Watykan. Najmniejsze państwo świata pod względem powierzchni.
Watykan to siedziba najwyższych władz Kościoła rzymskokatolickiego, gdzie
rezyduje papież. Obywatele Watykanu to głównie dygnitarze kościelni, księża,
zakonnice i Gwardia Szwajcarska. Oprócz tego do pracy przychodzi około 3000 osób
mieszkających poza murami Watykanu (pracownicy poczty, radia, gazety, sklepów,
dworca kolejowego i służby medycznej). Obywatelstwo watykańskie jest wyłącznie
czasowe. Kardynałowie otrzymują je na czas pobytu w Rzymie.
Zwiedzanie tego miejsca rozpoczęliśmy od Muzeum Watykańskiego
Muzea Watykańskie powstały ze zbiorów dzieł sztuki zgromadzonych przez
poszczególnych papieży. Początki kolekcji związane są ze zbiorem rzeźb
zgromadzonych przez Sykstusa IV i Juliusza II. Powiększone podczas pontyfikatów
kolejnych papieży. Udostępnione publiczności już w 1787 w celu pogłębienia
znajomości sztuki i kultury.
Obecnie zgromadzono w nich, w różnych działach, najbogatszą kolekcję dzieł
sztuki z całego świata. Kolekcja jest na tyle ogromna, iż według przewodników,
gdyby poświęcić zaledwie kilkusekundową uwagę każdemu eksponatowi – obejrzenie
całej kolekcji zajęłoby ponad 8 lat.
Zbiory obejmują obecnie m.in.: Pinakotekę z XVIII w., której założycielem był
Pius VI, założone przez Klemensa XIV, a udostępnione w 1787 przez Piusa VI Museo
Pio-Clementino, z ekspozycją rzeźby antycznej (Grupa Laokoona, Apollo
Belwederski), Museo Chiaramonti z początku XIX w., powołane do życia przez Piusa
VII, zawierające również zbiory sztuki antycznej, muzea sztuki etruskiej z 1836
i egipskiej z 1839 założone przez Grzegorza XVI, muzeum misyjno-etnologiczne,
które w 1926 założył Pius XI. Integralną część Muzeów Watykańskich stanowi
Biblioteka Watykańska, w obrębie której funkcjonuje m.in. gabinet medali oraz
muzeum sztuki chrześcijańskiej z 1756 i świeckiej z 1761 (tzw. Sacro i Profano -
założone przez Benedykta XIV i Klemensa XIII). Ta pierwsza eksponowana jest
również w muzeum sztuki wczesnochrześcijańskiej z 1854 (Pius IX) i galerii
nowoczesnej sztuki sakralnej z 1973 (Paweł VI).
Dziedziniec muzeum
Dziedziniec Szyszkowy (The Pine-Cone Courtyard): został zbudowany w 1816 roku.
Pod Nicchione (Wielka Nisza) zbudowaną przez Pirro Ligorio, można znaleźć
kolosalną szyszkę, której dziedziniec zawdzięcza swoją nazwę: szyszka z brązu
znaleziona w łaźniach Agryppy pełniąca funkcje fontanny, z której w
spektakularny sposób wypływała woda. W okresie Średniowiecza znajdowała się ona
w przedsionku starożytnej Bazyliki.
Grupa Laokoona
Laokoon (gr. Λαοκοων) – według Wergiliusza, syn Antenora czy też Akoitesa,
kapłan Tymbrajskiego Apollina, ostrzegał Trojańczyków o niebezpieczeństwie,
jakim był drewniany koń, i z tego powodu został wraz z dwoma synami zabity przez
dwa ogromne morskie węże nasłane nań przez zagniewanych bogów.
Na widok konia trojańskiego miał powiedzieć Lękam się Greków, nawet jeśli niosą
dary.
Podanie to ma szczególne znaczenie w świetle słynnego dzieła rzeźbiarskiego
znalezionego w 1506 w okolicy Rzymu, wyobrażającego śmierć Laokoona i jego
synów. Rzeźba została umieszczona przez papieża Juliusza II w zbiorach Watykanu.
Dzieło to, zwane Grupą Laokoona, wykonane (według Pliniusza) przez rzeźbiarzy
Agesandra, Polidora i Atenodora z Rodos, należy do najcenniejszych dzieł sztuki
klasycznej. Wedle O. Müllera przedstawia on 3 akty tragedii. Podczas gdy starszy
syn, znajdujący się jeszcze w sytuacji dającej szanse ratunku, wyobraża początek
akcji, a młodszy zginął już w uściskach węży, w ojcu – figurze środkowej –
pokazano energię i patos w obliczu nieuchronnej śmierci, obraz pełen wzniosłości
i grozy.
