Zamki i pałace

Niezmiennie od lat mnie fascynują. Rozbudzają wyobraźnię i przenoszą w lata przeszłe. Zobacz, jak potrafią być malownicze.

Kościoły i klasztory

Na przestrzeni lat zmieniały wygląd i style architektoniczne. Budowane ku chwale Boga zachwycają pięknem sztuki sakralnej

Kościoły drewniane

Nie sposób przejść obok nich obojętnie. Wtopione w krajobraz wręcz zapraszają do zwiedzenia. Odkryj ich czar.

Miasta i miasteczka

Zapraszam na spacer po miastach i miasteczkach, które odwiedziłem. Zobaczmy, czym przyciągają turystów.

Muzea i skanseny

Bez przeszłości nie ma przyszłości. Wycieczki do miejsc, gdzie można cofnąć się w czasie, do naszych korzeni.

Cmentarze

Szczególne miejsca kultu i pamięci. Zobaczmy, co kryje się za cmentarną bramą.

W góry! w góry miły bracie!...

... tam swoboda czeka na cię. Zobacz, czy Wincenty Pol się nie mylił? Relacje z wycieczek górskich.

Wodospady i kaskady

Nieważne, duże czy małe. Wszystkie urzekają swoim pięknem. Wycieczki do nich są moimi ulubionymi.

Jaskinie

Oto baśniowy świat podziemi. Jeżeli szukasz magicznych miejsc z dziecięcych snów, to tutaj je znajdziesz.

UNESCO

Opisy wycieczek do miejsc wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Portofino

Chyba nie ma osoby, która po zobaczeniu zdjęć Portofino nie chciałaby by się tam znaleźć choćby na krótką chwilę. Tak było z nami. Widziane w internecie zdjęcia, opisy na blogach czy tez słowa znanej piosenki budowały klimat miejscowości, którą koniecznie trzeba zobaczyć.

Do Portofino popłynęliśmy statkiem wycieczkowym z niewielkiej miejscowości Rapallo. Rejs statkiem trwa niecałe 0,5 godziny. Cały czas płyniemy w bliskiej odległości od brzegu, co pozwala nam podziwiać piękno wybrzeża liguryjskiego.



Szczególnie ładnie prezentowały się wille położone malowniczo na skalistych klifach.

sobota, 5 grudnia 2015

Ścieżka geoturystyczna „Dawna kopalnia Babina”

Ścieżka geoturystyczna położona jest w obszarze dawnej podziemnej i odkrywkowej eksploatacji węgli brunatnych oraz iłów ceramicznych, która na skalę przemysłową prowadzona była w latach 1920-1973 w kopalni "Babina". Znajduje się ona, w bezpośrednim sąsiedztwie Łęknicy, w południowej części morenowej struktury geologicznej nazywanej Łukiem Mużakowa.

Ścieżka przebiega przez obszar, którego naturalny krajobraz był początkowo silnie degradowany. Nastąpiły w nim nieodwracalne zmiany ukształtowania terenu, czego najbardziej widocznym efektem jest powstanie zbiorników kwaśnych wód kopalnianych. Przeprowadzona w latach 70-tych i 80-tych, po zakończeniu wydobycia, rekultywacja terenu, zapoczątkowała rozwój procesów renaturyzacyjnych, które trwają do dzisiaj. W ten sposób wykształcił się nowy krajobraz, pokopalniany, który stanowi obecnie przedmiot ochrony i jest miejscem wielu obserwacji badawczych. Miejsce to znane jest również pod nazwą "Geopark Łęknica"

Zapraszam na 5 kilometrową wycieczkę po tym terenie. Zaczynamy ją w miejscowości Nowe Czaple koło Łęknicy, gdzie znajduje się jedno z 3 wejść na teren dawnej kopalni.


piątek, 27 listopada 2015

Rüdesheim

Rüdesheim to uroczo położone pośród winnych wzgórz miasteczko w Nadrenii. Przyciąga turystów klimatycznymi uliczkami, pełnymi starych, zabytkowych domów oraz cudowną atmosferą wieczornych spacerów, pośród tanecznych rytmów i zapachów rozchodzących się z mijanych restauracji.



Zanim udamy się na taki spacer, warto skorzystać z innej atrakcji tego miasta. Jest nią wjazd kolejką na wzgórze Niederwald.

niedziela, 15 listopada 2015

Karlovy Vary

Za oknami jesień, ostatnie liście spadają z drzew, tymczasem ja chciałbym was zaprosić na wiosenny spacer po miejscowości Karlovy Vary, czyli po naszemu Karlowe Wary. Od razu napiszę, że nazwa miejscowości nie wzięła się, jak wielu uważa, od imienia znanego piosenkarza Karela Gotta, tylko od imienia króla czeskiego Karola IV, który będąc na polowaniu w tych okolicach, odkrył gorące źródła wody.

Było to w XIV wieku. Przez stulecia powstawało tu uzdrowisko, którego sława szybko przekroczyła granice Czech. Stało się ono synonimem elegancji i świadczyło o dobrej pozycji towarzyskiej kuracjuszy. Bywały tu tak znane postacie jak J.W. Goethe, L.van Beethoven, N. Gogol, N. Paganini, G. Casanova, W.A. Mozart, a także wielu przywódców państw z całego świata.

Nasz spacer zaczynamy na placu przed budynkiem Poczty Głównej.


niedziela, 8 listopada 2015

Szafuza

Szafuza to miasto położone w północnej Szwajcarii nad Renem w pobliżu granicy z Niemcami. Jest też stolicą kantonu o tej samej nazwie.

Miasto powstało prawdopodobnie w XI wieku. Korzystne położenie miejscowości przy przeprawie przez Ren, w pobliżu naturalnej przeszkody w postaci wodospadu, który należało ominąć drogą lądową, wpływały na rozwój miasta. Powstawały liczne cechy rzemieślnicze. Mieszczanie bogacili się zajmując handlem i produkcją wina.

Dzisiejsza Szafuza jest miastem często odwiedzanym przez turystów, zwykle przy okazji wizyty nad największym europejskim wodospadem Rheinfall. Domy na starówce są bogato zdobione wykuszami a wąskie uliczki zapraszają do spacerów, zakupów i przesiadywania w licznych kawiarniach.

To właśnie wykusze okienne są charakterystycznym elementem architektonicznym mijanych domów, który w pierwszym momencie zwraca uwagę zwiedzających. W zasadzie nie ma budynku, który by go nie posiadał.


niedziela, 1 listopada 2015

Cmentarz Mater Dolorosa w Bytomiu

Zwykle o tej porze roku prezentuję na blogu post o tematyce cmentarnej.

Początki Cmentarza Mater Dolorosa sięgają XVII wieku. Na skutek gwałtownego rozwoju miasta, na terenie cmentarza, który usytuowany był tuż za miejskimi murami, zaczęło brakować miejsc. W związku z tym wyznaczono teren, na którym planowano rozbudowę cmentarza. W 1866 roku poświęcono ziemię pod jego budowę.

Na cmentarzu, nazywanym Bytomskimi Powązkami, znajduje się neogotycki kościół cmentarny, zaprojektowany przez Hugo Herra. W jego podziemiach znajduje się krypta, w której pochowano, między innymi księdza-poetę Norberta Bonczyka.

W alei, usytuowanej po zachodniej stronie muru cmentarnego znajduje zespół kaplic grobowych, z XIX / XX wieku oraz nagrobków znanych rodzin bytomskich. Należy zaznaczyć, że kaplice te należą do jednych z najpiękniejszych miejsc na cmentarzu. Na Bytomskich Powązkach możemy podziwiać kaplice grobowe rodziny Schastoków, Garusów, czy Hakubów. Poszczególne kaplice, które charakteryzują się szczególnymi walorami architektonicznymi zostały uznane za zabytki.

Zapraszam na jesienny spacer po cmentarnych ścieżkach.


niedziela, 25 października 2015

Na Błatnią i Trzy Kopce

Jesień tego roku jest dość deszczowa. Tydzień temu prognoza pogody dla Beskidów przewidywała na niedzielę dzień bez deszczu z przejaśnieniami. Niepewny, co do jej skuteczności z pewną obawą spoglądałem na niebo w niedzielny poranek. Uznałem jednak, że to co widzę, to poranne zamglenia, które z biegiem czasu powinny zniknąć. Już wcześniej miałem zaplanowaną trasę. Postanowiłem pojechać do Brennej i przejść trasę, którą kilka miesięcy temu przedstawił na swoim blogu Kris Beskidzki.

Dzięki bliskości autostrady A1 dość szybko, bo już po 70 minutach jazdy samochodem, jestem pod drogowskazem szlaków turystycznych w Brennej.



Kierunek wędrowania wyznacza mi czarny szlak łącznikowy, którym po 30 minutach powinienem dotrzeć do zielonego szlaku prowadzącego dalej na szczyt Błatniej, czy też Błotnego, jak pokazuje drogowskaz.

sobota, 17 października 2015

Salina Turda

Salina Turda to nazwa jednej z najstarszych i największych w Europie kopalni soli. Znajduje się ona w miejscowości Turda w środkowej Rumunii. Jeśli zwiedzaliście kopalnie soli w Wieliczce lub Bochni, to możecie być mocno zdziwieni tym, co zobaczycie tutaj.

Wydobycie soli w Turdzie rozpoczęli już Rzymianie. Kopalnia oficjalnie zakończyła wydobycie w 1932 roku a od 1992 roku umożliwiono turystom jej zwiedzanie. Dzięki wsparciu UE, w ostatnich latach kopalnię przystosowano do przyjęcia dużej liczby turystów. Wybudowano parkingi i powstał nowoczesny pawilon wejściowy, zarazem będący centrum obsługi ruchu turystycznego.


piątek, 9 października 2015

Paczków

Paczków to kolejne ze śląskich miast położonych w dolinie Nysy Kłodzkiej, które prezentuję na blogu. Miasto o bardzo ciekawej historii i bogate w zabytki. To założone w 1254 roku na prawie flamandzkim miasto miało początkowo strzec południowych rubieży nyskiego księstwa biskupiego. Z tego też powodu już na początku swojego istnienia zostało otoczone systemem murów obronnych. Prawie w całości zachowały się one do dnia dzisiejszego i teraz wyznaczają owalną strefę Starego Miasta. Za ich też sprawą miasto bywa nazywane polskim Carcassonne, chociaż uważam, że daleko im do pierwowzoru.

