Miasto zostało założone około 582 roku p.n.e. przez greckich kolonistów z pobliskiej Geli oraz wyspy Rodos. Nazwano je Akragas, od rzeki opływającej wzgórze. Dzięki strategicznemu położeniu blisko morza oraz handlowi oliwą i winem, miasto bogaciło się w szybkim tempie. Szacuje się, że w okresie swojej świetności liczyło od 100 do nawet 300 tysięcy mieszkańców, co czyniło je jedną z największych metropolii ówczesnego świata.
Największy rozkwit przyniósł Akragas wiek V p.n.e. To wtedy rządzili tu potężni tyrani – najpierw Falaris (znany z okrucieństwa i legendarnego miedzianego byka, w którym palono żywcem jego wrogów), a później Teron. Zwycięstwo nad Kartaginą w bitwie pod Himerą (480 r. p.n.e.) przyniosło miastu tysiące niewolników. To ich darmowa siła robocza pozwoliła na wzniesienie monumentalnych świątyń, które podziwiamy do dziś.
Wyobraź sobie złote kolumny odcinające się od błękitnego sycylijskiego nieba, otoczone gajami oliwnymi i kwitnącymi migdałowcami. Choć nazwa sugeruje zagłębienie terenu, Dolina Świątyń (Valle dei Templi) wznosi się na malowniczym wzgórzu z widokiem na Morze Śródziemne. To jedno z najbardziej spektakularnych stanowisk archeologicznych na świecie, które w 1997 roku zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. To absolutny punkt obowiązkowy podczas podróży po Sycylii.
Korzystając z gospodarczej prosperity Grecy na terenie miasta wznieśli kilkanaście świątyń. Wykorzystali do budowy lokalną skałę wapienną, która dzięki dużej zawartości tlenku żelaza posiada ciepłe, żółto-złote zabarwienie. Dziś spacer wzdłuż dawnej drogi procesyjnej (Via Sacra - między punktami 20 i 9 planu poniżej) pozwala zobaczyć to, co pozostało z dawnych świątyń oraz zapoznać się z historią tego miejsca licząca sobie już ponad dwa i pół tysiąca lat.
Wielkie bogactwo rodziło zazdrość. Pod koniec V wieku p.n.e. pod mury Akragas podeszła potężna armia Kartaginy pod wodzą Hannibala Magona. Oblężenie trwało osiem miesięcy. Choć miasto broniło się zaciekle, ostatecznie padło z powodu głodu i braku wsparcia od sojuszników. Kartagińczycy bezlitośnie złupili metropolię, podpalili doryckie świątynie i wymordowali lub uprowadzili w niewolę tych mieszkańców, którzy nie zdążyli uciec z miasta.
Miasto nigdy nie odzyskało już swojej dawnej greckiej świetności, choć próbowano je odbudować. Podczas wojen punickich przechodziło z rąk do rąk, aż w 210 roku p.n.e. na stałe przejęli je Rzymianie. Zmienili oni nazwę miasta na Agrigentum. Wraz z upadkiem Cesarstwa Rzymskiego i nadejściem wczesnego średniowiecza, opuszczone świątynie stały się darmowym kamieniołomem dla lokalnej ludności. Największym wrogiem Doliny Świątyń okazał się jednak nie człowiek, a natura. Większość obiektów (w tym gigantyczna Świątynia Zeusa) legła w gruzach na skutek potężnych trzęsień ziemi, które nawiedzały Sycylię w okresie średniowiecza. To, co widzimy dzisiaj, to efekt tytanicznej pracy archeologów, którzy z rozrzuconych kamiennych bloków na nowo wznieśli monumentalne kolumny.
Może wystarczy już tej historii. Pora ruszyć wspomnianą drogą Via Sacra. Zaczynamy w punkcie oznaczonym na planie liczbą 20. To tutaj, w najwyższym punkcie wzniesienia znajduje się świątynia Hery (Tempio di Giunone).