Antyczne mozaiki
Trochę niewiarygodnie brzmi informacja przewodniczki, że oto spacerujemy po
posadzce mającej 2400 lat, kiedy każdy zwiedzajacy depcze ją idąc w ogromnym
tłumie osób. I jak do tego mają się nasze okropne kapcie w muzeach
Mijając kolejne rzeźby
wchodzimy do galerii i komnat muzealnych. Szczególne wrażenie robi Galeria Map
Galeria Map (Galeria delle Carte), ta długa (175 m) sala została ozdobiona pod
koniec XVI w. na zamówienie papieża Grzegorza XIII, reformatora kalendarza.
Ukazane są tutaj całe Włochy, główne wyspy na Morzu Śródziemnym, papieskie
przedstawiające w dużej skali Wenecję i Genuę.
Trochę dziwnie wyglądają te mapy z lądami jakie wtedy były znane. Ale największe
wrażenie robi przepiękny bogato zdobiony sufit.
Idąc dalej dochodzimy do komnaty Sobieskiego
gdzie znajduje się obraz Matejki - Sobieski pod Wiedniem. Następnie powoli
dochodzimy do sal Rafaela z pięknymi freskami
i dalej do Kaplicy Sykstyńskiej
z freskiem-ołtarzem Sąd Ostateczny Michała Anioła. Jest to największe malowidło
zaprojektowane i wykonane kiedykolwiek przez jednego człowieka.Prawdopodobnie
jest ono przy tym najczęściej oglądane; ocenia się, że codziennie przychodzi tu
około 15 tys. osób, a latem i podczas specjalnych okazji liczba odwiedzających
przekracza 20 tys.
Dzieło powstało na zamówienie Pawła III w latach 1535 - 1541. Kompozycja jest
skupiona wokół postaci Chrystusa - sędziego karzącego za grzechy z Matką Bożą u
boku. Wokół zgromadzeni są święci najczęściej trzymający narzędzia swojej
męczeńskiej śmierci. Po prawej stronie ukazany jest św. Piotr z kluczami,
poniżej św. Bartłomiej z nożem w ręku i własną skórą (skóra twarzy to
autoportret Michała Anioła), na lewo od Bartłomieja - św. Wawrzyniec z rusztem.
W górnej części obrazu unoszą się aniołowie trzymający narzędzia Męki Pańskiej.
Poniżej centralnej sceny artysta umieścił 11 aniołów bez skrzydeł. Dmą oni w
trąby budząc umarłych, którzy ukazani w dole po stronie lewej, budzą się w przy
pomocy aniołów, pomagając sobie nawzajem wznoszą się coraz wyżej. Dół po stronie
prawej ukazuje scenę strącania do piekieł potępionych przewiezionych na łodzi
Charona. Król piekieł to postać z oślimi uszami (Midas), owinięta wężem. Twarz
Charona Michał Anioł namalował podobną do Biaggio Martinelli z Cesny. Ten mistrz
ceremonii na dworze Pawła III ostro potępiał nagość na freskach Bounarottiego,
zatem mistrz zemścił się na nim umieszczając go w ten sposób na swoim malowidle.
Mimo jego licznych skarg, papież nie kazał wprowadzić zmian odpowiadając: mam
władzę na ziemi, mógłbym wiele załatwić w niebie, ale moje wpływy nie sięgają
piekieł, przeto nie mogę cię wybawić.
Papież Paweł IV zażądał zniszczenia dzieła, uznając je za nieprzyzwoite. Po
namowach, zgodził się na zamalowanie intymnych fragmentów. Zgodnie z
postanowieniem soboru trydenckiego, uczeń Michała Anioła Daniele da Volterra
wprowadził poprawki na miesiąc przed śmiercią Michała Anioła (przez to został
nazwany "majtkarzem").
Po wyjściu z muzeum idziemy do podziemi watykańskich, gdzie znajdują się groby
wielu papieży min. Jana Pawła II
Kolejnym etapem zwiedzania są wnętrza Bazyliki św. Piotra
Bazylika św. Piotra na Watykanie (wł. San Pietro in Vaticano) - zbudowana w
latach 1506-1626 rzymskokatolicka bazylika na placu św. Piotra na Watykanie.
To drugi co do wielkości kościół na świecie (powierzchnia: 23 000 m²; większą
świątynią jest tylko Bazylika Matki Boskiej Królowej Pokoju w Jamusukro
powierzchnia: 30000 m²) i jedno z najważniejszych świętych miejsc
chrześcijaństwa.
Wedle tradycji bazylika stoi na miejscu ukrzyżowania i pochówku św. Piotra,
uznawanego za pierwszego papieża - jego grób leży pod głównym ołtarzem.
