piątek, 6 listopada 2026

Pałac myśliwski Radziwiłłów w Antoninie

Kilkakrotnie pisałem, że w trakcie dłuższych wyjazdów robimy przerwę w podróży starając się zobaczyć coś interesującego po drodze. Kilka lat temu taki postój miał miejsce w Antoninie, niewielkiej wsi w województwie wielkopolskim, a wybraliśmy to miejsce chcąc zobaczyć ciekawy w formie pałac myśliwski książąt Radziwiłłów.

Obszar dzisiejszego Antonina należał do rodu Radziwiłłów już od XVIII wieku. Prawdziwy rozkwit tego miejsca nastąpił jednak na początku kolejnego stulecia za sprawą księcia Antoniego Henryka Radziwiłła herbu Trąby. Książę, pełniący funkcję Namiestnika Wielkiego Księstwa Poznańskiego, postanowił wznieść w swoich dobrach letnią rezydencję o charakterze myśliwskim.

Nazwa wsi oraz samego pałacu została nadana na cześć jego fundatora. Rezydencja miała służyć jako baza do polowań oraz oaza spokoju, w której arystokratyczna rodzina mogła oddawać się swoim artystycznym pasjom. Projekt pałacyku powierzono jednemu z najwybitniejszych architektów tamtej epoki, Karlowi Friedrichowi Schinklowi. Niemiecki twórca, znany z monumentalnych, klasycystycznych budowli w Berlinie, stworzył w tym przypadku arcydzieło romantycznego klasycyzmu, idealnie wpisane w leśny krajobraz.



Pałac został zbudowany w latach 1822-1824 na planie krzyża greckiego. Składa się z centralnego, ośmiobocznego korpusu głównego (oktagonu) oraz przylegających do niego czterech niższych skrzydeł, mieszczących pokoje mieszkalne. Choć pałac wygląda na całkowicie drewniany, jego fundamenty wzniesiono z rudy darniowej, a wewnętrzne ściany z cegły. Całość została jednak oszalowana modrzewiowymi belkami i deskami. Pora zajrzeć do wnętrza pałacu. Naciskamy starą, zabytkową klamkę i drzwi ustępują.



Sercem pałacu jest trójkondygnacyjna sala główna. Przez całą jej wysokość przechodzi centralny filar, który jest jednocześnie przewodem kominowym dla wbudowanego w niego kominka. Filar ten, jak i całe wnętrze jest bogato ozdobiono autentycznymi trofeami łowieckimi (głowami jeleni i porożami), co nadaje wnętrzu niesamowity, nieco tajemniczy klimat.



Dookoła sali biegną krużganki i balkony prowadzące do prywatnych apartamentów.



Schodami możemy wejść na wyższe piętra budynku, by z bliższej odległości zobaczyć szczegóły wystroju sali głównej.












Książę Antoni był człowiekiem niezwykle wszechstronnym. Utalentowanym wiolonczelistą, kompozytorem (napisał m.in. muzykę do Fausta Goethego) oraz mecenasem sztuki. Wraz z żoną i dziećmi stworzył w Antoninie dom otwarty dla najwybitniejszych twórców kultury i nauki. Dzięki artystycznym pasjom właścicieli, Antonin tętnił życiem kulturalnym. Najważniejszym i najbardziej upamiętnionym gościem pałacu był bez wątpienia Fryderyk Chopin.

Młody kompozytor odwiedził Antonin dwukrotnie: jesienią 1827 oraz w 1829 roku. Zachwycony gościnnością i atmosferą miejsca, uczył gry na pianinie córki księcia (m.in. utalentowaną Wandę Radziwiłłównę) i wspólnie z Antonim muzykował. To właśnie pod wpływem pobytu w tych leśnych ostępach Chopin skomponował m.in. Introdukcję i Poloneza C-dur op. 3 na wiolonczelę i fortepian oraz Trio g-moll op. 8. Dziś te wizyty upamiętnia tablica na elewacji oraz pomnik artysty w parku otaczającym pałac.






Park przypałacowy jest integralną częścią całego romantycznego założenia. Karl Friedrich Schinkel nie tylko zaprojektował sam budynek, ale precyzyjnie wpisał go w otaczający krajobraz. Park ma powierzchnię ponad 13 hektarów i powstał poprzez łagodne przekształcenie pierwotnego, gęstego lasu dębowo-sosnowego. Urządzono go w modnym wówczas stylu angielskim, co oznacza, że unika się tu sztucznych, geometrycznych żywopłotów. Krajobraz ma wyglądać jak najbardziej naturalnie. Na zdjęciu fragment architektury ogrodowej nawiązującej do klasycznych kolumn jońskich.



Jeszcze jedno zdjęcie pokazujące wygląd pałacu od strony polany widokowej. Pierwotnie elewacja pałacu została pomalowana na kolor określany w historii architektury jako żółć cesarska (Kaisergelb). W praktyce jednak, ze względu na naturalne starzenie się modrzewiowych belek oraz użyte impregnaty, pałac zachwyca dziś głębokim, szlachetnym odcieniem cynamonowego brązu, który idealnie współgra z otaczającym go parkiem.



Na koniec jeszcze kilka ciekawostek związanych z tym pałacem. W czasie II wojny światowej pałac spotkał niecodzienny los. Ówczesny właściciel, Michał Radziwiłł, podarował go samemu Adolfowi Hitlerowi. Po zakończeniu wojny obiekt zaczął niszczeć i popadać w zapomnienie. Przełom przyniósł dopiero koniec lat 70-tych  XX wieku. Z inicjatywy wybitnego krytyka muzycznego i działacza kulturalnego, Jerzego Waldorffa, w latach 1975–1978 przeprowadzono gruntowną renowację pałacu.

Dziś Pałac Myśliwski w Antoninie żyje nowym życiem i jest w pełni dostępny dla turystów. W jego wnętrzach mieści się kameralny hotel oraz restauracja serwująca dania kuchni myśliwskiej i tradycyjnej. Pałac nie stracił też swojej muzycznej duszy. Co roku, jesienią, w tej samej trójkondygnacyjnej sali, w której grywał polski kompozytor, odbywa się  międzynarodowy festiwal „Chopin w barwach jesieni”.

Lokalizacja pałacu



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię o przedstawionym miejscu..

Obserwatorzy

Szukaj na tym blogu