w pomiarze czasu nastąpił w chwili wynalezienia zegarów. Ok 5500 lat temu w Chinach zauważono, że cień patyka wbitego w ziemię zmienia swoje położenie w ciągu dnia. Stąd już była krótka droga do powstania zegara słonecznego, który wciąż ulepszany dotrwał mniej więcej do średniowiecza. Ale wciąż nie umiano mierzyć czasu w nocy. Pewnym rozwiązaniem było pojawienie się klepsydry, która odmierzała równe odcinki czasu, ale była kłopotliwa w użyciu. Krokiem milowym w pomiarze czasu stanowiło wynalezienie w XVII w. zegara wahadłowego, którego dokładność można było ustawić do kilku sekund na dobę. W międzyczasie nastąpiła miniaturyzacja urządzeń do pomiaru czasu, zwłaszcza po wynalezieniu mechanizmu sprężynowego. Powstały zegary skrzyniowe, potem małe kominkowe, aż wreszcie takie, które można było schować w kieszeni surduta. Obecnie królują różnego rodzaju zegary elektroniczne, a najdokładniej czas mierzą zegary atomowe.

Po tym wstępie chciałbym Wam przedstawić wnętrza niezwykłego muzeum zegarów. Znajduje się w Jędrzejowie i powstało dzięki pasji lekarza Feliksa Przypkowskiego i jego syna Tadeusza, którzy przez lata kolekcjonowali zegary, głównie słoneczne oraz przyrządy astronomiczne. Muzeum znajduje się w dwóch kamienicach, dawnej aptece klasztornej z 1712 roku i domu farmaceutów z tego samego okresu, nabytych i przebudowanych w 1868 roku przez Przypkowskich.



niedziela, 8 sierpnia 2021

Starożytna Olimpia

Olimpiada w Tokio już się zakończyła, różnie będzie wspominana. Jak zawsze były porażki faworytów i zarazem sensacyjne zwycięstwa mniej znanych zawodników. Mi na pewno z w pamięci zostaną puste trybuny. Dziwnie się to oglądało, ale trzeba się cieszyć, że w ogóle igrzyska się odbyły.

Tymczasem, w dzisiejszym poście chciałbym pokazać miejsce, gdzie duch rywalizacji olimpijskiej się narodził. Bardzo to odległe czasy, gdy w 776 roku p.n.e. odbyły się pierwsze igrzyska ku czci Zeusa. Jako miejsce wybrano Olimpię, gdzie znajdowało się najważniejsze w starożytnej Grecji sanktuarium tego boga.

Powstało ok XII w p.n.e i początkowo miało postać świętego gaju. Z biegiem czasu od VII wieku p.n.e. zaczęto budować w Olimpii monumentalne świątynie  oraz obiekty służące sportowcom. Największy rozkwit Olimpii przypada na IV w p.n.e. Wraz z rozbudową sanktuarium zmieniał się program odbywających się co cztery lata igrzysk. Dodawano kolejne konkurencje a na czas zawodów ogłaszano tzw. Święty Pokój, który obowiązywał na terenie całej Grecji przez 1 miesiąc W tym czasie zawieszano wszelkie wojny, nawet nie wolno było wnosić broni na teren sanktuarium. 

Ostatnie igrzyska odbyły się w Olimpii w roku 393, wkrótce potem w 394 roku Teodozjusz I Wielki wydał edykt zakazujący wszelkich świąt i uroczystości pogańskich. W roku 426 Teodozjusz II rozkazał zniszczenie Olimpii, m.in. spalono wówczas świątynię Zeusa. Kolejnych zniszczeń dokonały trzęsienia ziemi w 551 i 552 roku. Na przestrzeni wieków obszar sanktuarium wielokrotnie zalewały wody pobliskiej rzeki Kladeos. W końcu sanktuarium przykryła warstwa piachu i szlamu o grubości 5–7m

Sanktuarium zostało odkryte ponownie w 1766 roku a zidentyfikował je Richard Chandler, który odkrył ruiny  świątyni Zeusa. W XVIII i XIX trwały intensywne prace wykopaliskowe prowadzone m.in przez Francję i Niemcy. Dzięki nim udało się odtworzyć położenie większości zabudowań dawnej Olimpii. Zwiedzanie Olimpii należy podzielić na dwa etapy. Najpierw odbyć spacer po stanowisku archeologicznym, gdzie znajdują się pozostałości dawnych budowli, a następnie udać się do Muzeum Archeologicznego, by podziwiać to, co wydobyto spod ziemi w trakcie prac wykopaliskowych.

