Miejscowość odwiedziliśmy po raz pierwszy czterdzieści lat temu, gdy jeszcze nie była szerzej znana w Polsce. Przyczynił się do tego artykuł w miesięczniku "IMT Światowid" a następnie zakup przewodnika turystycznego po Roztoczu. Jego lektura pozwoliła na opracowanie dwutygodniowej trasy po tym pięknym zakątku Polski. W trakcie zwiedzania dotarliśmy wtedy do Zwierzyńca. Sama miejscowość i jego okolica tak nam się spodobała, że kilka lat później, już z małymi dziećmi aż trzykrotnie obieraliśmy Zwierzyniec, jako miejsce wakacyjnego wypoczynku.
A potem była długa, trzydziestoletnia przerwa. Lata mijały, a my zwiedzaliśmy inne tereny Polski i Europy. Dwa lata temu postanowiliśmy jednak wrócić na Roztocze, by porównać stan obecny z tym, jaki pamiętaliśmy. Naszą bazą wypadową nie mogło być nic innego, tylko Zwierzyniec. Udało się zarezerwować kwatery i tak, pewnego wrześniowego dnia, znów ruszyliśmy po części znanymi ulicami na spacer po Zwierzyńcu.