Zwiedzanie Paczkowa zaczynamy do Rynku, gdzie na centralnym miejscu znajduje się budynek Ratusza.


sobota, 26 września 2015

Nad jeziorem Garda.

Wyjazd nad jezioro Garda był w naszych planach od kilku lat. Cieszymy się, że w tym roku udało się te plany spełnić. Jezioro Garda leży na styku trzech włoskich regionów – Lombardii, Trydentu i Wenecji.



Swoim kształtem przypomina ..., hm, może opuśćmy tę kwestię. Ma ok. 370 km2 powierzchni a jego szerokość waha się od 14 km na południu, do 4 km na północy. Jest to największe i najczystsze włoskie jezioro. Dzięki zróżnicowanemu krajobrazowi jest również spostrzegane jako najładniejsze, chociaż w tym względzie uważam, że przegrywa z jeziorem Como. No, ale to moja opinia. W każdym razie jest bardzo licznie odwiedzane i stanowi wielką atrakcję turystyczną.

My byliśmy tam tylko jeden dzień podczas dłuższej wycieczki po północnych Włoszech. Odwiedziliśmy dwa miasta nad jego brzegiem. Sirmione na południu i Limone na północy. Oba niezwykle malowniczo położone, chociaż w zgoła odmiennym krajobrazie.

sobota, 5 września 2015

Skalne Miasto Ostaš

Lubię Skalne Miasta. Przechodzenie pośród skał, czasami wręcz przeciskanie się wąskimi szczelinami daje mi dużo frajdy. W Polsce jest tylko kilka takich skalnych labiryntów. Najbardziej znane to Błędne Skały i Szczeliniec. Zdecydowanie więcej ich znajduje się w Czechach. Dzisiaj chciałbym przybliżyć rejon rezerwatu skalnego Ostaš położonego po czeskiej stronie Gór Stołowych.

Nazwa tego miejsca pochodzi od im św. Eustachego, patrona myśliwych, którzy często urządzali tutaj polowania. Dojazd z Kudowy Zdroju w rejon rezerwatu zajmuje ok. 40 minut. Pod koniec jazdy trzeba uważać, bo drogowskaz kierujący na Ostaš jest słabo widoczny. My też pojechaliśmy za daleko, ale szybko zawróciliśmy i już bez problemu dojechaliśmy na parking pod skałami.

Rezerwat skalny Ostaš położony jest na dwóch sąsiednich wzniesieniach. Najpierw idziemy w lewo za niebieskimi znakami szlaku turystycznego w kierunku widocznych powyżej skał.


niedziela, 23 sierpnia 2015

Svatý Kopeček

Zamki i kościoły to miejsca, które najczęściej odwiedzamy. Zazwyczaj je zwiedzamy przy okazji odbywanych dłuższych wycieczek lub są celem samym w sobie. Ten kościół nie był planowany. Jadąc drogą z miejscowości Sternberk do Ołomuńca zobaczyliśmy na krawędzi wzgórza ogromną świątynię przyciągającą wzrok żółtym zabarwieniem. Zaraz też na najbliższym skrzyżowaniu skręcamy w stronę miejscowości Svatý Kopeček. Cały czas mamy widok na sylwetkę kościoła.


sobota, 15 sierpnia 2015

Zamek Karlśtejn

Karlśtejn to niewielka czeska miejscowość położona na południowy zachód od Pragi. Jest licznie odwiedzana przez turystów za sprawą jednego z najsłynniejszych czeskich zamków.

W tym gotyckim zamku, wzniesionym przez cesarza Karola IV w połowie XIV w., miały być przechowywane czeskie klejnoty królewskie, najważniejsze dokumenty oraz relikwie. O kondycji finansowej króla najlepiej świadczy fakt, że budowa twierdzy, zaprojektowanej przez Francuza Macieja z Arras, trwała zaledwie dziewięć lat (1348-1357). Koronacyjne insygnia znajdowały się tu do roku 1420, w którym Zygmunt Luksemburski przeniósł je z powrotem do Pragi. Ciężkie chwile zamek przeżył podczas wojen husyckich. Husyci oblegali go (zresztą bezskutecznie) przez siedem miesięcy. Na początku i w drugiej połowie XVI w. Karlśtejn został rozbudowany, ale później stracił na znaczeniu i popadł w ruinę. Dzisiejszy wygląd zawdzięcza kompleksowej przebudowie dokonanej pod koniec XIX w. przez architekta Josefa Mockera.

Dojazd do miejscowości Karlśtejn z Pragi zajmie samochodem około 1 godziny a pociągiem niecałe 40 minut. Samochód musimy zostawić na parkingu położonym przy wjeździe do tej miejscowości. Za całodzienny postój zapłacimy 100 koron (ok. 16 zł). Z parkingu kierujemy się na zamek za tablicami informacyjnymi. Idziemy wzdłuż rzeczki Biedronka. Po około 15 minutach marszu, ponad dachami domów możemy zobaczyć sylwetkę zamku.


niedziela, 9 sierpnia 2015

Vysoky Vodopad

Dwa lata temu publikowałem na blogu relację z wycieczki na Pradziada doliną Białej Opawy. Post jest do tej pory jednym z częściej oglądanych (ponad 12 500 odsłon), a jak wynika z komentarzy, był również inspiracją dla wielu osób do przejścia opisanej trasy. Niedawno odbyłem kolejną wycieczkę w rejon Pradziada. Tym razem poruszałem się po jego zachodnim stoku, a celem było dojście do jednego z najładniejszych sudeckich wodospadów.

Układając trasę wycieczki chciałem zatoczyć koło, by z powrotem dojść do miejsca parkingowego, gdzie zostawię samochód. Wybór padł na przełęcz Videlský Kříž. Planowałem, że stamtąd zjadę autobusem do miejscowości Bela, skąd rozpocznę wędrówkę niebieskim szlakiem w kierunku wodospadu.

Dojazd z Zabrza odbył się w miarę pustymi drogami i zajął nam 2 godz. 15 minut. Po zaparkowaniu samochodu okazało się, że mamy około 15 minut czasu do przyjazdu autobusu. Nazwa przełęczy pochodzi od postawionego tam drewnianego krzyża z żelaznym krucyfiksem.


wtorek, 28 lipca 2015

Krems an der Donau

Krems to malowniczo położona nad Dunajem miejscowość w Austrii. To tutaj zazwyczaj rozpoczynają się wycieczki statkiem wzdłuż pięknej Doliny Wachau. Samą dolinę już opisywałem na blogu. Bywa, że czekając na statek, mamy około godziny wolnego czasu. Akurat tyle potrzebujemy, by w spokoju pospacerować uliczkami Krems.

Zwiedzanie zaczynamy od wieży Steiner Tor, jednej z czterech dawnych bram w średniowiecznych murach miejskich.



Na jej ścianach znajdziemy liczne inskrypcje oraz herby miasta, regionu i całego cesarstwa.

wtorek, 30 czerwca 2015

Heidelberg

Heidelberg jest znany z najstarszego w Niemczech Uniwersytetu oraz wspaniałego założenia zamkowego na wzgórzu Königstuhl. To położone na rzeką Neckar miasto szczyci się też ładną starówką. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od zamku. Był po prostu pierwszym obiektem widocznym z parkingu.



Po drodze mijamy plac Karola z ciekawą, nowoczesną fontanną.

niedziela, 21 czerwca 2015

Rezerwat przyrody SOOS

Miejsce, które dzisiaj przedstawię znajduje się w północno zachodniej części Czech w pobliżu miejscowości Franciszkowe Łaźnie. Rezerwat przyrody SOOS chroni rozległe bagna i mineralne torfowiska borowinowe. Jest to jeden z najcenniejszych pod względem przyrodniczym terenów w Republice Czeskiej. Na jego terenie znajduje się około 200 źródeł mineralnych oraz liczne ujścia do atmosfery dwutlenku węgla w tzw. mofetach.

Cały rezerwat zajmuje obszar ok. 221 ha. My zwiedzimy tylko jego mały fragment udostępniony w postaci ścieżki dydaktycznej o długości około 2 km. Wejście na teren rezerwatu wymaga zakupienia biletu w cenie 90 CZK.

Już po chwili od wejścia do rezerwatu spotykamy drewniany pomost. To po nim odbywa się zasadnicza część wycieczki, dzięki czemu możemy maksymalnie zbliżyć się zarówno do mokradeł jak i torfowisk.


środa, 10 czerwca 2015

Zamek w Chudowie

Do zamku w Chudowie warto przyjechać przynajmniej dwa razy. Raz w środku tygodnia, by w spokoju pospacerować wokół jego murów. A drugi raz podczas jednej z licznych imprez kulturalnych organizowanych na terenie zamku. Dzisiejszy wpis będzie dotyczył tego pierwszego przypadku.

Chudów jest niedużą wioską położoną na południe od Zabrza. Brak dokumentów związanych z budową zamku uniemożliwia dokładne określenie daty jego powstania.



Za budowniczego renesansowego zamku kamienno-ceglanego uznaje się Jana Gierałtowskiego, który w 1532 roku kupił dobra rycerskie Chudów - Paniówki. Zamek zbudowano na planie zbliżonym do prostokąta o wymiarach 30 x 26 m. W środku założenia znajdował się niewielki dziedziniec z centralnie usytuowaną studnią.

Czworoboczną wieżę o wymiarach 8,8 x 7,5 m umiejscowiono w południowo-zachodniej części zamku. Pierwotne wejście do niego wiodło przez most nad fosą, prowadzący bezpośrednio na drugą kondygnację wieży.

niedziela, 31 maja 2015

Sokołowsko

Co nam zostało z tych lat – można by zanucić spacerując po Sokołowsku, pięknie położonej miejscowości w Górach Suchych. Polskie Davos, bo i takie miano przypisywano tej miejscowości, przedstawia dzisiaj smutny obraz upadłego sudeckiego uzdrowiska.



A przecież jeszcze po wojnie było tu dobrze prosperujące uzdrowisko specjalizujące się w leczeniu chorób gruźliczych. Nawiązywało tradycją do założonego tutaj w roku 1855 pierwszego na świecie sanatorium dla gruźlików, w którym zastosowano nowatorską metodę leczenia klimatyczno-dietetycznego. Miejscowość nazywała się wtedy Görbersdorf. Wcześniej uważano, że gruźlica jest chorobą nieuleczalną. Jednak specyficzny mikroklimat tej okolicy połączony z leczeniem hydroterapią dawał tutaj niezwykłe rezultaty. Chorzy stopniowo nabierali sił a choroba się dalej nie rozwijała.

niedziela, 17 maja 2015

Stare Miasto we Frankfurcie

Dzisiejszy Frankfurt urasta do rangi finansowej stolicy Europy. Jest główna siedzibą najważniejszych niemieckich banków, działa tu również największa w Europie giełda papierów wartościowych oraz ma siedzibę Europejski Bank Centralny. Miasto za sprawą kilkudziesięciu wieżowców jest porównywane do nowojorskiego Manhattanu.

Jednak i tutaj, w samym centrum tego nowoczesnego miasta znajdziemy enklawy z zabudową nawiązującą do dawnych czasów, gdy w mieście wybierano i koronowano, najpierw królów a później cesarzy niemieckich.

Frankfurckie Stare Miasto skupia się wokół placu Römerberg.



Od południowej strony plac zamyka gotycki kościół św. Mikołaja. To co dziś widzimy jest wierną kopią dawnych budynków, gdyż prawie 80% miasta zostało zniszczone podczas II wojny światowej w nalotach dywanowych.

piątek, 8 maja 2015

Karlovy Vary nocą

Zapraszam na wieczorny spacer malowniczymi uliczkami uzdrowiska Karlowe Wary. Majowe dni są już dość długie. Dopiero około godziny 21.00 zaczynają się warunki pozwalające na wykonanie pierwszych nocnych zdjęć.

Nasz spacer zaczynamy w centralnej części uzdrowiska nieopodal drewnianej kolumnady o ażurowej konstrukcji. Po czesku jej nazwa to Tržni kolonada.



Widoczna wyżej Zamkowa Wieża nawiązuje do XIV wiecznego zamku Karola IV, odkrywcy gorących wód leczniczych na tym terenie. To od jego imienia pochodzi nazwa uzdrowiska.

niedziela, 26 kwietnia 2015

Piramida w Rożnowie

Jadąc boczną drogą w Byczyny do Wołczyna mijamy ładny drewniany kościół. Jest nim pochodzący z 1788 roku kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła w miejscowości Rożnów.



Lubię zwiedzać drewniane kościółki, więc zatrzymaliśmy się, by go dokładniej zobaczyć. Niestety był zamknięty. Za to ucieszył nas widok kwitnącej magnolii na kościelnym dziedzińcu, znak, że wiosna już w pełni.

niedziela, 19 kwietnia 2015

Pałac Hofburg w Wiedniu

Hofburg to wiedeńska siedziba władców Austrii od XIII wieku do 1918 r, poczynając od króla niemieckiego Rudolfa I aż do cesarza Austro-Węgier Karola I Habsburga-Lotaryńskiego. Przez wieki Hofburg był jednym z najważniejszych centrów politycznych i kulturalnych w Europie.

Przez cały ten czas pałac był stopniowo rozbudowywany przez kolejnych władców. Po wybudowaniu pałacu w Schonbrunn był zimową siedzibą dla całego dworu. Dzisiaj jest to ogromny zespół budowli, co najlepiej ilustruje plan jego zabudowań.



Pałacowy kompleks obejmuje obecnie dawne apartamenty cesarskie, muzea, kaplice, kościół (Augustinkirche), Austriacką Bibliotekę Narodową, Zimową Szkołę Jazdy oraz biura urzędu prezydenta Austrii.

niedziela, 12 kwietnia 2015

Błędne Skały

Chyba nie można było trafniej nazwać tego skalnego labiryntu. Błędne Skały to nazwa jednego ze szczytów Gór Stołowych. Ale jest to też nazwa rezerwatu przyrodniczego obejmującego grupę skał znajdujących się na wierzchołku góry.

Miejsca takie bywają również nazywane Skalnymi Miastami. Na terenie Gór Stołowych po polskiej i czeskiej stronie znajduje się ich kilka. Błędne Skały wyróżniają się z pośród nich tym, że nie są to grupy pojedynczych skał, gdzie od jednej do drugiej prowadzi nas szlak turystyczny. Tutaj cały czas idziemy pośród rumowiska skalnych bloków. Trasa często prowadzi tak ciasnymi szczelinami, że mamy problem z ich pokonaniem. Jestem pewny, że gdyby nie wytyczono tutaj szlaku, nie jedna osoba mogłaby już nie wyjść z tego skalnego labiryntu. Świadczą o tym szkielety zwierząt, które czasami znajdujemy podczas wędrówki

Lubię odwiedzać Skalne Miasta. W Błędnych Skałach byłem wielokrotnie i zawsze z przyjemnością tu wracam. Pora, by zaprezentować to miejsce na blogu. Można się tutaj dostać na kilka sposobów. Albo wędrując szlakami turystycznymi z Kudowy Zdroju lub Karłowa albo samochodem wjeżdżając stromą drogą na parking znajdujący się pod szczytem Błędnych Skał.