Pierwszym obiektem, który widzimy po minięciu bramy wejściowej są pozostałości po budynku Prytanejonu.


niedziela, 23 sierpnia 2020

Delfy - pępek antycznego świata

Jeśli wierzyć starym greckim przekazom, Zeus zapragnął wiedzieć, gdzie znajduje się centrum świata, którym władał. W tym celu z obu jego krańców, wschodniego i zachodniego, wypuścił dwa orły. Oba ptaki pokonując podobne odległości spotkały się w miejscu, gdzie dzisiaj znajduje się miasto Delfy. W ten sposób wyznaczono środek ziemi - omphalos, czyli pępek antycznego świata. Zeus w tym miejscu osadził kamienny artefakt i nakazał Apollinowi zbudowanie świątyni, w której możni i władcy świata z pomocą wyroczni mogli się komunikować z bogami Olimpu.

Gdy dzisiaj z okna hotelowego spoglądamy na Delfy, widzimy spokojne, ładnie położone miasto na stokach górskich Parnasu. Gdzieś w oddali połyskują błękitne wody Zatoki Korynckiej.


niedziela, 24 maja 2020

Skansen w Pstrążnej

Lubię odwiedzać skanseny i poznawać historię budownictwa wiejskiego terenów, gdzie akurat przebywam. Przy okazji poznajemy zwyczaje wsi, jej obrzędy i kulturę. Jest to też często fajna zabawa, kiedy próbujemy odgadnąć przeznaczenia oglądanych eksponatów. Tym razem chciałbym opisać i pokazać zabudowania Muzeum Kultury Ludowej Pogórza Sudeckiego w Pstrążnej.

To jeden z najmniejszych skansenów w Polsce, za to chyba najbardziej malowniczo położony, na stoku Pstrążnicy (625 m n.p.m.) w Górach Stołowych. Pstrążna to wiejski przysiółek Kudowy Zdroju, od stuleci słynący z hodowli pstrągów, stąd zresztą wzięła się jej nazwa. Miejsce jest popularne wśród kuracjuszy Kudowy, którzy wybierają się na kilkukilometrowy spacer z zamiarem skosztowania wyśmienitych w smaku pstrągów. Zanim jednak napiszę, jak trafić do pstrągarni zatrzymajmy się w centrum wsi przed okazałym budynkiem dawnej kuźni.


niedziela, 2 lutego 2020

Pochylnie Kanału Elbląskiego

Kanał Elbląski to szlak wodny łączący ze sobą miasta Elbląg i Ostródę. Ma ok 84 km długości i powstał w XIX wieku w celu zapewnienia komunikacji tej części Prus z portami nad Bałtykiem. Chodziło głównie o utworzenie kanału pozwalającego na spływ wodą drewna i płodów rolnych z rejonu Ostródy i Iławy do portów w Elblągu i dalej do Gdańska.



Koncepcja budowy kanału zakładała połączenie ze za pomocą systemu śluz i wykonanych przekopów kilku jezior znajdujących się między obiema miejscowościami. Przeszkodę w tym projekcie stanowiła 99-metrowa różnica poziomu na odcinku 10 km między jeziorami Druzno i Piniewo. Aby ją zniwelować, potrzeba by wybudować ok 30 tradycyjnych śluz. Poza kosztami takie rozwiązanie znacznie spowolniłoby transport towarów.

Głównym projektantem i realizatorem budowy kanału był pruski inżynier Georg Jacob Steenke. W połowie XIX wieku odbył kilka podróży m.in. do Belgii, Holandii, USA i Kanady, gdzie zapoznał się z nowymi koncepcjami budowy kanałów. Pod ich wpływem zamiast kilkudziesięciu śluz postanowił skonstruować system pięciu pochylni, gdzie łodzie byłyby transportowane na specjalnych wózkach po szynach. Wymyślił też mechanizm napędowy pochylni wykorzystujący energię wody przepływającej z wyższego poziomu na niższy. Wprawia ona w ruch specjalne koła wodne a te z kolei mechanizm napędzający liny ciągnące wózki do transportu jednostek pływających.

Odnowiony pomnik Georga Jacoba Steenke z 1872 roku ustawiony nad brzegiem kanału, na terenie pochylni Buczyniec.



Innowacyjne rozwiązania zastosowane podczas budowy kanału okazały się tak dobre, że otwarty w 1860 roku kanał do dzisiaj służy, a wszystkie jego mechanizmy wciąż działają. To prawdziwy cud techniki na skalę światową. Od sierpnia 2011 do maja 2015 roku prowadzono gruntowną rewitalizację kanału polegającą na kompleksowej przebudowie wszystkich pięciu pochylni, umocnieniu brzegów oraz odmuleniu szlaku wodnego.

Ponadto w Buczyńcu powstała izba historyczna prezentująca oryginalne dokumenty dotyczące powstania kanału, a także makiety pokazujące ideę zastosowanych rozwiązań konstrukcyjnych.






Zaraz po wyjściu z muzeum możemy w naturze zobaczyć, jak działa mechanizm pochylni. Właśnie do jej dolnej części podpływa statek wycieczkowy. Po chwili cumuje do wózka transportowego.



Teraz wózek jest ciągnięty za pomocą liny i cały statek powoli wynurza się z dolnego odcinka kanału.



Kilkudziesięciometrowy odcinek wzniesienia statek pokonuje po szynach. W połowie długości pochylni mija go drugi wózek podążający w dół.



Po pokonaniu wzniesienia pochylni wózek znów zanurza się w wodzie.



Po odcumowaniu statek opuszcza wózek



i kontynuuje rejs. Po prawej stronie zdjęcia widać wielkie koła mechanizmu prowadzącego liny.



A jak to wygląda z pozycji turysty płynącego statkiem ? Na pochylni Buczyniec można o tym się przekonać samemu. Zwykle przy znajdującej się tam przystani cumuje jeden ze statków wycieczkowych realizujących tzw krótkie rejsy po jednej lub dwóch pochylniach. W czasie naszego pobytu właśnie odpływał statek na taki krótki rejs. Kupujemy bilet i już po chwili podpływamy do wózka pochylni.



Po zacumowaniu kontynuujemy rejs "po trawie". Tak to wygląda z okna sterówki statku.









Oglądamy się do tyłu.



A na dole czeka już kolejny statek. Rzucamy cumy i mijamy koło nawrotne liny.



Teraz chwilę płyniemy kanałem do miejsca, gdzie można zawrócić statek.






Ponownie zbliżamy się do pochylni.



Tym razem będziemy wjeżdżć wózkiem na wzniesienie pochylni.






Jest okazja by z bliska zobaczyć wózek transportowy.



Z powrotem na górze. Mijamy budynek muzeum.



Rejs statkiem kończymy na widocznej w oddali przystani.



Podczas naszego urlopu na Warmii kilkukrotnie przejeżdżaliśmy samochodem w pobliżu Kanału Elbląskiego. Raz zatrzymaliśmy się przy jednym z mostów przerzuconych nad kanałem. Całkiem sielski widoczek.



Po drugiej stronie mostu mamy widok na pochylnię Kąty. Postanawiamy ją zobaczyć z bliska.


I warto było, bo oto nadarzyła się okazja, by zobaczyć podczas pracy koło wodne napędzające liny ciągnące wózki po pochylni. W sumie proste rozwiązanie. Otwieramy zasuwę i woda z kanału zostaje skierowana na koło. Te pod wpływem wody zaczyna się obracać i ciągnie linę. I tak kilkanaście razy dziennie, od ponad stu pięćdziesięciu lat. Bez prądu, silników. Wspaniały przykład wizjonerskiej myśli inżynierskiej.



Spoglądam w dół pochylni, mam wrażenie, że jest bardziej stroma od tej w Buczyńcu.


Koła się kręcą,



po chwili mija nas kolejny statek wycieczkowy.



Pokazany wariant zwiedzania pochylni Kanału Elbląskiego, to tylko jedna z propozycji. Dla mających więcej czasu polecam rejs z Elbląga do Buczyńca. W czasie prawie pięciogodzinnego rejsu można zobaczyć wszystkie pięć pochylni oraz rezerwat ornitologiczny na jeziorze Druzno. Sami planowaliśmy taki rejs, ale Warmia okazała się tak bogatym w atrakcje miejscem na spędzenie urlopu, że brakło dni na jego realizację.

Lokalizacja

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu