Rejviz to jedna z najwyżej położonych miejscowości na terenie Śląska.
Znajduje się w Czechach w pobliżu granicy z Polską na wysokości ok. 750-890 m
npm. Dojazd wiedzie malownicza drogą z miejscowości Zlate Hory do Jesenika.
Jest częstym celem turystów, którzy zmierzają do największego śląskiego
rezerwatu przyrody, chroniącego unikalne torfowisko.
Narodowy Rezerwat Rejviz został założony w 1955r na powierzchni ponad 297 h.
Rezerwat tworzy około 2.5 mln m3 toru.. Szacuje się, iż torfowisko powstało
przed 6-9 tys. lat. Cały chroniony teren znajduje się we wgłębieniu z
nieprzepuszcalnym podłożem. Największą głębokość pokładu torfowego wynosi ok.
6.6 m.
Na terenie rezerwatu znajduje się Duże Mchowe Jeziorko i to właśnie ono było
celem mojej wycieczki.
Z miejscowości Rejviz kierujemy się wytyczonym szlakiem najpierw wzdłuż polnej
drogi
Po lewej stronie widać wzniesienia Gór Opawskich
Następnie dochodzimy do lasu i cała reszta drogi odbywa się już w jego obrębie
po specjalnie wytyczonej trasie. I lepiej jest jej się trzymać z uwagi, że teren
torfowiska zawiera liczne bagna i podmokłe miejsca.
Dojście do jeziora jest możliwe jedynie po specjalnej ścieżce zbudowanej z bali
i desek,
Na torfowiskach Rezerwatu Rejviz rośnie około dwieście gatunków roślin i traw,
pięćdziesiąt gatunków mchów oraz bytuje tam taka sama liczba gatunków owadów
Spacer zajmuje nam około 1,5 godziny. Po dojściu możemy odpocząć na specjalnie
przygotowanym pomoście z wiata widokową. Jeziorko ma ok. 2.9 m głębokości a
powierzchnia zamyka się w 1692 m2.
Wśród ciekawych okazów fauny należy wyróżnić cytrynka błotnego , mysz leśną,
żmiję bagienną, salamandry, ważki itp. Z ciekawych roślin możemy tu spotkać
lilię złotogłową, wrzos, jaskier sudecki, sosnę błotną, brzozę pierzastolistną,
łykowiec, rojownik syberyjski, a nawet mięsożerną rosiczkę okrągłolistną.
W spokojnej toni ładnie odbijają się nadbrzeżne drzewa i trawy
Tylko od czasu do czasu tafla wody zostaje zakłócona przez żyjące na jeziorze
kaczki.
Z bagnami Rejviza wiąze się wiele legend m.in. o zatopionym grzesznym mieście
Hunogrodzie.
Jak mówi legenda, przed wieloma laty stało w miejscu rejwiskich torfowisk
wspaniałe i zamożne miasto Hunohrad. Na okolicznych łąkach pastuch Gill
wypasał liczne bydło bogatych mieszkańców. Pasterz był rozpustny i grzeszny
jak pozostali mieszkańcy Hunohrad. Pewnego dnia pastuch Gill jak zwykle o
poranku wypędził bydło na łąki. Tam rozpalił sobie małe ognisko, otworzył
torbę, wyciągnął drugie śniadanie. Znalazł tam tylko suchy chleb, gospodarz
zapomniał dać mu masła. Gill się wściekł, rzucił chlebem o ziemię, wziął bicz
i bił go jak obłąkany. Chleb nagle zastękał i z ran po biczu trysnęła krew.
Przerażony pasterz chciał uciec ale nie mógł. Z pobliskiego lasu zabrzmiał
głos: - Ponieważ uderzyłeś Boży chleb zamiast go szanować, zostaniesz surowo
ukarany. Razem z tobą ukarzę również twoich grzesznych sąsiadów. Wszystkich
odeślę do piekła, tylko ty będziesz mógł całą zagładę obejrzeć, może będzie to
dla ciebie nauczką. Niemniej zostaniesz skazany na wieczną włóczęgę po
tutejszych górach i trzęsawiskach, będziesz chodził głodny z pustą torbą.
Potem może poznasz, jak cenny jest chleb. Trzęsawiska będą twoim łóżkiem,
śnieg pierzyną i od nikogo nie dostaniesz nigdy nawet kawałka suchej skórki,
żeby zaspokoić głód. I tak się stało. W miejscu, w którym kiedyś stało miasto
Hunohrad powstało jezioro z czarną wodą, która ponoć zmyła grzechy mieszkańców
miasta. A pasterz Gill wędruje do dzisiaj po okolicznych górach.
Kto jest czystego serca, nawet jeszcze dzisiaj może zobaczyć pod
taflą jeziora wieżę hunogrodzkiego kościoła ...
lokalizacja miejscowości
Pokaż
style="color: blue; text-align: left;"
>Rejviz
na większej mapie
trasa wycieczki
Pokaż
style="color: blue; text-align: left;"
>Reviz1
na większej mapie
Gospoda w Rejviz

Ładne foty,wspaniała pogoda, a te ze środka lasu doskonale naświetlone.Najlepsze zaproszenie do odwiedzin tego uroczego zakątka, tylko że to tak daleeekooo ;)
OdpowiedzUsuńPiękna okolica i baaardzo ciekawa legenda.
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy.
ale tam sielsko!
OdpowiedzUsuńPiękna wycieczka a krajobrazu to tylko można pozazdrościć, las i jezioro wspaniałe.
OdpowiedzUsuńTrochę straszne ale ładne!
OdpowiedzUsuńCoś z komentarzami pomyliłam?
OdpowiedzUsuńAle przestrzeń urzeka! Ładne przestrzenie! Po takim spacerze to tylko do gospody.
Znam Góry Opawskie ale tylko polską ich część, strona czeska równie urokliwa. Zdjęcia zachęcające do wyprawy może skorzystam w majowy weekend myślę, że będzie już zielono. Serdecznie pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPiękna legenda...urocze torfowiska!
OdpowiedzUsuńKreślę pozdrowienia!
Chyba niedługo odwiedzę te rejony. Piękne zdjęcia i otoczenie. Jak zawsze, aż się w sercu gotuję, kiedy oglądam te wycieczki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. :)
Kolejne urokliwe miejsce, klarują się plany na wiosnę
OdpowiedzUsuń