Została wzniesiona około 450–440 roku p.n.e. i podobnie jak inne obiekty reprezentuje klasyczny styl dorycki. Świątynia została zbudowana jako perypter (budowla otoczona pojedynczą kolumnadą) o układzie 6 na 13 kolumn. Stała na trzystopniowym podwyższeniu (stylobacie). Do naszych czasów przetrwało 25 z oryginalnych 34 kolumn zewnętrznego perystylu, z czego cała północna kolumnada zachowała się wraz z nienaruszonym belkowaniem.
W 406 roku p.n.e., podczas najazdu i zdobycia Akragas przez wojska Kartaginy, świątynia została podpalona. Ślady tego pożaru (charakterystyczne czerwonawe przebarwienia) są widoczne na ścianach wewnątrz świątyni do dnia dzisiejszego. Częściowo odbudowana przez Rzymian świątynia mocno ucierpiała w wyniku trzęsienia ziemi w średniowieczu. Jej ponownej, częściowej rekonstrukcji (podniesienia przewróconych kolumn) dokonano dopiero pod koniec XVIII wieku.

Znajdując się w najwyższym punkcie wzgórza mamy przed sobą widok na całą Dolinę Świątyń. W oddali widać świątynię Zgody, nasz następny cel, który znajduje się w odległości ok. 0,5 km.

Droga Via Sacra prowadzi nas wzdłuż południowych murów obronnych dawnego miasta Akragas. Greccy inżynierowie w VI i V wieku p.n.e. wznieśli je bezpośrednio na krawędzi pionowego, naturalnego urwiska skalnego wykorzystując do ich budowy skalne ostańce oraz ciosane bloki skalne. Sprawiało to, że miasto od strony południowej było niemal niemożliwe do zdobycia.

W miejscach, gdzie obecnie brakuje muru możemy zobaczyć malownicze, zielone obniżenie terenu, dawniej przecinane przez rzeki Akragas i Hypsas, które oddzielało sakralne wzgórze od antycznego portu i wybrzeża Morza Śródziemnego.

Fascynującym faktem związanym z południowymi murami jest ich późniejsza przemiana, która dokonała się w epoce wczesnochrześcijańskiej i bizantyjskiej (od IV do VI wieku n.e.). Gdy mury straciły swoją pierwotną funkcję obronną, lokalna ludność zaczęła wykorzystywać je jako cmentarzysko.

W kamiennych murach oraz w skalnym podłożu wykuto setki nisz grobowych zwanych arkosoliami. Każda nisza ma formę łuku, pod którym w skale drążono skrzyniowy sarkofag, zamykany pierwotnie marmurowymi lub kamiennymi płytami. Wnętrza łuków w czasach bizantyjskich bywały bogato dekorowane freskami.

Spacerując wzdłuż murów, można odnieść wrażenie, że przypominają one gigantyczny „ser szwajcarski”.

Świątynia Zgody (Tempio della Concordia, pkt 2 na planie) to absolutne arcydzieło architektury klasycznej i najlepiej zachowana starożytna świątynia grecka na świecie, obok ateńskiego Hefajstejonu. Powstała około 440–430 roku p.n.e. i stanowi centralny punkt całego kompleksu świątyń w Agrigento. Świątynia reprezentuje dojrzały styl dorycki (perypter) o klasycznym układzie 6 na 13 kolumn. Wznosi się na trzystopniowym podwyższeniu o wymiarach około 39,4 x 16,9 metra.

Greccy budowniczowie zastosowali tu genialny zabieg – kolumny są lekko pogrubione w 1/3 wysokości i delikatnie nachylone do wnętrza świątyni. Dzięki temu stojący przed budowlą człowiek nie ma wrażenia, że kolumny „rozchodzą się” na boki, lecz widzi idealnie prostą, monumentalną konstrukcję.
W 2011 roku w Dolinie Świątyń zorganizowano wielką, czasową wystawę prac polskiego rzeźbiarza Igora Mitoraja. Artysta rozmieścił swoje gigantyczne dzieła w przestrzeni antycznych ruin. Wystawa okazała się wielkim sukcesem, a potężny posąg "Ikara upadłego" leżący u stóp świątyni Zgody tak idealnie wtopił się w krajobraz, że podjęto decyzję o pozostawieniu go tam na stałe, jako daru dla parku archeologicznego.

Świątynia posiada niemal w pełni zachowaną wewnętrzną salę (cella), oba przedsionki (pronaos i opistodomos) oraz całe górne belkowanie (architraw) i oba trójkątne przyczółki (tympanony).

To, że dzisiaj możemy oglądać tę świątynię w tak doskonałym stanie, zawdzięczamy transformacji religijnej. W 597 roku n.e. święty Grzegorz z Agrigento, chrześcijański biskup, przekształcił pogańską świątynię w bazylikę świętych Piotra i Pawła. W tym celu zamurowano przestrzenie między kolumnami, tworząc ściany kościoła. W ścianach wewnętrznej sali wykuto arkady, tworząc nawy. Usunięto również pogańskie ołtarze i posągi. Dopiero w 1748 roku król Karol III Burbon nakazał usunięcie chrześcijańskich murów i przywrócenie świątyni jej pierwotnego, antycznego wyglądu.

Spod świątyni mamy ładny widok na współczesne Argigento. Znajduje się ono nieco na północ od terytorium antycznego Akragas, czyli obszaru, który obecnie w większości jest pokryty zielonymi gajami oliwnymi. Bliżej widzimy fragment antycznej drogi Via Sacra.

Idąc nią, po chwili dochodzimy do ogrodzenia posiadłości Villa Aurea. Warto w tym miejscu odbić z głównej drogi i wejść na jej teren widoczną bramą.

Dużą część posiadłości zajmuje ogród botaniczny. Ciekawostką jest to, że został założony bezpośrednio na pozostałościach wczesnochrześcijańskiego cmentarzyska. Spacerując alejkami wśród kwiatów, można zobaczyć starożytne hypogea (podziemne, wykute w skałach komory grobowe), które dziś przeplatają się z bogatą roślinnością.


Sama willa to elegancki, klasyczny budynek z końca XIX wieku, który idealnie wtapia się w śródziemnomorski krajobraz. Od 2008 roku Villa Aurea pełni funkcję oficjalnej siedziby administracyjnej Parku Archeologicznego Doliny Świątyń. W jej wnętrzach regularnie organizowane są czasowe wystawy sztuki oraz prestiżowe wydarzenia kulturalne.

Przed wejściem do willi stoi popiersie sir Alexandra Hardcastle'a (1872–1933), kapitana brytyjskiej armii i zamożnego mecenasa sztuki. Anglik kupił tę posiadłość na początku XX wieku i zamieszkał w niej w latach 1925–1932. Hardcastle przeznaczył cały swój prywatny majątek na sfinansowanie prac archeologicznych oraz rekonstrukcję tutejszych świątyń (to m.in. dzięki niemu podniesiono kolumny świątyni Heraklesa).

Po minięciu Villi Aurea dochodzimy do stanowiska archeologicznego świątyni Heraklesa. Najpierw widzimy pozostałości ołtarza. W starożytnej Grecji ołtarze budowano na zewnątrz świątyni, ponieważ wszystkie główne rytuały i ofiary odbywały się na świeżym powietrzu. Sama świątynia była traktowana wyłącznie jako dom bóstwa, a nie miejsce zgromadzeń wiernych. Ciekawostką tego miejsca jest widoczny na zdjęciu wykuty w skałach kanał otaczający ołtarz. Pełnił funkcje kanału wodnego rozprowadzającego wodę w tym rejonie miasta.

Świątynia Heraklesa (Tempio di Ercole, nr 7 na planie) to najstarsza świątynia grecka znajdująca się w Dolinie Świątyń w Agrigento. Wzniesiono ją pod koniec VI wieku p.n.e. (około 510 r. p.n.e.), aby oddać cześć herosowi, który cieszył się wyjątkowym kultem wśród mieszkańców starożytnego Akragas. Większość świątyni uległa zniszczeniu na przestrzeni wieków w wyniku wojen z Kartagińczykami, pożarów oraz silnych trzęsień ziemi. Do czasów współczesnych obiekt przetrwał jako rumowisko kamieni.

To, co zachwyca turystów dzisiaj – czyli rząd 8 stojących doryckich kolumn to efekt prac rekonstrukcyjnych z 1922 roku. Inicjatorem i sponsorem tego przedsięwzięcia był wspomniany Alexander Hardcastle. Z zapisków rzymskiego mówcy Cycerona wiemy, że we wnętrzu znajdował się brązowy posąg Heraklesa (przypisywany rzeźbiarzowi Myronowi). Podobno jego twarz była tak piękna, że usta posągu błyszczały wypolerowane od tysięcy pocałunków składanych przez oddających mu cześć wiernych płci pięknej (i nie tylko).

W pewnym momencie pomiędzy drzewami mignęła nam, położona już za murami miasta, sylwetka Grobowca Terona (poz.5 na planie). Budowla nosi imię Terona, greckiego tyrana, który rządził miastem Akragas w latach 488–472 p.n.e. i doprowadził je do okresu największej potęgi. Badania archeologiczne wykazały jednak, że obiekt ten w rzeczywistości pochodzi z I wieku p.n.e., czyli powstał kilkaset lat po śmierci Terona, już w czasach rzymskich. Przypuszcza się, że jest to rzymskie mauzoleum położone na terenie starożytnego rzymskiego cmentarza znanego jako Nekropolia Giambertoni.

Po chwili dochodzimy do miejsca, gdzie dawniej stała świątynia Zeusa Olimpijskiego (Tempio di Giove, poz. 8 na planie). Był to obiekt porażającej gigantomanii, który miał być największą dorycką świątynią, jaką kiedykolwiek zbudowano w całym świecie greckim. Wznoszenie świątyni rozpoczęto około 480 roku p.n.e. po spektakularnym zwycięstwie Greków nad Kartagińczykami w bitwie pod Himerą. Świątynia miała wymiary: około 112 metrów długości i 56 metrów szerokości. Jej powierzchnia była więc zbliżona do rozmiarów współczesnego boiska piłkarskiego.

W przeciwieństwie do tradycyjnych świątyń otoczonych wolnostojącymi kolumnami, ta miała ściany ciągłe, w które wstawiono półkolumny (tzw. pseudoperipteros). Było to konieczne, aby utrzymać potężny ciężar dachu. Najbardziej unikalnym elementem tej świątyni były Telamony (znane też jako Atlasowie), potężne, kamienne posągi o wysokości blisko 8 metrów. Przedstawiały one pokonanych, barbarzyńskich gigantów zmuszonych teraz do wiecznej, niewolniczej pracy na rzecz greckiego boga. Ich praca polegała na podtrzymywaniu belkowania dachu świątyni siłą swoich ramion.

Na terenie ruin możemy zobaczyć zachowaną, leżącą postać Telamona. W sumie na ścianach świątyni zostało umieszczone 38 takich posągów

W lutym 2024 roku, naukowcy zmontowali na specjalnej metalowej konstrukcji i postawili pionowo kolejnego giganta bezpośrednio pośród ruin. Składa się on w większości z autentycznych bloków odnalezionych na stanowisku archeologicznym. Taka prezentacja Telamona pozwala lepiej wyobrazić sobie jego wielkość (w porównaniu do sylwetki ludzi) oraz wielkość całej budowli wiedząc, że posągi znajdowały się na wysokości ok 20 m od podstawy świątyni. Śmiało można powiedzieć, że wysokość świątyni wraz z jej kamienną podstawą odpowiadała dzisiejszemu 10-piętrowemu budynkowi.

Budowla nigdy nie została w pełni ukończona. Prace zostały nagle przerwane w 406 roku p.n.e., kiedy Kartagińczycy zdobyli i splądrowali miasto Akragas. Świątynia nie miała wtedy jeszcze ukończonego dachu. Dzieła zniszczenia dokonały trzęsienia ziemi w epoce średniowiecza. Co gorsza, w XVIII wieku monumentalne bloki z ruin świątyni Zeusa zostały rozebrane i posłużyły do stworzenia falochronu oraz portu w pobliskim mieście Porto Empedocle.