Z parkingu idziemy jeszcze chwilę szerokim traktem pod górę.


piątek, 3 kwietnia 2015

Bazylika św. Jakuba i św. Agnieszki w Nysie

Kościół św. Jakuba i św. Agnieszki istniał wg miejscowej tradycji już w XI wieku. Dokument historyczny z 1198 roku mówi o konsekracji kamiennej romańskiej świątyni, wzniesionej na miejscu drewnianego kościółka za czasów biskupa Jarosława Piasta. W podziemiach dzisiejszego kościoła św. Jakuba można jeszcze oglądać resztki owej romańskiej budowli. W latach 1401-30 wzniesiono na jej miejscu katedrę gotycką, istniejącą do dziś.


niedziela, 29 marca 2015

Lewocza

Lewocza to malowniczo położone pośród wzgórz miasto na Słowacji. Pierwsze wzmianki o Lewoczy pochodzą z XIII wieku za sprawą saskich osadników. Dogodne położenie osady na ważnym trakcie handlowym szybko przyczyniło się do rozwoju miasta. Już w XIV wieku miało przywilej wolnego miasta królewskiego. Stopniowo też stało się najokazalszym miastem Spisza. Lata XV i XVI wieku to okres jego największego rozkwitu. Powstało wiele okazałych budowli, będących oznaką dobrobytu jego mieszkańców.

Sporo z tych obiektów zachowało się do dnia dzisiejszego. Już dojeżdżając do miasta widać z oddali smukłe sylwetki wież kościołów i jego zwartą zabudowę.


sobota, 21 marca 2015

Kościół św. Krzyża w Pleystein

Kilka tygodni temu odwiedziłem małą bawarską miejscowość Pleystein. Miasteczko położone jest wokół malowniczej skały Kreuzberg, na której szczycie znajduje się kościół pw. św. Krzyża.



Kościółek jest stosunkowo młody, gdyż pochodzi z początku XX wieku. Zastąpił poprzedni, który również był w tym samym miejscu, ale spłonął w 1901 roku podczas pożaru miasta.



Kwarcowa skała jest pochodzenia wulkanicznego i liczy sobie około 300 mln lat. Jej widok w centrum miasta zaskakuje i stanowi o jej atrakcyjności. Kościół na jej szczycie stanowi miejsce pielgrzymkowe. Wierni mogą wejść na jej szczyt specjalnie wybudowanymi schodami albo wytyczoną drogą. Wybieram schody. Cały czas mam widok na kościół.



Wnętrze kościółka chyba było niedawno odnawiane, bo zaskakuje czystością. Jednonawowe pomieszczenie jest bogato zdobione polichromiami.



Miejsce sprzyja modlitwie. Nie niepokojony, powoli przyglądam się elementom wystroju kościoła.





















Ze szczytu skały mamy widok na położone u jego stóp miasteczko.



Przy drodze, którą teraz schodzę ze wzniesienia znajdują się stacje pątnicze.






Na koniec jeszcze jeden widok na kościół i budynek klasztoru oświetlonych promieniami zachodzącego słońca.



Lokalizacja

niedziela, 15 marca 2015

Ruiny zamku w Smoleniu

Tydzień temu zapowiadano prawdziwie wiosenny dzień z dwucyfrową temperaturą. Takiej okazji nie można było nie wykorzystać. Postanowiliśmy udać się na Jurę i zobaczyć zamek w Pieskowej Skale. Niestety, obecnie trwa tam remont i zamek nie jest dostępny do zwiedzania. Szybko zmieniliśmy lokalizację. Kolejnym miejscem były ruiny zamku w Rabsztynie. Tu również trwa remont i można było tylko pospacerować wokół jego murów. Przypomniałem sobie wtedy o mało znanym zamku w Smoleniu. Co prawda kiedyś już tam byłem, ale było to ponad trzydzieści lat temu.

Powroty mają to do siebie, że mogą człowieka rozczarować. Szczególnie po tylu latach. Czy zamek mnie rozczarował ? Wręcz przeciwnie. Pamiętałem trudno dostępne, zarastające lasem ruiny z niedostępną wieżą. Wiele miejsc groziło zawaleniem. Tymczasem zastaliśmy odnowione ruiny, zabezpieczone przed dalszym niszczeniem. Do zwiedzania udostępniono fragmenty murów oraz wieżę. Również teren wokół zamku został ładnie zagospodarowany, powstały wiaty, miejsca na ognisko i parking.

Zamek został zlokalizowany na stożkowym wzniesieniu. Jest otoczony lasem. Idąc przez niego wytyczoną ścieżką cały czas mamy widok na sylwetkę zamku.


sobota, 7 marca 2015

Petite France w Strasburgu

Petite France to nazwa niezwykle malowniczej dzielnicy Strasburga. Większość jej zabudowy stanowią szachulcowe domy z przełomu XVI i XVII wieku. Położona nad rzeką Ill i jej licznymi kanałami dzielnica przyciąga tysiące turystów.

Dawniej była to dzielnica rybaków i garbarzy. Pamiątką po ich profesji są zachowane do dzisiaj nazwy ulic. Obecnie królują tutaj liczne kawiarnie i restauracje oraz hotele. To tutaj możemy się napić aromatycznej kawy, czy skosztować miejscowego dania - flammeküeche.

Nazwa dzielnicy pochodzi od szpitala leczącego żołnierzy cierpiących na syfilis, zwanego również chorobą francuską.

Zapraszam na spacer po tej pełnej kolorów dzielnicy.


niedziela, 1 marca 2015

Nikiszowiec

Koniec XIX i początek XX wieku był dla Górnego Śląska okresem dynamicznego rozwoju przemysłu górniczego i hutniczego. Powstawały liczne kopalnie, huty i towarzyszące im zakłady przemysłowe. Szybko okazało się, że liczba osób mieszkająca na tym terenie jest niewystarczająca, aby zapewnić pełne zatrudnienie. Chcąc pozyskać nowych pracowników wokół zakładów przemysłowych budowano tzw osiedla patronackie. Były to całe kompleksy budynków mieszkalnych i socjalnych, łącznie z kościołami, szkołami i sklepami. Dbano również o rozwój kulturalny i rekreację mieszkańców. Były zakładane niewielkie parki, budowano łaźnie, baseny, kina i teatry.

Jak na tamte czasy, mieszkania zapewniały wysoki standard. Miały kuchnie i jeden lub dwa pokoje oraz toaletę, przeważnie na klatce schodowej. Pomiędzy domami znajdowały się jeszcze wydzielone kwartały przeznaczone na ogródek z małymi komórkami, gdzie mieszkańcy sadzili warzywa i trzymali zwierzęta, najczęściej kury, kaczki i króliki. Domy przeznaczone dla pracowników nadzoru zapewniały jeszcze wyższy standard, więcej pokoi oraz posiadały łazienki w mieszkaniu. Łącznie na terenie Górnego Śląska wybudowano około 250 takich osiedli. Wiele z nich istnieje do dzisiaj. Można je spotkać w śląskich miastach.

Jednym z najbardziej znanych osiedli jest katowicka dzielnica Nikiszowiec. Trafiłem tam późnym popołudniem i z miejsca mnie to miejsce oczarowało swoją zabudową. W promieniach zachodzącego słońca budynki nabrały plastyczności.


niedziela, 22 lutego 2015

Kopa Biskupia zimą

Kopa Biskupia to najwyższe wzniesienie Gór Opawskich w Polsce. To niewielkie pasmo górskie znajduje się w południowej części województwa opolskiego pomiędzy miejscowościami Prudnik i Głuchołazy. Jest też najbardziej na wschód położoną częścią Sudetów.

Bogata sieć szlaków turystycznych pozwala zaplanować wejście na szczyt na kilka sposobów. Zazwyczaj zaczynamy wycieczkę w Pokrzywnej lub w Jarnołtówku – dwóch bardzo malowniczych miejscowościach położonych u podnóża Kopy Biskupiej.

Tym razem proponuję mało znany szlak prowadzący na szczyt od czeskiej strony z przełęczy Petrovy Boudy.


niedziela, 15 lutego 2015

Ząbkowice Śląskie

Ząbkowice Śląskie powstały w drugiej połowie XIII w. jako miasto założone na prawie niemieckim przez kolonistów pochodzących z Frankonii i przez nich zostało nazwane Frankenstein. Nazwa przetrwała wiele wieków i dopiero po II wojnie światowej, gdy miasto zostało włączone do Polski, zmieniono jego nazwę na Ząbkowice Śląskie.



Miasto miało w swojej historii lepsze i gorsze czasy. Tragicznym w skutkach dla Ząbkowic Śląskich był dzień 24.04.1858 r., gdy niemal całe miasto w ciągu kilku godzin spłonęło. Na szczęście zostało dość szybko odbudowane.

Naszą wizytę w tym mieście zaczynamy od zwiedzenia Rynku. Znajduje się przy nim Ratusz o ciekawej, nawiązującej do gotyku stylistyce.

poniedziałek, 9 lutego 2015

Mittelrheintal - dolina środkowego Renu – część II

Kontynuujemy naszą podróż.

Zaraz po minięciu skały Loreley dopływamy do malowniczo położonej miejscowości St. Goarshausen



Atrakcją tej miejscowości są dwa malownicze zamki – Katz i Maus. Widoczny na zdjęciu powyżej zamek Katz (Kot) jest prywatną własnością i nie jest udostępniony do zwiedzania.

Bardziej na północ jest położony zamek Maus (Mysz).



Jako jeden z nielicznych zamków nigdy nie został zniszczony, chociaż bywały czasy, gdy był niezamieszkany.



Zamek słynie z wielkiej woliery. Możemy zobaczyć z bliska sowy, orły, sokoły i jastrzębie. Odbywają się również pokazy lotów tych ptaków.

Równie atrakcyjnie prezentuje się położone po drugiej stronie Renu miasto St. Goar.



Wysoko nad miastem znajdują się ruiny zamku Rheinfels. Był to największy z nadreńskich zamków.



To co dziś widzimy to ledwie jedna trzecia całości zabudowań zamku za czasów jego świetności. W widocznym po lewej stronie budynku znajduje się dzisiaj hotel.

Mijamy kolejne miejscowości. Z tablicy na brzegu wynika, że pokonaliśmy już około 40 km biegu rzeki.



Za kolejnym zakolem rzeki pojawia się nam romantyczny widok na ruiny dwóch, blisko położonych zamków – Liebenstein i Sterrnberg



Z zamkami jest związana ciekawa historia.

Dotyczy czasów, gdy na pobliskim zamku w Boppard mieszkał ojciec z dwoma synami – Henrykiem i Konradem. Razem z nimi wychowywała się również sierota z Rüdesheim o imieniu Hildegarda. Gdy synowie podrośli, ojciec postawił dla nich dwa zamki na wzgórzu po drugiej stronie Renu. Pojawił się jednak problem, z kim ma zamieszkać Hildegarda, gdyż obaj bracia zakochali się w niej na zabój.

Jako, że niewiasta łaskawiej spoglądała na Konrada, Henryk ustapił, a młodzi się pobrali. Odrzucony młodzieniec wyjechał na wyprawę krzyżową do Ziemi Świętej. Po pewnym czasie zakochana para otrzymała wiadomość o zwycięstwach Henryka na wschodzie. Konrad nie mógł usiedzieć w domu, również on chciał potwierdzić swoje męstwo i wyjechał do Ziemi Świętej.

Niedługo po wyjeździe Konrada wrócił do domu Henryk i przywiózł wiadomość, że młodszy z braci krótko tylko walczył w Ziemi Świętej i przeniósł się do Aten. Henryk zaopiekował się bratową, zaprosił na swój zamek Liebenstein, ale uszanował więzy małżeńskie łączące ją i brata.

Natomiast Konrad wracając ze swoich podbojów przywiózł ze sobą do kraju piękną Greczynkę. Henryk nie mógł znieść zniewagi, jaką brat uczynił Hildegardzie i wyzwał go na pojedynek. W momencie, gdy bracia stanęli naprzeciw siebie Hildegarda wstąpiła między nich. Powiedziała, że po raz ostatni ja widzą i wstąpiła do klasztoru.

Konrad zamieszkał w Sterrnbergu ze swoją Greczynką i wyprawiał dzikie uczty. Pomiędzy zamkami wzniesiono mur. Po pewnym czasie Greczynka uciekła z innym rycerzem. Henryk przebaczył bratu i znów żyli ze sobą w przyjaźni.


Jeszcze jeden widok na zamki „dwóch braci”, bo pod taka nazwa są bardziej tutaj znane.



Zbliżamy się teraz do miejsca, gdzie rzeka robi malownicze S – dwa zakręty po 90°



W zakolu pierwszego z tych zakrętów rozłożyło się miasto Boppard.






Miasto cieszy się dużym powodzeniem wśród turystów. Przybywających statkiem wita piękną promenadą z licznymi kawiarniami.



Miasto szczyci się św. Sewerem, który został pochowany w miejscowym kościele.

O tym, jak ładnie miasto jest położone najlepiej przekonać się z pewnej odległości, gdy już odbijemy z przystani.



Dopływając do kolejnej miejscowości Braubach widzimy na wzgórzu ładny zamek Marksburg



To kolejny zamek, który w nigdy nie został zdobyty. Budowla, w całości oryginalna robi duże wrażenie.



Ren w tym miejscu płynie spokojnie pośród małych miasteczek i wiosek. To co w nich zachwyca, to pięknie utrzymane, szachulcowe domy.












Prawie, że na przedmieściach Koblencji widzimy kolejne dwa zamki. Pierwszy z nich to pięknie odznaczający się na tle zieleni zamek Stolzenfels






Drugi to zamek Lahneck, położony na wzgórzu u ujścia rzeki Lahn do Renu.



To już to ostatni nadreński zamek widziany w czasie naszego rejsu i ostatni tak malowniczy fragment rzeki

Dopływamy do Koblencji. Najpierw mijamy zabudowania miejscowego browaru.



Pojawiają się pierwsze domy mieszkalne.



Bliżej centrum mamy już ładną zabudowę dawnych kamieniczek.



Kolejne mijane budowle to dawny zamek elektorski, dzisiaj centrum kulturalne miasta



oraz dawna siedziba rządu pruskiego.



Po drugiej stronie rzeki mamy widok na potężną twierdzę Ehrenbreitstein.



Nasz statek wycieczkowy dobija do przystani. Po blisko czterech godzinach rejsu kończymy nasza wycieczkę.



Polecam wybór statku, jako środka transportu na tym odcinku Renu. Pozwala na spokojne poznanie atrakcji tego pięknego rejonu Niemiec. A że miejsce to ma wielkie walory kulturowe dla ludzkości nie może dziwić fakt, że w 2002 roku zostało wpisane na listę obiektów światowego dziedzictwa UNESCO.

Zobacz również w tej okolicy:



Dolina środkowego Renu - I część




Lokalizacja

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu