Zapraszam na ciąg dalszy spaceru po Małej Fatrze.
Po odpoczynku i posileniu się udaję się zielonym szlakiem w kierunku najpóźniej
udostępnionych dla turystów wąwozów. Stąd ich nazwa Nowe Diery.
Diery to po słowacku dziury, czyli zmierzam w kierunku dziur w ziemi.
Początkowo szlak wznosi się łagodnie przez około 20 minut i prowadzi zacienionym
lasem.
W kilku miejscach znajdują się punkty widokowe, skąd możemy zobaczyć pojedyncze
skały.
Potem następuje dość strome zejście do pierwszego wąwozu i po chwili już wędruję
stabilnym pomostem w kierunku widocznej cieśniawy
Krajobraz Nowych Dierów jest trochę odmienny od wcześniej przebytych wąwozów.
Teren jest bardziej zacieśniony i ma charakter skalnego kanionu. Odczuwalne jest
wrażenie większej dzikości tego miejsca.
Wędrówka jest bardzo przyjemna i dużo bezpieczniejsza. Stan drabin i pomostów
nie budzi zastrzeżeń.
Po przejściu najwęższej części wąwóz troszkę się powiększa
by po chwili znów zawęzić się i sprawić spory kłopot przy pokonaniu progu
skalnego z powalonymi drzewami
Dalej już bez przeszkód dochodzimy do skrzyżowania szlaków. W prawo można pójść
do miejscowości Bialy Potok kolejnym malowniczym wąwozem, albo skierować się w
lewo w kierunku na tzw Dolne Diery. Jest to najgłębszy z wąwozów, którym
wędrowałem
z dość sporym wodospadem, nad którym malowniczo wspinam się po drabinie
Dalej wędrując pomostami
dochodzę do urokliwego miejsca, gdzie potok spływając ze zbocza doliny pokonuje
mnóstwo skalnych progów.
Idąc dalej szlakiem dojdziemy do opisywanego w ostatnim poście węzła szlaków i
bufetu, z tym, że szlak nie prowadzi już nas w pobliżu strumienia.
Ja natomiast zawróciłem. Podczas powrotu więcej uwagi zwracałem na ciekawa szatę
roślinną.
Po około 20 minutach byłem z powrotem przy wylocie wąwozu z Nowych Dierów.
Przede mną kolejny skalny wąwóz.
Jest to chyba najwęższe miejsce na całej trasie,
jest tu zdecydowanie mniej światła
Wąskim chodnikiem wzdłuż bystro płynącego potoku przechodzimy na drugą stronę
cieśniawy.
Dalej szlak prowadzi lasem, gdzie m.in. spotykamy ciekawie splecione korzenie
drzew
Po chwili jesteśmy na parkingu w miejscowości Bialy Potok
Tu na tle pasma Małej Fatry możemy jeszcze raz prześledzić poszczególne etapy
wędrówki, od widocznego po lewej stronie szczytu Małego Roszutca, po widoczne
skały kolejnych wąwozów.
W pobliskim barze możemy się posilić specjałami słowackiej kuchni.
Szlak jest warty polecenia tak dla pięknych widoków z górskich szczytów, jak i
dla wspaniałych doznań towarzyszących wędrówce po skalnych wąwozach.
Przebieg wycieczki
Pokaż
style="color: blue; text-align: left;"
>Rozsutec - trasa
na większej mapie
Horne diery
Maly rozsutec


Jestem Twoim kibicem, pięknie opisujesz, świetne detale od urwistych skał po zieleń! Nie znałam tego miejsca. A nocleg w okolicy?
OdpowiedzUsuńprzede wszystkim fantastyczna przyroda, a dodatkowo ładnie to zagospodarowali na cele turystyczne
OdpowiedzUsuńMażeno, nie ma problemu z noclegiem po słowackiej stronie, w pobliżu jest znana miejscowość wypoczynkowa Terchowa z licznymi pensjonatami. To ok 5 km od miejscowości Bialy Potok. Można też znaleźć nocleg w Polsce w rejonie Zwardonia, skąd w ciągu godziny można dojechać w rejon Małej Fatry.
OdpowiedzUsuńFaktycznie piękne widoki i doznań sporo, trasa dobrze przygotowana, ja wolę jednak chodzić po ziemi niż po tylu pomostach czy drabinkach :)
OdpowiedzUsuńŚwietne miejsce ! Jak Ty to wynajdujesz ? :)) Doskonale opisana wycieczka ! Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńJa mam świetny sposób na wynajdowanie takich fantastycznych miejsc - ten blog :)
UsuńDolne, Nowe i Górne Diery odwiedziliśmy jako przystanek po drodze do Słowackiego Raju, który również gorąco polecam - bo to podobne klimaty.
Dziękuję za dodatkowe informacje :-)
OdpowiedzUsuńmuszę się wybrać na słowację - urokliwe miejsca
OdpowiedzUsuń