Zamki i pałace

Niezmiennie od lat mnie fascynują. Rozbudzają wyobraźnię i przenoszą w lata przeszłe. Zobacz, jak potrafią być malownicze.

Kościoły i klasztory

Na przestrzeni lat zmieniały wygląd i style architektoniczne. Budowane ku chwale Boga zachwycają pięknem sztuki sakralnej

Kościoły drewniane

Nie sposób przejść obok nich obojętnie. Wtopione w krajobraz wręcz zapraszają do zwiedzenia. Odkryj ich czar.

Miasta i miasteczka

Zapraszam na spacer po miastach i miasteczkach, które odwiedziłem. Zobaczmy, czym przyciągają turystów.

Muzea i skanseny

Bez przeszłości nie ma przyszłości. Wycieczki do miejsc, gdzie można cofnąć się w czasie, do naszych korzeni.

Cmentarze

Szczególne miejsca kultu i pamięci. Zobaczmy, co kryje się za cmentarną bramą.

W góry! w góry miły bracie!...

... tam swoboda czeka na cię. Zobacz, czy Wincenty Pol się nie mylił? Relacje z wycieczek górskich.

Wodospady i kaskady

Nieważne, duże czy małe. Wszystkie urzekają swoim pięknem. Wycieczki do nich są moimi ulubionymi.

Jaskinie

Oto baśniowy świat podziemi. Jeżeli szukasz magicznych miejsc z dziecięcych snów, to tutaj je znajdziesz.

UNESCO

Opisy wycieczek do miejsc wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO

wtorek, 31 grudnia 2013

Pałac w Wersalu

Na ostatni w tym roku post wybrałem relacje z wycieczki do Pałacu Wersalskiego. Wydaje się, że przepych budowli, widoczne bogactwa zdobień architektonicznych, jak i renoma pałacu pasuje do sylwestrowej atmosfery dzisiejszego dnia.



Pałac w Wersalu został wybudowany za panowania Ludwika XIV. Król często zapraszany na wystawne przyjęcia organizowane przez swoich poddanych, zauważył, że wielu z nich żyje w pięknych posiadłościach wiejskich poza obrębem dusznego Paryża oraz, że niektóre z pałaców przyćmiewają jego posiadłość w Luwrze. Duma króla na to nie pozwalała. Zlecił swoim architektom przebudowę małego pałacyku myśliwskiego w Wersalu na imponujące założenie pałacowo ogrodowe godne siedziby Króla Słońce. Wybrał Wersal, bo lubił to miejsce, gdzie często bywał w młodości.

sobota, 21 grudnia 2013

Jesienny Las Miechowicki

Odeszła kilka godzin temu. Jesień tego roku była wyjątkowo łaskawa, słoneczna i piękna. Długie tygodnie ozłacała nas swoimi barwami. Pozostały wspomnienia i zdjęcia, które muszą nam teraz wystarczyć, zanim za rok znów pójdziemy na spacer kolorowymi alejkami.
Dzisiejsze zdjęcia przedstawiają Las Miechowicki, który odkrył dla mnie Kris.
Okazuje się, że można mieszkać kilka kilometrów od takiego malowniczego miejsca i nie wiedzieć o jego istnieniu. Dziękuję.

Pozdrawiam Was serdecznie, a że święta tuż tuż, życzę wszystkim miłości, ciepła i radości podczas wspólnego przebywania w rodzinnym gronie. Wesołych Świąt !


niedziela, 8 grudnia 2013

Roklina Klastorisko

Tym razem zapraszam w malownicze ostępy Słowackiego Raju na wycieczkę do rokliny Klastorisko. Ten wąwóz zaczyna się w pobliżu wiszącego mostu nad rzeką Hornad, który już prezentowałem na blogu.



Warto się po nim przejść. Raz by się pohuśtać, a dwa, by obejrzeć dolinę Hornadu z wysokości około 10 m.

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Meersburg

Meersburg to malowniczo położona nad jeziorem Bodeńskim miejscowość. Jego główną atrakcją jest zachowany średniowieczny układ urbanistyczny oraz potężny zamek wznoszący się nad brzegiem jeziora.



Ze względu na fakt, że zbudowano go w VII w. uchodzi za najstarszy zamieszkały zamek w Niemczech, choć z pierwotnej budowli niewiele pozostało.

Zapraszam na spacer po tej miejscowości. Oczywiście pierwsze kroki kierujemy ku widocznemu prawie z każdego miejsca zamkowi.

sobota, 23 listopada 2013

Karlova Studánka

Kilka miesięcy temu zamieściłem opis wycieczki na Pradziada doliną Białej Opavy. Wspomniałem tam, że punkt wyjścia na trasę znajduje się w miejscowości Karlova Studánka. Dzisiaj chciałbym bliżej przedstawić tę miejscowość.