Wnętrze kopuły
Baldachim Berniniego oraz św Jana na medalionie
Jeden z czterech gównych filarów podtrzymujących kopułę
Pieta
To słynne dzieło przedstawia Maryję trzymającą w ramionach zdjętego z krzyża
Jezusa. Madonna jest w typie nordyckim, lecz Michał Anioł nadał jej indywidualne
rysy. Rzeźba odznacza się wyjątkową harmonią i pięknem, stanowiąc klasyczny
przykład renesansowego podejścia do dzieła sztuki. Madonna jest niewzruszona,
nie ukazująca specyficznych cech ani uczuć. Rzeźba jest wykończona, co ją
odróżnia od pozostałych dzieł Michała Anioła. Uważa się, że artysta nadał Piecie
elegancki wygląd poprzez wypolerowanie jej powierzchni słomą.
Od czasu uszkodzenia rzeźby przez szaleńca osłania ją kuloodporna szyba. Rzeźba
została wykonana w 1498 r. przez 24-letniego, nieznanego jeszcze wtedy Michała
Anioła. Na szarfie widnieje ledwo widoczny napis: Michael Angelus Bonarotus
Florentinus faciebat ("wykonał Michał Anioł Buonarroti Floreńczyk"). Napis
został umieszczony przez samego mistrza, który zorientował się, że jego dzieło
przypisywane jest innym twórcom a jego nazwiska nikt nie zna.
Po wyjściu na zewnątrz bazyliki możemy podziwiać plac św. Piotra wraz z
kolumnadą Berniniego
Z placu możemy podziwiać zarówno Pałac papieski
jak i cała bryłę bazyliki
Jest okazja na sfotografowanie żołnierzy Gwardii szwajcarskiej
jak i przyjrzenie się z bliska detalom bazyliki, jak i kolumnady Berniniego
Dopiero po wycieczce, przeglądając wykonane zdjęcia dostrzegamy szczegóły,
które umknęły nam podczas zwiedzania. Ja często wracam do Watykanu wirtualnie.
Polecam wszystkim strony o muzeum watykańskim
http://mv.vatican.va/3_EN/pages/MV_Visite.html oraz o najważniejszych bazylikach papieskich
http://www.vatican.va/various/basiliche/index_en.html
gdzie znajdują się panoramy 3D pokazujące wnętrza bazylik w jakości HD. Wrażenia
niesamowite, szczególnie, gdy oglądamy je na pełnym ekranie dużego
monitora. Do tego dyskretnie w tle brzmią dźwięki muzyki kościelnej. (z menu
wybieramy wirtualne zwiedzanie)
wtorek, 1 lipca 2008
Watykan
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Watykan to szczegolne miejsce, lubilam o kazdej porze roku choc na chwile tam wskoczyc i zawsze cos ciekawego-innego wodkrywalam :)
OdpowiedzUsuńA na kopule nie byles chyba bo zdjec nie zamiesciles, a wspaniale widoki sie roztaczaja na Rzym z gory!
Mam nadzieję jeszcze tam wrócić, tym wejściem na kopułę to mnie zaciekawiłaś, nie wiedziałem nawet, że jest taka możliwość
OdpowiedzUsuńNiestety w Watykanie byłam z wycieczką studencką a wówczas zwiedzanie nie bylo na pierwszym planie:(Dlatego z chęcią bym się tam wybrała, zwłaszcza po obejrzeniu Twoich zdjęć!
OdpowiedzUsuńZ przyjemnością obejrzałam Watykan Twoimi oczami, zdjęcia rewelacyjne, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńJest mozliwosc owszem, z boku bazyliki ze strony prawej sie wchodzi, wjezdza sie albo winda i potem pieszo albo mozna od razu pieszo wejsc (wtedy taniej kosztuje bilet bo wejscie jest platne), warto naprawde bo nie tylko ciekawe widoki na Rzym, ale i figury na gorze Bazyliki zobaczyc od tej strony cakiem fajnie :)
OdpowiedzUsuńi ja tam byłam miód i wino piłam, zdjęcia udane przywołują mnóstwo fajnych wspomnień
OdpowiedzUsuńZdjęcia świetne, bo tam tak świetnie jest. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJa także do Rzymu wracam za każdym razem z biciem serca. Każde tam odwiedziny pozwalają dostrzec inny jego fragment. Uwielbiam odwiedzać Muzea Watykańskie, uwielbiam Galerię Borghese, na Kopułę wdrapałam się tylko raz ze względów (zdrowotnych.. jest to dość męczące wdrapywanie, nawet z wykorzystaniem windy, ale warto). Pantheon, Piazza Navona, Castel Saint Angelo, di Trevi to tylko niektore z miejsc wartych poznania
OdpowiedzUsuńPamiętam Watykan i to wrażenie podczas zwiedzania muzeum watykańskiego. Niesamowite przeżycia podczas audiencji papieskiej i temperatura 36 stopni Celsjusza. Chętnie pojechałabym do Rzymu raz jeszcze i to zdecydowanie na dłużej. Pozdrawiam i życzę wielu udanych wypraw.
OdpowiedzUsuń