Jedną z miejscowości zamykającą obszar Beskidu Niskiego od pólnocy jest Biecz
To malowniczo położone nad brzegiem rzeki Ropy miasto ma bardzo ciekawą
historię. W dawnej Reczpospolitej było jednym z ważniejszych miast mających
wiele przywilejów królewskich.
Biecz pełnił funkcję ośrodka administracyjnego i sądowniczego, był siedzibą
kasztelanii. W drugiej połowie XIV w. utworzono także rozległy powiat biecki i
zlokalizowano sądy grodzkie i ziemskie. Obok Krakowa i Nowego Sącza miasto było
siedzibą sądu wyższego prawa magdeburskiego. Do powiatu bieckiego w XVII w.
należało 11 miast i 264 wsie. W Bieczu znajdowały się trzy zamki i dwór
królewski, wszystkie stanowiły rezydencje królewskie. Przebywali w nich
wielokrotnie królowie z dynastii Piastów i Jagiellonów. Miasto było także przez
wiele wieków ośrodkiem wymiany gospodarczej. Posiadał korzystne warunki rozwoju
ze względu na skrzyżowanie dróg handlowych. Najbardziej ożywione stosunki
handlowe łączyły Biecz z Węgrami. Przez miasto przewożono duże ilości wina
węgierskiego. Utrapieniem byli jednak beskidnicy utrudniający handel. Biecz
posiadał więc prawo miecza. Wyroki były zazwyczaj surowe – kara śmierci oraz
różne rodzaje tortur.
Zwiedzanie warto zacząć od rynku. Znajduje się na nim Ratusz
Ratusz pierwotnie gotycki, został przebudowany w XVI w. Wieża jest ozdobiona
techniką sgraffito, ma 58 metrów wysokości. Na ścianach widnieją herby i tablice
oraz tarcza zegara z XVI w. z 24-godzinnym podziałem. Od 2005 roku z wieży
rozlega się hejnał - słychać go codziennie w południe. W najniższej piwnicy
wieży znajduje się loch zwany turmą, do którego wtrącano skazańców. Na jej
ścianach do dziś zachowały się różne napisy i kalendarze wyryte przez skazańców.
Wyżej znajdowała się cela, gdzie dziś można oglądać kopie średniowiecznych
narzędzi tortur.
Oglądając wieżę pomyślałem, że będzie z niej doskonały widok. Pomimo soboty
próbuję wejść do Ratusza. O dziwo drzwi ustępują. Wchodzę po schodach i okazało
się, że pracuje sekretarka Burmistrza, podobno czeka na delegację z Lwowa. Po
krótkiej rozmowie dostaję potężny klucz do drzwi prowadzących na wieżę. Już po
chwili mogę delektować się widokiem na miasto. Pomimo nie najlepszej pogody
warto było się wspinać po schodach
Mnie najbardziej przyciągnął wzrok widok pobliskiego kościoła
To kościół Bożego Ciała należący do najcenniejszych zabytków architektury
sakralnej w Polsce. Tak więc po zejściu z wieży tam właśnie kieruję swoje kroki.
Niestety szczęście, które miałem z wejściem na wieżę już mnie opuściło. Kościół
był zamknięty, pozostało mi tylko obejście go w koło. Od południowej strony
kościół jest zamknięty malowniczym murem z figurami apostołów
Opodal kościoła znajduje się tzw Baszta Radziecka
która łączy się z kompleksem Muzeum Ziemi Bieckiej, zawierającym min pięknie
zachowaną salę starej apteki
obrazującą dzieje aptekarstwa na Podkarpaciu. Mnie osobiście zafascynowała stara
misternie zdobiona kasa.
Po wyjściu z muzeum okazało się,że do tej pory pochmurna pogoda zamieniła się w
deszczową, a momentami ulewną, więc przerwałem zwiedzanie miasta. Pewnie kiedyś
tam wrócę, bo zostało jeszcze wiele miejsc wartych zobaczenia.
Wyjeżdżając z miasta od południowej strony możemy zobaczyć ładną panoramę
Biecza
Widać tutaj główne zabytki miasta, jak Kościół Bożego Ciała po lewej oraz Ratusz
po prawej. Jako ciekawostkę należy podać fakt, że w miejscu widocznej linii
torów kolejowych jeszcze w XIX w. płynęła rzeka Ropa.
Będąc w Bieczu warto podjechać do niewielkiej miejscowości Szymbark, gdzie można
zobaczyć unikalny w Polsce budynek dworu obronnego.
Dwór obronny w Szymbarku postawiony w 1540 roku, stanowił centrum władzy rodu
polskich rycerzy Gładyszów tzw. "dominium Ropa" z którego zarządzali pobliskimi
terenami klucza Gorlickiego. Dwór przetrwał do dzisiejszych czasów. Szczególnie
cenna jest renesansowa attyka
wtorek, 5 maja 2009
Biecz i Szymbark
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
W Bieczu nigdy nie byłam, a widać, że warto-ta wieża ratuszowa niesamowicie zdobiona i warto było też postarać się o klucze dla fajnej panoramy!
OdpowiedzUsuńnajbardziej podobały mi się zdjęcia ze starej apteki, szkoda że tak mało :(
OdpowiedzUsuńPiękne i ciekawe miejsca, bardzo ładne zdjęcia...
OdpowiedzUsuńNigdy tam nie byłam. Piekne widoki i ta soczysta zieleń!
OdpowiedzUsuńRynek w Bieczu jest REWELACYJNY, a z Szybarka niegdyś zaczynaliśmy wędrówki po naszym ukochanym Beskidzie, fajne tam zajrzeć dzięki Tobie :D
OdpowiedzUsuńPzdr.
Szymbark odwiedziłam w ubiegłe lato. Warto tam było pojechać. Kasztel zrobił na mnie ogromne wrażenie.
OdpowiedzUsuńNa drugiej i trzeciej fotografii bezpośrednio za dzwonnicą kościelną widoczny jest Cmentarz Wojenny Nr 106 z okresu I Wojny Światowej...
OdpowiedzUsuńAleż różnica między Twoim kasztelem a tym obecnym.
OdpowiedzUsuńAttyka mnie urzekła a sgraffito jest bardzo piękne.
Pozdrawiam:)
Cudowne miasto, jeździłam tam jako dziecko i dobrze wspominam, Polecam :) A jeśli jesteś zainteresowany/a zapraszam na moją stronę https://fotowycieczki.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Byłam w Bieczu i trochę go zwiedziłam chociaż nie tak dokładnie jakTy. Ciekawie opowiedziane. Dużo pracy i serca wkladasz w te posty, to też bardzo przyjemnie się je czyta. Szacuneczek Kolego Blogerze 😃 Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńFoty z Biecza superowe. Fajnie się obserwuje okolice z góry :) W Szymbarku byłem w ubiegłym roku i czas by coś na ten temat wspomnieć :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)