Karlova Studánka jest małym, kameralnym uzdrowiskiem położonym w Jesennikach w Czechach. Pierwsze wzmianki o źródłach leczniczych pochodzą z początku XVIII wieku. Sanatorium założył najmłodszy syn Marii Teresy – Maksymilian II w 1780 roku. Pod nadzorem lekarzy leczenie przebiega tutaj już od 1785 roku.

Lubię odwiedzać uzdrowiska. Muszę przyznać, że Karlova Studánka zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Jest miejscem, gdzie czas jakby zatrzymał się w miejscu w latach międzywojennych. Jednolita zabudowa z wykończeniem budynków drewnem tworzy niezwykle malowniczy widok. Daleko tutaj do zgiełku znanego z polskich uzdrowisk. Spacerując po miejscowości prawie nie widać kuracjuszy. Życie toczy się leniwie. Wszystko to sprawia wrażenie nierealnego miejsca, zagubionego pośród wzgórz.

Jest to też jedno z najczystszych miejsc w Europie, jeśli chodzi o zanieczyszczenie powietrza. I nie jest to reklama, tylko potwierdzona badaniami opinia. Nic w tym dziwnego, albowiem uzdrowisko leży w prawie dziewiczej przyrodniczo części Sudetów. Daleko tu do zakładów przemysłowych, brak też dróg o dużym ruchu samochodów.

Ponieważ centrum miejscowości leży tylko około 500 m od parkingu, gdzie zaczynałem wycieczkę na Pradziada, postanowiłem pokonać ten odcinek pieszo.

Po około 10 minutach dochodzimy do pierwszych zabudowań uzdrowiska.


sobota, 16 listopada 2013

Zamek Królewski w Blois

Zamek w pełni zasługuje na swoją nazwę. Na przestrzeni czasów był siedzibą 6 królów oraz 10 królowych. Położony na wysokim brzegu Loary jest jednym z częściej odwiedzanych zamków francuskich. Zamek posiada 564 pokoi, w tym 100 sypialni.


Zamek składa się z kilku połączonych budynków, które powstawały na przestrzeni XIII-XVII w. Tak duży przedział czasowy ma swoje odzwierciedlenie w różnych stylach architektonicznych, widocznych podczas zwiedzania.

czwartek, 7 listopada 2013

Hallstatt

Hallstatt ma opinie najładniej położonego miasteczka w Austrii. Już tylko dla tego faktu warto odwiedzić tę miejscowość. Ale nie tylko malownicze położenie decyduje o atrakcyjności tego miejsca. To również jego bogata historia. Początki osady związane są z wydobyciem soli. W pobliżu miasta znajduje najstarsza na świecie kopalnia soli. Tutaj też znajduje się teren prehistorycznego cmentarzyska. Archeolodzy odkryli na nim ponad trzy tysiące grobów. Zmarłych układano w glinianych wannach, chowano z całym wyposażeniem: bronią, biżuterią i przedmiotami codziennego użytku. Od nazwy miejscowości początkowy okres epoki żelaza (800-500 lat p.n.e.) znany jest pod pojęciem kultury halsztackiej.

Hallstatt jest położony nad alpejskim jeziorem Hallstattersee.


piątek, 1 listopada 2013

Cmentarz wojenny w Woli Cieklickiej

W tym czasie refleksji i zadumy chciałem przybliżyć jeden z ciekawszych architektonicznie cmentarzy I Wojny Światowej na Podkarpaciu. Jak już kiedyś pisałem na tych terenach przebiegała linia frontu, gdzie podczas I Wojny Światowej walczyli żołnierze armii austriackiej, niemieckiej i rosyjskiej.

Cmentarz nr 11 w Woli Cieklickiej zaprojektowany został przez Duszana Jurkovicza na planie dwóch zachodzących na siebie okręgów. Znajduje się około 200 metrów od drogi wojewódzkiej Gorlice – Nowy Żmigród.



Nad wejściem znajduje się osadzony na cokołach, kamienny łuk z następującą sentencją

Dążyliśmy do walki a znaleźliśmy pokój.

Pośrodku cmentarza stoi kamienna rotunda, która skrywa zwłoki dwóch poległych oficerów armii niemieckiej oraz żołnierza armii austriackiej oraz rosyjskiej.

sobota, 26 października 2013

Babia Góra

Zgodnie z zapowiedzią przedstawiam opis wycieczki na Babią Górę. Było to już moje trzecie wejście na ten najwyższy w Beskidach szczyt i za każdym razem miałem inną pogodę. Niewątpliwie magnesem przyciągającym turystów w to miejsce są wspaniałe widoki roztaczające się ze szczytu. Trzeba mieć jednak troszkę szczęścia, by trafić na taki dzień, gdy widoczność sięga kilkudziesięciu kilometrów. Tylko wtedy zobaczymy w oddali łańcuch ostrych tatrzańskich szczytów. Takim dniem był 5 października 2013 roku.