Tak potężna świątynia posiadała równie wielki ołtarz. Zgodnie z klasyczną tradycją, ołtarz wzniesiono na otwartej przestrzeni, dokładnie po wschodniej stronie świątyni, w odległości około 50 metrów od niej. Konstrukcja ołtarza miała blisko 54,5 metra długości i aż 17,5 metra szerokości. Tak ogromna przestrzeń ofiarna nie była dziełem przypadku. Ołtarz ten został zaprojektowany z myślą o odprawianiu hekatomb, czyli masowych ceremonii, podczas których składano w ofierze bogom aż 100 byków naraz.
Podczas wielkich świąt państwowych i religijnych, na placu przed ołtarzem gromadziły się tysiące mieszkańców Akragas. Krew setek zwierząt spływała po kamiennym podium, a dym z palonego mięsa unosił się ku niebu jako dar dla Zeusa. Wszystko to miało manifestować potęgę, bogactwo i bezgraniczną pobożność miasta.

Podobnie jak świątynia, ołtarz został posadowiony na masywnym kamiennym podwyższeniu. Do naszych czasów przetrwał głównie jego potężny fundament z kamiennymi filarami.

Po minięciu świątyni Zeusa, wchodzimy na rozległy teren, gdzie tętniło zupełnie inne życie religijne. Ten rejon Doliny Świątyń nosi nazwę Sanktuarium Bóstw Chtonicznych (Santuario delle Divinità Ctonie, poz.10 na planie) i był miejscem kultu bóstw związanych z wnętrzem ziemi, płodnością natury, cyklem zamierania i odradzania się przyrody oraz światem zmarłych. To tutaj, w labiryncie murów, ołtarzy i świętych okręgów, czczono Demeter, boginię rolnictwa, zbóż i urodzaju oraz Persefonę, jej córkę, władczynię świata podziemnego i personifikację odradzającej się wiosną przyrody.

W przeciwieństwie do klasycznych świątyń, które opierały się na symetrii i monumentalizmie, architektura sakralna dedykowana bóstwom ziemi miała charakter organiczny, tajemniczy i rozproszony. Do dzisiaj zachowały się pozostałości okrągłych ołtarzy i studni ofiarnych (bothroi), z głębokim zagłębieniem pośrodku. Wlewano do nich krew zwierząt ofiarnych, wino, miód, lub mleko, aby wsiąkały bezpośrednio w ziemię i docierały do bóstw podziemnych.

Najbardziej rozpoznawalnym elementem tej części Doliny Świątyń są cztery doryckie kolumny z fragmentem belkowania, powszechnie nazywane Świątynią Kastora i Polluksa (Tempio dei Dioscuri). Współcześni archeolodzy są jednak zgodni, rzymska nazwa przypisana bliźniętom jest umowna. Budowla ta, wzniesiona około połowy V wieku p.n.e., najprawdopodobniej stanowiła monumentalną, architektoniczną oprawę dla najważniejszych ceremonii ku czci Demeter i Persefony.

Będąc w tej części wzniesienia warto podejść do krawędzi urwiska, skąd roztacza się widok na dawny Ogród Kolymbetra. Około 480 roku p.n.e., po zwycięstwie nad Kartagińczykami, tyran Teron nakazał budowę zaawansowanego systemu wodnego. Nadzorowany przez architekta Feaka system opierał się na wykutych w skałach podziemnych akweduktach , które zbierały wodę i odprowadzały ją do jednego miejsca. Tym miejscem była właśnie Kolymbetra, gigantyczny otwarty basen, który zaopatrywał miasto w wodę, służył jako hodowla ryb oraz luksusowe kąpielisko dla mieszkańców.

Pora wrócić do współczesności. Opuszczamy teren Doliny Świątyń przechodząc obok pozostałości Bramy V (Porta V, poz.9 na planie), jednej z dziewięciu starożytnych bram miejskich, które znajdowały się w murze obronnym otaczającym miasto Akragas. Stąd już mamy blisko na parking, gdzie zostawiliśmy samochód i z którego małym busem podjechaliśmy w rejon świątyni Hery.

Dolina Świątyń to zapierające dech w piersiach muzeum pod gołym niebem, które w spektakularny sposób ukazuje potęgę i kunszt starożytnych cywilizacji. Spacer wśród tych monumentalnych, antycznych ruin był niezapomnianym przeżyciem.
Lokalizacja miejsca

Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..