Należy tu wspomnieć, że Babia Góra nie jest samodzielnym wzniesieniem tylko masywem. Rzciąga się od Przełęczy Jałowieckiej po przełęcz Krowiarki. Posiada dwa wybitne wierzchołki; Diablak i Mała Babia Góra , ale w głównym paśmie wyróżnia się jeszcze wiele pomniejszych wierzchołków, grzbietów i przełęczy.

Wycieczkę zaczynamy na przełęczy Krowiarki od zakupienia biletów wstępu do Babiogórskiego Parku Narodowego w budynku Informacji Turystycznej.


środa, 25 września 2013

Chata Wuja Toma

Chata Wuja Toma to prywatne schronisko na przełęczy Karkoszczonka w Beskidzie Śląskim. Prowadzi do niego krótki szlak turystyczny oznaczony kolorem żółtym z miejscowości Brenna. Wycieczka zajmie nam ok. 3 godziny, a z dojazdem z większości śląskich miast około 5 godzin. Zarówno starsi jak i małe dzieci nie powinni mieć problemu z jej pokonaniem.

Zdjęcia są w miarę świeże, bo były robione ostatniej niedzieli. Przy okazji można zobaczyć , że wyżej w górach już zaczyna się najbardziej kolorowa pora roku. Myślę, że za dwa tygodnie będzie tam już nasza piękna złota jesień w pełnej krasie. O ile ostatnie deszcze wreszcie przestaną padać.

Wycieczkę zaczynamy na ostatnim parkingu przy głównej drodze w Brennej, dalej jest zakaz jazdy. Zaraz też spotykamy żółty szlak i po chwili wchodzimy do lasu. Około 2/3 trasy prowadzi wąska asfaltową drogą służącą głównie do transportu drewna z wycinek leśnych.


czwartek, 19 września 2013

Tomášovský Výhlad

Wędrując malowniczą doliną rzeki Hornad niedaleko miejscowości Cingov zobaczymy wysoką na około 150 m grupę skał z galerią widokową.






Miejsce to znane jest jako Tomášovský Výhlad i stanowi kolejną atrakcję Słowackiego Raju.

Widząc na szczycie małe sylwetki ludzi postanowiłem wejść na te skały. Prowadzi tam zielony szlak turystyczny z Cingova. Trasa jest stosunkowo łatwa i prowadzi pośród lasu.

niedziela, 8 września 2013

Kościół św. Barbary w Kutnej Horze

Zapraszam dzisiaj do zwiedzenia jednego z najwspanialszych przykładów gotyckiej architektury w Europie. Przepiękny, przykryty trzema niezwykłymi kopułami kościół jednym kojarzy się z namiotem tureckiego sułtana, inni dopatruję się tutaj grzbietu brontozaura. Co by nie pomyśleć, sylwetka kościoła św. Barbary w Kutnej Horze jest wyjątkowa i niespotykana gdzie indziej.



Kościół powstał dzięki górnikom, którzy w okresie prosperity miasta uznali, że nie chcą być gorsi od Pragi i stać ich na kościół porównywalny z praską katedrą św. Wita. Budowę rozpoczęto w 1388 r., a plany zakładały dzieło w stylu francuskiego gotyku (warsztat Petra Parlefa). W 1421 r. prace zawieszono na czas wojen husyc-kich. Później brali w nich udział tacy mistrzowie, jak Hanuś, Matyaś Rejśek i Benedikt Ried. Budowę zakończono dopiero u schyłku XIX w.

sobota, 31 sierpnia 2013

Kopalnia soli w Hallstatt

Salzkammergut to niezwykle malownicza kraina położona u styku trzech krajów związkowych w Austrii – Styrii, Salzburga i Dolnej Austrii. Słynie z pięknych jezior otoczonych górskimi szczytami Alp.

Sól, od której ten region zawdzięcza nazwę zaczęto wydobywać na tych terenach już od 800 roku p.n.e. W tamtych czasach sól była niezwykle cennym towarem. Dla jej pozyskania na tych terenach rozwinęło się górnictwo. Powstały pierwsze na Świecie kopalnie soli.

Zapraszam na relację z wycieczki do jednej z kopalni położonej nieopodal miejscowości Hallstatt. Zazwyczaj mam szczęście do pogody w czasie moich wypraw. Tym razem było inaczej. Trafiliśmy na okres obfitych opadów deszczu, które zapoczątkowały falę powodzi w Austrii. Nie chcę się tutaj o tym rozpisywać, ale ostatniego dnia pobytu ledwo udało nam się wyjechać z zalewanych terenów.

Hallstatt to jedna z najładniejszych miejscowości w Austrii. Położona na zboczu nad jeziorem Hallstattersee to prawdziwy klejnot regionu. Opiszę je bardziej szczegółowo w innym poście. Brzeg jeziora jest tutaj tak stromy, że w mieście jest tylko jedna szersza ulica oraz obowiązuje tam zakaz wjazdu pojazdów. Stąd większość turystów zostawia samochody na parkingu na przedmieściu w Lahn. My również tutaj zaczynamy naszą wycieczkę.

Po wyjściu z samochodu mamy widok na wzgórze z torowiskiem szynowej kolei górskiej.


niedziela, 18 sierpnia 2013

Captain Morgan Pub

W tym roku na urlop wybrałem się nad nasze polskie morze. Z Bałtykiem jest tak, że jak jest pogoda, to nie ma piękniejszego miejsca na urlop. Lubię jeździć w okolice Karwi. Są tam piękne szerokie plaże a przy nich ciągnie się pas wydm z sosnowym lasem. Na plażowanie wybieram miejsce pomiędzy Karwią i Jastrzębią Górą. Na tym ok. 10 km odcinku jest zdecydowanie mniej ludzi i można mieć kilkanaście metrów plaży tylko dla siebie. Pogoda dopisała, Bałtyk był tak ciepły, że aż żal było z niego wychodzić. Trafiły się jednak i takie dni, gdy pogoda nie zachęcała do plażowania. Skutkowało to odbyciem kilku wycieczek.

W zasadzie były to powroty do miejsc już znanych. Stąd sporadycznie wyciągałem aparat fotograficzny, by uwiecznić coś nowego. Tak też było podczas wycieczki do Helu. Sama miejscowość jest bardzo malownicza. Wiele starych rybackich domów pamięta jeszcze lata XIX w. Spacer głównym traktem miejskim zajmuje ok. 0,5 godziny, powrót nabrzeżem trochę więcej.

I właśnie w trakcie tego spaceru moja żona zwróciła mi uwagę na ładnie prezentujący się budynek restauracji.


piątek, 26 lipca 2013

Na Pradziada doliną Białej Opawy

Dwa tygodnie temu odbyłem wycieczkę na Pradziada w czeskich Jesenikach. Przejście tej trasy planowałem od dawna , ale zawsze coś stawało na przeszkodzie w realizacji zamiaru. Wreszcie wszystko zagrało i około godziny 10 znalazłem się na parkingu w miejscowości Kralova Studanka, gdzie zaczynają się dwa szlaki turystyczne - żółty i niebieski.

Wybraliśmy żółty szlak, który prowadzi doliną Białej Opawy. Jest uważany za najbardziej malowniczy we wschodniej części Sudetów. A to za sprawą licznych kaskad wodnych i małych wodospadów na potoku Białej Opawy. Jeśli dodam, że dzień wcześniej dość mocno padało w Sudetach, to wycieczka zapowiadała się bardzo atrakcyjnie.

Już na początku trasy zaraz za parkingiem spotykamy pierwszą kaskadę o wysokości około 10 metrów na jednym z bocznych dopływów potoku.



Najładniej prezentowała się jej dolna część z licznymi rozgałęzieniami

środa, 17 lipca 2013

Spacer po Dreźnie

Dwa lata temu podczas pobytu w Czeskiej Szwajcarii zaliczyliśmy krótki wypad do Drezna. Zwiedzanie ograniczyliśmy do najbardziej znanych obiektów na Starym Mieście. Nasz spacer zaczynamy przy moście Karola z widokiem na gmach Kancelarii Stanu, gdzie obecnie ma siedzibę rząd Saksonii.



Następnie idziemy tarasowo położonymi bulwarami wzdłuż rzeki Łaby. Oto widok na gmach Kunsthalle im Lipsiusbau, gdzie ma siedzibę Akademia Sztuki w Dreźnie i gdzie są prezentowane wystawy czasowe z różnych dziedzin sztuki.

piątek, 28 czerwca 2013

Spiska Kapituła

Na wysokim wzniesieniu Martinskiego Kopca nieopodal miasteczka Spiskie Podgrodzie leży warowne miasteczko kościelne o nazwie Spiska Kapituła. Dla mieszkańców słowackiego Spiszu pełni taką rolę jak Góra św. Anny dla Ślązaków. Ta stolica biskupstwa nazywana bywa słowackim Watykanem.



Znakiem rozpoznawczym kościelnego wzgórza są strzeliste wieże XIII wiecznej katedry pw. Św. Marcina. Po jego lewej stronie widać zabudowania pałacu biskupiego.

Pierwszy ośrodek religijny mógł istnieć na wzgórzu już w czasach Państwa Wielkomorawskiego. W XII wieku wraz z węgierską kolonizacją pojawiają się pierwsze wzmianki o miejscowym kościele św. Marcina, który od XIII wieku stał się siedzibą opactwa, kapituły i ważnym ośrodkiem religijnym na całym Spiszu. Pierwsze obwarowania pojawiły się w XIV wieku, solidniejsze; które dotrwały do czasów współczesnych, pochodzą z lat 1662 - 1665. Wtedy też miejscowość otrzymała prawa miejskie. W 1776 utworzono w Spiskiej Kapitule biskupstwo spiskie.

niedziela, 9 czerwca 2013

Opactwo Benedyktynów w Melku

Opactwo powstało w średniowieczu, na miejscu wcześniejszej fortyfikacji. Niewielką część tych budowli obronnych wkomponowano w zespół klasztorny. W XV w. tutejsi zakonnicy zainicjowali reformy w obrębie zakonu benedyktyńskiego, głosząc powrót do pierwotnej doktryny św. Benedykta. Wrócili na ścieżki ascetyzmu, cnoty i nauki, czego wyrazem było m.in. uznanie organizacji wspólnoty w Melku za wzorcową przez papieża Urbana VIII.

W XVIII z inicjatywy opata Berhotda Dietmayera klasztor i kościół pw. św. Piotra i św. Pawła poddano gruntownej przebudowie na styl barokowy. W konsekwencji powstał jeden z największych barokowych zespołów sakralnych w Europie, uznawany za najpiękniejszy przykład baroku w Austrii.


wtorek, 28 maja 2013

Góra Matki Bożej w Králíkach

Pośród falujących wzgórz pasma Kralickiego Śnieżnika,



ponad czeską miejscowością Králíky,



na tzw. Łysej Górze wznosi się malowniczy kompleks odpustowo pielgrzymkowy.



Chcąc poznać historię jego powstania należy cofnąć się do czasu wojny trzydziestoletniej w XVII w. Wtedy to na położone nad miastem wzgórze udawały się pielgrzymki dzieci, by przy nie istniejącej dzisiaj kaplicy organizować procesje mające na celu wymodlenie zakończenia wojny i powrotu do domów ojców.. W jednej z takich pielgrzymek wziął udział również mały Tobiáš Jan Becker (1646 - 1710), późniejszy biskup Hradec Kralove. Właśnie on kazał zbudować na szczycie góry kościół, oddany do użytku w 1700 roku. Z biegiem czasu osiadł tutaj zakon Serwitów, potem Redemptorystów, a kościół został zamknięty w czworoboku zabudowań klasztornych.

niedziela, 12 maja 2013

Adršpašské skály

Adršpašské skály (Adrszpaskie Skały), znajdują się w północno-zachodniej czeskiej części Gór Stołowych, w pobliżu wsi Adrszpach. Są to unikalne bloki piaskowcowe powstałe, podobnie jak całe pasmo Gór Stołowych w wyniku nierównej odporności skał na wietrzenie. Można powiedzieć że zostały wymodelowane przez wodę, mróz i wiatr. Wiele z nich ma kształt domów, zamków i baszt stąd często są nazywane Skalnym Miastem.

Poprzez Adrszpaskie Skały przebiega płatna trasa turystyczna o długości ok 3,5 km. Nie wymaga żadnej wprawy przy chodzeniu po górach, składa się z wygodnych schodków, poręczy, drabin i miejscami sztucznie wybudowanych chodników i platform.

Prawdziwe atrakcje tej krainy zaczynają się po przekroczeniu Gotyckiej Bramy.


czwartek, 2 maja 2013

Francja w jeden dzień

Czy to możliwe, aby w ciągu jednego dnia – a nawet jednego popołudnia zobaczyć najważniejsze obiekty architektury rozmieszczone na całym obszarze Francji ? Nie ma takiej możliwości. Chyba, że obszar Francji zmniejszymy do rozmiaru parku i umieścimy tam miniatury najbardziej reprezentatywnych budowli francuskich.

Zapraszam na fotowycieczkę po parku France Miniature w miejscowośći Elancourt pod Paryżem. Jest to największy na świecie park miniatur. Na obszarze 5 hektarów ziemi w kształcie zarysu Francji umieszczono około 160 budowli i miejsc krajobrazowych. Wszystkie budowle są wykonane w skali 1/30. Dodatkową atrakcja tego parku jest nie tylko wiernie odtworzenie poszczególnych zabytków, ale również starano się dostosować najbliższe otoczenie do tego w jakim są położone pierwowzory budowli. Są więc figurki ludzi, drogi po których poruszają się samochody oraz linie kolejowe z jeżdżącymi pociągami. Są też góry, rzeki oraz morze z płynącymi statkami.

Poniżej na zdjęciach przedstawiłem część tej kolekcji miniatur. Wybór dość przypadkowy i raczej spowodowany malowniczością obiektów niż ich znaczeniem kulturowym. Dodałem pod zdjęciami krótką informację, co prezentują.


Opactwo Św. Antoniego w Saint-Antoine-l'Abbaye

sobota, 27 kwietnia 2013

Hałdy w Czerwionce-Leszczynach

Hałdy są nieodłącznym elementem krajobrazowym Górnego Śląska. Zazwyczaj zawierają pozostałości powstałe w procesie eksploatacji złóż węgla kamiennego lub jego przerobu przez takie zakłady jak huty czy elektrociepłownie. Po zakończeniu procesów wydobywczych lub przetwórczych następuje rekultywacja hałd mająca na celu wytworzenie warstwy gleby, a następnie ich zalesienie. W takim stanie nie stanowią już tak dużego zagrożenia dla środowiska. Przykład takiego pozytywnego zagospodarowania hałd znajdziemy w Czerwionce-Leszczynach.



Te wysokie na ok. 325 m n.p.m. hałdy należą do największych w Polsce. Niezorientowana osoba może pomyśleć, że to niewielkie góry. Są pozostałością po nieczynnej już Kopalni KWK Dębieńsko, w skład której wchodziły również szyby w Czerwionce-Leszczynach. Hałdy są widoczne już z dość dalekiej odległości i intrygują swym kształtem przypominającym trzy piramidy.

wtorek, 16 kwietnia 2013

Karlskirche w Wiedniu

Karlsirche to kościół św. Karola Boromeusza. Jest to najważniejsza budowla sakralna Wiednia i jedna z najpiękniejszych w Europie.

Podczas epidemii dżumy w XVIII wieku cesarz Karol VI dał obietnicę, że zbuduje wielki kościół, gdy tylko epidemia zniknie z miasta. Kościół ten miał być poświęcony świętemu Karolowi Boromeuszowi, patronowi chorych i arcybiskupowi Mediolanu z czasów epidemii dżumy w 1576.

Cesarz rozpisał projekt na budowę kościoła. Projektantem i budowniczym świątyni został Johann Bernhard Fischer von Erlach. Budowę ukończono w 1737 roku. Niestety projektant nie doczekał końca budowy, jego prace kontynuował syn Josef Emanuel.

Powstało dzieło niezwykłe, nie mające odpowiednika nigdzie na świecie.


czwartek, 11 kwietnia 2013

Stacja kolei wąskotorowej w Rudach

Stacja w Rudach była największym obiektem kolejowym nieistniejącej już dzisiaj linii kolejki wąskotorowej z Gliwic do Raciborza. Cały odcinek kolejki został oddany do użytku w 1903 r. Wcześniej, bo już w 1899 r pociągi kursowały na odcinku Gliwice - Rudy. To właśnie w Rudach znajdowało się zaplecze techniczne tej kolejki. Znalazły się tam warsztaty naprawcze taboru, tory postojowe dla wagonów i lokomotyw, punkt obsługi parowozów i obrotnica do ich obracania. W latach największej prosperity kolej woziła do 2 mln pasażerów rocznie. Ostatnie pociągi obsługiwały tę trasę jeszcze w 1991r.

Dzisiaj po dawnej kolei pozostał jedynie sześciokilometrowy odcinek ze Stanicy przez Rudy do Paproci.

Latem w weekendy, ten zdaje się wymarły obiekt nagle ożywa. Budynek stacji wypełnia się ludźmi, którzy przybywają tu, by odbyć nostalgiczną podróż w czasie.



Dzieje się tak dlatego, że od 1993 roku stacja kolei wąskotorowej wraz z zabudowaniami technicznymi tworzy skansen kolei wąskotorowej. Zwiedzający mogą bez przeszkód poruszać się po terenie stacji.

sobota, 6 kwietnia 2013

Zamek w Doudleby nad Orlicí

Zwiedzającym czeskie zamki polecam wybrać się do miejscowości Doudleby nad Orlicí.
Znajduje się tam niewielki zameczek z końca XVI w.



To co go wyróżnia spośród innych czeskich zamków to bogate zdobnictwo sgraffitowe. Pokrywa ono całą powierzchnię ścian zamku, tak z zewnątrz, jak i od strony dziedzińca. Mnie osobiście najbardziej spodobał się właśnie wewnętrzny dziedziniec. Wejście do niego znajduje się na przedłużeniu głównej bramy.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Jaskinia na Pomezi

Gdy za oknem pogoda nie może się zdecydować, jaka jest obecnie pora roku, zapraszam na wędrówkę w podziemia. Tam zawsze panuje stała temperatura powietrza, a miliony lat erozji wyczarowały w skałach fantastyczne kształty. Tu można puścić wodze fantazji. Raz zobaczymy kamienne wodospady, a gdzie indziej podziemne królestwa krasnali.

System korytarzy tej jaskini był częściowo znany już w roku 1936. Dopiero w 1949 roku jaskinie zostały zbadane w całości. Prace nad udostępnieniem jaskiń były przeprowadzone w roku 1950 a dokończone w roku 1955. Całkowita długość trasy zwiedzania wynosi 530 m. Jaskinia na Pomezi jest największym jaskiniowym systemem w Czeskiej Republice powstałym w wyniku rozpuszczenia marmuru, tj. krystalicznej wapiennej skały. Charakteryzują się wąskimi i miejscami wysokimi szczelinowymi korytarzami, które na skrzyżowaniach rozszerzają się w mniejsze pomieszczenia.

Do najbardziej znaczących części jaskiń należy Lodowe pomieszczenie, Pomieszczenie u płaczącej wierzby, korytarz Rzymskich łaźni, Białe pomieszczenie, Królewski komin i Skarbiec. Jak się prezentują? Oceńcie sami.



sobota, 30 marca 2013

Wielkanoc

poniedziałek, 11 marca 2013

Klasztor w Dürnstein

Klasztor w Dürnstein został założony w 1410 roku przez Augustynów. Początkowo w stylu gotyckim, po około 300 latach został przebudowany na styl barokowy. Po niedawnej rekonstrukcji stanowi jeden z ładniejszych klasztorów nad Dunajem.



Jest malowniczo położony u stóp zamku, gdzie był więziony król Ryszard Lwie Serce. Zapewne to położenie sprawia, że jest często odwiedzany przez turystów.

środa, 27 lutego 2013

Zamek w Chambord

Zamek w Chambord to największy z zamków w dolinie Loary. Renesansowy zamek o planie nawiązującym do gotyckich zamków obronnych, został zbudowany między rokiem 1519 a 1559 na polecenie królów francuskich Franciszka I i Henryka II. Położony jest nad rzeką Cosson, około 6 km od prawego brzegu Loary

Zamek w Chambord stanowi jedno z największych dzieł architektury okresu renesansu, a jego sylwetka jest jedną z najlepiej rozpoznawalnych. Długość fasady głównej wynosi 128 m, zamek posiada 6 wielkich wież, 440 komnat, 84 klatki schodowe (14 głównych i 70 pomniejszych), 365 kominków i 800 rzeźbionych kapiteli.


wtorek, 19 lutego 2013

Willa Hermanna Fränkla

W Prudniku bywam kilka razy w roku. Obowiązkowo odbywam spacer, aby sprawdzić, jakie zaszły zmiany od ostatniej bytności. Podczas wizyty w ubiegłym tygodniu udało mi się zwiedzić niedawno wyremontowany obiekt. Zapraszam do obejrzenia zdjęć znajdującej się przy ulicy Kościuszki tzw. Willi Fränkla.



Budynek został wybudowany w 1883 r przez żydowskiego przemysłowca Hermanna Fränkla. Był on synem Samuela Fränkla, właściciela wielkich zakładów włókienniczych w Prudniku. W młodości podróżował po świecie i bywał w najlepszych domach Europy. Postanowił zbudować posiadłość, która zachwyci każdego odwiedzającego. Szczególnie wrażenie robi wyłożona dębową boazerią klatka schodowa.

sobota, 9 lutego 2013

Spacerkiem na Groń – 802 m n.p.m.

Groń to niewielkie wzniesienie w Paśmie Podhalańskim Beskidu Żywieckiego. Prowadzi na niego żółty szlak turystyczny z Orawki do Zubrzycy Dolnej. Dla turysty lubiącego rozległe górskie panoramy zachętą będzie informacja, że szczyt wzniesienia jest prawie bezleśny. Dzięki temu podczas wędrówki możemy cieszyć się ładnymi widokami na Gorce, Podhale, Tatry i Babią Górę. Do tego szlak prowadzi polnymi drogami o łagodnym nachyleniu, więc nie ma mowy o forsownych podejściach czy męczących kamienistych ścieżkach, jakie czasami spotyka się wędrując po górach. Dlatego nazwałem tę wycieczkę spacerkiem. Śmiało mogę ją polecić starszym turystom, którym wiek już nie pozwala na bardziej długie wyprawy, a chcieliby ucieszyć wzrok piękną panoramą Tatr. To właśnie wspaniały widok na Tatry, niewiele ustępujący temu znanemu z Turbacza powinien zachęcić Was do odbycia opisanej trasy. Drugim powodem jest miejsce, gdzie zaczynamy wycieczkę. Szlak przebiega bowiem w pobliżu opisywanego już na blogu drewnianego kościółka w Orawce , który warto przy okazji zwiedzić.

Jest tam parking, gdzie można zostawić samochód, niedaleko też jest przystanek PKS dla osób wybierających ten środek transportu. Po zwiedzeniu świątyni udajemy się jeszcze kilka metrów główną drogą do miejsca, gdzie spotkamy żółty szlak turystyczny. Za jego znakami skręcamy w prawo i idziemy w kierunku widocznych w oddali budynków. Należą one do przysiółka Zawada. Po minięciu domów polną drogą kierujemy się na szczyt wzniesienia. Stopniowo otwierają się ładne widoki na Orawkę



niedziela, 3 lutego 2013

Zamek Velké Losiny

Renesansowy zamek wybudowano w latach 1581–1589 na miejscu średniowiecznej twierdzy, jego historia jest związana przede wszystkim z rodami Žerotínów i Liechtensteinów. Nad zamkiem góruje smukła ośmiokątna sześciopiętrowa wieża. Zamek zdobią arkady wzdłuż trzech skrzydeł w trzech rzędach nad sobą.

Poniżej zdjęcia pokazujące wygląd tej rezydencji z zewnątrz


czwartek, 24 stycznia 2013

Przełom Hornadu

Będąc w Słowackim Raju warto jeden dzień poświęcić na przejście szlaku doliną rzeki Hornad.

Rzeka Hornad zamyka od północy rejon Słowackiego Raju. Na odcinku 16 kilometrów tworzy malownicze przełomy przeciskając się pośród skalnych wąwozów. To jeden z najłatwiejszych szlaków turystycznych Słowackiego Raju. Do tego bardzo atrakcyjny z uwagi, że część trasy prowadzi po pomostach i półeczkach przyczepionych do skalnych ścian na wysokości kilku, czasem kilkunastu metrów. Poniżej kilkanaście zdjęć zrobionych we wrześniu 2012 roku. Było cicho, spokojnie i prawie bez turystów. W takich miejscach wolę, gdy na szlakach nie ma tłumu ludzi. Pozwala to w pełni kontemplować piękno przyrody i dobrać odpowiadające nam tempo marszu.

Wycieczkę zaczynamy na kempingu Podlesok, skąd niebieskim szlakiem po około 20 minutach docieramy do miejsca Hrdlo Hornadu, gdzie rzeka Hornad wpływa na teren Słowackiego Raju.


niedziela, 20 stycznia 2013

Żehra - Kościół p.w. Ducha Św.

Zwiedzając tereny słowackiego Spiszu warto udać się do małej miejscowości Żehra niedaleko Spiskiego Podgrodzia. Znajduje się tam malowniczo położony na wzgórzu kościół p.w. Ducha Świętego.



Ten zbudowany w 1275 roku kościół kryje we wnętrzach niezwykłe freski. Datowane na przełom XIII i XIV w. należą do najcenniejszych malowideł ściennych w tej części Europy.

Aby je obejrzeć musimy najpierw pokonać kilkadziesiąt schodów by dostać się na szczyt wzgórza a następnie mieć szczęście, by zastać otwarte drzwi. Mnie się nie udało, ale po chwili pojawiła się grupka turystów niemieckich, od których dowiedziałem się, że zaraz przyjdzie pani mająca klucze do świątyni. Niedługo po tym pani przyszła i po pobraniu opłaty otworzyła kościół.

sobota, 12 stycznia 2013

Monachium

W czeluściach mojego komputera znajduje się cała masa zdjęć, które zostały wykonane niejako przy okazji. Gdy w 2010 roku podróżowaliśmy po Bawarii zawitałem również do Monachium. W ciągu kilku godzin udało mi się zobaczyć kilka obiektów na Starym Mieście oraz rejon wokół wieży telewizyjnej. Mam nadzieję, że pokazane zdjęcia zachęcą czytelników do odwiedzenia stolicy Bawarii.

Zaczynamy od zwiedzenia wieży telewizyjnej Olympiaturm położonej w parku Olimpijskim.. W pobliżu znajduje się duży parking, tak więc nie powinno być kłopotu z pozostawieniem samochodu.

Wieża Olympiaturm ma 291 metrów wysokości.



Otwarcie budowli nastąpiło w 1968 roku. Obiekt powstał specjalnie na letnie igrzyska olimpijskie w 1972 roku. Na 190 m znajduje się punkt widokowy. Warto tam wjechać windą i z góry zobaczyć teren wioski olimpijskiej

niedziela, 6 stycznia 2013

Anioły z Lanckorony

Zapraszam na wirtualny spacer po Lanckoronie. Zanim tam pojechałem, wiedziałem czego się spodziewać. W internecie można znaleźć wiele stron opisujących to miasteczko. Również na naszym blogu kilka osób prezentowało zdjęcia Lanckorony. W takim przypadku pozostaje tylko skonfrontować nasze oczekiwania z rzeczywistością.

Jak było? Fantastycznie. Niezwykle klimatycznie. To podróż do czasu końca XIX i początku XX w.

Unikatowy w skali kraju małomiasteczkowy układ urbanistyczny z zachowaną zabudową drewnianą, malownicze niepowtarzalne krajobrazy, swoisty mikroklimat, czyste powietrze, a przede wszystkim cisza i spokój pozwalają się odprężyć i zrelaksować.

To niezwykłe miejsce zdaje się być ukryte przed ludźmi. Jadąc tam, właściwie do samego końca nie wiemy, gdzie jest ta miejscowość. Drogowskazy kierują nas bowiem na szczyt wzniesienia Góry Lanckorońskiej (ok. 500 m). Jedziemy bardzo wąską, górską drogą, gdzie problemem może być wyminięcie się dwóch samochodów osobowych. Po przejechaniu odcinka serpentyn nagle las się kończy i wjeżdżamy do centrum Lanckorony.

Nie będę tu opisywał bardzo bogatej historii Lackorony, wspomnę tylko, że na przestrzeni wieków miasto miało liczne przywileje i prawa porównywalne z tymi dla miasta Krakowa.

To co ukaże się nam po wyjściu z samochodu, oczaruje nie jedną osobę. Proszę sobie wyobrazić niewielki rynek położony tarasowo na zboczu góry.


Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu